W telewizji publicznej PiS dostaje dwa razy więcej czasu antenowego niż wszystkie pozostałe ugrupowania razem wzięte. Do czasu antenowego dla PiS telewizja Kurskiego dolicza też wystąpienia prezydenta Dudy i członków jego kancelarii, co akurat jest przejawem zdrowego rozsądku

Telewizja Polska właśnie opublikowała zestawienie czasu antenowego dla poszczególnych partii w drugim kwartale 2018 roku (cząstkowe zestawienia z różnych anten można zobaczyć tutaj).

Czas antenowy dla partii politycznych w II kwartale 2018, programy publicystyczne w godz. 8:00-23:00

PiS
 
PO
 
Kukiz'15
 
.N
 
PSL
 
Solidarna Polska
 
Porozumienie Gowina
 
SLD
 
Wolni i Solidarni
 
Wolność
 
IP Nowackiej
 
"Republikanie"

Na wykresie widać, że

PiS dostaje dwa razy więcej czasu antenowego niż wszystkie pozostałe ugrupowania razem wzięte.

Jeśli doliczyć do PiS jego koalicjantów, to np. w maju 2018 przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy (PiS+Solidarna Polska+Porozumienie) byli na wizji przez 64 godziny 1 minutę 43 sekundy, a opozycja parlamentarna (PO+N+PSL) przez 10 godzin 12 minut 50 sekund. Kukiz’15 przez 6 godzin 41 minut 51 sekund.

W kwietniu PiS miał ponad 7 razy więcej czasu antenowego niż PO, a w czerwcu prawie 12 razy więcej!

Koło Wolni i Solidarni, do którego należy m.in. ojciec premiera Kornel Morawiecki, ma 6 posłów, a PSL – 18, jednak WiS dostaje niewiele mniej czasu antenowego niż ludowcy. Kukiz’15 i Nowoczesna mają zbliżoną liczbę posłów (29 i 22), ale klub Pawła Kukiza jest obecny na antenie niemal dwukrotnie częściej niż partia Katarzyny Lubnauer.

Zupełnie nieobecna jest partia Razem, która w wyborach dostała 3,62 proc. głosów i w związku z tym otrzymuje subwencję z budżetu państwa. Zatem: choć obywatele opłacają działalność Razem to z publicznych mediów niczego o jej działalności się nie dowiedzą.

Tak naprawdę PiS-u w TVP jest jeszcze więcej

„To zestawienie pokazuje, jak wielka jest nierównowaga” – mówi OKO.press Juliusz Braun, były przewodniczący KRRiTV, były prezes TVP, a obecnie członek Rady Mediów Narodowych. „Ciekawe jest rozgrywanie partyjnych interesów. Kukiz ma więcej niż PO, SLD ma więcej niż PSL”.

Co ciekawe, twórcy telewizyjnego cząstkowego zestawienia trzeźwo oceniają sytuację polityczną: do czasu antenowego PiS wliczają czas wystąpień prezydenta. Przypomnijmy, że Andrzej Duda wystąpił z partii 26 maja 2015.

„Partia rządząca zawsze miała przewagę, bo wypowiadają się ministrowie i członkowie rządu, ale takiej nierównowagi nie było nigdy. Ta statystyka potwierdza w sposób oficjalny odczucie, że telewizja jest organem jednej partii” – komentuje Braun. – „Inne telewizje nie robią takich zestawień, bo nie mają takiego obowiązku, ale sądzę, że gdyby zrobić takie zestawienie w Polsacie czy TVN, to partia rządząca też by była mocno obecna”.

„Czy my obywatele możemy coś z tym zrobić?” – pytamy Brauna. „Nic” – odpowiada.

Kurski: Telewizja ma być prorządowa

PiS tego w ogóle nie ukrywa: partia rządząca nie ma zamiaru robić telewizji dla wszystkich obywateli. Chce trafić wyłącznie do tych, którzy ją popierają.

W październiku 2017 roku prezes telewizji publicznej Jacek Kurski otwarcie zapowiedział, że TVP nie będzie prezentować różnorodnych poglądów. Analizowaliśmy jego wypowiedź w tekście: „Jacek Kurski bez ściemy o TVP: Telewizja publiczna nie ma być pluralistyczna. Ma być prorządowa”. Już rok później plan został zrealizowany. Różnorodności w TVP tyle co kot napłakał.

Często życzliwy wobec PiS publicysta Piotr Zaremba postawił niedawno w „Dzienniku Gazecie Prawnej” jeszcze bardziej śmiałą tezę: jego zdaniem telewizja jest adresowana wyłącznie do jednego widza – do Jarosława Kaczyńskiego.

Zadania telewizji publicznej definiuje ustawa o radiofonii i telewizji. Mimo różnych zmian, które wprowadziła do ustawy rządząca dziś partia, art.21.1 pozostał niezmienny:

„Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu,

cechujące się pluralizmem, bezstronnością wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu”.

W programach publicystycznych TVP czasem jednak tworzy sztuczny pluralizm. Zapraszani są przedstawiciele partii, które są częścią koalicji rządzącej.

„Opozycja jest niemerytoryczna, więc nie trzeba jej pokazywać”

Art. 23.1 ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji mówi:

„Jednostki publicznej radiofonii i telewizji stwarzają partiom politycznym możliwość przedstawienia stanowiska w węzłowych sprawach publicznych”.

PiS koncertowo poradził sobie z obejściem tego zapisu. Po prostu od trzech lat powtarza, że opozycja nie ma stanowiska w ważnych sprawach. A skoro go nie ma, to nie ma czego przedstawiać.

„Mamy niestety opozycję, w tym główną jej siłę, platformę Obywatelską, bezideową, bezprogramową, miałką, wyłącznie straszącą Polaków, promującą agresję w życiu publicznym” — mówi europoseł Tomasz Poręba, szef sztabu wyborczego PiS, w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” z 27 sierpnia 2018.

TVP agituje za Jakim?

Kilka dni temu portal „Polityka w sieci” opublikował raport, z którego wynika, że Patryk Jaki był prezentowany w telewizji publicznej wielokrotnie częściej niż pozostali kandydaci na prezydenta Warszawy. Portal wycenił obecność antenową Jakiego na 2,5 mln zł, a Rafała Trzaskowskiego — na 81 tys. zł.

TVP prowadzi „nielegalne działania promocyjne i agitacyjne” na rzecz Jakiego – skomentował poseł PO Michał Szczerba.

Posłowie Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba i Cezary Tomczyk chcą, żeby Państwowa Komisja Wyborcza sprawdziła, czy telewizja publiczna promuje za darmo Jakiego. W poniedziałek 27 sierpnia 2018 zapowiedzieli złożenie wniosku do Państwowej Komisji Wyborczej. 

W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” do wniosku posłów PO odniósł się szef PKW sędzia Wojciech Hermeliński: „Słyszałem o tym problemie, niewykluczone, że wniosek będzie rozpatrywany przez PKW. To byłaby bezprecedensowa sprawa. W zasadzie tego rodzaju skarg dotąd nie było. Trzeba będzie się zastanowić czy kampania, którą prowadzą kandydaci i którą prezentują środki masowego przekazu, nie działa czasem na korzyść jednego z nich”

„Nie ukrywam, że problem nierównego promowania jest i spodziewam się więcej wniosków” — mówił Hermeliński.

W imieniu TVP na zarzuty odpowiedział szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, Jarosław Olechowski:

„TVP Info informuje o działaniach polityków proporcjonalnie do ich aktywności; kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy regularnie gości w programach informacyjnych TVP”.

„Wiadomości” będą „jeszcze lepsze”

W OKO.press stale opisujemy manipulacje telewizji publicznej, śledzimy „Wiadomości”, które za prezesury Jacka Kurskiego zmieniły się w propagandową tubę rządu, posługującą się bardzo prymitywnymi środkami.

23 sierpnia TVP zaprezentowała nową ramówkę. Jacek Kurski mówił wówczas: „Jesteśmy Telewizją Polską i mamy obowiązki polskie”, zapowiedział też poprawę publicystyki na żywo i „jeszcze lepsze Wiadomości”. 

Strach się bać.


Aktualizacja: „Wiadomości” szczują w dniu śmierci Adamowicza

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press