Elżbieta Zielińska, posłanka Kukiz'15, twierdzi, że Polacy są jednym z najbardziej przedsiębiorczych narodów. Jest w tym trochę prawdy, ale jesteśmy przedsiębiorczy, bo nie pozostawia się nam wyboru. A sama indywidualna przedsiębiorczość nie jest receptą na dobrobyt kraju


Polacy są jednym z najbardziej przedsiębiorczych Narodów na świecie. Od 28 lat utrzymują politycznych nierobów i pasożytów. Przestańcie w końcu doić nasz Naród.

Elżbieta Zielińska, Facebook.com - 20/09/2017


Polacy są przedsiębiorczy. Ale często dlatego, że nie mają innego wyboru


Przedsiębiorczy jak Polak?

Przedsiębiorczość można rozumieć jako rodzaj życiowej zaradności. Jeżeli podejdziemy do tego w ten sposób, to słów posłanki w zasadzie nie dałoby się sprawdzić. Można jednak założyć, że przedsiębiorczość przejawia się po prostu w działalności gospodarczej i w tworzeniu przedsiębiorstw. I tutaj istnieją twarde dane.

Jeżeli chodzi o odsetek osób prowadzących działalność gospodarczą i niezatrudniających innych pracowników (tzw. samozatrudnionych) wśród wszystkich pracujących, jesteśmy w czołówce OECD. Średnia dla krajów zrzeszonych w tej organizacji w 2015 roku wynosiła 11,6 proc. W Polsce samozatrudnionych było aż 17 proc. Więcej było tylko we Włoszech (18,4 proc.), Korei (18,5 proc.) oraz  Turcji (18,6 proc.), Chile (19,9 proc.), Meksyku (20,4 proc.) i Grecji (26,7 proc.).



Tymczasem w krajach, które uważamy za wzór do naśladowania pod względem zamożności, procent samozatrudnionych jest znacznie poniżej średniej OECD. To właśnie Luksemburg, Japonia, Szwajcaria, Norwegia, Dania, Niemcy, Szwecja, Austria, Francja, Stany Zjednoczone uważane są za ojczyznę przedsiębiorczości, a tam samozatrudnionych jest najmniej. Australia, Islandia, Kanada, Finlandia to państwa, w których procent samozatrudnionych nie przekracza średniej 11,6 proc.

To, że jesteśmy na górze stawki nie musi zatem oznaczać, że jesteśmy tak bardzo „przedsiębiorczy”. Według Głównego Urzędu Statystycznego, większość, bo ponad 51 proc. samozatrudnionych pracuje w takiej formie, ponieważ wymusił to na nich ich pracodawca uzależniając powierzenie pracy od założenia działalności gospodarczej.

Czy przedsiębiorczość jest dobra?

W wypowiedzi posłanki Kukiz’15 kryje się założenie, że drobna przedsiębiorczość jest dobra sama w sobie. Przyjrzyjmy się więc liczbie małych biznesów i rozwojowi poszczególnych państw. Jeśli chodzi o samozatrudnienie sytuacja wygląda odwrotnie niż liberalne intuicje: indywidualna przedsiębiorczość jest raczej domeną społeczeństw mniej zamożnych niż tych bogatszych. Pisaliśmy o tym wyżej.

Jednak jeśli spojrzymy na sektor mikro przedsiębiorstw (1-9 zatrudnionych), małych przedsiębiorstw (10-49 osób) i średnich przedsiębiorstw (50-249 osób), widoczne jest, że gospodarki z wyższym dochodem na głowę mają więcej takich przedsiębiorstw (na 1000 osób).

Należy pamiętać, że w Polsce znaczna większość zakładanych indywidualnie działalności gospodarczych i mikro firm nigdy nie stanie się firmami nie tylko średnimi, ale również małymi, czyli takimi, które zatrudniają powyżej 10 osób.

Ekonomista z Cambridge, doradca w Banku Światowym, Ha Joon Chang zajmujący się ekonomią rozwojową, w książce „23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie” twierdzi, że to nie indywidualna przedsiębiorczość prowadzi do wysokiego rozwoju gospodarczego. Jest nim zdolność gospodarek do tworzenia wysoko zaawansowanych, dużych przedsiębiorstw. To one mają najwięcej środków na innowacyjne rozwiązania, technologie. To one są zarządzane w sposób najbardziej efektywny. To z kolei pozwala na tworzenie produktów i usług o wysokiej wartości dodanej oraz na tworzenie miejsc pracy o wysokiej wydajności, co z kolei przekłada się na wyższe pensje i ciągnie całe gospodarki w górę.



Gdzie ludzie są najbardziej przedsiębiorczy?

Ten sam autor zwraca uwagę na to, że najbardziej przedsiębiorczy są ludzie w… krajach najbiedniejszych. Tłumaczy to w ten sposób: „Na ulicach biednych krajów spotkasz mężczyzn, kobiety i dzieci w każdym wieku sprzedających wszystko, co można sobie wyobrazić. W wielu biednych krajach można nabyć miejsce w kolejce do wydziału wizowego ambasady USA, usługę „pilnuje mojego samochodu”, prawo do posiadania stoiska z jedzeniem na konkretnym rogu, a nawet kawałek ziemi, na którym można żebrać.”

Ha Joon Chang przytacza dane OECD, z których wynika, że indywidualni przedsiębiorcy stanowią 47 proc. pracujących poza rolnictwem w Zachodniej Azji i Północnej Afryce, od 70 do 90 proc. w Afryce Subsaharyjskiej, ponad 50 proc. w Ameryce Łacińskiej i 70 proc. w Azji Południowej. Ekonomista dokonuje pewnego uproszczenia i całą grupę „informal employment” (czyli nieformalnego zatrudnienia) określa mianem przedsiębiorców. To raczej kategoria bliższa naszej „szarej strefie”.

Nie ulega jednak wątpliwości, że to właśnie w krajach rozwijających się ludzie muszą być bardziej przedsiębiorczy i kreatywni niż na przykład w Europie Zachodniej. Tylko, że ich przedsiębiorczość nie tworzy produktów o wysokiej wartości dodanej. To raczej domena dużych, nowoczesnych i bogatych firm – korporacji.

Według Banku Światowego mała i średnia przedsiębiorczość ma do odegrania ważną rolę rozwojową ale… w krajach rozwijających się, a więc w krajach biednych.

Emigracja nie ma związku z podatkami


Należy radykalnie obniżyć opodatkowanie pracy i zredukować absurdalne przepisu jakie mamy w Polsce, wtedy moje pokolenie wróci do Polski.

Elżbieta Zielińska, Facebook.com - 20/09/2017


Polacy wyjechali z powodu niskich pensji, a nie wysokich podatków


To kolejny popis opowieści o toczącej Polskę chorobie biurokratyczno-podatkowej. Ale, gdy spojrzymy na dane, okaże się, że jest to opowieść fałszywa.

Po pierwsze, co już udowadnialiśmy, Polacy nie uciekają do krajów o niższych podatkach, tylko – jeżeli już stawiać jakieś tezy na temat związku wysokości opodatkowania i migracji – do krajów o podatkach wyższych i/lub bardziej progresywnych. Jeżeli byłoby inaczej, Polacy wyjeżdżaliby do Rumunii, albo do Rosji.

Po drugie, według badań, to nie wysokość podatków ani „absurdalność przepisów” skłania Polaków do emigracji. Według badania WorkService, wyjeżdżają przede wszystkim z uwagi na

  • wyższe zarobki (70 proc.),
  • możliwość zwiedzania świata (27 proc.),
  • brak odpowiedniej pracy w Polsce (27 proc.),
  • lepsze perspektywy rozwoju zawodowego (23 proc.),
  • wyższy standard życia (22 proc.),
  • rodzinę mieszkającą za granicą (19 proc.),
  • lepsze warunki socjalne (19 proc.).
  • Dopiero na dziewiątym miejscu wymieniany jest korzystniejszy system podatkowy (18 proc.).

Miejmy nadzieję, że następnym razem posłanka Zielińska odrobi lekcję i oprze swoje wypowiedzi na faktach.

  • Przeczytaj więcej o posłance Zielińskiej

    Posłanka Zielińska jest sekretarzem klubu Kukiz’15. Ukończyła politologię na UW, jest doktorantką na wydziale dziennikarstwa i nauk politycznych. Prowadzi badania na temat ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego na Kresach. Pracowała w firmach zajmujących się szkoleniami dla biznesu oraz organizacją imprez masowych. Jest sekretarzem Zarządu Krajowego Stowarzyszenia na Rzecz Nowej Konstytucji Kukiz’15. Pracuje w komisjach kultury i środków przekazu; łączności z Polakami za granicą oraz komisji rolnictwa i rozwoju wsi.


Abonament na wolność słowa

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym