W 2018 roku BBC oszacowało, że na 158 czeczeńskich urzędników 47 to krewni Ramzana Kadyrowa. Dzisiaj to już ponad setka. Jego syn został ministerem w wieku 18 lat, córka – 21. Przywódca Czeczenii dobrze zabezpieczył swój klan na wypadek śmierci. O tym jednak, kto zostanie jego następcą zdecyduje Władimir Putin
Ostatniego dnia grudnia rosyjska niezależna Nowaja Gazieta Ewropa poinformowała, że prezydent Czeczenii, Ramzan Kadyrow, trafił do szpitala w Moskwie. Miał brać udział w zaplanowanym na 25 grudnia posiedzeniu Rady Państwa, ale nocą 24 grudnia został przewieziony karetką do Centralnego Szpitala Klinicznego. Posiedzenie odbyło się więc bez udziału delegacji z Czeczenii.
Powodem hospitalizacji miało być nagłe pogorszenie stanu zdrowia Kadyrowa. Jak podaje Nowaja Gazieta Ewropa „ledwo udało się go reanimować”. W ślad za tym w sieci pojawiły się fake newsy o jego śmierci. Nie po raz pierwszy, bo z takiego tego typu informacjami mamy do czynienia regularnie od prawie trzech lat.
Niezależne media donoszą, że kłopoty ze zdrowiem Ramzana Kadyrowa zaczęły się jednak dużo wcześniej. Pierwszy raz Nowaja Gazieta Ewropa pisała o nich w 2019 roku, twierdząc, że szef Czeczenii choruje na martwicę trzustki. Zdaniem innych źródeł prezydent Czeczenii ma cierpieć na niewydolność nerek. Nie ma jednak na ten temat żadnego oficjalnego potwierdzenia, a on sam w swoich kanałach społecznościowych dementuje te doniesienia.
Nie ulega wątpliwości, że ze zdrowiem Kadyrowa rzeczywiście nie jest najlepiej. Przez ostatni rok rzadko pojawiał się publicznie i mniej niż dotychczas angażował się w zarządzanie regionem. Opuszczał wizerunkowe wydarzenia, jak choćby ceremonię nadania Groznemu statusu Kulturalnej Stolicy Rosji czy obchody Dnia Konstytucji Czeczenii.
Co więcej, wszelkie funkcje urzędowe przekazał przewodniczącemu rządu republiki, Magmedowi Daudowowi, który na oficjalnych wydarzeniach pojawia się ze skórzaną teczką z treścią przemówienia Kadyrowa. Sam ograniczył się głównie do publikowania w mediach społecznościowych. Na jego kanale w Telegramie pojawiło się nagranie wideo, w którym powiedział: „będę żył tak długo, jak będzie mi to przeznaczone. A śmierć jest drogą każdego człowieka”. Na początku 2025 roku ogłosił nawet chęć rezygnacji ze stanowiska. Zaznaczył wtedy, że decyzja należy do „naczelnego dowódcy”, czyli Władimira Putina. Ten jednak nie wyraził zgody.
Na dowód tego, że wszystko z nim w porządku biuro prasowe prezydenta republiki publikuje filmy, w których Kadyrow trenuje, wyciska sztangi, pcha SUV-a, robi pompki czy podnosi wielkie kamienie.
Ale na początku tego roku, po powrocie ze szpitala w Moskwie, pokazał się publicznie podpierając się o laskę, a w niezależnych mediach rosyjskich na nowo rozgorzała dyskusja pod tytułem: kto obejmie tron po Ramzanie?
Oficjalnie kieruje Czeczenią od 2007 roku, ale namaszczony na to stanowisko został w już maju 2004 roku, w dzień śmierci swojego ojca, Achmata Hadżi-Kadyrowa. Kadyrow starszy zginął w eksplozji podczas parady z okazji Dnia Pobiedy na stadionie w Groznym. Syn jednak nie od razu oficjalnie przejął władzę. Był za młody. Zgodnie z federalnym prawem głowa republiki musi mieć ukończony trzydziesty rok życia. Czekał więc dwa lata i w 2007 roku przejął stery.
Od razu rozpoczął w republice kult ojca. W Czeczenii, która wielkością przypomina województwo małopolskie, istnieje dziś blisko trzysta ulic nazwanych jego imieniem, nosi go też główny plac w Groznym i Czeczeński Uniwersytet Państwowy. Czeczeni nazywają tak szkoły, przedszkola, parki. Kadyrowowi starszemu poświęcony jest także najważniejszy meczet w republice – Serce Czeczenii i klub piłkarski. Nawet satelita wystrzelony na orbitę nazywał się Achmet, a rodzinną wieś Kadyrowów, Centoroj, przemianowano na Achemt-Jurt.
Ale nie tylko jego hołubi się w Czeczenii. Jedna z głównych alei Groznego nosi imię Władimira Władimirowicza Putina. Cytaty z „naczelnego dowódcy” zdobią mury miast, są wyryte w kamieniach, wygrawerowane na pozłacanych tabliczkach. Są jeszcze portrety. Wiele portretów: Achmata Kadyrowa, Władimira Putina i samego Ramznana.
Kult starszego Kadyrowa ma niemalże wymiar sakralny, a przekaz, który za tym idzie wydaje się być jasny – jego potomkowie i krewni są namaszczeni przez Boga i to im należy się władza w republice.
Prawdą jest, że na władzę w Czeczenii Achamtowi pozwolił Putin. To na podstawie jego dekretu został w 2000 roku głową republiki, a w 2003 roku wygrał wybory prezydenckie. I to Putin dał rodzinie Kadyrowów gwarancję nietykalności, kiedy ta przeszła na stronę Rosji w trakcie drugiej wojny czeczeńskiej.
Po rozpadzie ZSRR Rosja prowadziła z Czeczenią dwie krwawe wojny. Ostatnia oficjalnie zakończyła się w 2009 roku i od tego czasu (chociaż pomoc zaczęła się już wcześniej) Kreml wypłaca rocznie kaukaskiej republice miliardy dolarów subsydiów. To cena za lojalność i status quo nie tylko w Czeczenii ale na całym Kaukazie Północnym, za którym stoi Ramzan Kadyrow.
Póki on jest na stanowisku, nikt nie odważy się mu przeciwstawić. Póki on jest na stanowisku, nikt nie będzie badał zbrodni dokonanych przez Rosję podczas wojen.
Poza tym są przecież Czeczeni, którym to odpowiada. To w końcu za rządów Ramzana Czeczenia się odbudowała, a jej obywatele zyskali porządek, gaz, elektryczność, dobre drogi i stabilność. Ceną za to jest autorytaryzm, zamordyzm i represje. Ceną są zamordowani przeciwnicy polityczni, obrońcy praw człowieka, dziennikarze, aktywiści i biznesmeni, którzy nie chcieli podporządkować się tejpowi, czyli klanowi Kadyrowa. Bo Ramzan najbardziej ceni lojalność i, jak sam mówi, mianuje tylko tych, którym ufa. A ufa krewnym.
Pod patronatem Kremla Czeczenia stała się czymś w rodzaju monarchii, prześmiewczo nazywanej także Ramzanią. Jej władca robi wszystko, co w jego mocy, by na wypadek swojej śmierci zapewnić rodzinie dynastyczne rządy i bezpieczeństwo. W 2018 roku BBC oszacowało, że na 158 czeczeńskich urzędników 47 to krewni Kadyrowa. Ta sytuacja już uległa zmianie. Szacuje się, że dziś ponad setka najważniejszych osób w republice – pracownicy rządowi, parlamentarzyści, ochroniarze czy wpływowi biznesmeni – to członkowie tejpu Benoj.
Kadyrow otwarcie oświadczył, że nie będzie tolerował nominacji narzuconych z zewnątrz i że przy wyborze liderów w regionie będzie brał pod uwagę stopień ich pokrewieństwa z jego ojcem, pierwszym prezydentem Czeczenii, Achmatem Kadyrowem. Kompetencje mają mniejsze znaczenie, albo nie mają go w ogóle.
To widać przy rozdzielaniu urzędów na przykład swoim dzieciom. A tych ma czternaścioro. Sześcioro z nich osiągnęło już pełnoletniość i rozpoczęło polityczno-biznesowe kariery.
Co ciekawe, w patriarchalnej Czeczenii nawet córki Ramzana Kadyrowa mają szansę na rozwój zawodowy.
Najstarsza, Aiszat, została wicepremierką Czeczenii i odpowiadała za politykę społeczną oraz kulturę. Miała wtedy dwadzieścia jeden lat. Rok później ojciec mianował ją na ministrę kultury i tym samym stała się najmłodszą osobą na takim stanowisku w całej Federacji Rosyjskiej. Pełniła tę funkcję do lutego 2025 roku. Jak twierdzi, dobrowolnie odeszła ze stanowiska, by zająć się biznesem, m.in. Domem Mody Firdaws swojej matki i oficjalnej żony Ramzana. Firma słynie nie tylko z projektowania mody dla czeczeńskich kobiet, ale także z produkcji mundurów dla kadyrowców (141. Specjalny Pułk Zmotoryzowany im. Achmata Kadyrowa, który pełni funkcję specjalnej bojówki Ramzana – przyp. red.) i tych, które są wysyłane na ukraiński front.
Młodsza o rok, Chadidżat, od początku 2024 roku pełni funkcję zastępczyni szefa administracji ds. projektów społecznych i jest członkinią rady ds. zachowania języka czeczeńskiego. Chutumat z kolei jest zastępczynią sekretariatu Głowy Czeczenii i nadzoruje sektor opieki zdrowotnej. Dwudziestoletnia Tabarik skupia się głównie na biznesie. Zarządza m.in. siecią taksówek w Groznym.
Wszystkie dorosłe córki Kadyrowa są już zamężne, a ich mężowie są zdecydowanie bardziej wybrańcami Ramzana niż ich własnymi. To synowie jego kolegów ze szkoły, wieloletnich i zaufanych współpracowników czy szefa ochrony. Każdy z zięciów piastuje ministerialne stanowisko.
Jednak schedy w postaci tronu Ramzan nie odda kobiecie. Przyjrzyjmy się więc trzem pełnoletnim synom.
Najstarszy, dwudziestoletni Achmat imię odziedziczył po dziadku. Już w wieku 16 lat został przewodniczącym regionalnego oddziału ruchu dzieci i młodzieży oraz otrzymał tytuł Zasłużonego Działacza w Dziedzinie Polityki Młodzieżowej Czeczenii. Na osiemnaste urodziny mianowano go na stanowisko wiceministra kultury fizycznej, sportu i polityki młodzieżowej, a chwilę później objął stanowisko ministra ds. młodzieży i otrzymał najwyższe odznaczenie w regionie – Order Kadyrowa.
Trzy miesiące później został ministrem, choć nie do końca legalnie, bo prawo federalne wymaga nie tylko pełnoletniości, ale też tytułu magistra, a ten nie dorobił się jeszcze licencjatu. Od 2022 roku na miejscowym uniwersytecie studiuje prawo. Jednak federalne Ministerstwo Edukacji poparło tę nominację. Dziś Achmat stoi na czele ministerstwa, a jego zastępcami zostali synowie najbliższych ludzi Ramzana Kadyrowa. Co ciekawe,
ożenił się w wieku 17 lat i dzień przed ceremonią otrzymał osobiste błogosławieństwo od Władimira Putina.
Dziewiętnastoletni Zalichman jest zdecydowanie mniej aktywny w życiu politycznym, ale też może pochwalić się szeregiem tytułów. W marcu 2024 roku został szefem Czeczeńskiej Federacji Bokserskiej i klubu MMA Achmat. W czerwcu tego samego roku Ramzan Kadyrow zaaranżował jego małżeństwo, które także pobłogosławił Putin.
To jednak nie oni zdają się być pomazańcami Ramzana Kadyrowa. Media oraz eksperci zajmujący się Czeczenią twierdzą, że postawił na trzeciego w kolejności syna – osiemnastoletniego Adama. To jego nazywa się w Czeczenii „młodszym bratem Ramzana”, to jemu ojciec oddał swoją ksywkę, Dustum i to jego portrety coraz częściej można spotkać w gabinetach czeczeńskich urzędników.
Adam w wieku siedemnastu lat dostał medal za Wybitne Osiągnięcia Wojskowe, taki, który otrzymuje się za udział w specjalnych operacjach wojskowych. Nieważne, że w żadnej nie brał udziału. Jest także szefem osobistej służby bezpieczeństwa swojego ojca (tę funkcję również pełnił Ramzan w momencie udanego zamachu na Kadyrowa starszego), sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Czeczenii, nadzorcą Uniwersytetu Sił Specjalnych w Gudermesie i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czeczenii.
Taki splendor spadł na niego po tym, kiedy jako piętnastolatek brutalnie pobił w areszcie śledczym w Groznym Nikitę Żurawlewa. Student z Wołgogordu był oskarżonego o spalenie Koranu. Władze republiki rozpowszechniły nagranie z pobiciem, nazywając je demonstracją sprawiedliwej zemsty. A Adam otrzymał tytuł Bohatera Czeczenii i medal Za wkład w rozwój Rosyjskiego Uniwersytetu Sił Specjalnych.
W 2022 roku Ramzan wysłał swoich nieletnich synów na front wojny z Ukrainą, a w 2023 roku na pielgrzymkę do Mekki.
Główny kłopot polega na tym, że to nie Ramzan będzie podejmował ostateczną decyzję o tym, kto zajmie jego miejsce i to wcale nie dlatego, że może nie zdążyć wskazać następcy, a ze względu na prawo, które obowiązuje w Rosji.
O tym, kto będzie zarządzał regionem, zdecyduje Putin. I tu eksperci zajmujący się tematem wskazują na cztery potencjalne kandydatury.
Jednym z najpoważniejszych kandydatów jest generał Adam Delimchanow, deputowany Dumy Państwowej, kuzyn i prawa ręka Ramzana. Człowiek, w którego cześć nazwał jednego ze swoich synów, a w 2009 roku publicznie wskazał go jako osobę, która mogłaby go zastąpić. Jego nazwisko pojawia się często wśród osób z którymi kontaktowali się Czeczeni odpowiedzialni za zabójstwo opozycyjnego polityka Borysa Niemcowa w 2015 roku.
Kolejnym jest „Lord”, czyli Magomed Daudow, przewodniczący czeczeńskiego parlamentu. Przez wiele lat kierował aparatem administracyjnym Kadyrowa i powszechnie uważa się go za najbardziej bezwzględnego egzekutora. Sławę zyskał dzięki organizowaniu publicznych chłost dla osób, które „zachowywały się niewłaściwie”. Jest także oskarżony o przestępstwa i tortury wobec osób podejrzanych o stosunki homoseksualne w tzw. tajnych więzieniach.
Mówi się też o „Patriocie”, czyli Abuzjadzie Wismuradowie, który przez wiele lat dowodził osobistą strażą Kadyrowa. Z Ramzanem związał go jeszcze silniej związek małżeński jego syna z Tabarik Kadyrową.
W spekulacjach pojawia się też nazwisko generała Aptiego Ałaudianowa, dowódcy sił specjalnych Achmat i zastępcy departamentu wojskowo-politycznego Ministerstwa Obrony. Ałaudianow nie urodził się w Czeczenii, a w niedalekim Kraju Stawropolskim. Jego rodzina podczas pierwszej wojny opowiedziała się po rosyjskiej stronie. To za Rosję zginęli jego ojciec i brat.
Zdaje się, że to on jest czarnym koniem Kremla. Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie stał się dowódcą wojskowym i wiernym wyznawcą ruskiego miru. Nie ma jednak zbyt znaczących wpływów w Czeczenii.
A o wpływy własnego tejpu Kadyrow zadbał doskonale.
Ramzan Kadyrow nie ma możliwości, by zmienić rosyjską konstytucję, a ta nie daje mu szansy na to, by ze względu na wiek obsadzić na tronie swojego syna. On sam nie ma już prawdopodobnie tyle czasu, by naturalnie przekazać mu władzę i nie ma też pewności, czy Putin naznaczy kogoś pełniącego obowiązki na okres, aż Adam osiągnie prawny wiek trzydziestu lat.
Stara się więc zabezpieczyć rodzinę. Władza Kadyrowa od początku opierała się na trzech filarach.
Po pierwsze ma niemal nieograniczony i niekontrolowany dopływ kremlowskich pieniędzy.
Po drugie podporządkował sobie całkowicie struktury zbrojne w republice, przez co utrzymuje pełną kontrolę nad ludnością Czeczenii.
I po trzecie jako syn Achmeta Kadyrowa cieszy się putinowskim immunitetem nietykalności.
Kadyrow doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli nie zapewni takiego przywileju swojej rodzinie, ta po jego śmierci znajdzie się w potężnym niebezpieczeństwie. On i jego ludzie mają wielu wrogów. To rodziny tych, którzy potracili majątki, tych, których torturowano, porwano, nad którymi się znęcano. Wie także, że jego tejp tylko wtedy zachowa władzę, jeśli uda mu się utrzymać kontrolę nad wszystkimi aktywami biznesowymi w republice.
Gdyby udało mu się osiągnąć te cele osoba, która zostanie powołana na jego stanowisko – bez znaczenia czy będzie to protegowany Ramzana czy ktoś z nadania Moskwy – będzie miała ograniczoną władzę i wpływy. I przede wszystkim będzie musiała liczyć się ze spadkobiercami Kadyrowa i stojącymi za nimi klanami.
Biznesy w Czeczenii w większości znajdują się pod kontrolą Kadyrowa. Centralną instytucją finansową jest Fundacja Achmata Kadyrowa, którą kieruje matka, Aimani, a od niedawna ważne funkcje pełni w niej także najstarsza córka, Aiszat. Mówi się, że fundacja to „portfel Kadyrowa”.
Zgromadzone w niej pieniądze nie pochodzą tylko z federalnych dotacji, ale też z obowiązkowych darowizn biznesmenów z regionu oraz z kieszeni pracowników czeczeńskiego sektora publicznego. Podatek jest odliczany każdego miesiąca od ich pensji w formie „dobrowolnej składki” w wysokości około 41 procent wynagrodzenia. Te pieniądze to równoległy budżet Czeczenii, nad którym państwo nie ma żadnej kontroli. Dają one możliwość Kadryrowowi zarządzać wszelkimi zasobami republiki.
Jedno jest pewne: Kreml nie dopuści do próżni na czeczeńskim tronie. Pytanie tylko kogo wyznaczy Putin, albo czy zdecyduje się poczekać około dekady na Kadyrowa młodszego i na ten czas wyznaczy kogoś do pełnienia obowiązków?
To wszystko może się udać, jeśli tylko Putin przeżyje koleją dekadę i zostanie przy władzy. Jeśli go jednak zabraknie, w Czeczenii może wydarzyć się wszystko – począwszy od wojny klanów po wojnę na całym Kaukazie Północnym.
Eksperci uważają także, że po odejściu Ramzana Kadyrowa, wokół postaci Delimchanowa, Daudowa i Wismuradowa mogą utworzyć się nowe ośrodki wpływów – potencjalnie konkurujące ze sobą.
Póki co Kadyrowowie rządzą jak swoim lennem. I są lojalni wobec Moskwy. Na pewno oficjalnie. A Ramzan robi wszystko, by zabezpieczyć rodzinne interesy.
W późnych godzinach wieczornych 16 stycznia 2026 roku rosyjskie media podały, że Adam Kadyrow spowodował wypadek samochodowy w Groznym. Nieprzytomny został przewieziony do moskiewskiego szpitala.
Młody Kadyrow przeżył i jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Zaczyna się jednak głośno mówić o tym, że to nie był wypadek, a zamach na życie. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie można otwarcie mówić, że walka o tron się zaczęła i wszystko może się wydarzyć. Ukraińskie media, m.in. Kanal 24, podały informację, że prawdopodobnie pułk kadyrowców wycofuje się z Ukrainy i wraca do Czeczenii.
Stasia Budzisz, tłumaczka języka rosyjskiego i dziennikarka współpracująca z "Przekrojem" i "Krytyką Polityczną". Specjalizuje się w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest autorką książki reporterskiej "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach" (Wydawnictwo Poznańskie, 2019).
Stasia Budzisz, tłumaczka języka rosyjskiego i dziennikarka współpracująca z "Przekrojem" i "Krytyką Polityczną". Specjalizuje się w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest autorką książki reporterskiej "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach" (Wydawnictwo Poznańskie, 2019).
Komentarze