18 lutego 2021

PO zmienia zdanie o aborcji. A Polacy? Większość chce legalnego zabiegu w trudnej sytuacji [SONDAŻ]

52 proc. Polek i Polaków uważa, że prawo powinno zezwalać na aborcję, gdy kobieta jest w trudnej sytuacji osobistej. Uważają tak przede wszystkim młodzi oraz wyborcy Lewicy i Koalicji Obywatelskiej - wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press

Platforma Obywatelska ogłosiła w czwartek 18 lutego swoje stanowisko w kwestii przerywania ciąży - opowiedziała się za prawem do aborcji do 12. tygodnia ciąży. Warunek? "Wyjątkowo trudna sytuacja" kobiety oraz konsultacja z lekarzem i psychologiem. Wg sondażu Ipsos dla OKO.press takie stanowisko powinno być dobrze przyjęte przez większość Polek i Polaków.

Ankietowanym zadaliśmy następujące pytanie: "Pana/Pani bliska znajoma chce przerwać ciążę z powodu ciężkich warunków życiowych lub trudnej sytuacji osobistej. Czy uważa Pan(i), że prawo powinno jej na to zezwalać czy zakazywać?"

Na tak zadane pytanie ponad połowa respondentów odpowiedziała: "Prawo powinno jej na to zezwalać".

To o 3 pkt proc. mniej niż w kwietniu 2018 roku, kiedy zadaliśmy bardzo podobne pytanie: "Proszę sobie wyobrazić, że Pana/Pani bliska znajoma chce przerwać ciążę z powodu trudnej sytuacji osobistej. Czy uważa Pan\i, że prawo nie powinno jej tego zakazywać / prawo powinno jej tego zakazywać". Wtedy 55 proc. odpowiedziało, że prawo nie powinno zakazywać kobiecie aborcji.

Warto jednak zaznaczyć, że opcja "brak zakazu" mogła być łatwiejsza do akceptacji przez część ankietowanych niż "zezwolenie". Sondaże dotyczące aborcji są bardzo czułe na sposób zadania pytania. Więcej piszemy o tym w dalszej części tekstu.

Młodzi: wielka zmiana

Z całą pewnością można powiedzieć, że spektakularna zmiana postaw nastąpiła wśród najmłodszych badanych w grupach wiekowych. W najnowszym sondażu aż 76 proc. najmłodszych dorosłych Polaków (18-29 lat) wybrało opcję "zezwalać". W 2018 roku w tej grupie za brakiem zakazu opowiedziało się tylko 61 proc.. Widać tutaj wyraźnie skutki protestów po wyroku TK Julii Przyłębskiej, których fenomenem był właśnie udział najmłodszych, także tych poniżej 18. roku życia.

W kolejnych grupach wiekowych także dominuje "zezwolenie", ale już nie tak zdecydowanie.

Na aborcję w trudnej sytuacji nie godzą się jedynie najstarsi - dużo bardziej konserwatywni, częściej związani z Kościołem katolickim i najczęściej głosujący na PiS, który opowiada się za niemal całkowitym zakazem aborcji. Ale nawet w tej grupie przewaga opcji "zakazywać" nie jest duża.

Na pozór wyniki kobiet i mężczyzn są identyczne - 52 proc. kobiet i 52 proc. mężczyzn wybrało odpowiedź "zezwalać". Ale gdy skrzyżujemy płeć z wiekiem różnice wychodzą na jaw.

Młode (18-39 lat) kobiety są bardziej liberalne niż mężczyźni w tym samym wieku. Jeszcze większa różnica jest w grupie 40- i 50-latków - 56 proc. kobiet i 49 proc. mężczyzn wybrało odpowiedź "zezwalać". To nie zaskakuje, bo większość badań pokazuje, że kobiety, szczególnie młode, są bardziej liberalne.

Liberalna postawa wśród 50-latek może natomiast wynikać z tego, że pamiętają one jeszcze czas, w którym aborcja była dostępna praktycznie "na żądanie" (do 1993 roku).

W najstarszej grupie tendencja się odwraca - to mężczyźni są bardziej liberalni. Kobiety po 60. r.ż także częściej niż mężczyźni głosują na PiS.

Wyborcy KO: Zezwalać na aborcję w trudnej sytuacji

W elektoracie KO postawy liberalne dominują już od dawna. W sondażu z 2018 roku 70 proc. wyborców PO uznało, że prawo nie powinno zabraniać aborcji, gdy kobieta jest w złej sytuacji osobistej. W najnowszym sondażu nastąpiła ledwie widoczna zmiana - 73 proc. wyborców KO wybrało odpowiedź "zezwalać". Zmalał także zdecydowanie odsetek przeciwników prawa do aborcji, ale wzrósł odsetek niezdecydowanych. W 2021 roku to 14 proc., gdy w 2018 było to tylko 8 proc.

W tym miejscu trzeba przypomnieć, że w 2021 roku pytamy wyborców KO (PO + Nowoczesna + Zieloni), a w 2018 pytaliśmy osobno wyborców PO i Nowoczesnej. Postawy wyborców Nowoczesnej były zawsze nieco bardziej progresywne i stąd może wynikać nieznaczne przesunięcie.

Zdecydowanie przeciwko jest elektorat PiS. Aż 70 proc. wybrało odpowiedź "zakazywać". To wzrost postaw konserwatywnych wśród wyborców PiS w porównaniu do sondażu z 2018 roku. Wtedy odpowiedź "prawo powinno tego zakazywać" wybrało 56 proc., a odpowiedź "prawo nie powinno tego zakazywać" - 31 proc. Mniej progresywna postawa wyborców PiS może skutkiem dwóch czynników.

Po pierwsze, działa propaganda antyaborcyjna, szczególnie ostra po wyroku TK Julii Przyłębskiej.

Po drugie, elektorat PiS od 2018 roku mocno się skurczył. W sondażu przeprowadzonym przez Ipsos dla OKO.press trzy lata temu na rządzącą partię chciało głosować 39 proc., teraz - tylko 29 proc.

Może to oznaczać, że z PiS odpłynęły osoby bardziej centrowe, które głosowały na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego, ale niekoniecznie zgadzały się ze wszystkimi jego postulatami. Teraz przy rządzących pozostał twardy elektorat, bardziej konserwatywny, który podziela wszystkie poglądy partii.

Warto też zauważyć liberalną postawę wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni - 67 proc. wyborców tej formacji wybrało odpowiedź "zezwalać".

Osoby z wykształceniem podstawowym: zezwalać

Najczęściej za prawem do aborcji są osoby z wyższym, a potem ze średnim wykształceniem. Warto jednak zwrócić uwagę na dość liberalne postawy w grupie z wykształceniem podstawowym. Być może po części wynika to z faktu, że osoby z niższym wykształceniem, czyli często mniej zamożne, mają ograniczone możliwości uzyskania dostępu do aborcji, bo np. nie stać ich na zabieg za granicą. Musza zatem liczyć w tej sprawie wyłącznie na państwo.

Bardzo podobne - niemal identyczne - wyniki uzyskaliśmy w sondażu z 2018 roku.

Jak pytać o aborcję?

Pytanie, które postawiliśmy w omawianym sondażu różni się od zadawanych wcześniej. Dotyka bardziej prywatnej perspektywy i odwołuje się do konkretu - nie pytamy, co respondent ogólnie myśli o aborcji, ale jakie regulacje prawne uważałby za najlepsze, gdyby sytuacja dotyczyła osoby mu bliskiej. Wyniki w tak postawionych pytaniach wypadają zazwyczaj bardziej "pro-choice" niż w pytaniach ogólnych, np. "Czy jesteś za liberalizacją ustawy aborcyjnej".

Taką dwoistość postaw Polaków opisywał w rozmowie z OKO.press lekarz ginekolog: "Bo widzi pani, u mnie było dużo takich pacjentek, co były za zakazem przerywania ciąży, ale przerywały. Przychodzi pacjentka, mówi, że chce przerywać ciążę z powodu wad płodu, bo jej sytuacja jest wyjątkowa. Ale generalnie jest przeciwko.

Wiele lat temu przyszedł do mnie znany działacz pro-life z córką. Oczywiście jest przeciwko aborcji, ale córka to co innego, córka tego nie zniesie, ta sytuacja jest wyjątkowa. Terminację ciąży wykonała za granicą. Teraz jest szczęśliwą mamą dwojga dzieci. A rzeczywiście wcześniejsza sytuacja pewnie by ją przerosła".

To wynik prawnej i moralnej presji antyaborcyjnej, którą obserwujemy w Polsce od 30 lat zarówno ze strony Kościoła, jak i kolejnych ekip rządzących. Po zmianie prawa w 1993 roku postawy Polaków stopniowo stawały się coraz bardziej konserwatywne. Co nie zmieniało faktu, że aborcje były wykonywane, ale za granicą lub w podziemiu.

Koniec kompromisu

Trwający od 1993 roku tzw. kompromis aborcyjny zakończył wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Ipsos dla OKO.press zadał jeszcze jedno pytanie: jak respondenci oceniają decyzję Trybunału. Wyrok ogłoszony w październiku 2020 roku, a opublikowany w styczniu 2021, praktycznie likwiduje legalną aborcję w Polsce. W mocy pozostają dwie przesłanki, ale procent wykonywanych aborcji z tych powodów jest znikomy. Źle decyzje TK ocenia aż 73 proc. Polaków. Wyniki dla tego pytania opisała Dominika Sitnicka:

Koniec tzw. kompromisu zmusił partie opozycyjne do dyskusji na temat aborcji. Strajk Kobiet i Lewica zdecydowanie opowiadają się za prawem do aborcji do 12. tygodnia ciąży. PO, która do tej pory jak ognia unikała tematu i obstawała przy ustawie z 1993 roku, rozpoczęła wewnętrzną dyskusję i dzisiaj, 18 lutego, ogłosiła jej wynik: zdecydowano, że aborcja powinna być dostępna do 12. tygodnia ciąży po obowiązkowej konsultacji z psychologiem i lekarzem.

To oznacza, że obecnie większość partii opozycyjnych opowiada się za prawem kobiety do wyboru: to Lewica, Zieloni, Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Platforma Obywatelska, natomiast Polska 2050 nie ma w tej sprawie jasnego stanowiska. PSL opowiada się za zakazem aborcji z trzema wyjątkami. Konfederacja chce niemal całkowitego zakazu aborcji.

*Sondaż Ipsos zrealizowany metodą CATI w dniach 10-12 lutego 2021 roku. Badanie na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków N=1014. Losowanie próby miało charakter warstwowo-proporcjonalny. Kontrolowano miejsce zamieszkania respondenta pod względem województwa i kategorii wielkości miejscowości.

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne