Polska na czele krajów strofowanych przez Kongres USA, obok Chin, Turcji i Rosji [analiza dokumentów]
Aby osłabić wrażenie listu kongresmenów USA do prezydenta Dudy Adam Bielan opowiada o "dziesiątkach takich apeli tygodniowo". Z analizy 136 dokumentów Kongresu wynika jednak, że interwencji z powodu naruszania demokracji jest tygodniowo tylko 1,5. Polska była napominana trzy razy, tak jak Chiny i Turcja. Dalej: Rosja, Irak, Kenia, Uganda, Honduras, Węgry...
Komisja spraw zagranicznych Kongresu USA interweniuje w obronie zasad demokracji i praw człowieka średnio półtora raza w tygodniu. Wydaje oświadczenia lub pisze listy, gdy Chiny naruszają prawa mieszkańców Hongkongu, gdy Rosja represjonuje demonstrantów, Turcja zabija Kurdów, a Mjanma Rohidżów.
Z europejskich spraw Komisja raz poprosiła ambasadora na Węgrzech, by wywierał presję na Orbána, zwróciła się do UE z apelem o ułatwienia wizowe dla mieszkańców Kosowa i poprosiła premiera Johnsona, by pomimo brexitu respektował umowę z 1998 roku z Irlandią.
Na tym tle trzy masywne interwencje w sprawie naruszania w Polsce demokracji - listy do premiera, prezydenta a także do wiceprezydenta Pence'a przed jego wizytą w Warszawie - robią wrażenie.
Takie są wnioski ze żmudnej analizy najnowszych 136 dokumentów opublikowanych na stronie przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Kongresu Eliota Engela. Ich podział na kategorie przedstawia wykres (objaśnienia - dalej w tekście):
Bielan: "Kongresmeni piszą takich apeli dziesiątki tygodniowo"
W "Faktach po faktach" TVN24 eurodeputowany PiS Adam Bielan komentował list do prezydenta Dudy dwóch amerykańskich kongresmenów Partii Demokratycznej. Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Kongresu Eliot Engel i przewodniczący podkomisji ds. Europy, Eurazji, Energii i Środowiska Bill Keating wezwali 19 stycznia Dudę, by nie podpisywał "ustawy kagańcowej" (jak się okazało bezskutecznie). Argumentowali, że "taka reforma nie szanuje niezawisłości sędziowskiej i podziału władz". Walili prosto z mostu: "Od 2015 roku Wasz rząd podejmuje niepokojące kroki w kierunku konsolidacji władzy kosztem instytucji demokratycznych".
Przeczytaj także:
Bielan próbował bagatelizować ten niewygodny dla władz PiS fakt. Najpierw uznał, że nie ma potrzeby odpowiadać, bo
"gdyby prezydent Duda, głowa państwa, odpowiedział na taki list dwóch z 435 członków Kongresu, to by była murzyńskość, jak to pięknie nazwał b. minister Sikorski".
Sikorski użył obraźliwej dla Afroamerykanów metafory w prywatnej rozmowie podsłuchanej przez "kelnerów", Bielan robi to publicznie, co pokazuje na kulturę polityczną b. wicemarszałka Senatu.
Ale główny argument Bielana był inny. Polityk zlekceważył list kongresmenów:
[O liście Elliota Engela i Billa Keatinga do prezydenta Dudy z 19 stycznia 2020- red.] Takich apeli kongresmeni USA, a szczególnie z komisji spraw zagranicznych stosują tygodniowo dziesiątki, naprawdę, na temat tego, co się dzieje w różnych krajach
OKO.press postanowiło to sprawdzić, zwłaszcza, że Bielan używa słowa "naprawdę". Podjęliśmy się żmudnego zadania analizy dokumentów, które publikuje Eliot Engel na stronie przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Kongresu USA.
Co i jak liczyliśmy?
Aby zebrać większą pulę pozwalająca na wyciąganie wniosków, analizowaliśmy 100 najświeższych dokumentów szefa komisji spraw zagranicznych Kongresu USA z 2019 roku (od 21 sierpnia 2019 do końca roku) i wszystkie styczniowe, których było 26. W dwóch tabelach (patrz - niżej) opisaliśmy łącznie 126 dokumentów zaznaczając:
- czy jest to oświadczenie, czy list kongresmena Eliota,
- jeśli list, to do kogo,
- czego dotyczy dokument (krótki opis),
- do jakich krajów się odnosi.
Wprowadziliśmy też klasyfikację według tematu: polityka wewnętrzna i zagraniczna USA, ekologia i sprawy humanitarne oraz - kluczowe dla analizy - interwencje zagraniczne w obronie demokracji i praw człowieka ze wskazaniem jakich krajów dotyczą.
Zagraniczne listy Engela - sześć w 19 tygodni, z tego dwa do Polski. Bielan myli się minimum 66 razy
Bielan rzuca list do Dudy na tło rzekomych "dziesiątek apeli tygodniowo". Można odnieść wrażenie, że ma na myśli listy pisane przez kongresmenów do przywódców całego świata i że jest ich masa .
Tymczasem na ogólną sumę 126 dokumentów wszystkich listów jest 24, z tego tylko sześć zagranicznych.
Pozostałe 18 kierowane były do urzędników administracji USA, w tym dwa do samego Trumpa [dokumenty nr 20 i 76 - patrz tabela niżej]
Engel pisał za granicę do:
- specjalnego przedstawiciela Afganistanu ds. pojednania; chodziło o wezwanie go przed komisję, która oceniała politykę USA w Afganistanie [dokument nr 8 - patrz tabela niżej];
- do premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona z apelem, by pomimo Brexitu przestrzegać Porozumienia Wielkopiątkowego między Wielką Brytanią i Irlandią z 1998 roku [nr 15];
- do władz UE i 28 państw członkowskich z apelem o liberalizację polityki przyznawania wiz dla mieszkańców Kosowa [nr 33];
- do prezesa Banku Światowego z protestem przeciwko wymaganiu od pracowników banku na Tajwanie chińskiego paszportu [nr 106];
Wśród sześciu listów zagranicznych aż dwa są kierowane do władz Polski:
- wspomniany wyżej list do prezydenta Andrzeja Dudy z 19 stycznia 2020 [nr 121] oraz
- list do premiera Mateusza Morawieckiego z 30 sierpnia 2019 z przestrogą przed pogłębianiem "erozji demokracji", podpisany przez Engela i republikańskiego kongresmena Michaela Mc Caula [nr 5]
Oznacza to, że w ciągu 19 tygodni (dokładniej - 134 dni) komisja spraw zagranicznych Kongresu wystosowała tylko 24 listy, co daje średnią 1,3 listu na tydzień. Listów kierowanych zagranicę było ledwie sześć, czyli 0,3 na tydzień (inaczej jeden - na trzy tygodnie). Raz jeszcze: 0,3 a nie "kilkadziesiąt". Kilkadziesiąt to minimum 20, a zatem
jeżeli Bielan ma na myśli LISTY zagraniczne, takie jak do Dudy, to myli się co najmniej 66 razy.
Wszystkich dokumentów było średnio w tygodniu 6,6. A więc nie kilkadziesiąt, lecz kilka
Przyjmijmy jednak życzliwie dla Bielana, że mówiąc "takich apeli" miał na myśli wszystkie dokumenty, czyli i listy, i oświadczenia. Ile ich jest tygodniowo?
W analizowanym okresie 134 dni, czyli prawie 19 tygodni na stronie Eliota Engela, który jako szef komisji spraw zagranicznych publikuje zdecydowanie najwięcej, ukazało się 126 dokumentów, czyli prawie jeden dziennie.
Oznacza to średnio 6,6 dokumentów tygodniowo czyli nie kilkadziesiąt lecz kilka. Bielan myli się co najmniej trzykrotnie biorąc pod uwagę liczbę wszystkich dokumentów.
Ale polityk mówi przecież o dokumentach które dotyczą "tego, co dzieje się w różnych krajach" (poza USA). Tych jest znacznie mniej
Dokumentów, które dotyczą "różnych krajów" było tygodniowo 1,5. Bielan myli się minimum 14 razy
Większość dokumentów (patrz wykres na początku tekstu) dotyczy polityki wewnętrznej. Podzieliliśmy je na dwie grupy: dotyczące impeachmentu Trumpa (najgorętszy temat półrocza - 34 dokumenty) i inne tematy (13).
Do grupy polityki zagranicznej zaliczyliśmy wszystkie dokumenty, których zasadniczym celem była ocena i/lub próba korekty polityki USA głównie wobec Turcji, Iranu, Chin, Korei, Rosji. Było ich 41.
Najważniejszą dla analizy grupę stanowią dokumenty, które dotyczą naruszeń praw człowieka i/lub zasad demokracji na świecie. Trzy zawierają krytykę naruszania demokracji przez rząd PiS. Poza listami do Morawieckiego i Dudy, do tej kategorii należy też list do wiceprezydenta Mike'a Pence'a z 31 sierpnia 2019 [nr 7] z apelem, by podczas swej wizyty w Polsce (1-2 września 2019, w zastępstwie Trumpa) poruszył kwestię odchodzenia przez rząd od zasad demokracji.
Dokumentów z tej kategorii "demokratycznych interwencji" było łącznie 28, czyli 1,5 tygodniowo. Oznacza to, że w ocenie liczby "takich apeli" Bielan myli się minimum 14 razy.
Najmniejszą grupę stanowiły stanowiska w sprawach globalnych: humanitarnych (4) i ekologicznych/klimatu (3).
Najmniejszą grupę stanowiły stanowiska w sprawach globalnych: humanitarnych (4) i ekologicznych/klimatu (3).
Gdzie interweniuje Kongres w obronie praw człowieka i demokracji? Polska w kiepskim towarzystwie
28 interwencji komisji spraw zagranicznych Kongresu - czy to w formie listów, czy oświadczeń - dotyczyło łącznie 32 krajów świata. Oto pełna lista interwencji demokratycznych:
3 Interwencje w sprawy Hongkongu / Chin [6, 82, 90]
- W obronie praw demonstrantów w Hongkongu [6];
- Zapowiedź uchwały Kongresu w obronie demokracji i autonomii Hongkongu [82];
- Wezwanie władz Chin do wycofania się z represji wobec amerykańskich NGO' sów w Hongkongu [90];
3 x w obronie demokracji w Polsce [5, 7, 121]
- List do premiera Morawieckiego o erozji demokracji w Polsce [7];
- Apel (list) do wiceprezydenta Pence'a, by podczas wizyty w Warszawie poruszył kwestię odchodzenia od demokracji [7];
- List do prezydenta Dudy wzywający do zawetowania reformy sądowniczej (tzw. ustawy kagańcowej) [121];
3 x w obronie Kurdów / Turcja
- Krytyka wycofania wojsk z płn. Syrii, solidarność z Kurdami [39]
- Propozycja sankcji wobec Turcji za naruszanie praw ludności kurdyjskiej [40, 41];
2 x w obronie demokracji i praw człowieka w Rosji [10, 116]
- Wezwanie do zaprzestania represji wobec osób protestujących w Rosji [10];
- Zmiany w konstytucji Rosji to próba utrwalenia dyktatury Putina [116].
2 x w obronie demokracji (i niepodległości) Gruzji
- Poparcie dla niepodległości i demokratyzacji Gruzji [52];
- Wsparcie dla międzynarodowych organizacji działających w Gruzji na rzecz demokratyzacji [92]
2 x w obronie praw obywatelskich w Iraku
- Apel o zaprzestanie represji wobec demonstrantów w Iraku [38];
- Apel do rządu w Iraku o przestrzeganie praw obywatelskich po protestach w Kabulu [73].
Pojedyncze interwencje
- Potępienie ludobójstwa na Rohindżach w Mjanmie (dawniej - Birmie) [4]
- Apel do premiera Wielkiej Brytanii, by pomimo Brexitu przestrzegać Porozumienia Wielkopiątkowego między Irlandią i Wielką Brytanią z 1998 roku [15]
- W obronie demokracji na Węgrzech, list do ambasadora USA w Budapeszcie [22]
- Apel do Unii Europejskiej o liberalizację polityki wizowej dla mieszkańców Kosowa [33]
- Alert o nieprzestrzeganiu praw człowieka w Płd Azji - Mjanmie, Bangladeszu itp. [51]
- Wezwanie do pokojowego i demokratycznych zmian po protestach w Libanie [66]
- Poparcie dla procesu demokratyzacji w Boliwii po rezygnacji Moralesa [75]
- Apel o sprawiedliwe osądzenie masakry w La Salina na Haiti w listopadzie 2018 [77]
- Apel do władz Iranu o zaprzestanie represji wobec protestujących, zniesienie cenzury, wyłączanie sieci internetowej itp. naruszenia praw [85]
- Potępienie ataku na lotnisko Manda Bai w Kenii [102];
- Potępienie aresztowania kontrkandydata w wyborach prezydenckich w Ugandzie [103];
- Protest przeciwko wymaganiu przez Bank Światowy od swych pracowników na Tajwanie chińskiego paszportu [106];
- Potępienie prezydenta Hernandeza za wystąpienie z programu OPA (Organizacji Państw Ameryki Środkowej) zwalczania korupcji w Hondurasie (MACCIH) [120].
Jak widać interwencje w sprawy polskie wyróżniają się:
- wyrażają się w listach do przywódców państwa;
- są oceną generalną, całościową (a nie krytyką jakiegoś epizodu czy wydarzenia);
- w okresie 29 tygodni pojawiają się aż trzykrotnie.
Teza Bielana, że polskie interwencje nikną wśród masy innych apeli kierowanych zagranicę, jest całkowicie fałszywa. Interwencji jest niewiele, najwięcej kierowanych do Polski i Chin.

Komentarze