0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Anatolii Stepanov / AFPAnatolii Stepanov / ...

W minionym tygodniu nie doszło do istotnych zmian w przebiegu linii frontu, jednak sytuacja na poziomie strategicznym pozostaje niekorzystna dla Ukrainy. Armia rosyjska utrzymuje inicjatywę na linii walk Kupiańsk-Swatowe-Kreminna, gdzie odnotowała niewielkie postępy terenowe. Również w rejonie Awdijiwki i Marijnki agresor wyparł obrońców z kilku zajmowanych pozycji, jednak nie doszło do przerwania ukraińskich linii obronnych. W rejonie Bachmutu toczą się zacięte walki, jednak wydaje się, że armia ukraińska od działań zaczepnych przeszła tam do aktywnej obrony.

Niewielkie zdobycze terenowe udało się uzyskać ukraińskim brygadom walczącym w rejonie Robotyne, gdzie wysiłek skupił się obecnie nie na przełamywaniu rosyjskiej II linii obrony, ale na zabezpieczeniu podstawy ukraińskiego włamania. Poszerzenie opanowanego obszaru ma zapobiec próbom okrążenia wojsk ukraińskich poprzez ataki na skrzydła zgrupowania.

Ukraińcy kontynuują ograniczonymi siłami działania zaczepne na lewym brzegu Dniepru w obwodzie chersońskim. Armii rosyjskiej nadal nie udało się zlikwidować dwóch, w według niektórych źródeł nawet trzech ukraińskich przyczółków.

Utratę inicjatywy na linii frontu armia ukraińska stara się kompensować uderzeniami na tyły wojsk agresora. W ciągu ostatnich siedmiu dni Ukraińcy ostrzelali cele na rosyjskim zapleczu używając pocisków Storm Shadow i ATACMS oraz dokonali serii ataków partyzanckich.

Przeczytaj także:

Trudna sytuacja na polu walki przekłada się na napięcia w Kijowie, gdzie nie milkną echa ostatnich wypowiedzi generała Załużnego. Co prawda niedawno powołany minister obrony Rustem Umerow zdementował pogłoski o zmianie na stanowisku głównodowodzącego, a pozycja generała Załużnego na razie nie wydaje się zagrożona, ale ukraińskie media opublikowały informacje o planach odwołania ze stanowisk innych wyższych oficerów.

Umerow krótko po otrzymaniu teki ministra zdymisjonował wszystkich wiceministrów obrony. W październiku na jego wniosek prezydent Ukrainy odwołał dowódcę Sił Obrony Terytorialnej, a w listopadzie dowódcę Sił Operacji Specjalnych. Jak się wydaje, w obu przypadkach decyzje nie były uzgodnione z generałem Załużnym, a przyczyn odwołania nie podano do publicznej wiadomości. Ukraińska Prawda donosi, że w biurze ministra przygotowywane są kolejne wnioski o zwolnienie z zajmowanych stanowisk dowódcy sił medycznych Tetiany Ostaszczenki, dowódcy Grupy Operacyjnej „Tawria” Oleksandra Tarnawskiego i dowódcy Połączonych Sił Serhija Naiewa.

MAPA przebiegu działań wojennych w Ukrainie

O mapie: Mapa jest aktualizowana w rytmie odpowiadającym publikacji kolejnych analiz z cyklu SYTUACJA NA FRONCIE – za każdym razem przedstawia zatem ten względnie* bieżący stan działań wojennych, nie zaś ten historyczny zgodny z datami publikacji poszczególnych odcinków. Dla wygody korzystania mapę zdecydowanie warto rozwinąć – służy do tego przycisk w jej lewym dolnym rogu.

Odwzorowany przebieg linii frontu ma charakter przybliżony.

Sytuacja ogólna – poziom strategiczny

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał informację, że od początku inwazji ​​Rosja straciła na Ukrainie 312 550 żołnierzy, 5 354 czołgi, 10 079 bojowych pojazdów opancerzonych, 9 949 pojazdów kołowych, 7 569 systemów artyleryjskich, 881 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 580 systemów obrony powietrznej, 322 samoloty, 324 śmigłowce, 5 634 drony, 22 jednostki nawodne i 1 okręt podwodny.

Daje to tygodniowe straty na całym obszarze walk (dla porównania straty z dwóch poprzednich tygodni podano w nawiasach) na poziomie około 6580 (6030) (5240) żołnierzy, 66 (98) (97) czołgów, 121 (183) (122) pojazdy opancerzone, 194 (220) (145) systemów artyleryjskich i rakietowych, 205 (219) (136) pojazdów kołowych, 10 (11) (8) systemów obrony powietrznej, 80 (135) (74) dronów, 2 jednostki nawodne i 1 okręt podwodny.

Wskaźnik rosyjskich strat od kilku tygodni utrzymuje się na wysokim poziomie.

Są one szczególnie dotkliwe, jeżeli chodzi o rannych i poległych żołnierzy – ich liczba sięga tysiąca na dobę walki. Około jedna trzecia strat przypada na sam rejon Awdijiwki, gdzie Rosjanie w największym zakresie wykorzystują piechotę szturmową, rezygnując z ataków zgrupowaniami pancerno-zmechanizowanymi. Powodem są znaczące straty w pojazdach, jakie poniósł agresor na tym kierunku działań. Ukraiński sztab generalny ocenia, że od momentu podjęcia operacji okrążania Awdijiwki agresor stracił około dziesięciu tysięcy żołnierzy, sto czołgów i ponad dwieście innych pojazdów. Nawet jeżeli te liczby są zawyżone, to dotychczasowe postępy rosyjskie okupione zostały jednymi z najcięższych strat podczas tej wojny

Podane do publicznej wiadomości przez dowództwo ukraińskie zniszczenie rosyjskich okrętów to efekt ataków rakietowych na port w Kerczu oraz uderzeń dronami na mniejsze jednostki Floty Czarnomorskiej.

Rosyjskie ataki powietrzne na ukraińską infrastrukturę mają nadal ograniczoną skalę, co wskazuje na gromadzenie zasobów do zmasowanych ataków w okresie zimowym. Szef estońskiego wywiadu Ants Kiviselg twierdzi, że obecnie rosyjski przemysł zbrojeniowy ma możliwości produkcji miesięcznie około tysiąca dronów kamikadze Gerań-2, stanowiących kopię irańskich Shahed-136. Z kolei wywiad ukraiński poinformował, że moce produkcyjne dronów Gerań nie przekraczają 200 sztuk, ponadto Rosjanie w październiku wyprodukowali 115 pocisków manewrujących i balistycznych (40 CH-101, 20 Kalibr, 42 Iskander, 4 Kindżał, 9 Ch-32). Obecne zapasy rosyjskich pocisków wyżej wymienionych typów oceniane są przez wywiad ukraiński na około 870 sztuk. Uwzględniając używanie przez Rosjan do ataków na cele naziemne pocisków przeciwlotniczych S-300 i przeciwokrętowych Oniks,

obecnie agresor posiada zasoby do przeprowadzenia co najmniej 20 zmasowanych nalotów rakietowych na ukraińską infrastrukturę.

Ograniczenia w użyciu pocisków rakietowych dalekiego zasięgu Rosjanie częściowo kompensują wykorzystywaniem w coraz większej skali kierowanych bomb lotniczych. Według rzecznika ukraińskich sił powietrznych w ciągu doby rosyjskie samoloty dokonują około 100 ataków z użyciem półtonowych bomb szybujących. Zrzucane spoza zasięgu rażenia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, są w stanie niszczyć cele na około 20-30 kilometrów w głębi ukraińskiej obrony. Armia ukraińska nie posiada skutecznych środków do zapobiegania tym atakom.

Na zmianę tej sytuacji mogłoby wpłynąć pojawienie się nad Ukrainą samolotów F-16. Jak na razie oficjalnie otwarto w rumuńskiej bazie lotniczej w Fetesti centrum szkolenia ukraińskich załóg i obsług naziemnych tych maszyn. Pierwszym etapem nie będzie jednak szkolenie pilotów i mechaników ukraińskich, ale kursy doskonalące dla kadry instruktorskiej, które mają ich dopiero przygotować do prowadzenia szkolenia. Ponieważ do szkolenia w USA zakwalifikowało się zaledwie kilku pilotów, nie należy oczekiwać, że w przyszłym roku zdolności ukraińskiego lotnictwa znacząco wzrosną.

Bardziej wymierne czasowo znaczenie mają pakiety pomocowe dotyczące szkolenia ukraińskich przeciwlotników w Hiszpanii czy też decyzja czeskiego rządu o utrzymaniu misji szkoleniowej dla ukraińskiej żołnierzy, wspieranej przez około 800 instruktorów NATO.

Natomiast nowy rząd Słowacji, zgodnie z zapowiedziami zaprzestania udzielania pomocy militarnej Ukrainie, odrzucił ustanowiony przez poprzedników pakiet pomocowy. Natomiast wyraził zgodę na sprzedaż uzbrojenia i amunicji dla armii ukraińskiej przez słowackie firmy zbrojeniowe.

Paryż zaoferował kolejny pakiet pomocowy, jednak nie jest to broń czy amunicja, ale 200 mln euro na zakup uzbrojenia u francuskich producentów.

Kolejny pakiet pomocy militarnej zatwierdzony przez senat USA nie jest przeznaczony dla Ukrainy, ale dla Izraelskich Sił Obronnych.

Prognoza: Przejście Sił Zbrojnych Ukrainy do defensywy na większości kierunków operacyjnych wydaje się mieć charakter planowy, a zdolności armii do prowadzenia działań obronnych są nadal znaczne. Z kolei możliwości armii Federacji Rosyjskiej są obecnie ograniczone dużymi stratami poniesionymi podczas letnich działań na Zaporożu i w Donbasie. Agresor wprowadza do walki pozostałe oraz nowoutworzone rezerwy, jednak jego działania zaczepne mają charakter rozproszony na wielu kierunkach. Jedynie pod Awdijewką agresor skoncentrował siły dające mu wyraźną przewagę nad obrońcami, jednak działania te mają poziom operacyjny, nie strategiczny.

Niepowodzenie ukraińskiej ofensywy może mieć konsekwencje nie tylko militarne, ale i polityczne. Patowa sytuacja na froncie sprawia, że pomoc z Zachodu zaczyna mieć coraz bardziej wymiar biznesowy. W ślad za Słowacją mogą podążyć główni europejscy producenci broni jak Niemcy czy Francja. Państwa NATO nie będą skłonne do ogałacania własnych magazynów wojskowych, a raczej zaczną prowadzić politykę kontraktów na dostawę uzbrojenia. Z kolei USA obecnie zmuszona jest dywersyfikować swoje wsparcie na dwa teatry działań – europejski i bliskowschodni. Niepokój budzą doniesienia o animozjach między władzami politycznymi i wojskowymi w Kijowie, a niejednolity przekaz wpływa negatywnie na opinię międzynarodową.

Rosyjskie siły zbrojne nadal będą miały problemy z realizacją założeń rozbudowy armii do planowanych 1,5 miliona żołnierzy. Przejawem tego jest pojawienie się najemników z grupy Wagnera na terenach okupowanych, gdzie rozpoczęli rekrutację ochotników w miejscowych więzieniach.

Podsumowanie obejmuje stan sytuacji od wtorku 7 listopada do poniedziałku 13 listopada 2023.

Południe Ukrainy

Krym – Ukraiński wywiad wojskowy podał informację, że 10 listopada ukraińskie drony zatopiły dwa małe okręty desantowe klasy Akuła i Serna. Co najmniej jedna z jednostek miała na pokładzie ładunek transporterów opancerzonych. Do ataku doszło w pobliżu Czarnomorska na okupowanym Krymie. Ponadto rosyjskie media społecznościowe podały informacje o ukraińskich atakach na infrastrukturę portową z użyciem morskich bezzałogowców oraz pocisków przeciwokrętowych Neptun. Ataki miały zostać powstrzymane przez rosyjską obronę.

Obwód chersoński – armia ukraińska nadal koncentruje siły na prawym brzegu Dniepru, są to prawdopodobnie 35, 36, 38 i być może 37 brygada piechoty morskiej. Przyczółki na lewym, kontrolowanym przez Rosjan brzegu są utrzymywane siłami kilku kompanii piechoty, które zostały wzmocnione bojowymi wozami piechoty. Opublikowane materiały filmowe pokazują BMP-1 wykorzystujące zdolność pływania do sforsowania Dniepru. Jak dotąd rosyjskie próby likwidacji przyczółków zakończyły się niepowodzeniem, na co znaczący wpływ miało wsparcie artyleryjskie z lewego brzegu, zapewniane przez dwie brygady artylerii oraz duże nasycenie dronami uderzeniowymi. Ukraiński ruch oporu atakuje siły okupacyjne, dokonując zamachów (wysadzenie radiowozu) oraz aktów dywersji (niszczenie torów kolejowych).

Obwód zaporoski – brygady ukraińskie na większości odcinków przeszły do obrony i prowadzą prace fortyfikacyjne, utrudnione pogarszającymi się warunkami pogodowymi oraz ostrzałami artyleryjskimi i bombardowaniami. Najaktywniejsze działania prowadzone były na południowy zachód od wsi Robotyne, gdzie 128 brygada odnotowała sukcesy terenowe, pozwalające na poszerzenie włamania w rosyjskie linie obronne. Działania te pozwalają na zabezpieczenie zarówno samej miejscowości jak i głównej drogi zaopatrzeniowej. Rosjanie prowadzili kontrataki mające na celu poprawienie własnego położenia. Dochodzi do około 20 starć na dobę.

Prognoza: Ukraińcy będą kontynuować ataki na jednostki Floty Czarnomorskiej oraz infrastrukturę tyłową na Krymie i w obwodzie chersońskim. Wzmocnienie przyczółków na lewym brzegu Dniepru może zmusić Rosjan do przerzucenia jednostek okupujących Krym do obwodu chersońskiego. W rejonie Zaporoża należy oczekiwać rosyjskich ataków w rejonie Robotyne, ich celem będzie przecięcie drogi pozwalającej na zaopatrywanie brygad ukraińskich

Donbas

Głównym celem Rosjan jest nadal okrążenie ukraińskich brygad broniących Awdijiwki. W rejon walk Rosjanie przemieścili elementy 90 Gwardyjskiej Lwowskiej Dywizji Pancernej ze składu 20 Armii Okołowojskowej. Agresor uzyskuje niewielkie, ale stałe postępy terenowe, co przy nieskuteczności ukraińskich kontrataków może doprowadzić do utraty miasta. Ukraińcy wzmocnili obronę Awdijiwki siłami 1 Samodzielnej Brygady Pancernej, wsławionej walkami pod Czernihowem.

Ponadto armia rosyjska odnotowała niewielkie postępy pod Marijnką, co może zmusić Ukraińców do skierowania tam części odwodów przeznaczonych do kontrataków pod Awdijiwką.

Pod Bachmutem Rosjanie przystąpili do kontrataków na południe od miasta, jednak nie odnieśli żadnych sukcesów.

Prognoza: Wysiłek obu walczących stron nadal skupiać się będzie w rejonie Awdijiwki, jednak wpływ na przebieg walk będzie miała sytuacja zarówno pod Marijnką, jak i Bachmutem, ponieważ angażowane tam będą przede wszystkim odwody ukraińskie. Pomimo dużych strat Rosjanie będą kontynuować działania zaczepne. Możliwości kontrataków ukraińskich są ograniczone ze względu na ataki rosyjskiego lotnictwa oraz ogień artylerii. Rosjanie będą dążyć do izolacji tego odcinka frontu, wykorzystując przewagę powietrzną.

Na północ od rzeki Doniec

Celem rosyjskich działań jest nadal zepchnięcie obrońców za rzekę Oskoł, a kierunkiem głównego wysiłku agresora pozostaje miasto Kupiańsk. Rosjanie angażują do walki elementy jednej armii pancernej i dwóch ogólnowojskowych, co potwierdza, że właściwie oceniono znaczny potencjał sił agresora zgromadzonych na północnym odcinku frontu.

Prognoza: Jak dotąd rosyjski wysiłek jest rozproszony na kilku kierunkach działań, chociaż głównym pozostaje kierunek kupiański. Ponieważ Rosjanie angażują coraz większe siły, istnieje ryzyko, że przy ich koncentracji na jednym lub dwóch kierunkach może dojść nie tyle do przełamania ukraińskiej obrony, co zmuszenia do wycofania za rzekę Oskoł.

Następne podsumowanie sytuacji na froncie – 21 listopada.

.

;
Piotr Lewandowski

Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.

Komentarze