O stanowisko prezesa Izby Karnej SN ubiega się była prokuratorka, neosędzia SN Małgorzata Bednarek, dawna współpracowniczka Ziobry. Oprócz niej kandydatami są neosędziowie Igor Zgoliński i Antoni Bojańczyk. Prezesa spośród nich wybierze prezydent Nawrocki
Pod koniec maja 2026 roku kończy się kadencja obecnego prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego, neosędziego Zbigniewa Kapińskiego. W związku z tym Zgromadzenie Sędziów Izby Karnej musiało wskazać kandydatów, spośród których prezydent powoła nowego prezesa. Takie Zgromadzenie w SN już się odbyło pod koniec marca 2026 roku, ale bez rozgłosu. SN oficjalnie o nim nie informował.
W Zgromadzeniu tym nie wzięli udziału legalni sędziowie SN z tej Izby, bo nie chcą obradować razem z wadliwymi neosędziami, których status konsekwentnie podważają.
Kandydatów wybrali więc sami neosędziowie i trzy nazwiska trafiły już do pałacu prezydenckiego, który jak dotąd nie podjął żadnej decyzji. Zresztą prezydent Karol Nawrocki nie spieszy się z obsadą innych wakatów w SN, bo od miesięcy jest nieobsadzone stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
Prezydent od kilku miesięcy nie wskazuje też następcy neosędzi Małgorzaty Manowskiej, która pod koniec maja 2026 roku zwolni stanowisko I prezesa SN. Więcej piszemy o tym w dalszej części tekstu.
Neosędziowie obecni na Zgromadzeniu wyborczym w Izbie Karnej wybrali trzech kandydatów. To neosędziowie SN:
Zgoliński, choć jest neosędzią, podpisał historyczny apel polskich sędziów z 2021 roku o wykonanie przez rząd PiS orzeczeń TSUE ws. nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Z kolei w 2024 roku brał udział w składzie orzekającym, który podważył legalność zmian w prokuraturze, wprowadzonych w styczniu 2024 roku przez rząd Tuska. Orzeczenia wydane z udziałem neosędziego Zgolińskiego są kwestionowane przez legalnych sędziów SN.
Na zdjęciu u góry neosędzia SN Małgorzata Bednarek, która kandyduje na stanowisko prezesa Izby Karnej. Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.
O Bednarek było głośno. Wsławiła się oskarżaniem sędziów z Bielska-Białej o rzekomy układ za czasów pierwszego rządu PiS, ale jej zarzuty potem sąd umorzył. Mimo to awansowała. Trafiła aż do Prokuratury Krajowej. W 2018 roku dostała od nielegalnej neo-KRS nominację do nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN. W tej Izbie dała się poznać jako zwolenniczka ostrego karania sędziów. Jako skład orzekający łamała tu zabezpieczenia TSUE zawieszające pracę Izby i dalej wydawała decyzje. Nie respektowała prawa unijnego.
Po likwidacji przez rząd PiS w 2022 roku Izby Dyscyplinarnej – zastąpiła ją Izba Odpowiedzialności Zawodowej – Bednarek przeniosła się do Izby Karnej. A tu legalni sędziowie podważyli jej status. Zrobili jej test na niezależność, który wypadł dla niej negatywnie.
Bojańczyk dzięki nominacji nielegalnej neo-KRS najpierw trafił do nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych działającej przy SN. Potem przeniósł się do Izby Karnej. Jest profesorem związanym z UW. Wcześniej nigdy nie był sędzią, był adwokatem.
Do obsady w SN jest nie tylko stanowisko prezesa Izby Karnej. Pod koniec maja 2026 roku zwolni się też stanowisko I prezesa SN, a na początku grudnia 2025 roku zwolniło się stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent Karol Nawrocki nie wiedzieć czemu nie podjął jeszcze decyzji o obsadzie tych stanowisk, choć na jego biurku leżą nazwiska kandydatów.
W lutym 2026 roku Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybrało 5 kandydatów na stanowisko I prezesa SN. To Zgromadzenie zbojkotowali legalni sędziowie SN, dla których teraz Małgorzata Manowska żąda teraz dyscyplinarki. Co ujawniliśmy w OKO.press.
W wyborczym Zgromadzeniu w lutym wzięli udział prawie sami neosędziowie i wybrali na kandydatów samych neosędziów SN. To:
To pod jego przewodnictwem w Izbie Karnej trzyosobowy skład orzekający wydał wadliwą uchwałę, w której uznano zmiany w Prokuraturze Krajowej za nielegalne. Ale Kapiński wysyłał sygnały, że jest koncyliacyjny. Pozostawił na stanowiskach przewodniczących wydziałów legalnych sędziów, co zazwyczaj nie dzieje się w innych Izbach.
Jest uważany za tzw. jastrzębia. Co widać po jego decyzjach. Jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów SN postawił zarzuty dyscyplinarne neosędziemu Grzegorzowi Żmijowi, który od kilku lat wykonuje wyroki ETPCz i TSUE i powstrzymuje się od orzekania.
Załucki wydał też tzw. wytyk wobec trzech sędzi apelacyjnych z Warszawy. Wytyk to rodzaj kary orzeczniczej, za kwestionowanie statusu neosędziów. Zarzucił im kwestionowanie „porządku konstytucyjnego”.
OKO.press pisało też, że nie zgodził się on na test na niezależność neosędzi SN Małgorzaty Bednarek.
Od grudnia 2025 roku prezydent Nawrocki nie powołał też prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wakat powstał tu, gdy w stan spoczynku przeszedł dotychczasowy prezes, legalny sędzia SN Wiesław Kozielewicz.
Zgromadzenie wyborcze w tej Izbie odbyło się już w grudniu. Wybrano wtedy 3 kandydatów. To:
W Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN do obsadzenia są jeszcze trzy wakaty orzecznicze po sędziach i neosędziach, którzy przeszli w stan spoczynku. Wylosowano już kandydatów do orzekania w tej Izbie. Ale prezydent do wyznaczenia ich potrzebuje kontrasygnaty premiera Donalda Tuska, a ten mu jej nie da. Obecnie w Izbie orzeka 5 neosędziów i 2 legalnych sędziów SN.
Sądownictwo
Karol Nawrocki
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prezydent
Sąd Najwyższy
Izba Karna
neo sędzia
praworządność
Zgromadzenie Sędziów
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze