Niepełnosprawny Adrian Glinka komentuje wezwanie Rafalskiej do zakończenia protestu w Sejmie: "Jest mi smutno i źle, że państwo tak kłamie nam w oczy". Matki osób z niepełnosprawnością są wściekłe, czują się poniżone i załamane tym, jak ich sytuację przedstawiła minister rodziny. Ale zapowiadają, że mają dla niej "trzeci kompromis"

W Dniu Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami 5 maja 2018 sytuacja wokół trwającego 18 dni protestu w Sejmie zaognia się. Protestujące matki osób z niepełnosprawnościami zapowiadają, że nie wyjdą z Sejmu dopóki ich postulaty nie zostaną spełnione. Poranna konferencja minister Elżbiety Rafalskiej wywołała ich oburzenie. „Kłamstwo, bezczelność, zażenowanie, obłuda” – powtarzają.

Niepełnosprawny Adrian Glinka: „Jest mi smutno i źle, że państwo tak kłamie nam w oczy”.

Katarzyna Milewicz: „To już niech wezmą do gazu te niepełnosprawne dzieci, niech zdechną jak psy”.

Rafalska nie zapowiada ustępstw. „Przedłużający się protest nikomu nie służy”

Minister Elżbieta Rafalska zaapelowała 5 maja rano o zakończenie protestu i przy okazji chwaliła się polityką rządu.

„Chcielibyśmy, żeby ten protest się zakończył i bezustannie apelujemy o to – mówiła. – Ubolewam, że trwa tak długo. To, ile panie będą jeszcze w Sejmie, to po prostu zależy od decyzji mam i osób niepełnosprawnych. Przedłużający się protest nikomu nie służy, w największym stopniu niepełnosprawnym”.

„Nigdy podczas tego protestu intencją rządu nie było dzielenie jakichkolwiek środowisk” – mówiła Rafalska mijając się zresztą z prawdą, o czym pisaliśmy tutaj:

Rafalska odebrała też protestującym nadzieję, że rząd ustąpi w kluczowej kwestii 500 zł dodatku rehabilitacyjnego. Deklarowała, że „niezwykle zależy jej na kompromisie”. Ale uznała, że już został zawarty:

  • rząd obiecał zrównanie kwoty renty socjalnej – teraz 865,03 zł – z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (1 029,8 zł), ale
  • odrzucił drugi, kluczowy postulat wprowadzenia 500 zł miesięcznie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18 lat.

Rafalska zapowiedziała, że ten drugi postulat zostanie zrealizowany „w następnych latach, krokach”. Zamiast tego rząd proponuje zapis o pomocy rzeczowej o takiej wartości (500 zł), co według protestujących i wielu specjalistów jest fikcją.

Rafalska nazwała to spotkaniem w pół drogi.

Państwo kłamie nam w oczy

Jak powiedziała OKO.press  posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus, która  jest cały czas z protestującymi w Sejmie, ich reakcją na konferencję Rafalskiej była rozpacz i desperacja, a także niezrozumienie.

„Oburzająca jest ta propaganda sukcesu, że osobom z niepełnosprawnościami jest w Polsce dobrze, zwłaszcza, że tak im pomaga rząd PiS. I że upór jest po stronie protestujących. Tymczasem to protestujący wychodzili z propozycjami kompromisowymi. Wstydzę się jako polityczka, że oni zostali poniżeni i to jeszcze w dniu walki z dyskryminacją niepełnosprawnych” – komentuje Scheuring-Wielgus.

Na prośbę OKO.press posłanka nagrała krótkie komentarze protestujących (dziennikarze bez stałych przepustek nadal nie mogą wejść do Sejmu).

Marzena Stanewicz: „Kłamstwo, bezczelność ze strony pani minister Rafalskiej, inaczej tego nie mogę ująć. Nie wierzę już w żadne słowa. Chcemy spotkania i konkretów”.

Iwona Hartwig: „Jestem osobiście zażenowana.

Nie traktują nas poważnie. Ale mamy kompromis – trzeci –  dla pani minister. Zapraszamy do rozmów”.

Hartwig zarzuciła Rafalskiej, że żongluje liczbami zawyżając zakres żądań. Tymczasem postulat 500 zł dodatku dotyczy wg protestujących 280 tys. tzw. rencistów socjalnych, czyli osób pełnoletnich, które nigdy nie pracowały, na ogół urodziły się z wrodzonymi wadami. Według OKO.press przyznanie dodatku rehabilitacyjnego musiałoby jednak objąć szerszą grupę, która dostaje zasiłek pielęgnacyjny (ok. 920 tys. osób).

Anna Glinka: „Jesteśmy zażenowani kłamstwem, obłudą, wymyślaniem. Niech nie kłamie, bo kłamie dla ogółu Polski. Nie mamy żadnych dodatkowych pieniędzy, to wszystko jest na papierze”.

Adrian Glinka: „Jest mi smutno i źle, że państwo tak kłamie nam w oczy. Źle jesteśmy traktowani i pora to zmienić”.

Katarzyna Milewicz: „Ja bym chciała, żeby społeczeństwo się dowiedziało, że to nie jest tak, że jest wielka pomoc, bo to wszystko jest na papierze.

Ja z dwójką niepełnosprawnych dzieci 18 lat czekam na rehabilitację. Lekarze nie chcą leczyć chorych tych niepełnosprawnych. Ostatnio usłyszałem od lekarza zarzut, że za wszelką cenę staram się utrzymać przy życiu córkę. Nie chciał włączyć leczenia.

To co mamy robić? Najlepiej niech wezmą do gazu te nasze niepełnosprawne dzieci, niech zdechną jak psy”.

RPO wzywa, by w osobach niepełnosprawnych zobaczyć pełnoprawnych obywateli

Również 5 maja RPO wydał specjalne oświadczenie, podpisane przez Adama Bodnara i Sylwię Spurek, w którym punkt po punkcie analizuje zobowiązania Polski wobec osób z niepełnosprawnościami.

„Te osoby mają prawo pełnego udziału w życiu społecznym” – mówiła OKO.press dr Spurek.

Wyjaśniła, czym różni się podejście RPO od propozycji rządu: „Rząd reprezentuje perspektywę praw socjalnych, praw związanych z pomocą społeczną i rehabilitacją. My mówimy o mieszkaniach wspomaganych, o zniesieniu instytucji ubezwłasnowolnienia, o asystentach osobistych. Taki asystent nie decyduje za osobę niepełnosprawną, ale pomaga jej prowadzić życie. Chodzi nam o autonomiczne życie. Należy np. w pełni wdrażać edukację włączającą, a rząd, jak mówiły nam osoby  protestujące, większy nacisk kładzie na nauczanie w domu, co skutkuje zamykaniem się osób z niepełnosprawnościami w czterech ścianach. Jedna z matek mówiła nam, że nie chce odebrać synowi prawa do bycia obywatelem”.

OKO.press pytało dr Sylwię Spurek, czy Rzecznik Praw Obywatelskich byłby gotowy zaangażować się w mediacje między rządem a protestującymi: „Z samej istoty mediacji wynika, że muszą jej chcieć obydwie strony. RPO nie dostał żadnej propozycji ze strony rządu”.


Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym