Poparcie dla PiS - 37 proc. - najsłabsze od jesieni i to w badaniu bezpośrednim, twarzą w twarz z ankieterem. Platforma sporo zyskuje i wraca do gry. To może być tylko wahnięcie nastrojów po blamażu z ustawą o IPN i panicznych reakcjach obozu władzy. Ale może coś więcej, bo załamała się opowieść o niezłomnej partii wstającej z kolan w imieniu Narodu

Podając wyniki sondażu (za PAP) media nie zwracają uwagi na to, że badanie robione było metodą bezpośrednią (face to face), w domu respondentów, co zwykle zawyża notowania PiS i w ogóle partii rządzących z uwagi na „ostrożność” ankietowanych. Tym ciekawszy jest ten wynik.

Na kogo byś zagłosował/a? Sondaż Kantar Public, 16-21 lutego 2018

W porównaniu z poprzednim badaniem Kantar Public 12-17 stycznia 2018:

  • PiS straciło 5 pkt proc.
  • PO zyskała 6 pkt;
  • Pozostałe partie – bez zmian, nie licząc 1 pkt proc. utraconego przez Nowoczesną i 1 pkt więcej dla PSL.

Oznacza to jednak, że suma notowań potencjalnej opozycji antypisowskiej (PO + N + PSL + SLD), która przekroczyła próg wyborczy, wynosi dokładnie tyle, co poparcie dla PiS, czego nie było w sondażach od lata 2017. Inna rzecz, że ugrupowanie Kaczyńskiego miałaby więcej – niż opozycja – mandatów (premia dla dużych partii) i mogłoby dalej rządzić w koalicji z Kukiz’15.

Duży jest – aż 17 proc. – odsetek osób, które deklarują udział w wyborach, ale nie decydują się, na kogo głosować. Niezdecydowani byliby trzecią siłą w Sejmie, gdyby ordynacja dopuszczała taką możliwość (to by był ciekawy eksperyment ustrojowy…). Poważnie mówiąc, w kolejnym sondażu widać, że znaczna część wyborców nie ma swojej partii i czeka na nowe propozycje.

Badanie było prowadzone od 16 do 21 lutego, w czasie ostrej międzynarodowej awantury po podpisaniu przez prezydenta ustawy o IPN i jednoczesnym skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego (gdzie tu konsekwencja?), a także po fatalnej wypowiedzi premiera Morawieckiego 17 lutego o „żydowskich sprawcach”.

Do osób badanych – nawet odbiorców TVP – docierały sygnały o powszechnym oburzeniu świata, w tym USA, krytyka władzy pojawiła się nawet w mediach prawicowych, a odpowiedzi polityków PiS były chaotyczne i nerwowe. PiS utracił powab partii niezłomnej.

Gdzie PiS traci, a PO zyskuje

Jak powiedziała OKO.press szefowa Kantar Public Urszula Krassowska, w lutowym sondażu PiS mocno się trzyma wśród młodszych badanych, ale w porównaniu z poprzednimi badaniami traci w swoich matecznikach – wśród wyborców najstarszych oraz osób w wykształceniem zasadniczym i średnim. Interesujące, że mniejsze niż poprzednio poparcie zanotował też wśród badanych o poglądach centroprawicowych,

co może oznaczać, że „operacja Morawiecki” – która miała poszerzyć bazę PiS w klasie średniej – na razie wręcz się nie powiodła.

Premier miał pokazać bardziej umiarkowaną, pragmatyczną i europejską twarz PiS, tymczasem podjął nacjonalistyczny dyskurs, a w niektórych wypowiedziach wyraża wręcz fanatyczną żarliwość.

„Platforma wraca do łask swego tradycyjnego elektoratu – powiedziała OKO.press Krassowska – umocniła się wśród ludzi z wyższym wykształceniem i w większych miastach”.

Zmiana trendu? Może tylko wahanie?

„To pierwszy taki krach” – tytułuje „Fakt” informację o sondażu Kantar Public. „PO goni PiS” – ogłasza Wirtualna Polska. „PiS sporo traci, PO jeszcze więcej zyskuje” – podaje „Rzeczpospolita”. „PiS mocno oberwało” – mówi gazeta.pl.

Trudno jednak przesądzić, co oznacza wynik sondażu. To może być tylko wahanie notowań wywołane blamażem PiS w Europie, czy nawet w świecie. Sondaże pokazały już raz, po kompromitacji władzy z reelekcją Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej w marcu 2017, że wpadki międzynarodowe mają duży wpływ na poparcie dla partii.

Po brukselskim szczycie UE, wiosną 2017 łączne notowania PO i .N po raz ostatni wyraźnie przewyższały poparcie dla PiS. Co widać na poniższym zestawieniu wyników telefonicznych sondaży Kantar Millward Brown (uzupełnionych kilkoma badaniami siostrzanego Kantar Public). Jesienią PiS wspiął się jednak na poziom 40 proc. i więcej, a opozycja wyraźnie spadła. W badaniach bezpośrednich CBOS poparcie dla PiS sięgało w grudniu 41 proc., w styczniu 44 proc., w lutym 43 proc.

Poparcie dla PiS, PO i Nowoczesnej. Sondaże telefoniczne Kantar Millward Brown od wyborów 2015 roku

Na powyższym wykresie umieściliśmy także wynik Kantar Public z 16-21 lutego, choć – przypominamy! – inna była metoda badawcza (nie telefoniczna lecz bezpośrednia). Jak widać, trudno jeszcze mówić o zmianie trendu, choć wynik PiS jest relatywnie słaby, a PO relatywnie dobry. Tezie o wyraźnej zmianie przeczy też wynik wykonanego w tym samym czasie (19-20 lutego) telefonicznego sondażu Kantar Millward Brown, w którym badani opowiedzieli się przeciw ustawom a za edukacją i dyplomacją w polityce historycznej, ale poparcie dla PiS wyniosło 40 proc., a PO – 16 proc.

Analitycy giełdowi używają prostej techniki obserwacji trendów. Przyjmują, że naturalne są wahania notowań (spółek giełdowych albo partii politycznych) i zaznaczają na wykresach tzw. szczyty (gdy notowania osiągają wyższe wartości) i dołki (gdy spadają niżej). A następnie sprawdzają, jak zmienia się poziom kolejnych szczytów/dołków. Jeżeli ich poziom się nie zmienia, to trendu nie ma, są tylko wahania.

O zmianie trendu moglibyśmy mówić, gdyby PiS jeszcze stracił parę punktów, a następnie… nieco poprawił notowania. To by był „dołek”, na razie jest lekki zjazd, z którego Kaczyński może się odbić. Trudno jednak będzie wyjść z twarzą ze sporu o narrację o Holocauście, jaką PiS toczy z całym światem.

Sondaż Kantar Public, metodą bezpośrednią (CAPI), 16-21 lutego 2018 r. na reprezentatywnej próbie 1033 dorosłych mieszkańców Polski.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym