0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: sędzia SNsędzia SN

Pod koniec maja 2026 roku kończy się kadencja obecnego prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego, neosędziego Zbigniewa Kapińskiego. W związku z tym Zgromadzenie Sędziów Izby Karnej musiało wskazać kandydatów, spośród których prezydent powoła nowego prezesa. Takie Zgromadzenie w SN już się odbyło pod koniec marca 2026 roku, ale bez rozgłosu. SN oficjalnie o nim nie informował.

W Zgromadzeniu tym nie wzięli udziału legalni sędziowie SN z tej Izby, bo nie chcą obradować razem z wadliwymi neosędziami, których status konsekwentnie podważają.

Kandydatów wybrali więc sami neosędziowie i trzy nazwiska trafiły już do pałacu prezydenckiego, który jak dotąd nie podjął żadnej decyzji. Zresztą prezydent Karol Nawrocki nie spieszy się z obsadą innych wakatów w SN, bo od miesięcy jest nieobsadzone stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Prezydent od kilku miesięcy nie wskazuje też następcy neosędzi Małgorzaty Manowskiej, która pod koniec maja 2026 roku zwolni stanowisko I prezesa SN. Więcej piszemy o tym w dalszej części tekstu.

Przeczytaj także:

Neosędziowie obecni na Zgromadzeniu wyborczym w Izbie Karnej wybrali trzech kandydatów. To neosędziowie SN:

  • Igor Zgoliński, który dostał 8 głosów. To doktor prawa, związany z Kujawsko-Pomorską Szkołą Wyższą. Zanim w 2020 roku został wadliwym neosędzią SN, był sędzią Sądu Okręgowego w Toruniu. Obecnie jest rzecznikiem prasowym SN.

Zgoliński, choć jest neosędzią, podpisał historyczny apel polskich sędziów z 2021 roku o wykonanie przez rząd PiS orzeczeń TSUE ws. nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Z kolei w 2024 roku brał udział w składzie orzekającym, który podważył legalność zmian w prokuraturze, wprowadzonych w styczniu 2024 roku przez rząd Tuska. Orzeczenia wydane z udziałem neosędziego Zgolińskiego są kwestionowane przez legalnych sędziów SN.

  • Małgorzata Bednarek, która dostała 3 głosy. To była prokuratorka związana ze stowarzyszeniem Ad Vocem, skupiającym prokuratorów bliskich Zbigniewowi Ziobrze, tzw. ziobrystów. Bednarek była współzałożycielką Ad Vocem i jego szefową. Pracowała nad ustawą o prokuraturze, która podporządkowała ją rządowi, a Ziobrze dała ogromną władzę nad prokuratorami.

Na zdjęciu u góry neosędzia SN Małgorzata Bednarek, która kandyduje na stanowisko prezesa Izby Karnej. Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.

O Bednarek było głośno. Wsławiła się oskarżaniem sędziów z Bielska-Białej o rzekomy układ za czasów pierwszego rządu PiS, ale jej zarzuty potem sąd umorzył. Mimo to awansowała. Trafiła aż do Prokuratury Krajowej. W 2018 roku dostała od nielegalnej neo-KRS nominację do nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN. W tej Izbie dała się poznać jako zwolenniczka ostrego karania sędziów. Jako skład orzekający łamała tu zabezpieczenia TSUE zawieszające pracę Izby i dalej wydawała decyzje. Nie respektowała prawa unijnego.

Po likwidacji przez rząd PiS w 2022 roku Izby Dyscyplinarnej – zastąpiła ją Izba Odpowiedzialności Zawodowej – Bednarek przeniosła się do Izby Karnej. A tu legalni sędziowie podważyli jej status. Zrobili jej test na niezależność, który wypadł dla niej negatywnie.

  • Antoni Bojańczyk, który dostał 1 głos. Jego status jako neosędziego SN też jest kwestionowany. Z tego powodu ETPCz za wadliwe wyroki wydane z jego udziałem zasądził polskim obywatelom aż 640 tysięcy złotych odszkodowania. Bojańczyk jest rekordzistą wśród neosędziów SN, państwo polskie za jego wyroki wypłaciło najwięcej odszkodowań.

Bojańczyk dzięki nominacji nielegalnej neo-KRS najpierw trafił do nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych działającej przy SN. Potem przeniósł się do Izby Karnej. Jest profesorem związanym z UW. Wcześniej nigdy nie był sędzią, był adwokatem.

Neo-sędzia SN Igor Zgoliński. Kandyduje na prezesa Izby Karnej. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Prezydent nie powołuje I prezesa SN

Do obsady w SN jest nie tylko stanowisko prezesa Izby Karnej. Pod koniec maja 2026 roku zwolni się też stanowisko I prezesa SN, a na początku grudnia 2025 roku zwolniło się stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent Karol Nawrocki nie wiedzieć czemu nie podjął jeszcze decyzji o obsadzie tych stanowisk, choć na jego biurku leżą nazwiska kandydatów.

W lutym 2026 roku Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybrało 5 kandydatów na stanowisko I prezesa SN. To Zgromadzenie zbojkotowali legalni sędziowie SN, dla których teraz Małgorzata Manowska żąda teraz dyscyplinarki. Co ujawniliśmy w OKO.press.

W wyborczym Zgromadzeniu w lutym wzięli udział prawie sami neosędziowie i wybrali na kandydatów samych neosędziów SN. To:

  • Zbigniew Kapiński, wieloletni sędzia karnista, który przed przejściem do SN był legalnym sędzią apelacyjnym w Warszawie. Obecnie jest jeszcze na stanowisku prezesa Izby Karnej. I nie pozwala legalnym sędziom z tej Izby rozpoznawać wniosków o wyłączenia neosędziów. W związku ze swoimi decyzjami jako prezes Izby dostał zarzuty dyscyplinarne.

To pod jego przewodnictwem w Izbie Karnej trzyosobowy skład orzekający wydał wadliwą uchwałę, w której uznano zmiany w Prokuraturze Krajowej za nielegalne. Ale Kapiński wysyłał sygnały, że jest koncyliacyjny. Pozostawił na stanowiskach przewodniczących wydziałów legalnych sędziów, co zazwyczaj nie dzieje się w innych Izbach.

  • Tomasz Demendecki z nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. To były komornik z Lublina. Na I prezesa SN kandydował już w 2020 roku, ale wtedy prezydent Duda postawił na Manowską. Obecnie jest też kandydatem na prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, którego też wskaże prezydent. Demendecki zna ze studiów byłego wiceministra sprawiedliwości rządzie PiS Łukasza Piebiaka, główną postać w aferze hejterskiej. Był promotorem jego doktoratu.
  • Paweł Czubik z nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Związany jest z ultrakatolickim Ordo Iuris i stowarzyszeniem Prawnicy dla Polski, którym kieruje sędzia Łukasz Piebiak. Obaj kandydują też do odnowionej KRS i byli na prawicowym zlocie na Węgrzech w 2025 roku. Czubik i Piebiak są też w polsko-węgierskiej Sieci Profesorów, która skupia prawników o konserwatywnych poglądach. Czubik był jeszcze recenzentem doktoratu Piebiaka.
  • Aleksander Stępkowski z nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. To współtwórca ultrakatolickiego Ordo Iuris i wiceszef MSZ w rządzie PiS. To były rzecznik SN. Jest w polsko-węgierskiej Sieci Profesorów.
  • Mariusz Załucki, profesor związany z Uniwersytetem Rzeszowskim. Nie jest szerzej znany. Do SN trafił w 2022 roku. Wcześniej nie miał żadnego doświadczenia w orzekaniu. W SN jest też zastępcą rzecznika dyscyplinarnego.

Jest uważany za tzw. jastrzębia. Co widać po jego decyzjach. Jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów SN postawił zarzuty dyscyplinarne neosędziemu Grzegorzowi Żmijowi, który od kilku lat wykonuje wyroki ETPCz i TSUE i powstrzymuje się od orzekania.

Załucki wydał też tzw. wytyk wobec trzech sędzi apelacyjnych z Warszawy. Wytyk to rodzaj kary orzeczniczej, za kwestionowanie statusu neosędziów. Zarzucił im kwestionowanie „porządku konstytucyjnego”.

OKO.press pisało też, że nie zgodził się on na test na niezależność neosędzi SN Małgorzaty Bednarek.

Neo-sędzia SN Zbigniew Kapiński kandyduje na stanowisko I prezesa SN. Obecnie jest jeszcze prezesem Izby Karnej, w maju kończy się jego kadencja. Fot. Robert Kowalewski/Agencja Wyborcza.pl.

Nawrocki zwleka z powołaniem prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej

Od grudnia 2025 roku prezydent Nawrocki nie powołał też prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wakat powstał tu, gdy w stan spoczynku przeszedł dotychczasowy prezes, legalny sędzia SN Wiesław Kozielewicz.

Zgromadzenie wyborcze w tej Izbie odbyło się już w grudniu. Wybrano wtedy 3 kandydatów. To:

  • Neo-sędzia Maria Szczepaniec, która na co dzień orzeka w nielegalnej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Dostała trzy głosy. Szczepaniec, zanim dzięki nominacji nielegalnej neo-KRS trafiła do SN, była związana z UKSW. Jest doktorem prawa. Nie sądziła wcześniej. W Izbie Odpowiedzialności Zawodowej ostatnio zakwestionowała legalność zmian w prokuraturze przeprowadzonych w styczniu 2024 roku.
  • Neo-sędzia Tomasz Demendecki, też na co dzień orzeka w nielegalnej Izbie Kontroli. Na Zgromadzeniu dostał trzy głosy. Kandyduje też na I prezesa SN.
  • Legalna sędzia SN Barbara Skoczkowska, która na co dzień orzeka w Izbie Karnej. Skoczkowska wydała orzeczenie, w którym podważyła legalność Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Nie orzeka z neosędziami. Na Zgromadzeniu dostała jeden głos.

W Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN do obsadzenia są jeszcze trzy wakaty orzecznicze po sędziach i neosędziach, którzy przeszli w stan spoczynku. Wylosowano już kandydatów do orzekania w tej Izbie. Ale prezydent do wyznaczenia ich potrzebuje kontrasygnaty premiera Donalda Tuska, a ten mu jej nie da. Obecnie w Izbie orzeka 5 neosędziów i 2 legalnych sędziów SN.

Neo-sędzia SN Maria Szczepaniec kandyduje na stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Fot. Mariusz Jałoszewski.
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze