Prawa autorskie: Agnieszka Sadowska / Agencja GazetaAgnieszka Sadowska /...
12 sierpnia 2021

PiS przepchnął Lex Izera. To furtka do dewastacji polskich lasów na potrzeby biznesu

Nie tylko lex TVN. Wczoraj posłowie PiS i Solidarnej Polski - ze wsparciem posłów Porozumienia Jarosława Gowina - przyjęli specustawę pozwalającą oddawać lasy państwowe pod inwestycje. Co to oznacza?

Według projektu specustawy o „szczególnych rozwiązaniach związanych ze specjalnym przeznaczeniem gruntów leśnych”, nieruchomości należące do Lasów Państwowych będzie można zamieniać na inne grunty i nieruchomości.

Wczoraj posłowie PiS odrzucili uchwałę Senatu odrzucającą specustawę. Stało się to niedługo po tym, jak marszałek Elżbieta Witek dokonała nielegalnej reasumpcji przegranych przez PiS głosowań.

Odrzucenie poparli posłowie PiS i Solidarnej Polski, Kukiz'15 (z wyjątkiem Stanisława Tyszki) oraz większość posłów Porozumienia Jarosława Gowina (on sam wstrzymał się od głosu). Przeciw byli posłowie KO, Lewicy, PL250, PSL, Konfederacji i koła poselskiego Polskie Sprawy.

"Protestowali ludzie, prawnicy wyliczali buble, organizacje przyrodnicze wyliczały straty, ale najwyraźniej dla rządzących interesy kilku przedsiębiorstw są ważniejsze od polskich lasów i polskiej przyrody" – komentują organizacje Greenpeace, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Fundacją Frank Bold, które od początku sprzeciwiają się specustawie.

O co chodzi w ustawie?

Ustawa już dostała swoją nazwę - "Lex Izera", która nawiązuje do jednego z projektów, jakie miałyby powstać na miejscu wyciętego lasu. Chodzi o pierwszą polską fabrykę samochodów elektrycznych Izera, która ma zająć 230 hektarów terenu w Jaworznie. Ale na specustawie mają skorzystać też inwestorzy ze Stalowej Woli, gdzie powstanie Strategiczny Park Inwestycyjny.

Specustawa jest bardzo podobna do proponowanej wcześniej noweli ustawy o lasach. Według niej tereny należące do Lasów Państwowych można by było zamieniać na inne grunty i nieruchomości. Ten pomysł jednak przepadł, ale powrócił w nieco zmienionej formie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska tym razem określa, o które dokładnie działki chodzi. Na razie więc przepisy miałyby dotyczyć wyłącznie Jaworzna i Stalowej Woli. Resort ma też pomysły na to, co by mogło powstawać na przejętych od LP gruntach. Mają być to inicjatywy:

  • związane ze wspieraniem rozwoju i wdrażaniem projektów dotyczących energii, elektromobilności lub transportu, służących upowszechnianiu nowych technologii oraz poprawie jakości powietrza albo
  • strategicznej produkcji dla obronności państwa, wysokich technologii elektronicznych i procesorów, elektromobilności, innowacyjnej technologii wodorowej, lotnictwa, motoryzacji oraz przemysłu tworzyw sztucznych.

Druga wersja specustawy została przegłosowana w Sejmie 23 lipca 2021. Za uchwaleniem ustawy głosowało 241, przeciw było 202, 6 wstrzymało się od głosu. Dzień przed głosowaniem w Senacie została odrzucona przez Senacką Komisję Nadzwyczajną ds. Klimatu.

6 sierpnia Senat podjął w uchwałę ws. odrzucenia specustawy — "za" głosowało 52 senatów, przeciw było 43 senatorów, a 3 wstrzymało się od głosu. Wcześniej projekt negatywnie zaopiniowała komisja nadzwyczajna do spraw klimatu.

Do głosowania przeciwko ustawie namawiała parlamentarzystów Koalicja Klimatyczna. "W ocenie Koalicji Klimatycznej, ustawa całkowicie ignoruje postępujący kryzys klimatyczny i będzie się przyczyniać do jego pogłębienia. Dewastacja terenów leśnych na tak ogromnym obszarze spowoduje znaczną utratę zdolności pochłaniania i magazynowania węgla przez polskie lasy" - czytamy w ich oświadczeniu.

"Naukowcy i naukowczynie z Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian klimatu (IPCC) podnoszą czerwony alarm dla ludzkości i wzywają do podjęcia natychmiastowych i radykalnych działań na rzecz przeciwdziałania kryzysowi klimatycznemu. Naszym celem powinna być ochrona klimatu, inaczej czeka nas zagłada. Tymczasem na komisji sejmowej strona społeczna nie dostaje głosu, a po etapie prac senackich #LexIzera jest przyjmowana bez dyskusji. Będzie można ciąć lasy pod fabryki. To skandal i kolejna zbrodnia na otaczającym nas środowisku" – mówi po sejmowym głosowaniu Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.

"Tracimy nie tylko las, tracimy również kilkaset milionów złotych, które powinny dofinansować ochronę przyrody w ramach Funduszu Leśnego. Inwestor, na którego korzyść dokonuje się zamiana gruntu, będzie zwolniony z opłaty za wyłączenie lasu z produkcji i odszkodowania za przedwczesny wyrąb drzewostanu. Również koszty usunięcia drzew i uporządkowania tak ogromnego terenu poniosą za niego Lasy Państwowe. Szacujemy, że ten prezent dla inwestorów może kosztować Skarb Państwa niemal pół miliarda zł. To ponad dwukrotnie więcej niż roczny koszt funkcjonowania parków narodowych w Polsce! – komentuje Bartosz Kwiatkowski z Fundacji Frank Bold.

W zaciszu gabinetów

Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot nazywa specustawę drogą do prywatyzacji lasów. "Kosztem środowiska naturalnego na terenie wyciętych lasów będzie można tworzyć lotniska, spalarnie odpadów czy zakłady produkujące barwniki lub butelki PET" - zaznacza i dodaje: "To absurd i jawna sprzeczność z celami Europejskiego Zielonego Ładu".

Specustawa, mówi Ślusarczyk, powstała w zaciszu politycznych gabinetów bez żadnej konsultacji ze społeczeństwem. "Jej procedowanie w Sejmie było pokazem lekceważenia strony społecznej. Nie można akceptować takich standardów legislacyjnych" – podsumowuje.

Odrzucenie przez Sejm uchwały Senatu oznacza, że specustawa czeka już tylko na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Udostępnij:

Bartosz Kocejko

Redaktor OKO.press. Kieruje działem społeczno-ekonomicznym. Czasem pisze: o pracy, podatkach i polityce społecznej.

Katarzyna Kojzar

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim tematami dotyczącymi ochrony środowiska, praw zwierząt, zmiany klimatu i energetyki.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne