0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Foto / RFEF / AFPFoto / RFEF / AFP

Zwycięstwo hiszpańskich piłkarek w Mistrzostwach Świata coraz bardziej przysłaniają działania hiszpańskiej federacji piłki nożnej (RFEF) i jej prezesa Luisa Rubialesa. Zamiast świętować wygraną w Sydney, zawodniczki muszą mierzyć się teraz z seksizmem i maczystowską kulturą rodzimego sportu.

W zeszłą niedzielę 20 sierpnia po wygranym meczu finałowym triumfujące i szczęśliwe piłkarki schodziły do szatni, a Rubiales wymieniał ze wszystkimi uściski. Gdy przyszła kolej na 33-letnią Jennifer Hermoso, prezes złapał ją obiema dłońmi za twarz i mocno pocałował w usta. Następnie udał się za nią do szatni, gdzie żartował, że „się z nią ożeni’.

Luis Rubiales ściska i całuje kolejne hiszpańskie piłkarki po wygranym mistrzostwie świata w Sydney, 20 sierpnia 2023 . Foto FRANCK FIFE / AFP

Tuż po meczu, jeszcze z szatni, Hermoso komentowała incydent w relacji na żywo na Instagramie: „Nie podobało mi się to, ale co miałam zrobić?”.

View post on Twitter

W kolejnych dniach w mediach pojawiało się coraz więcej komentarzy do zachowania Rubialesa. Sam prezes odniósł się do nich już dzień po finale, jednak zrobił to w sposób, który wywołał powszechny niesmak.

W nagraniu opublikowanym na stronie Federacji powiedział, że „żałuje incydentu, który miał miejsce pomiędzy nim a jedną z zawodniczek”, tłumacząc się, że myślał, że „ma z nią świetną relację, tak jak z innymi piłkarkami, ale jednak się w tym pomylił”.

Rubiales opisywał swoje zachowanie jako „efekt wielkich emocji, bez cienia złych intencji i w dobrej wierze, stało się, co stało, w bardzo spontaniczny sposób” i, jak dodał, „za obopólną chęcią”.

„Przeprosiny” zostały uznane za niewystarczające, co zasygnalizował sam premier Pedro Sánchez. Tego samego dnia wicepremierka i ministra pracy Yolanda Díaz zaapelowała o dymisję Rubialesa, a ministra równości Irene Montero powiedziała, że „pocałunek bez zgody to rodzaj przemocy seksualnej, z powodu której kobiety cierpią każdego dnia”.

W atmosferze narastającej krytyki zachowania Rubialesa, hiszpańskie zrzeszenie piłkarek FUTPRO zwróciło się do Federacji o podjęcie natychmiastowych działań w obronie zawodniczek przed molestowaniem i seksistowskimi zachowaniami.

RFEF ogłosiła zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia na piątek 25 sierpnia. Wszyscy oczekiwali, że Rubiales ogłosi na nim swoją dymisję.

Przeczytaj także:

Rubiales: Jestem ofiarą „fałszywego feminizmu”

Jednak podczas wystąpienia, Rubiales wielokrotnie powtórzył, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Obwinił o całą sytuację Hermoso i zasugerował, że pada ofiarą „fałszywego feminizmu”, o który oskarżył też lewicowe polityczki – m.in Díaz i Montero.

Zapowiedział też, że podejmie kroki sądowe przeciwko wszystkim osobom, które próbują „publicznie go zamordować”. „Na Boga, żeby kobiety naprawdę myślały, że coś takiego jest napaścią seksualną…” – mówił.

Prezes RFEF przedstawił też swoją szczegółową wersję incydentu w Sydney. Hermoso miała wyrazić zgodę na pocałunek: zmierzając do szatni, uścisnęła go, on miał powiedzieć, żeby nie przejmowała się niewykorzystanym rzutem karnym i zapytać „buziak?”, a ona, odpowiedzieć: „OK”.

„Emocje, które towarzyszyły mi podczas tego pocałunku były podobne do tych, które odczuwam, dając buziaka moim córkom. Nie było tam pożądania ani pozycji władzy, tak jak jest to przedstawiane w mediach. Fałszywy feminizm jest plagą tego kraju. To był spontaniczny, wzajemny i radosny pocałunek. A przede wszystkim – za obopólną zgodą”, zapewniał.

W kuriozalnym i trwającym ponad 45 minut wystąpieniu Rubiales przekonywał też, że w środowisku piłkarskim panują „luźne, rodzinne relacje”, niemające nic wspólnego z molestowaniem. Zwrócił się też do swoich obecnych na widowni nastoletnich córek, mówiąc, że powinny być dumne ze swojego ojca i że są „prawdziwymi feministkami”.

Mężczyzna na trybunie z zaciętą miną
Luis Rubiales – fragment relacji na stronie Federacji Piłkarskiej z posiedzenia w dniu 25 sierpnia 2023. Zrzut ekranu / RFEF / AFP)

Do „plagi złego feminizmu” wracał kilkakrotnie, retorycznie pytając „dokąd zmierza Hiszpania”. Po wystąpieniu wielu mężczyzn biło brawa na stojąco; publicznie pochwalił je także obecny trener reprezentacji mężczyzn, Luis de la Fuente Castillo.

Hiszpańska Federacja całkowicie popiera prezesa

W piątek 25 sierpnia po południu Federacja opublikowała oświadczenie, w którym wyraża całkowite poparcie dla prezesa i zapowiada „podjęcie tylu kroków prawnych, ile będzie konieczne, by obronić jego honoru”.

„Prezes RFEF w jasny i prosty sposób obnażył, w jaki sposób zjawiska będące źródłem konfliktów i ośmieszone przez szeroką część społeczeństwa przeniknęły do różnych sektorów, a teraz zwróciły się przeciwko niemu. Prezes próbował podejść do tego problemu z zachowaniem najwyższego szacunku dla zawodniczek i instytucji, i dopiero po przekroczeniu czerwonej linii wystąpił publicznie, by przedstawić swoją wersję faktów. Wersja przez niego opisana może być zweryfikowana w udostępnionych publicznie dokumentach, do których pani Jennifer Hermoso do tej pory się nie odniosła”.

Jako dowody na prawdziwość wersji Rubialesa, Federacja publikuje zdjęcia z incydentu, okraszając je opisami typu „Pani Jennifer Hermoso obejmuje prezesa, utrzymując ręce w tej samej pozycji. Wygięcie ciała zawodniczki odpowiada przechyleniu ciała prezesa. Dowody są więc rozstrzygające, pan prezes nie kłamie”.

FIFA zawiesza Rubialesa

W sobotę 26 sierpnia ostre kroki podjęła za to Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej – FIFA. Jej rzecznik dyscyplinarny ogłosił, że zakazuje Rubialesowi jakichkolwiek aktywności związanych z futbolem na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Zawieszenie obowiązuje na razie przez 90 dni i ma związek z postępowaniem dyscyplinarnym wszczętym 24 sierpnia przez FIFA. Rzecznik FIFA zakazał także Rubialesowi zbliżania się do Jenni Hermoso i jej bliskich.

Taki sam zakaz objął Federację hiszpańską, jej oficjeli i pracowników.

Hermoso wydaje oświadczenie, piłkarki odmawiają dalszej gry

W piątek 25 sierpnia oficjalne oświadczenie opublikowała również Hermoso:

„Pocałunek nie był ani trochę konsensualny (…) Na początku byłam w szoku, na który nałożyła się atmosfera świętowania i wygranej, ale gdy tylko emocje opadły, postanowiłam zaprotestować przeciwko takiemu zachowaniu. Myślę, że nikt, w żadnej sytuacji zawodowej, sportowej czy towarzyskiej nie powinien padać ofiarą takich zachowań. Czułam się ofiarą agresji, impulsywnego, seksistowskiego zachowania”, czytamy w oświadczeniu.

Piłkarka podkreślała też, że Federacja kilkakrotnie zwracała się do niej z prośbą o wygłoszenie oświadczenia na temat pocałunku – najlepiej wspólnie z Rubialesem – by „złagodzić narastającą medialną presję”. Po odmowie Hermoso RFEF miała wywierać presję na jej rodzinę, przyjaciół i inne zawodniczki.

„Jako mistrzynie świata nie zasługujemy na tak manipulacyjne, kontrolujące i wrogie traktowanie. To tylko jeden z wielu podobnych incydentów, których doświadczałyśmy w ostatnich latach. To, co teraz zobaczył cały świat, było tylko kroplą przelewającą czarę goryczy. (…) Postanowiłam nie wracać do drużyny narodowej, dopóki nie zmienią się jej władze”.

Spain's midfielder #10 Jennifer Hermoso and England's defender #02 Lucy Bronze fight for the ball during the Australia and New Zealand 2023 Women's World Cup final football match between Spain and England at Stadium Australia in Sydney on August 20, 2023. (Photo by WILLIAM WEST / AFP)
Jennifer Hermoso podczas meczu finałowego z Wielką Brytania, 20 sierpnia 2023 w Sydney Foto WILLIAM WEST / AFP

Po oświadczeniu Hermoso, 79 hiszpańskich piłkarek zadeklarowało, że również nie wrócą do gry, jeśli Rubiales nie zostanie usunięty.

Ich protest poparły liczne organizacje feministyczne, politycy i polityczki, wiele osób publicznych i sportowczynie z całego świata, m.in. angielska obrończyni Alex Greenwood i amerykańska napastniczka Alex Morgan.

sanch

Godziny Rubialesa są policzone?

Po wystąpieniu Rubialesa na Zgromadzeniu Federacji Yolanda Díaz napisała na Twitterze „To, co dziś widzieliśmy, jest nie do przyjęcia. Rząd musi podjąć pilne kroki: koniec bezkarności za maczystowskie zachowania. Rubiales nie może dalej sprawować tej funkcji”.

W sobotę rano w sprawie RFEF głos zabrał hiszpański Minister Kultury i Sportu, Miquel Iceta, który przebywa akurat w Indiach na spotkaniu G-20. W wywiadzie dla El Pais powiedział, że rząd robi „co w jego mocy”, by zawiesić Rubialesa, ale nie jest w stanie obejść pewnych procedur.

„Już od tygodnia komunikowaliśmy prezesowi, że musi ponieść konsekwencje. Jeśli nie, odpowiedzialność powinna wziąć federacja. Nie było żadnej reakcji. Rząd nie będzie biernie przyglądał się niedopuszczalnym zachowaniom, które godzą w prawa zawodniczek i szkodzą wizerunkowi naszego sportu w kraju i za granicą”.

Minister zapowiedział, że już w poniedziałek rząd złoży skargę do Sportowego Sądu Administracyjnego. Potwierdził również, że będzie to kolejna skarga na Rubialesa – w poprzednich wciąż toczą się postępowania, tyle że prowadzone przez sądy powszechne.

W sobotę wniosek do Sportowego Sądu Administracyjnego złożyła także Najwyższa Rada Sportu. Rubiales jest oskarżony o naruszenie prawa sportowego, a konkretnie artykułów dotyczących nadużycia władzy i publicznych czynów naruszających cudzą godność i dobre obyczaje sportowe.

„Oba przewinienia uznano za »bardzo poważne« co umożliwia powzięcie tymczasowego środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia Luisa Rubialesa na stanowisku prezesa(…)”, poinformowała w sobotę Rada.

Hiszpańska federacja się broni

Tylko że usunięcie Rubialesa może nie być takie proste, zwłaszcza jeśli wstawi się za nim Federacja. RFEF jest prywatną organizacją, nieotrzymującą żadnej dotacji publicznej. Kontrolę nad nią sprawuje zgromadzenie składające się z 140 członków, a bezpośrednia władza leży w rękach 19 regionalnych liderów.

To autonomiczna i dość hermetyczna struktura, która już w przeszłości dowiodła lojalności wobec „swoich”. Dobitnie pokazał to przypadek Ángelo Maríi Villara, prezesa RFEF w latach 1988-2017, który, pomimo wielu oskarżeń o korupcję, defraudację i fałszowanie dokumentów, pozostawał na stanowisku do samego końca.

Choć zarzuty mu stawiane dotyczyły defraudacji milionów euro z publicznych dotacji, to zawieszony w pełnieniu funkcji prezesa został dopiero tydzień po aresztowaniu przez Gwardię Cywilną.

W przypadku zarzutów o molestowanie, na które świat hiszpańskiego futbolu ewidentnie nie jest gotowy, egzekwowanie sprawiedliwości może trochę potrwać.

;

Udostępnij:

Małgorzata Tomczak

Socjolożka, kulturoznawczyni i dziennikarka freelance. Publikowała m.in. w "Gazecie Wyborczej", "Newsweeku" i "Balkan Insights". Na stałe mieszka w Madrycie.

Komentarze