Drogowcy proponują poprowadzenie ścieżki rowerowej z Hajnówki do Białowieży wzdłuż istniejącej trasy samochodowej. To wymagałoby jednak wycinki kilku tysięcy drzew. „To nie jest kosmetyczna modernizacja – to trwałe przekształcenie szerokiego pasa Puszczy Białowieskiej w strefę techniczną” – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.
Przejdź do ankietyPuszczański odcinek drogi wojewódzkiej numer 689 jest jedną z najciekawiej położonych dróg. W Puszczy Białowieskiej wiedzie pośród drzew i stanowi od lat zieloną bramę do stolicy tego leśnego kompleksu. Jednak wkrótce może utracić ten krajobrazowy walor. Wszystko przez plany budowy ścieżki rowerowej.
Temat ścieżki do Białowieży wraca niczym bumerang od kilkunastu lat. W 2021 roku wydawało się, że sprawa zostanie ostatecznie zarzucona, po tym, jak Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała decyzję odmowną w sprawie uzgodnień dotyczącej tej inwestycji. GDOŚ motywował swoje postanowienie ogromnym wpływem na obszary chronione. Okazuje się, że tamta odmowa nie zniechęciła drogowców i Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich wrócił po kilku latach z propozycją niemal identycznego przebiegu ścieżki.
Samych wariantów jest kilka, ale drogowcy sugerują, że ich wersja jest najlepsza. Co to oznacza w praktyce? Preferowany przez niech wariant 1A biegnie po północnej stronie drogi wojewódzkiej z Hajnówki do Białowieży. Miałby zostać wytyczony w pasie odległym od krawędzi szosy o minimum 9 i 10 metrów. To nie jedyny wariant przy szosie. Są jeszcze jego podwarianty – odległy o trzy metry od istniejącej jezdni i przy samej jej krawędzi, oddzielony krawężnikiem. Propozycje drogowców zakładają wycinkę drzew w Rezerwacie Krajobrazowym im Władysława Szafera.
Na zdjęciu: droga wojewódzka 689 na odcinku Hajnówka-Białowieża przy Rezerwacie Szafera, fot. Adam Wajrak.
Jest jeszcze wariant 4, który prowadziłby istniejącą Trybą Hajnowską, drogą leśną, Drogą Zwierzyniecką, a następnie po północnej stronie drogi powiatowej przez wsie Budy, Teremiski i Pogorzelce.
Mapę wariantów można znaleźć TUTAJ.
A co z alternatywami? Po tym, jak Lasy Państwowe odrzuciły warianty 2 i 3, które przebiegały leśnymi drogami po obszarze zarządzanym przez leśników, w grze jest jeszcze wariant 5. Jest to przebieg preferowany przez rowerzystów ze Stowarzyszenia Rowerowy Białystok i najmniej ingerujący w Puszczę Białowieską. Wykorzystywałby pas po północnej stronie istniejącej linii kolejowej aż do wsi Grudki pod Białowieżą.
Rowerzyści – wbrew temu, co twierdzi Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich – nie zgadzają się, że forsowane przez drogowców podwarianty są najbezpieczniejsze.
Zdaniem rowerzystów: „Droga dla rowerów poprowadzona z dala od ruchu samochodowego będzie znacznie bezpieczniejsza niż droga dla rowerów poprowadzona wzdłuż drogi wojewódzkiej. Za najbezpieczniejszy uznajemy wariant 5, bowiem prawdopodobieństwo, że kursujący rzadko lub wcale pojazd szynowy wypadnie z trasy i potrąci rowerzystę jest bliskie zera, w odróżnieniu od całkiem realnego zderzenia o podobnym charakterze z samochodem. Warto zaznaczyć, że gdyby nawet rowerzysta poruszający się trasą wzdłuż torów został potrącony przez samochód, to byłoby to w miejscu skrzyżowania drogi dla rowerów z drogą samochodową – wówczas służby ratownicze nie miałyby problemów z dotarciem w to miejsce, wbrew temu co wskazaliście Państwo w dokumentach faworyzujących wariant 1A”.
Do tego wariant 5 – wzdłuż torów kolejowych – jak czytamy w opinii Rowerowego Białegostoku, spełnia kilka najważniejszych kryteriów: separacja od ruchu samochodowego, możliwie bezpośrednia trasa, brak przewyższeń. "Wiąże się z najmniejszą skalą wycinek, dzięki wykorzystaniu niezalesionego pasa wzdłuż linii energetycznej i torów kolejowych. Wariant 5 jest również najkorzystniejszy z punktu widzenia ruchu turystycznego i rekreacyjnego, który będzie dominował na tej trasie (z racji odległości pomiędzy Hajnówką a Białowieżą ruch komunikacyjny będzie tam drugorzędny). Trasa wzdłuż torów utworzy zupełnie nowe połączenie rowerowe przez Puszczę, co zwiększy jej atrakcyjność i stworzy nowe możliwości planowania wycieczek rowerowych (i pieszych) przez ten atrakcyjny przyrodniczo teren” – piszą rowerzyści.
Ich głos nie jest jedynym za odsunięciem ścieżki od szosy i umieszczeniem obok torów. Profesor Krzysztof Schmidt z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk wskazywał, że wariant przy torach wykorzystuje już i tak odlesiony pas pod linią energetyczną, a także nie stworzy fizycznych barier dla zwierząt w postaci ogrodzenia ścieżki. Dodatkowo krzyżuje się z innymi drogami leśnymi, które prowadzą do ciekawych miejsc w Puszczy.
Jednak Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot obawia się, że drogowcy nie zrezygnują ze swojej propozycji. Choć ogłosili konsultacje społeczne (potrwają do 6 marca), Ślusarczyk uważa, że nie będą miały wpływu na ostateczną decyzję.
„Choć inwestor przedstawia pięć wariantów i kilka podwariantów technicznych, w praktyce wybór jest fikcją. Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich może finansować ścieżkę wyłącznie przy okazji przebudowy drogi, a więc tylko w wariancie biegnącym tuż przy jezdni. To jedyny powód, dla którego wariant 1A – choć najbardziej szkodliwy przyrodniczo i niebezpieczny dla samych rowerzystów – jest konsekwentnie forsowany" – ocenia. Dodaje, że wariant 1A jest zbieżny z poprzednim projektem procedowanym przez Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich.
"Tamten projekt zakładał przekształcenie nawet 10 ha terenu Puszczy Białowieskiej i wycinkę 4,4 tysiąca drzew, w tym ponad 200 o wymiarach pomnikowych – ponad 200 cm obwodu. Z owych 4,4 tysięcy drzew przeznaczonych wtedy do wycinki aż 2 tysiące znajduje się w jednym najstarszych obszarów chronionych w Polsce – Rezerwacie Krajobrazowym im. Władysława Szafera” – mówi Ślusarczyk.
Dodatkowo zaistniałaby potrzeba budowy nowych rowów odwadniających, poszerzenie pobocza kosztem drzew i wylania asfaltu w kolejnych fragmentach Puszczy Białowieskiej. A to wszystko działoby się kosztem przyrody chronionej w ramach rezerwatu, ale także Natury 2000 i strefy ochrony UNESCO.
Ślusarczyk nie ma wątpliwości: „To nie jest kosmetyczna modernizacja – to trwałe przekształcenie szerokiego pasa Puszczy Białowieskiej w strefę techniczną. W świetle obowiązującego prawa, nie można zrealizować tego wariantu, ponieważ istnieją inne, racjonalne i bezpieczne dla rowerzystów i przyrody alternatywy".
Tymczasem w sąsiedniej Puszczy Knyszyńskiej udało się osiągnąć kompromis w sprawie ścieżki rowerowej planowanej wzdłuż drogi z Supraśla do Krynek. Planowany przebieg zakładał wycięcie ponad 400 drzew, w tym lip i klonów. Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich zwrócił się w tej sprawie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w związku z występowaniem siedlisk chronionych gatunków na przewidzianych do wycięcia drzewach.
RDOŚ po wizji terenowej z Parkiem Krajobrazowym Puszczy Knyszyńskiej i drogowcami, zalecił przeprojektowanie przebiegu ścieżki. Wiele wskazuje na to, że sprawę czeka szczęśliwy finał. Da się pogodzić inwestycję z zachowaniem klonów, lip i innych gatunków drzew, które miały być przeszkodą. Ścieżka je ominie.
Ścieżka rowerowa jest też przedmiotem sporu w Bieszczadach. Tam jest planowany remont drogi połączony z budową dwukierunkowej ścieżki rowerowej, na odcinku od Wetliny do Ustrzyk Górnych.
Planowana inwestycja wchodziłaby na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego i prowadziła do przecięcia głównego karpackiego korytarza ekologicznego zwierząt. Jeśli poszerzy się drogę, zrobi głębokie wykopy odwadniające podmokłości w sąsiednim terenie, zbuduje za nimi nasyp pod dwukierunkową trasę rowerową, ograniczoną w dodatku barierami oraz pasem sztucznej zieleni, to ingerencja byłaby jak dotąd niespotykana w skali polskich parków narodowych. Sam Bieszczadzki Park Narodowy chociaż nie sprzeciwiał się remontowi, to nie zgadzał się na tak znaczącą rozbudowę.
Po raz kolejny okazuje się, że ścieżka rowerowa może przestać być ekologiczną alternatywą dla transportu, jeśli tak mocno ingeruje w cenne przyrodniczo obszary.
Publicysta, dziennikarz, autor książek poświęconych ludziom i przyrodzie: „Syria. Przewodnik po kraju, którego nie ma”, „Łoś. Opowieści o gapiszonach z krainy Biebrzy”, „Puszcza Knyszyńska. Opowieści o lesunach, zwierzętach i królewskim lesie, a także o tajemnicach w głębi lasu skrywanych, „Rzeki. Opowieści z Mezopotamii, krainy między Biebrzą i Narwią leżącej" i "Borsuk. Władca ciemności. Biografia nieautoryzowana".
Publicysta, dziennikarz, autor książek poświęconych ludziom i przyrodzie: „Syria. Przewodnik po kraju, którego nie ma”, „Łoś. Opowieści o gapiszonach z krainy Biebrzy”, „Puszcza Knyszyńska. Opowieści o lesunach, zwierzętach i królewskim lesie, a także o tajemnicach w głębi lasu skrywanych, „Rzeki. Opowieści z Mezopotamii, krainy między Biebrzą i Narwią leżącej" i "Borsuk. Władca ciemności. Biografia nieautoryzowana".
Komentarze