0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: fot. Wojciech Kośćfot. Wojciech Kość

Formalna nazwa dokumentu to „Plan Zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa Puszcza Białowieska”. Podpisany dziś przez ministrę klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę plan wyznacza kierunki ochrony puszczy na najbliższe 25 lat. Zostanie formalnie przyjęty na sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w południowokoreańskim Busan w przyszłym miesiącu.

Wiceminister klimatu i środowiska oraz główny konserwator przyrody Mikołaj Dorożała ma nadzieję, że zapewni konsekwentną ochronę jednego z najcenniejszych polskich lasów. I to mimo tego, że plan zarządzania – który jest wymogiem UNESCO – nie jest tak silnym narzędziem ochrony jak park narodowy, o którego rozszerzenie na obszar całej puszczy trwa wieloletni spór, ani nawet rezerwaty.

– To jest obiekt z listy światowego dziedzictwa UNESCO. Myślę, że żaden rząd czy samorząd nie może sobie pozwolić na to, żeby Puszczę Białowieską z tej listy skreślono. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co by to oznaczało dla wizerunku Polski w świecie – mówi OKO.press Dorożała.

Jeżeli jednak rządząca koalicja po wyborach w przyszłym roku straci władzę na rzecz PiS i skrajnej prawicy, Puszcza Białowieska ponownie – mimo przyjęcia planu zarządzania – może stać się polem walki o interesy leśników. Tak było w 2017 roku, gdy pod pretekstem walki z kornikiem puszczańskie nadleśnictwa dokonały masowych wycinek. Zatrzymały je dopiero protesty oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE.

Eksperci mówili wówczas, że gradacja kornika jest elementem naturalnego cyklu życia puszczy, a walka z nim jest bezcelowa, a nawet szkodliwa. Druga strona odpowiadała, że to właśnie brak reakcji na kornika oznacza niszczenie puszczy.

Przeczytaj także:

Plan wysokoprocentowy

Tego typu ingerencje mają być od teraz znacznie utrudnione. Plan dotyczy polskiej części transgranicznego obiektu „Białowieża Forest” i określa zasady jego ochrony do 2051 roku.

Za najważniejszy zapis dokumentu minister Dorożała uważa założenie, że prawie cała powierzchnia Puszczy Białowieskiej – 96 proc. – będzie wolna od gospodarki leśnej i polowań.

– Wcześniej odsetek ten wynosił tylko 37 proc.! – zżyma się minister, zapytany o krytykę pozostawienia 4 proc. powierzchni z dopuszczoną ingerencją, np. w postaci przebudowy drzewostanu. Według krytyków może to okazać się wygodną furtką do stopniowego zwiększania skali wycinek po ewentualnej zmianie władzy.

– Naukowcy wskazywali, że są to często powojenne nasadzenia sosny na niewłaściwym siedlisku i najlepiej jest je szybko przebudować – dodaje wiceminister.

Puszcza Białowieska to przyrodniczy skarb, siedlisko tysięcy gatunków, w tym ponad

  • 12 tys. bezkręgowców,
  • 250 gatunków ptaków,
  • 59 gatunków ssaków,
  • 13 gatunków płazów
  • i 7 gatunków gadów.

Działania zawarte w planie mają przede wszystkim zachować ten złożony ekosystem dla przyszłych pokoleń, tak, aby mogły zobaczyć go w możliwie niezmienionej i pierwotnej formie.

W obliczu przyspieszających, niekorzystnych dla przyrody zmian klimatu oraz wynikających z nich bezpośrednich zagrożeń dla lokalnych ekosystemów ochrona procesów naturalnych i wyjątkowej różnorodności biologicznej nabiera szczególnego znaczenia.

Podstawą planu zarządzania jest Konwencja w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego, przyjęta w Paryżu w 1972 roku i ratyfikowana przez Polskę cztery lata później. Jako państwo-strona konwencji Polska jest zobowiązana do „zapewnienia identyfikacji, ochrony, konserwacji, rewaloryzacji i przekazania przyszłym pokoleniom dziedzictwa kulturowego i naturalnego”.

Sposoby spełnienia tego obowiązku określono w tzw. wytycznych operacyjnych. Zgodnie z nimi ochrona i zarządzanie dobrami światowego dziedzictwa powinny zagwarantować, że

ich „wyjątkowa uniwersalna wartość, w tym integralność z momentu wpisu, jest utrzymywana lub wzbogacana w czasie”.

Aktualnie obowiązujące strefowanie Puszczy Białowieskiej jako obiektu UNESCO zakłada jej podział na cztery strefy. Strefy 1, 2 i 3 są w praktyce wolne od ingerencji człowieka. W strefie 4 dopuszcza się ingerencje, w tym prowadzenie gospodarki leśnej, choć nadal w ograniczonym zakresie.

Geopolityka dzieli puszczę

UNESCO od dawna domagało się przyjęcia planu. W niedawnej ocenie stanu zachowania Puszczy Białowieskiej eksperci organizacji ocenili go jako „krytyczny”. Wskazywali m.in. na barierę wzdłuż granicy z Białorusią, która podzieliła ona dawną polsko-białoruską Puszczę na dwa izolowane fragmenty. Zaburza to naturalne procesy (np. migracji większych zwierząt) i zagraża długoterminowej integralności całego kompleksu leśnego.

Poza wyzwaniami wynikającymi z geopolityki podstawowym zagrożeniem dla Puszczy Białowieskiej jest zmiana klimatu. Rosnąca temperatura sprzyja mało śnieżnym lub wręcz bezśnieżnym zimom i zmienia rozkład opadów. W efekcie liczne cenne puszczańskie mokradła i rzeki zaczynają wysychać.

Plan ma odpowiadać także na wyzwania związane z adaptacją do zmian klimatu i ograniczeniem ich wpływu, m.in. poprzez zwiększenie działań na rzecz retencji – choćby przez zasypywanie rowów.

Przypomnijmy, że w optyce UNESCO Puszcza Białowieska to znacznie większy obszar niż Białowieski Park Narodowy, liczący ok. 10 tys. ha. Po polskiej stronie Obiekt Światowego Dziedzictwa Białowieża Forest obejmuje obszar o powierzchni prawie 60 tys. ha, natomiast całość po obu stronach granicy to już prawie 142 tys. ha. Polska część obiektu objęta ochroną UNESCO została powiększona do obecnych rozmiarów dopiero w 2014 roku.

Od 2020 roku – a szczególnie w następstwie kryzysu migracyjnego rok później – Polska praktycznie zaprzestała jakiejkolwiek transgranicznej współpracy z Białorusią w sprawach zarządzania Puszczą, przyznaje Dorożała.

– Stało się tak nie z winy naszego kraju. Mamy taką sytuację na granicy, jaką mamy, i UNESCO rozumie naszą perspektywę: że jest to wschodnia granica Unii Europejskiej i wschodnia granica NATO. Jako Ministerstwo Klimatu i Środowiska w sprawie granicy musimy współpracować z MSWiA, MON i MSZ, i staramy się uświadamiać, jak istotna jest w tym kontekście ochrona przyrody. Także ze względu na Tarczę Wschód, w ramach której Puszcza Białowieska może funkcjonować jako element przyrodniczy sprzyjający także obronności – mówi Dorożała.

Obszar Puszczy Białowieskiej poza parkiem narodowym objęty jest też mozaiką innych form ochrony przyrody, przede wszystkim rezerwatami oraz siecią Natura 2000.

Plan zarządzania zakłada ochronę zintegrowaną z innymi formami ochrony przyrody na terenie puszczy, wdraża też wcześniejsze rekomendacje UNESCO i Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Zachowane mają zostać dotychczasowe zasady dostępu do Puszczy, a potrzeby rozwojowe lokalnych społeczności i regionu – uwzględnione.

W kontekście rozwoju regionu toczył się niedawno spór o remont drogi wojewódzkiej nr 687 z Narewki do Hajnówki, gdzie organizacje ekologiczne wytknęły drogowcom i podlaskiej RDOŚ lekceważenie przepisów ochrony przyrody.

Wokół niemal każdego z kluczowych aspektów planu toczyła się i wciąż toczy zażarta debata ekspercka i polityczna. Jej wymiar wykracza daleko poza granice Polski. Z reguły wiąże się też z zainteresowaniem Komisji Europejskiej (ze względu na konieczność stosowania unijnych dyrektyw ochrony przyrody) oraz oczywiście UNESCO.

Mimo długich konsultacji głównie po stronie opozycyjnej prawicy podnoszą się głosy, że plan zagraża gospodarce regionu. Pozostawienie puszczy procesom naturalnym ma być sprzeczne z setkami lat tradycji leśnictwa na tym terenie, a nagromadzenie martwego drewna w puszczy to marnotrawstwo cennego surowca i przeszkoda (sic) dla żyjących tam dużych zwierząt.

Koniec polowań?

Minister Dorożała twierdzi, że turystyczna atrakcyjność Puszczy Białowieskiej, w połączeniu z systemem subwencji ekologicznych dla gmin, na których terenie znajdują się formy ochrony przyrody, będzie długofalowo ważniejsza dla gospodarki regionu.

– Mamy cały system subwencji ekologicznej, który ten rząd przyjął obok procesu ustanawiania planu UNESCO dla Białowieży. Samorządy Puszczy Białowieskiej w tym roku otrzymają ponad 20 milionów złotych z tytułu istnienia parku narodowego, rezerwatów przyrody i obszarów Natura 2000 na ich terenie – mówi Dorożała.

Minister podkreśla też, że plan zarządzania oznacza koniec polowań w Puszczy Białowieskiej.

– Nie będzie polowań na terenie Puszczy Białowieskiej, z wyjątkiem oczywiście jakichś procesów dotyczących gatunków inwazyjnych. Musi się to odbywać w ramach aktywnej gospodarki czy aktywnej ochrony środowiska, ale generalnie wyłączamy kwestię polowań z terenu Puszczy Białowieskiej – mówi Dorożała.

Puszcza Białowieska jest jednym z 1248 obiektów znajdujących się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zaledwie 235 z nich to dobra przyrodnicze.

W 2014 roku Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO przyjął propozycję wpisania całej Puszczy Białowieskiej na Listę Światowego Dziedzictwa. Od tego czasu Polska była zobowiązana do przygotowania Planu Zarządzania dla Obiektu.

W 2027 roku planowana jest misja UNESCO do Puszczy Białowieskiej, która oceni postępy we wdrażaniu planu.

– Przyjęcie i podpisanie planu to kluczowy krok w realizacji wieloletnich zobowiązań Polski wobec UNESCO. To także istotny etap w budowaniu nowoczesnego systemu ochrony Puszczy, opartego na wiedzy eksperckiej, dialogu społecznym i współpracy międzynarodowej – powiedziała ministra Paulina Hennig-Kloska podczas uroczystości podpisania dokumentu.

Wojciech Kość

W OKO.press pisze głównie o kryzysie klimatycznym i ochronie środowiska. Publikuje także relacje z Polski w mediach anglojęzycznych: Politico Europe, IntelliNews, czy Notes from Poland. Twitter: https://twitter.com/WojciechKosc

Komentarze