W zeszłym roku prorządowe Wiadomości TVP wymazały serduszko z kurtki posła PO. Wcześniej politycy PiS ostro krytykowali inicjatywę Owsiaka, choć jeszcze kilka lat temu chwalili się, że ich dzieci są wolontariuszami. Tym razem czepiają się tak, żeby nie było tego zanadto widać. Tylko Patryk Jaki Owsiaka się nie boi! I walczy z cywilizacją śmierci

Od niedzielnego (14 stycznia 2018) poranka posłowie rządzącej koalicji wyczyniali łamańce, żeby zdystansować się od Jurka Owsiaka, ale nie od wolontariuszy, których tysiące zbierały pieniądze w całej Polsce. Krytykować Orkiestrę wprost to polityczne ryzyko – akcja cieszy się ogromnym poparciem Polek i Polaków: a z zaufaniem 85 proc. WOŚP przebija Kościół i policję, nie mówiąc o partiach politycznych.
Z roku na rok Orkiestra zbiera też coraz więcej pieniędzy i łata dziury w polskich systemie ochrony zdrowia.

Wolontariusze – tak, Owsiak – nie

Co prawda, tweet premiera Mateusza Morawieckiego, którego zacytowała Polska Agencja Prasowa, okazał się fejkiem, ale już poparcie prezydenta było jak najbardziej prawdziwe. Kostium w kolorze fuksji i czarną jedwabną muchę smokingową przekazali na aukcję Orkiestry prezydent Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda, a prezydencki minister Krzysztof Łapiński wystąpił w programie Woronicza 17 w TVP Info z przypiętym serduszkiem WOŚP.

Jednoznacznie pozytywnie wypowiedział się też o Orkiestrze nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski, który w zeszłym tygodniu zastąpił Konstantego Radziwiłła. Minister, z zawodu kardiolog, podziękował wolontariuszom i zaznaczył, że zbierane pieniądze są przeznaczone dla dzieci:

W końcu to resort Szumowskiego zyskuje na działaniach Owsiaka. W ciągu 26 lat działalności Orkiestra zebrała 825 milionów na wsparcie polskiej ochrony zdrowia. Sfinansowano z tego m.in. 1160 inkubatorów.

Jednak to nie takie komentarze zrobiły furorę wśród posłów i posłanek PiS, lecz tweet byłej premier. Beata Szydło wyraża szacunek dla pomagających (czyli szerszej kategorii niż wolontariusze – mogą się tu zmieścić i organizatorzy, i wpłacający), ale jednocześnie stawia pewne warunki: pomoc musi być bezinteresowna, płynąca z serca, a przede wszystkim nie ma służyć „nierozumnej promocji tych, którzy je organizują”:

Media przychylne PiS odczytały te słowa jako krytykę  TVN, który w  relacjonował 26. Finał WOŚP. Beata Szydło mogła też mieć na myśli polityków opozycji, którzy aktywnie włączyli się w zbiórki, a nawet samego Owsiaka. Tweet miał ponad tysiąc udostępnień, podali go m.in. poseł Stanisław Pięta i posłanka Krystyna Pawłowicz, oboje wcześniej nie przebierali w słowach krytykując WOŚP.

Jaki nie da, bo Owsiak promuje politykę śmierci

A jednak znaleźli się i tacy, którzy zaatakowali Owsiaka i jego akcję bez uciekania do języka ezopowego. Tak jak Patryk Jaki. W programie „Kawa na ławę” w TVN24 wiceminister sprawiedliwości zarzucił Orkiestrze, która zbiera pieniądze na rzecz ratowania zdrowia i życia dzieci, że „promuje politykę śmierci”, mówił:

„Pieniądze ze zbiórki idą też na organizację Woodstock, gdzie promuje się politykę śmierci, między innymi aborcję dzieci chorych na Downa. (…) Przypomnę też, że Owsiak został zmuszany przez blogera, żeby przyznał do swoich wydatków, bo on przedstawiał, co chciał. Ja dam Caritasowi, nie na WOŚP”.

Wiceminister sprawiedliwości nie wyjaśnił, na czym polega podżeganie przez Owsiaka do mordowania, ale po prostu posłużył się jedną z antyowsiakowych narracji rozpowszechnianych także z ambony (pewien ksiądz kazał, że Owsiak „doi ludzi na aborcję i eutanazję”). Jak to ma w zwyczaju, Jaki odwołał się do własnego doświadczenia – jest ojcem dziecka z zespołem Downa – którego używa jako szantażu moralnego. Zażądał, by Owsiak – który życzliwie mówił o Czarnym Marszu – odczepił się od jego dziecka. Owsiak odpowiedział w charakterystyczny sposób: „Chłopie wyluzuj, gramy też dla Twojego dziecka”.

Zarzucił też Orkiestrze niejawność finansów, promowanie „jednej wizji politycznej”.

Orkiestra wydała oświadczenie w sprawie słów wiceministra, określa je jako niesprawiedliwe i niedopuszczalne.

„Panie Ministrze Patryku Jaki,

Pańskie słowa wypowiedziane w czasie dzisiejszego programu na antenie TVN24, skierowane w stronę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, były krzywdzące, niesprawiedliwe i absolutnie niedopuszczalne. Uraził Pan setki tysięcy osób, która zaangażowały się w tegoroczny Finał, mający na celu pozyskanie środków na wyrównanie szans w leczeniu noworodków. Nikt nie zmusza Pana do tego, by wspierał Pan działania Orkiestry. Nikt Panu nie nakazuje wsparcia celu 26. Finału.

Nie ma Pan jednak prawa krzywdzić tych, którzy poświęcają swój czas i energię, by pomóc potrzebującym.

Jako Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będziemy się domagali, by przeprosił Pan za swoje słowa. One nigdy nie powinny paść z ust człowieka, który reprezentuje ważny państwowy urząd mający w nazwie słowo „sprawiedliwość”. To, co Pan zrobił, nie ma ze sprawiedliwością nic wspólnego.

Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”

83 sekundy dla Orkiestry

W tym roku TVP w głównym wydaniu „Wiadomości” pokazała finał Wielkiej Orkiestry. Przy okazji wspomniała o akcjach charytatywnych Kościoła i telewizji. W ubiegłym roku było inaczej – telewizja publiczna Orkiestrę zignorowała. I nie zauważała jej bardzo aktywnie: ocenzurowała serduszko – symbol Orkiestry. Usunęła je z kurtki posła Platformy Obywatelskiej Arkadiusza Myrchy.

„Inicjatywie Jerzego Owsiaka poświęcono 14 sekund. «Wiadomości» nie pokazały żadnego obrazu z akcji. Samego Owsiaka też nie.

Kaczyński pojawił się łącznie sześć razy (raz w zapowiedzi i pięć razy w trzech materiałach), łącznie „dostał” 83 sekundy czasu antenowego, czyli niemal sześć razy więcej niż WOŚP” – pisaliśmy przed rokiem. Zwracaliśmy uwagę, że telewizja mogła naruszyć art. 21 ust. 2 pkt. 2 ustawy o radiofonii i telewizji, bo pominięcie największej akcji charytatywnej na świecie narusza obowiązek „rzetelnego ukazywania różnorodności wydarzeń”.

Kaczyński i Kempa chwalili Orkiestrę

Portal NaTemat.pl przypomniał w zeszłym roku, że politycy Prawa i Sprawiedliwości jeszcze kilka lat temu wspierali Wielką Orkiestrę. Inicjatywę Owsiaka uznali za wroga dopiero niedawno.

Wielu polityków PiS – m.in. Adam Hoffman, Mariusz Kamiński – opowiadało, jak wspierają Orkiestrę. W lipcu 2010 roku Jarosław Kaczyński przekazał nawet na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na rzecz powodzian album o polskiej przyrodzie z podpisami „świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego”.

W 2008 roku Beata Kempa mówiła w wywiadzie dla Polskiego Radia: „Wielki, wielki ukłon w stronę pana Jurka Owsiaka… Dopóki będzie chory system, będziemy musieli wszyscy, wszyscy go wspierać”. I chwaliła się, że jej syn po raz pierwszy zbierał datki.
W 2013 roku nadal mówiła: „Powinniśmy to popierać i fajnie, że młodzi ludzie to robią, bo zawsze to gdzieś w ich sercach i umysłach pozostanie. Zawsze jeśli taki młody, zmarznięty człowiek poprosi o datek, to choćby to była dziesiąta czy dwunasta puszka, zawsze wrzucam”.

W tym roku Beata Kempa nie wypowiedziała się na temat Orkiestry. Jest właśnie w Jordanii, gdzie spotkała się z przedstawicielami UNICEF.

Żadnego tweeta atakującego Orkiestrę nie napisała w tym roku Krystyna Pawłowicz, tylko podała dalej wspomniane słowa Beaty Szydło. W 2014 roku Pawłowicz apelowała, żeby nie wspierać Orkiestry: „Ja nigdy nie dałam i nie dam choćby grosza na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Choćby dlatego, że jest to środowisko, które brutalnie zwalcza Kościół, chamsko i wulgarnie odnosi się do ludzi, którzy próbują ewangelizować na Przystanku Woodstock. (…)
Na Woodstocku dochodzi do szczucia na Kościół. Ci ludzie prezentują wartości satanistyczne – przecież telewizja czasem pokazuje, co się w tym tłumie dzieje.

Ja, jako katoliczka gorąco wzywam przy tej okazji katolików, aby nie wspierali tego, aby nie dawali pieniędzy,

które dla wolontariuszy i sympatyków kończą się antychrześcijańskim i lewackim praniem mózgu. Oni są wykorzystywani jako gwardia antykatolicka”.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to największa ogólnopolska akcja charytatywna. Setki tysięcy wolontariuszy zbierają w całej Polsce pieniądze do puszek z czerwonym serduszkiem. Orkiestra zbiera fundusze na wsparcie systemu ochrony zdrowia – przede wszystkim na sprzęt medyczny i programy leczenia dla dzieci. W zeszłym roku zbiórka przeznaczona była na szpitale ogólnopediatryczne i medyczną pomoc seniorom (w Polsce jest dramatycznie mało oddziałów geriatrycznych). Tym razem Orkiestra gra na rzecz szpitali położniczych.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym