0:00
Prawa autorskie: Bartosz Banka / Agencja GazetaBartosz Banka / Agen...
30 kwietnia 2021

Nie ma zgody na taki KPO: samorządowcy oburzeni, że środki dla nich to głównie pożyczki

Samorządowcy są niezadowoleni z kształtu KPO. Środki dla samorządów mają być w ponad 55 proc. pożyczkami. W sektorze inwestycji rządowych to jedynie 20 proc. Rząd wysyła już wstępną wersję do UE, ale jest jeszcze czas na poprawki. Kolejna runda rozmów rząd-samorząd 5 maja

Wydrukuj

Rząd przyjął nową wersję projektu Krajowego Planu Odbudowy i wysyła ją jeszcze w piątek do Komisji Europejskiej. Ale prace nad planem będą trwały. "Bruksela zaproponowała, żeby popracować nad Planem jeszcze dwa tygodnie" - poinformował w piątek Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Sejm ma głosować w przyszłym tygodniu zgodę na ratyfikację utworzenia przez UE Funduszu Odbudowy, z którego będzie finansowany Krajowy Plan Odbudowy.

Projekt KPO to ogromny dokument ma 497 stron i dokładnie określa, na co mają zostać przeznaczone 23 mld euro dotacji i 34 mld euro pożyczek, które przypadną Polsce z Europejskiego Funduszu Odbudowy. Obok politycznej kłótni o to, jak i kto poprze ratyfikację, mniej uwagi jest poświęcane sporom o zawartość dokumentu.

A ogromne pieniądze to i ogromne kontrowersje. KPO to kolejny front, na którym ścierają się z rządem samorządy i reprezentujące je organizacje. Bo przecież tymi pieniędzmi nie będzie obracać tylko rząd w Warszawie, ale także lokalni samorządowcy. I podział środków w ramach planu to punkt, w którym samorządowcy zgłaszają fundamentalne wątpliwości.

ZMP: brak kluczowych zmian

Najnowsza wersja KPO została zaprezentowana 28 kwietnia. Samorządowcy ze Związku Miast Polskich 29 kwietnia zebrali się na nadzwyczajnym posiedzeniu i stworzyli wspólne oświadczenie, w którym zgłaszają uwagi do dokumentu.

„W stosunku do wersji przedłożonej do konsultacji w dniu 19 lutego br. nowa wersja zawiera liczne zmiany i uzupełnienia, jednak nie uwzględnia kluczowych z punktu widzenia naszych mieszkańców uwag i postulatów, zgłaszanych w trakcie konsultacji” – czytamy w stanowisku ZMP.

Podczas briefingu prasowego prezes ZMP, były prezydent Gliwic, a obecnie senator PO Zygmunt Frankiewicz ubolewał, że na wypracowanie stanowiska do najnowszej wersji dokumentu był zaledwie jeden dzień, chociaż nad planem samorządowcy pracują od lata 2020 roku.

„Staramy się pracować merytorycznie. Zajmujemy się samymi zapisami, wnioskami dla samorządów, abstrahujemy jak możemy od polityki, która skupia się na ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy (…). Mamy dużo poważnych uwag (…). Dzisiaj nasze stanowisko jest takie, że nie możemy zaopiniować pozytywnie KPO".

Ponad połowa to pożyczki

Samorządowcy zgłaszają w swoim stanowisku 17 punktów, które wymagają zmian. W punkcie piątym czytamy:

„Widać uprzywilejowanie sektora rządowego i marginalizację sektora samorządowego, który ma być beneficjentem mniej niż 30 proc. środków, z czego ponad połowa (55,3 proc.) ma pochodzić z części pożyczkowej KPO (w sektorze rządowym - tylko 20 proc.). Taki nierówny podział jest niemożliwy do przyjęcia”.

Poza tym warto wymienić kilka innych uwag, które zgłasza Związek Miast Polskich:

  • Za wdrażanie KPO odpowiedzialna ma być tylko administracja centralna. Samorządowcy oczekują, że zostaną współgospodarzami Planu;
  • Środki na transport szynowy w miastach mają zostać przyznane jedynie w formie pożyczek, a tramwaje są deficytowe i spłacenie tych pożyczek z samych dochodów jest niemożliwe;
  • Brak wsparcia dla gmin uzdrowiskowych i turystycznych, które wyjątkowo ucierpiały na pandemii;
  • Niepokojący jest projekt centralizacji zarządzania szpitalami powiatowymi;
  • Samorządowcom brakuje „jasnej i zrozumiałej, realistycznej metodologii oceny efektywności realizowanych działań”.

Metropolie też niezadowolone

Wcześniej samorządowcy apelowali o to, by mieć do dyspozycji 30 proc. środków z KPO do dyspozycji. Ten postulat został niemalże zrealizowany, ale o tym, jak środki wydatkować może decydować rząd centralny. A dodatkowo problemem jest wspomniana już nadreprezentacja pożyczek w części samorządowej.

Z Planu niezadowolona jest też Unia Metropolii Polskich, węższy związek, zrzeszający największe polskie miasta (Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa i Wrocław).

Prezydent Białegostoku i prezes UMP Tadeusz Truskolaski o najnowszej wersji KPO powiedział:

„Zmiany wprowadzone ramach KPO oceniamy jako niewystarczające. Mimo wielu zapowiedzi, w wielu obszarach tematycznych największe miasta nadal są traktowane jako beneficjenci drugiej kategorii.

Dotyczy to zarówno zielonej transformacji miast i ich obszarów funkcjonalnych, gdzie utrzymano preferencje dla miast średnich tracących funkcje, ale także wsparcia w zakresie inwestycji w źródła ciepła (chłodu) w systemach ciepłowniczych, czy tworzenia miejsc opieki nad dziećmi do lat 3.

Nie zostały uwzględnione uwagi dotyczące uwzględnienia wsparcia infrastruktury tramwajowej (poza samym taborem) oraz obwodnic poza ciągami dróg krajowych”.

UMP zauważa też, że pożyczki wesprą samorządy tylko wtedy, jeśli będą oprocentowane korzystniej od tych, które są dostępne na rynku. A jeżeli pożyczek z KPO nie wyłączy się z systemu limitu zadłużenia, to wiele miast nie będzie mogło z nich skorzystać.

Dialog jeszcze możliwy?

Rząd – przynajmniej deklaratywnie – nie jest zamknięty na dialog i zmiany. Z deklaracji obu stron wynika, że na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) dyskutowano w dobrej atmosferze.

"Na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego odbyła się rzeczowa i konstruktywna dyskusja dotycząca projektu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. W stosunku do pierwotnej wersji dokumentu, przedstawiona przez rząd nowa wersja zawiera liczne zmiany i uzupełnienia, zgłoszone w toku konsultacji przez samorządy, jednakże nie uwzględnia wszystkich propozycji strony samorządowej" – czytamy w oświadczeniu po posiedzeniu KWRiST.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski podkreślił, że wiele zmian w najnowszej wersji dokumentu jest pozytywnych. Ale dodał też, że do pełnego porozumienia jest jeszcze daleko. Podkreślił znaczenie kluczowego postulatu:

„Nasz trzeci postulat dotyczy tego, żebyśmy jako samorządy nie byli zepchnięci tylko do tej strefy pożyczkowej. Wolelibyśmy przejść do strefy dotacyjnej. Apelujemy do strony rządowej. Znacie naszą trudną sytuację. W tej chwili praktycznie nie mamy nadwyżki operacyjnej. Praktycznie wszyscy zaangażowaliśmy się w walkę z COVID. Dobrze by było, żeby ci którzy wypracowują zysk byli w części pożyczkowej, a samorządy żeby były w części dotacyjnej”.

Powołany został zespół roboczy ds. Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Ma się zebrać 5 maja.

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne