0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Foto MSW UkrainyFoto MSW Ukrainy

Rano 7 lutego 2024 Federacja Rosyjska przeprowadziła zmasowany atak na terytorium Ukrainy. Rosja wypuściła m.in. 29 pocisków manewrujących Ch-101/Ch-555/Ch-55 z 10 samolotów strategicznych Tu-95MS (starty z miasta Engels, z Morza Kaspijskiego), podaje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

W sumie na Ukrainę Rosjanie odpalili 44 rakiety oraz wysłali 20 dronów.

Ukraińskie siły obrony zniszczyły 44 obiekty (29 rakiet oraz 15 dronów Shahed-136/131). Zaatakowany został Kijów, Mikołajów, Charków, Drohobycz oraz obwody: kijowski i dnipropetrowski.

Przeczytaj także:

Wysoki przedstawiciel UE w kijowskim schronie

W stolicy Ukrainy spadające fragmenty pocisków uszkodziły dwie linie wysokiego napięcia. Niektórzy odbiorcy na lewym brzegu Dniepru są pozbawieni prądu, informuje mer Kijowa Witalij Kłyczko.

W Hołosijiwskiej dzielnicy miasta doszło do pożaru w 18-piętrowym budynku mieszkalnym (od 10. po 15. piętra). Zginęły w tym budynku cztery osoby. Prawie wszystkie okna mieszkań wyleciały. Akcja ratunkowa trwa, w gruzach mogą być ludzie.

Ratopwnicy w przejściu między bl;okami, na ziemi ciała dwóch ofiar
Ciała ofiar rosyjskiego ataku na Kijów. 7 lutego 2024. Foto MSW Ukrainy

Ewakuowano 60 osób. Ratownicy uratowali kobietę z niepełnosprawnością ruchową z mieszkania na 12. piętrze. Poniżej zdjęcia z akcji.

Ratownicy wynoszą niepełnosprawną mieszkankę bloku mieszkalnego, w który trafiła rosyjska rakieta. 7 lutego 2024. Kijów, FOTO MSW Ukrainy

W Kijowie zostało rannych 38 osób, w tym kobieta w ciąży. Trafiły do szpitala.

W obwodzie kijowskim rakiety trafiły w prywatne posesje. Poniżej zdjęcia Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Pożar domu w obwodzie kijowskim po ataku Rosji. 7 lutego 2024. Foto MSW Ukrainy

Podczas alarmu w kijowskim schronie przebywał m.in. Josep Borrell, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

„Taka jest codzienna rzeczywistość dzielnego narodu ukraińskiego, odkąd Rosja rozpoczęła swoją nielegalną agresję” – odnotował Borrell na X.

Dyplomata przybył do Kijowa 6 lutego 2024 roku. To jego czwarta wizyta od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę. Po porannym ataku miał przemawiać do posłów w Radzie Najwyższej Ukrainy.

Codzienne (mniejsze, ale śmiercionośne) ataki

W Drohobyczu, w obwodzie lwowskim, Rosjanie trafili w obiekt przemysłowy. Wybuchł pożar, pracują strażacy.

W rejonie stryjskim ukraińska armia zestrzeliła rosyjską rakietę. Także w tym rejonie mieszkańcy wsi znaleźli wrak pocisku, który nie został zdetonowany.

Rosyjska armia przeprowadziła pięć ataków rakietowych na Charków. Zgłoszono uszkodzenia infrastruktury niemieszkalnej. Po porannym ataku w mieście zostały uszkodzone sieci energetyczne. Około 1000 odbiorców pozostało bez prądu. Trzy osoby zostało ranne.

Dzień wcześniej w mieście Zołocziw, w obwodzie charkowskim, rosyjskie rakiety trafiły w hotel i restauracje obok. Ratownicy z gruzów wyciągnęli ciało dwumiesięcznego dziecka. Jego 21-letnia matka jest w szpitalu. Dwie kobiety zostały poranione przez odłamki.

W obwodzie dnipropetrowskim zostały uszkodzone budynki użyteczności publicznej, samochody. Wybuchł pożar, który został szybko ugaszony przez ratowników.

„Prawie cały sprzęt komunalny w Nowomoskowsku został zniszczony w nocnym ataku. Ciągniki, koparki, maszyny wielofunkcyjne, wywrotka... Wrogie drony uszkodziły firmę, która zajmuje się oczyszczaniem miasta. Teraz nie ma praktycznie niczego do czyszczenia ulic i odśnieżania” – pisze Serhij Łysak, szef dnipropetrowskiej administracji wojskowej.

Nikopolszczyzna znalazła się pod ostrzałem artyleryjskim.

W Mikołajowie, na południu Ukrainy, uszkodzone są budynki mieszkalne, sieć gazowa i wodociągowa. Około 20 budynków straciło w wyniku ostrzału dachy, poinformował mer miasta Ołeksandr Sienkiewicz.

Według Ministerstwa spraw wewnętrznych sześć osób zostało rannych. Otrzymały pomoc medyczną na miejscu.

Mężczyzna, przywieziony do szpitala po ostrzale, zmarł na oddziale intensywnej terapii.
Budynek mieszkalny zniszczony po ostrzale rosyjskim w Mikołajewie. 7 lutego 2024. Foto MSW Ukrainy

Atak na Ukrainę a Polska

Ukraińskie media, powołując się na siły powietrzne Ukrainy, piszą, że podczas zmasowanego ataku rakietowego, rosyjski pocisk manewrujący zmierzał w kierunku granicy z Polską. Później rakieta zmieniła kurs i skierowała się w stronę Lwowa.

Polska podniosła swoje lotnictwo, jak podczas ostatnich ataków Rosji na terytorium Ukrainy.

„Atakowali z różnych kierunków, było kilka fal ataków. Widać było, że pociski dotarły do polskiej granicy, a potem zawróciły. To znaczy, że manewrowały. Te manewry, tak niezwykłe na pierwszy rzut oka, były szczególnie obserwowane w obwodach winnickim, lwowskim, tarnopolskim i iwanofrankowskim” – komentował w radiu New Voice Jurij Ihnat, rzecznik ukraińskiego dowództwa sił powietrznych.

I dalej:

„Wróg zawsze wystrzeliwuje rakiety, gdy atakuje region Lwowa, blisko granic państw członkowskich NATO. W szczególności chodzi o Polskę. Pocisk przemieścił się około 50 kilometrów do granicy, a może nawet mniej, w rejonie Sambora, a następnie poszedł do góry”.

Ihnat dodał, że nie można powiedzieć na pewno, „czy Rosja celowo prowokuje”.

;

Udostępnij:

Krystyna Garbicz

Jest dziennikarką, reporterką, „ambasadorką” Ukrainy w Polsce. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media.

Komentarze