Scheuring-Wielgus: „Nie chcemy kopiować polityki Trumpa”. PE głosuje nad odsyłaniem migrantów
Europejska Partia Ludowa znowu dogadała się ze skrajną prawicą. Tym razem po to, by przyjąć kontrowersyjną regulację powrotową. – Coraz częściej EPL szuka większości nie po stronie demokratycznego centrum, ale po stronie ugrupowań radykalnej prawicy – mówi Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy, która sprzeciwia się regulacji.
W środę 17 czerwca Parlament Europejski ma przyjąć regulację powrotową – ostatni brakujący element unijnego paktu migracyjnego. Regulacja zakłada możliwość odsyłania migrantów, którzy nie dostaną zgody na pobyt, do tzw. hubów powrotowych, czyli ośrodków dla osób przeznaczonych do deportacji, także poza granicami Unii Europejskiej. Ma też służyć zwiększeniu skali zatrzymań i deportacji migrantów, którzy już od lat przebywają na terenie UE bez zezwolenia.
Krytycy nowych przepisów ostrzegają, że pozwalają one na odsyłanie migrantów, w tym dzieci i osób małoletnich, do państw trzecich, z którymi nie mają żadnych związków oraz w których nie ma gwarancji przestrzegania praw człowieka. Regulacja rozszerza też prawo do stosowania detencji oraz wzmacnia uprawnienia służb krajowych do stosowania zatrzymań celem zwiększenia skali deportacji. W ten sposób UE: 1) eksportuje problem poza swoje granice, 2) przerzuca odpowiedzialność za migrantów na państwa trzecie, gdzie nie będzie w stanie kontrolować przestrzegania praw człowieka, 3) tworzy ośrodki deportacyjne przypominające obozy detencyjne poza europejską kontrolą.
Polska Lewica, mimo że współtworzy koalicję rządzącą z Koalicją Obywatelską, zamierza zagłosować przeciwko, inaczej niż europosłowie Koalicji Obywatelskiej należący do EPL. O powodach sprzeciwu wobec regulacji, zagrożeniach związanych z tzw. hubami powrotowymi oraz coraz częstszej współpracy Europejskiej Partii Ludowej ze skrajną prawicą w Parlamencie Europejskim, mówi w rozmowie z OKO.press europosłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.

Komentarze