Kongresmeni USA apelują do Dudy o odrzucenie ustaw sądowych PiS. "Wejście tego prawa [ustawy dyscyplinującej] w życie stanowić będzie znaczący krok w tył. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo"

List do prezydenta Andrzeja Dudy opublikowali 20 stycznia 2020 wieczorem (polskiego czasu) przewodniczący komisji spraw zagranicznych Kongresu USA Eliot L. Engel i przewodniczący podkomisji ds. Europy, Eurazji, Energii i Środowiska Bill Keating.

List napisany w grzecznym, ale ostrym tonie poddaje jednoznacznej krytyce ustawę dyscyplinującą jako zagrażającą rządom prawa w Polsce i podważającą podstawy ładu demokratycznego. Autorzy, obaj prawnicy z wykształcenia, piszą też o wcześniejszych ustawach PiS wymierzonych w państwo prawa oraz wymieniają czystki w wojsku i służbach wywiadowczych, które naruszyły apartyjność tych instytucji.

Warto na ten fragment zwrócić uwagę, bo przez ministrów obrony Antoniego Macierewicza i Mariusza Błaszczaka, z wojska zostali zwolnieni najwyżsi dowódcy, wyszkoleni m.in. w USA i mający za sobą udział w misjach zagranicznych pod dowództwem amerykańskich partnerów. Takie osłabienie polskiej armii niepokoi Amerykanów, którzy rozmieszczają dodatkowe siły w Polsce.

Eliot L. Engel jest demokratą, kongresmenem z Nowego Jorku, byłym prokuratorem okręgowym, Bill Keating, też demokratą, prawnikiem, reprezentuje Massachussets.

List został upubliczniony w niedzielę wieczorem, 19 stycznia. Tego dnia Andrzej Duda znów zaatakował polskich sędziów. Jest to zresztą w ostatnich tygodniach jeden z głównych tematów jego kampanii o wybór na drugą prezydencką kadencję.

To kolejny list kongresmenów USA przeciwko reformom sądowym PiS. We wrześniu 2019 podobny list, podpisany przez demokratę i republikanina, skierowali do premiera Morawieckiego.

Poniżej cały list liderów komisji spraw zagranicznych Kongresu USA.


Szanowny panie prezydencie,

Jako wieloletni zwolennicy silnej relacji amerykańsko-polskiej, opartej na wspólnych wartościach demokratycznych, piszemy, by wyrazić głębokie zaniepokojenie reformami sądownictwa, które nie szanują niezawisłości sędziowskiej i podziału władz.

Od 2015 roku Wasz rząd podejmuje niepokojące kroki w kierunku konsolidacji władzy kosztem polskich instytucji demokratycznych. Kroki te, na które składają się próby usunięcia za stanowiska znacznej liczby sędziów Sadu Najwyższego, oraz szykanowanie sędziów, którzy starają się kontrolować rząd, osłabiły niezależność sądownictwa w Polsce.

Tymi samymi metodami przeprowadzono czystki w wojsku i służbach wywiadowczych, pozbywając się tych, którzy nie wyrażają całkowitej zgody z polityką rządu, i zastępując ich ludźmi wiernymi partii. Apartyjność tych instytucji została w ten sposób zbrukana.

Szczególnie martwi nas uchwalona przez Sejm 20 grudnia 2019 roku, nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw. Zgodna z duchem tzw. reform podjętych w ostatnich 4. latach, ustawa ta stanowi zagrożenie dla niezależności sędziów, ogranicza ich wolność wyrażania opinii i zrzeszania się, zmniejsza autonomię sędziowską i rozszerza polityczną kontrolę nad pracą sądów.

Ustawa umożliwia też m.in. stawianie zarzutów dyscyplinarnych sędziom, którzy przeciwstawiają się usuwaniu przez rząd mechanizmów kontroli władzy, ogranicza też decyzyjność organizacji sędziowskich, w tym ich wpływ na wybór prezesa Sądu Najwyższego i innych sędziów.

Wejście tego prawa w życie stanowić będzie znaczący krok w tył w historycznym przywództwie Polski w reformach demokratycznych w Europie. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo.

Chcielibyśmy widzieć, jak tętniąca życiem polska demokracja rozwija się dla dobra polskiego społeczeństwa i dla dobra Europy. Siła Polski – tak jak i siła Ameryki – jest jednak oparta na szacunku dla instytucji i wartości demokratycznych. Dlatego – jako przyjaciele Polski – wzywamy Pana do odrzucenia tej ustawy.

Z poważaniem

Eliot L. Engel

Bill Keating

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press


Komentarze

  1. Jarle Knudsen

    Juz widze odpowiedz #dojnazmiana:

    Kongresmeni sa poprostu niedoinformowani, nie znaja polskiej historii itd. "Totalna opozycja", "upolityczniony" Senat i "kasta sedziowska" klamia i dezinformuja, knujac spisek przeciw Polsce i demokratycznie wybranym wladzom.

  2. Krzysztof Zawadzki

    Czekam na krytykę komisji Kongresu ze strony Dudy i całego PiS. Może czas, drodzy pisowcy przypomnieć amerykanom, że u nich "mniejszości" się bije i żeby sie nie wtrącali do nie swoich spraw. Co? Może tam też sobie komuniści wychowali następców?

  3. JolkaM Jolanta Majchrzak

    List do prezydenta Andrzeja Dudy opublikowali 20 stycznia 2019 wieczorem (polskiego czasu) – czegoś nie rozumiem: czy mowa o jakimś liście z 2019 roku? Ale dlaczego dotyczącego ustawy dyscyplinującej, skoro ta ma wejść w tym roku?

  4. Anna Wasilewska

    A może jest jeszcze inaczej.
    Amerykanów z uwagi na dużą odległość stać na obiektywizm.
    Bez wątpienia lubią A. Duda, skoro uważają, że powinien wykazać się brakiem podporządkowania PiS.
    Jest to główny zarzut opozycji postawiony AD w obecnych wyborach (reelekcję). Ponadto
    łamiąc i omijając artykuły Konstytucji R P z 1997 roku AD wyraźnie wskazuję na niedoskonałości tekstu obowiązującej ustawy zasadniczej R P… czyżby także chciał zmienić zapis o cywilnej zwierzchniej władzy nad siłami zbrojnymi RP i przekazać ponownie wojsku?

    • Andrzej Maciejewicz

      @Wasilewska: Co za absurdy?! Głównym zarzutem opozycji jest łamnie Konstytucji. Duda nie wskazuje jej niedoskonałości, nie wyjaśnia powodów łamania, ani nie przedstawia propozycji zmian. Będąc świadomym swojej marnej kondycji intelektualnej i moralnej wspiera się partą władzy. Czy to podporządkowanie? Skąd przeświadczenie, że Amerykanie lubią tego typka? Po pierwsze mało który wie kto to jest i że Poland to nie Holand. Ponadto prezydent to dla nich przywódca narodu. Niezależny i samodzielny. Raczej nie "lubią" a są zdumieni istnieniem takiego tworu jak Duda.

Masz cynk?