Największym sądem w Polsce będzie kierować wadliwie wybrany neo-sędzia SN Zbigniew Kapiński. Dla prezydenta Karola Nawrockiego nie miało znaczenia, że przed laty wydał on wyrok lustracyjny ws. prezydenta Lecha Wałęsy. Tą decyzją prezydent wybija się na niezależność od PiS
O powołaniu neo-sędziego SN Zbigniewa Kapińskiego – na zdjęciu u góry – na I prezesa SN poinformował w poniedziałek 25 maja 2026 roku rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Tłumacząc tę decyzję przypomniał wieloletni dorobek orzeczniczy Kapińskiego w sprawach karnych i jego decyzje w Sądzie Najwyższym. Podkreślił, że wziął on udział wydaniu uchwały, w której podważono legalność zmian w Prokuraturze Krajowej po upadku władzy PiS.
Leśkiewicz tłumaczył też Kapińskiego z wyroku lustracyjnego ws. Lecha Wałęsy z 2000 roku. Sąd lustracyjny orzekł wtedy, że nie był on współpracownikiem SB i złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Mówił, że wtedy sąd nie miał dostępu do wszystkich dokumentów.
To za ten wyrok atakował Kapińskiego sam prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz były szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Obaj od lat zarzucają Wałęsie, że w latach 70. był agentem „Bolkiem”. Kilka dni temu Kaczyński napisał nawet na portalu X, że „nie wyobraża sobie, aby sędzia, który brał w tym udział [w wydaniu wyroku lustracyjnego – red.], został I prezesem Sądu Najwyższego”.
Rzecznik prezydenta poinformował, że decyzja o powołaniu Kapińskiego na I prezesa SN od 27 maja 2026 roku jest samodzielną decyzją prezydenta. A to oznacza, że Nawrocki postawił się Kaczyńskiemu. Prezydent zlekceważył też opinię swojego byłego współpracownika i byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, co oznacza, że stracił on wpływ na Nawrockiego.
O stanowisko I prezesa SN ubiegało się 5 kandydatów, których w lutym 2026 roku wybrało Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Oprócz Kapińskiego kandydowali neo-sędziowie SN Mariusz Załucki z Izby Cywilnej oraz Paweł Czubik, Tomasz Demendecki i Aleksander Stępkowski (wszyscy trzej pracują w nielegalnej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych). Największe poparcie na Zgromadzeniu dostał Kapiński.
Zbigniew Kapiński to wieloletni sędzia karnista, który przed przejściem do SN był legalnym sędzią apelacyjnym w Warszawie. Do SN trafił po nominacji od nielegalnej neo-KRS w 2021 roku. W 2023 roku został prezesem Izby Karnej. I nie pozwala legalnym sędziom z tej Izby rozpoznawać wniosków o wyłączenia neo-sędziów SN.
W związku ze swoimi decyzjami jako prezes Izby dostał zarzuty dyscyplinarne. Ale Kapiński wysyłał sygnały, że jest koncyliacyjny. Pozostawił na stanowiskach przewodniczących wydziałów legalnych sędziów, co zazwyczaj nie dzieje się w innych Izbach.
To, że prezydent Nawrocki – wbrew Kaczyńskiemu – powołał go na I prezesa SN wynika z tego, że namawiało go do tego szereg osób. Z relacji medialnych wynika, że była za tym neo-sędzia SN Małgorzata Manowska, dotychczasowa I prezeska SN, której kończy się kadencja, ponadto były prezydent Andrzej Duda, znajomy Manowskiej, były premier Mateusz Morawiecki, była prezeska TK Julia Przyłębska. Dobrze o nim wypowiadał się też prezydencki minister Zbigniew Bogucki.
Powołanie Kapińskiego jest lepsze dla SN, choć i tak ta instytucja po rządach Manowskiej jest w stanie upadku. Kontrkandydatami Kapińskiego byli bowiem tzw. jastrzębie. Opowiadają się za kursem jeszcze bardziej zaogniającym sytuację w SN i uruchomialiby represje wobec legalnych sędziów SN. Kapiński jest bardziej koncyliacyjny, co jednak nie oznacza, że pozwoli on na podważanie statusu neo-sędziów SN.
Kapiński zacznie rządy w SN 27 maja 2026 roku. Tego dnia kończy się też jego kadencja na stanowisku prezesa Izby Karnej. Na jego następcę Zgromadzenie Sędziów Izby Karnej w marcu 2026 roku wybrało trzech kandydatów. To neo-sędziowie Małgorzata Bednarek, Igor Zgoliński (dostał największe poparcie) i Antoni Bojańczyk. Teraz prezydent będzie mógł też powołać prezesa tej Izby.
Od grudnia 2025 roku na decyzję prezydenta czeka ponadto powołanie nowego prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Zgromadzenie tej Izby wybrało trzech kandydatów. To neo-sędziowie Maria Szczepaniec i Tomasz Demendecki oraz legalna sędzia Barbara Skoczkowska.
Sądownictwo
Zbigniew Bogucki
Andrzej Duda
Jarosław Kaczyński
Małgorzata Manowska
Karol Nawrocki
Lech Wałęsa
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prawo i Sprawiedliwość
Prezydent
Sąd Najwyższy
Izba Karna
Izba Odpowiedzialności Zawodowej
lustracja
praworządność
Sławomir Cenckiewicz
Zbigniew Kapiński
Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze