18 maja Parlament Europejski przegłosował rezolucję, w której upomina kraje UE w sprawie uchodźców. Europosłowie domagają się wypełnienia zobowiązań wobec wspólnoty i przyjęcia uchodźców koczujących w Grecji i we Włoszech. Polska lewica była za, polska prawica przeciw. A Platforma się podzieliła. Zapytaliśmy, dlaczego

Europarlament wezwał „państwa członkowskie do wypełnienia zobowiązań wynikających z decyzji Rady i do systematycznej relokacji z Grecji i Włoch osób ubiegających się o azyl”. A także:

„Z zadowoleniem przyjmuje zapowiedź Komisji w dziesiątym sprawozdaniu w sprawie relokacji i przesiedleń z dnia 2 marca 2017 r., że nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy traktatów, jeśli państwa członkowskie nie zwiększą wkrótce skali relokacji;

Dwa dni przed głosowaniem nad rezolucją Komisja Europejska opublikowała kolejny, dwunasty już komunikat, w którym przypomina, że Węgry, Polska i Austria jako jedyne w UE nie przyjęły ani jednego uchodźcy. Jeżeli nie zaczną brać udziału w unijnej relokacji, to już w czerwcu Komisja Europejska zdecyduje o wszczęciu „postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego”.



Rezolucja PE przeszła zdecydowaną większością głosów – prawie 398 osób głosowało za jej przyjęciem. W tym europosłowie SLD (Lidia Geringer de Oedenberg, Janusz Zemke i Bogusław Liberadzki) i troje europosłów PO: Michał Boni, Róża Thun, Jarosław Wałęsa.

133 posłów PE zagłosowało przeciw, w tym wszyscy europosłowie PiS i Nowej Prawicy (Korwin-Mikke).

39 europosłów wstrzymało się od głosu, w tym wszyscy głosujący europosłowie PSL oraz większość PO: Danuta Jazłowiecka, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Barbara Kudrycka, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Julia Pitera, Marek Plura, Dariusz Rosati, Adam Szejnfeld, Bogdan Zdrojewski, Tadeusz Zwiefka.

Zapytaliśmy troje europosłów z PO, dlaczego wstrzymali się od głosu (Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Dariusz Rosati) lub dlaczego zagłosowali za (Róża Thun).

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz: „Wstrzymałam się od głosu, bo chociaż, co do zasady, uważam tę rezolucję za słuszną – państwa powinny wykonać dobrowolne zobowiązania o przyjęciu uchodźców – to zawiera dwa zapisy niekorzystne dla Polski. Jeden mówi, że liczba relokowanych ma się zwiększyć. Drugi mówi o sankcjach i karach finansowych za niewywiązanie się z umów. Polska nie przyjęła dotąd nikogo z tej puli, wiec kary dotknęłyby nasz kraj. Dlatego, choć popieram większość postulatów rezolucji, wstrzymałam się od głosu”.

Te same powody, dwa zapisy w rezolucji, podaje OKO.press Dariusz Rosati.

O to samo zapytaliśmy Różę Thun, która zagłosowała za rezolucją:

„Zagłosowałam za, bo tych ludzi trzeba po prostu przyjąć. Nie wiem jak to inaczej, dobitniej powiedzieć. Ta rezolucja jest takim upomnieniem, żeby kraje członkowskie wywiązały się wreszcie ze swoich zobowiązań i przyjęły uchodźców. Żeby ci ludzie uciekający przed wojną wreszcie mogli osiąść w nowym bezpiecznym miejscu  i zacząć nowe życie, pracę. Polski rząd wciąż się uchyla od tej odpowiedzialności. A w Polsce jest dużo ludzi, którzy chcieliby przyjąć uchodźców i my tych ludzi reprezentujemy. Może chociaż trochę ratujemy wizerunek Polski, mówiąc nieskromnie.

W tej chwili z tym nie wiąże się niebezpieczeństwo, ludzie przebywający w obozach w Grecji i we Włoszech zostali sprawdzenie dziesięć razy. Musimy być solidarni z innymi krajami UE, także dlatego, że jeżeli nam w przyszłości będzie grozić duży napływ uchodźców (np. pogorszy się sytuacja za wschodnią granicą), to wtedy my będziemy mogli liczyć na naszych europejskich partnerów”.

Zapytaliśmy też europosłankę, co sądzi o najbardziej kontrowersyjnym punkcie 5 rezolucji, w którym mowa o sankcjach za niewypełnienie zobowiązań. „Europarlament nie nakłada kar, bo oczywiście nie ma takiej możliwości. W rezolucji „wyrażono zadowolenie”, że Komisja chce przyspieszenia procesu i przypomina państwom UE o ich wcześniejszych zobowiązaniach jeszcze z 2015 r. Komisja zapowiada kary tylko i wyłącznie, jeśli państwa nie zaczną choć w minimalnym stopniu wywiązywać się ze swoich zobowiązań. Z mojego punktu widzenia ta rezolucja i tak była bardzo łagodna”.



Tekst rezolucji, którą przyjął w czwartek 18 maja Parlament Europejski:

„1.  przyznaje, że poczyniono pewne postępy, ale wyraża rozczarowanie z powodu niewypełnionych przez państwa członkowskie zobowiązań do solidarności i podziału odpowiedzialności;

2.  z zadowoleniem przyjmuje utworzenie przez Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu automatycznego systemu dopasowywania preferencji; wzywa państwa członkowskie do powstrzymania się od podejmowania arbitralnych decyzji dotyczących przyjęcia wniosku o relokację; wzywa państwa członkowskie, by za podstawę odrzucenia przyjmowały wyłącznie konkretne powody określone w decyzjach Rady w sprawie relokacji;

3.  wzywa państwa członkowskie do wypełnienia zobowiązań wynikających z decyzji Rady i do systematycznej relokacji z Grecji i Włoch osób ubiegających się o azyl, w tym osób przybyłych po dniu 20 marca 2016 r., aż wszystkie kwalifikujące się osoby zostaną skutecznie i sprawnie relokowane w ramach czasowych przewidzianych w decyzjach Rady; wzywa państwa członkowskie, aby zadeklarowały stałą miesięczną liczbę relokacji i przeprowadzały je;

4.  wzywa państwa członkowskie, aby priorytetowo traktowały relokację małoletnich bez opieki i innych osób wymagających szczególnej troski;

5.  z zadowoleniem przyjmuje zapowiedź Komisji w dziesiątym sprawozdaniu w sprawie relokacji i przesiedleń z dnia 2 marca 2017 r., że nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy traktatów, jeśli państwa członkowskie nie zwiększą wkrótce skali relokacji; rozumie, że obejmowałoby to postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego;

6.  podkreśla, że zobowiązania prawne państw członkowskich nie kończą się po dniu 26 września 2017 r. i że po tej dacie nadal mają one obowiązek relokacji wszystkich kwalifikujących się wnioskodawców, którzy przybyli do tego dnia;

7.  podkreśla, że Rada zobowiązała się do przeprowadzenia 160 000 relokacji; zauważa, że liczba osób kwalifikujących się do relokacji różni się od tej liczby; wzywa Komisję, by zaproponowała rozszerzenie środków relokacji do czasu przyjęcia przekształconego rozporządzenia dublińskiego, zgodnie z warunkami zawartymi we wniosku Komisji z dnia 4 maja 2016 r. (COM(2016)0270)”


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym