Prawa autorskie: Marcin Stepien / Agencja GazetaMarcin Stepien / Agencja Gazeta
29 czerwca 2020

PKW: Duda jednak 43,7 proc., więcej niż w exit poll. Jego wyborcy ukrywali się przed ankieterami

Szliśmy spać przekonani, że - jak podał Ipsos w exit poll - Dudę poparło 41,8 proc. wyborców, ale wynik wg PKW wynosi 43,7 proc., prawie 2 pkt więcej. Odmówiło ankieterom 11,13 proc. wyborców. Zwolennicy Dudy skuteczniej ukrywali swe poglądy niż przewidywał Ipsos

Podanie przez PKW danych z 99,8 proc. komisji zmieniło 29 czerwca rano polityczne nastroje w porównaniu z wieczorem 28 czerwca, gdy znaliśmy tylko wyniki pierwszego sondażu Ipsos w I turze wyborów prezydenckich.

Poranek okazał się weselszy dla Dudy (zyskał 1,9 pkt proc.) i Hołowni (plus 0,6 pkt), gorszy dla Trzaskowskiego, którego wynik się nie zmienił, ale strata do Dudy wzrosła (z 11,4 pkt proc. do 13,4 pkt), nieprzyjemny dla Bosaka (minus 0,6 proc.) i Biedronia, który spadł na ostatnie miejsce tracąc jedną czwartą swego i tak mizernego poparcia. Przyczynę takiego falowania nastrojów widać na wykresie:

Wykres pokazuje różnice między:

  • sondażem exit poll (z godz. 21:00) opartym w całości na ok. 50 tys. ankiet wypełnianych przez wychodzących z 500 wylosowanych przez Ipsos lokali wyborczych,
  • sondażem late poll (podanym nad ranem), w którym w 90 proc. komisji dane z ankiet zastąpiły wyniki opublikowane już przez komisje obwodowe,
  • oficjalnymi wynikami podanymi przez PKW na podstawie danych z 99,8 proc. komisji.

Zapewne ostateczne wyniki PKW będą bardzo zbliżone do powyższych, choć wynik Dudy może być jeszcze minimalnie niższy, bo brakujące głosy pochodzą zapewne z największych miast.

Ipsos: błąd wynosił 2 pkt proc. Uprzedzaliśmy o tym wszystkich

Dyr. Paweł Predko odpowiedzialny w Ipsos za sondaż w dniu wyborów podkreśla, że wszystkie prognozy wyników kandydatów podane o 21:00 w porównaniu z wynikami PKW mieszczą się w granicach błędu statystycznego. "Zawsze podkreślamy, także w wywiadzie dla OKO.press, że błąd wynosi 2 pkt proc."

We wspomnianym wywiadzie rozmawialiśmy z dyr. Predko o odmowach, które stanowią największy problem w opracowaniu prognoz na podstawie deklaracji wyborców ankietowanych przed lokalami wyborczymi.

W eurowyborach w maju 2019 exit poll zaniżył poparcie aż PiS o 3 pkt proc. O 21:00 zobaczyliśmy na ekranie wynik 42,4 proc., ostatecznie okazało się, że na partię Kaczyńskiego głosowało 45,38 proc. Z poparciem dla KO Ipsos trafił niemal idealnie: podał 39,1 proc, było 38,47 proc.

Dyr. Predko tłumaczył OKO.press: "W majowych eurowyborach odmów było około 13 proc., trochę więcej niż przewidywaliśmy. Zauważyliśmy w ciągu dnia, że charakterystyka osób, które odmawiają odpowiada profilowi wyborców PiS.

Zastosowaliśmy model szacowania odmów, ale okazał się on niewystarczający".

Zastosowane korekty i analiza na bieżąco odmów sprawiła, że

w wyborach do Sejmu w październiku 2019 Ipsos trafił z rzadko spotykaną dokładnością. Według exit poll PiS zdobył 43,6 proc. głosów, a KO 27,4 proc. Ostateczne wyniki były po prostu identyczne: 43,59 proc. i 27,40 proc.

Wyborcy Dudy skutecznie się ukrywali

W opublikowanym w wyborczą niedzielę wywiadzie pytaliśmy dyr. Predko, czy skoro PiS był niedoszacowany, to kandydat popierany przez ten obóz też może być niedoszacowany, bo znowu pojawią się na dużą skalę odmowy wyborców Dudy. Odpowiedział:

"Może tak być, ale tego nie wiem przed badaniem. Jest to jedno z głównych zadań podczas dnia wyborów polegające na gruntownej analizie poziomu i profilu odmów odpowiedzi" .

Jak podaje Predko, odsetek odmów w sondażu 28 czerwca wyniósł 11,13 procent, czyli więcej niż w wyborach Duda - Komorowski.

Wygląda na to, że znowu głównie wyborcy Andrzeja Dudy nie chcieli wypełnić ankiety Ipsos. Badacze starali się korygować ten czynnik, ale nie do końca się udało: wynik Dudy z exit poll (41,8 proc.) jest niższy o 1,9 pkt proc. niż niemal ostateczny wynik wg PKW (43,7 proc.).

"Różnica jest mniejsza niż błąd pomiaru, o którym uprzedzałem. Jak na warunki epidemii, która zmieniła zachowania wyborców i zakłóciła także pracę ankieterów, i jak na wysoką frekwencję, uważam, że spisaliśmy się dobrze. W każdym razie my jesteśmy zadowoleni. I szykujemy się już do II tury" - mówi Predko.

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne