0:00
Prawa autorskie: Wojciech Surdziel /Agencja GazetaWojciech Surdziel /A...
22 czerwca 2021

Prezes sądu z nominacji Ziobry ocenzurowała ważny wyrok, bo były w nim słowa „dubler Mariusz Muszyński”

Prezes sądu w Gorzowie Wielkopolskim kazała usunąć z bazy orzeczeń ważny wyrok dotyczący pomijania orzeczeń TK Julii Przyłębskiej. Wyrok wróci do bazy po wycięciu pełnych danych Mariusza Muszyńskiego z TK i ukryciu jego tożsamości pod inicjałami „M.M”. Do sprawy wkracza prokurator

Wydrukuj

Ocenzurowany wyrok wydała sędzia Olimpia Barańska-Małuszek z Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim. Odbił on się echem w całej Polsce. Po raz pierwszy polski sędzia zastosował przełomowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który ocenił wprowadzane przez PiS zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i uznał, że składy TK z sędziami dublerami są wadliwe.

Wyrok sędzi z Gorzowa został opublikowany w rządowym Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych. Administruje nim ministerstwo sprawiedliwości.

Kilka dni temu wyrok został usunięty z bazy, bo w uzasadnieniu wyroku sędzia napisała „dubler Mariusz Muszyński” z Trybunału Konstytucyjnego.

O usunięciu wyroku zdecydowała prezes Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim Anna Kuśnierz-Milczarek, którą powołał resort ministra Ziobry. Ten sąd podlega pod Sąd Okręgowy w Gorzowie, którego prezesem jest Jarosław Dudzicz, jednocześnie członek nowej KRS, zwolennik ostrego kursu w sądach.

Czy będzie uderzenie prokuratury w odważną sędzię

Sprawa wywołała w sądzie sporą awanturę. Pracownica sekretariatu, która opublikowała wyrok musiała się gęsto tłumaczyć. Jak ustaliło OKO.press, wyrok wróci do bazy po ukryciu tożsamości Muszyńskiego pod skrótem M.M.

To nie koniec. Jak wynika z informacji OKO.press,

precedensowym wyrokiem pomijającym rolę TK Julii Przyłębskiej w badaniu zgodności przepisów z Konstytucją zainteresowała się Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

A dokładnie jej szef Artur Maludy, który zażądał odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem. Być może będzie chciał go zaskarżyć lub rozważa sprawę karną przeciwko sędzi o przekroczenie uprawnień.

„To działanie na postrach, próba wywarcia presji na sędzię” - mówi OKO.press osoba znająca kulisy pracy gorzowskiego sądu. Ta sprawa może być jednak wykorzystana jako pretekst do uderzenia w sędzię Olimpię Barańską-Małuszek, która angażuje się w obronę wolnych sądów i jest szefową gorzowskiego oddziału niezależnego stowarzyszenia sędziów Iustitia. Już wcześniej zrobiono jej dyscyplinarkę za krytykę „reform” ministra Ziobry. Próbowano ją też ścigać za spotkania z obywatelami na festiwalu Jerzego Owsiaka oraz za rzekome pisanie po terminie uzasadnień do wyroków. Barańska-Małuszek była jednym z pierwszych niezależnych sędziów w Polsce, ściganym przez rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry.

Jak sędzia pominęła wyroki TK z udziałem dublera Muszyńskiego

Wyrok, który został usunięty z Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych, Sędzia Olimpia Barańska-Małuszek wydała 24 maja 2021 roku. Sprawa dotyczy odszkodowania za szkody łowieckie. Rolnik pozwał koło łowieckie za zniszczenie uprawy marchewki przez zwierzynę łowną.

Sprawę przegrał, ale wyrok jest ważny i precedensowy. Na kanwie tej sprawy sędzia Barańska-Małuszek sama bowiem oceniła zgodność przepisów prawa łowieckiego z Konstytucją pomijając dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Zrobiła to, bo w składzie TK był sędzia dubler Mariusz Muszyński (wiceprezes TK), jak napisała w uzasadnieniu do swojego wyroku.

W ten sposób najprawdopodobniej jako pierwsza w Polsce powołała się na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z, którego wynika, że skład TK z sędzią dublerem jest wadliwy.

Muszyński jest sędzią dublerem, bo PiS wybrał go w Sejmie na obsadzone wcześniej – prawidłowo – stanowisko w Trybunale. Wyrok ETPCz zapadł 7 maja 2021 roku i jest przełomowy, bo po raz pierwszy międzynarodowy Trybunał ocenił przejęcie przez PiS kontroli nad TK.

Wyrok sędzi Barańskiej-Małuszek trafił do Portalu Orzeczeń 11 czerwca 2021 roku. Zamieściła go na jej wniosek sekretarka z sądu, a sędzia tylko sprawdziła, czy wszystko jest w porządku, a potem pojechała na krótki urlop. Tydzień temu opublikowanym wyrokiem zainteresowali się dziennikarze. Płynące z niego tezy o prawie sądów powszechnych do samodzielnego badania zgodności przepisów z Konstytucją – z pominięciem TK Julii Przyłębskiej z sędziami dublerami - opisała „Gazeta Wyborcza”, a potem OKO.press:

Wyrok czytali też prawnicy, podając sobie link do jego uzasadnienia w portalu orzeczeń.

Dlaczego przeszkadza pełne nazwisko Muszyńskiego?

Nagle w piątek, 18 czerwca po południu link do wyroku przestał działać. Okazało się, że nie ma już go w bazie orzeczeń. Nie było go tam też przez weekend. By wykluczyć awarię Portalu Orzeczeń, OKO.press w poniedziałek 21 czerwca wysłało w tej sprawie pytania do Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim, któremu podlega sąd rejonowy.

Odpowiedziała nam rzeczniczka tego sądu Lidia Wieliczuk. Przyznała, że precedensowy wyrok został usunięty z portalu w wyniku zarządzenia wydanego przez prezes Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim Annę Kuśnierz-Milczarek. „Orzeczenie zostało usunięte z portalu do czasu dokonania jego prawidłowej anonimizacji jako zawierające dane, których nie powinno zawierać, co może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą sądu” - tłumaczy OKO.press rzecznik sądu.

Dopytaliśmy więc, z powodu jakich danych usunięto to orzeczenie i czy wróci ono do bazy po usunięciu tych danych lub ich anonimizacji. Odpowiedź dostaliśmy we wtorek 22 czerwca. Rzeczniczka prasowa odpowiedziała, że „według oświadczenia Przewodniczącego Wydziału I Cywilnego Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp. problem, o jakim pisałam w poprzednim mailu [umieszczeniu w wyroku danych osobowych - red.] dotyczył imienia i nazwiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego”. Czyli Mariusza Muszyńskiego.

Rzeczniczka zapewnia w odpowiedzi dla OKO.press, że „orzeczenie z uzasadnieniem po wyczerpaniu procedury anonimizacji niezwłocznie pojawi się ponownie na stronie Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp.”. Może to się stać w środę 23 czerwca. Wyrok wróci więc do bazy orzeczeń po usunięciu pełnych personaliów Mariusza Muszyńskiego i zastąpienia ich inicjałami M.M.

Czy z uzasadnienia wyroku zostanie też wykasowane określenie Muszyńskiego jako dublera? „Nie było takiego polecenia” – słyszymy w gorzowskim sądzie. Ale wyrok ze słowami „dubler Mariusz Muszyński” nie zniknie z sieci. Nadal jest dostępny na stronie Konstytucyjny.pl

Prezes Iustitii: Usunięcie wyroku z powodu nazwiska Muszyńskiego to forma cenzury

Szef największego stowarzyszenia niezależnych sędziów Iustitia Krystian Markiewicz uważa, że nazwisko Mariusza Muszyńskiego, wiceprezesa TK jest jawne. Bo jest on jak każdy sędzia - nawet wadliwie powołany - osobą publiczną. I nie powinno podlegać anonimizacji w wyrokach sądów. "Zachowanie prezes gorzowskiego sądu jest absurdalne. To forma cenzury. Ale to mnie już nie dziwi. Bo sam czekałem kilka dni na opublikowanie w bazie orzeczeń moich pytań prejudycjalnych do TSUE - mówi OKO.press szef Iustitii Krystian Markiewicz. Podkreśla, że strony procesu mają prawo wiedzieć dlaczego sąd uzasadnia tak, a nie inaczej swoje orzeczenie. I lepiej zrozumieją motywy orzeczenia jeśli będzie tam pełne nazwisko dublera z TK niż inicjały M.M.

A może chodziło o to, że w wyroku sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek pojawiło się przy nazwisku Muszyńskiego określenie dubler? I może sąd przestraszył się ewentualnej reakcji wiceprezesa TK lub ludzi ministra Ziobry? "Za wydane orzeczenie odpowiedzialność bierze sędzia, a nie prezes sądu" - podkreśla Krystian Markiewicz.

Szef Iustitii uważa również, że żądanie odpisu precedensowego wyroku z Gorzowa przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie to kolejny przykład wzmożonej aktywności w ostatnim czasie prokuratury i rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry. Jak pisaliśmy żądają oni akt precedensowych spraw dotyczących Igora Tulei, Beaty Morawiec i Pawła Juszczyszyzna:

"Interesują się sprawami w których, podważa się status Izby Dyscyplinarnej, czy pisze o dublerach w TK. To ma odstraszyć innych sędziów od wydawania podobnych orzeczeń. Może to robią na pokaz, by się wykazać. Ale sędziowie się nie przestraszą, bo takich orzeczeń jak te z Gorzowa Wielkopolskiego jest coraz więcej" - mówi OKO.press szef Iustitii Krystian Markiewicz.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne