Prawa autorskie: Krystian Maj/KPRMKrystian Maj/KPRM
16 kwietnia 2020

Rząd: zakazy epidemiczne zdejmiemy w IV etapach. OKO.press sprawdza, jak to robią Czechy, Austria, Niemcy

Polski rząd zapowiada wycofanie zakazów epidemicznych w czterech etapach. Nie podaje jednak dat, poza jedną - od 20 kwietnia zniesiony zostanie m.in. zakaz wstępu do parków i lasów. OKO.press przygląda się, jak wycofywanie się z restrykcji panują inne kraje i wybiera te, z których warto brać przykład

Plan wychodzenia z zakazów i obostrzeń związanych w epidemią wirusa w czwartek 16 kwietnia późnym wieczorem przedstawili premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Od poniedziałku 20 kwietnia ma być wdrożony I etap. W jego ramach:

  • Będzie zniesiony zakaz wstępu do lasu i do parków. W OKO.press wskazywaliśmy, że ten akurat zakaz od początku był problematyczny.
  • Będzie możliwość przemieszczania się w celach rekreacyjnych przy zachowaniu dystansów pomiędzy osobami.
  • Poluzowane zostaną zasady liczby klientów w sklepach. W sklepach do 100 m kw na raz będzie mogło przebywać 4 klientów na 1 kasę, w sklepach powyżej 100 m kw 1 osoba na 15 m kw. Pracownicy sklepów będą musieli przechodzić kontrolę temperatury ciała.
  • Więcej osób będzie mogło być w Kościele i na pogrzebach – 1 osoba na 15 m kw.
  • Ograniczony zostanie zakaz wychodzenia z domu nieletnich do 18 roku życia bez opieki dorosłych. Od poniedziałku osoby powyżej 13 roku życia będą same mogły wychodzić z domu, młodsze nadal z dorosłych opiekunem. Jak pisaliśmy w OKO.press zakaz obejmujący osoby do 18 roku był kontrowersyjny, a do tego sformułowany fatalnym językiem.

Nadal będzie obowiązywał nakaz noszenia maseczek, z tym, że nie będzie on dotyczył rolników pracujących w polu.

Kolejne 3 etapy znoszenia ograniczeń i odmrażania gospodarki będą wprowadzane w odstępie 1-3 tygodni po analizie ilości zachorowań na koronawirusa i ilości wolnych łóżek dla chorych na wirusa.

Etap 2:

  • otwarcie sklepów budowlanych w weekendy;
  • otwarcie hoteli i innych miejsc noclegowych;
  • otwarcie niektórych instytucji kultury: bibliotek, muzeów, galerii sztuki.

Etap 3:

  • gastronomia - stacjonarnie z ograniczeniami;
  • otwarcie zakładów fryzjerskich i salonów kosmetycznych;
  • otwarcie sklepów w galeriach handlowych;
  • wydarzenia sportowe do 50 osób (w otwartej przestrzeni, bez udziału publiczności);
  • organizacja opieki nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach i w klasach szkolnych 1-3 - ustalona maksymalna liczba dzieci w sali.

Etap 4:

  • otwarcie salonów masażu i solariów;
  • umożliwianie działalności siłowni i klubów fitness;
  • teatry i kina w nowym reżimie sanitarnym.

Na konferencji premier i minister zdrowia zachęcali, by nadal zachować zasady dystansu społecznego i zasady higieny. Ewentualny wzrost zakażeń oznacza, że rząd może odkładać wdrożenie kolejnych etapów znoszenia restrykcji sanitarnych.

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy premier i minister zdrowia mówili, że:

  • Pełne otwarcie handlu na zasadach jak przed epidemią będzie po wynalezieniu szczepionki na wirusa.
  • Na czas wakacji może zostać zniesiona część restrykcji w branży turystycznej. Ale nie będziemy spędzać wakacji jak do tej pory.
  • Nie ma jeszcze planu powrotu dzieci do szkół, rząd będzie ogłaszał to oddzielnie na konferencji z ministrem edukacji. Nie wykluczone, że na początek do szkół wrócą dzieci, które nie mają zapewnionej opieki w domach z powodu pracujących rodziców.
  • Rekomendacje ws. organizacji wyborów prezydenckich minister zdrowia przedstawi premierowi w ciągu najbliższych dni.
  • Na zniesienie restrykcji dotyczących zgromadzeń, udziału w imprezach masowych poczekamy dłużej niż na IV etapy.
  • Nie wiadomo kiedy zostaną otwarte granice, na razie będą zamknięte do 3 maja.

Minister zdrowia mówił również na konferencji, że z wirusem musimy nauczyć się żyć przez najbliższy rok, jeśli nie dwa lata. I nadal musimy utrzymywać dystans odległości pomiędzy ludźmi, dezynfekować ręce, chronić osoby słabsze i starsze oraz jak najczęściej pracować zdalnie. „Musimy się maksymalnie izolować, ale nie da się tak długo siedzieć w domach" – podkreślał minister zdrowia Łukasz Szumowski. Bo nie wytrzyma tego gospodarka.

Jakkolwiek plan przestawiony dziś przez Morawieckiego i Szumowskiego jest pozbawiony kluczowej informacji - dat zdejmowania restrykcji - to przynajmniej daje obywatelom ważny psychologicznie horyzont zmian.

Sprawdziliśmy, jak takie zmiany planują i wprowadzają inne państwa.

Czechy: bardzo szczegółowy plan II fazy walki z koronawirusem

Czesi zamknęli granice 16 marca, jedni z pierwszych w UE i wprowadzili obostrzenia w kontaktach międzyludzkich. Nakazali też już 18 marca wszystkim obywatelom zasłaniać nos i usta w miejscach publicznych i chwalą się, że jest to jeden z filarów ich sukcesu.

Do tej pory Czechy zanotowały 6 303 przypadków koronawirusa. Najwięcej przypadków w ciągu doby, 354, wykryli 27 marca i od tego czasu ich liczba spada. Od 12 kwietnia spada także liczba aktywnych przypadków zakażenia.

Dlatego rząd zaczął wdrażać fazę stopniowego otwierania gospodarki i życia publicznego.

  • 9 kwietnia otworzył obiekty sportowe na świeżym powietrzu i zezwolił na poruszanie się w parkach bez maseczek. Otworzył też m.in. sklepy rowerowe i budowlane

We wtorek 14 kwietnia czeski rząd przedstawił harmonogram stopniowego otwierania życia społecznego i gospodarki. Ilustruje to poniższy obrazek:

Jak widać, harmonogram jest szczegółowy i wybiega do przodu aż do czerwca.

  • 20 kwietnia otwarte zostaną sklepy rzemieślnicze, targi, sklepy i giełdy samochodowe; zawodowi sportowcy będą mogli rozpocząć treningi na świeżym powietrzu, a uczestniczyć w ślubie będzie mogło do 10 osób;
  • 27 kwietnia – sklepy do 200 m powierzchni;
  • 11 maja – sklepy do 1000 m powierzchni, szkoły nauki jazdy, siłownie i centra fitness (ale bez korzystania z szatni i pryszniców;
  • 25 maja – ogródki placówek gastronomicznych, kosmetyczki, solaria, rehabilitacje, muzea i galerie, ogrody zoologiczne (bez pawilonów);
  • 8 czerwca – centra handlowe, placówki gastronomiczne, hotele, firmy taksówkowe, salony tatuażu, teatry, zamki, imprezy do 50 osób, wesela, pawilony w zoo.

Ten harmonogram jest powiązany z planami monitorowania wirusa, tzw. inteligentnej kwarantanny, który ma dwa podstawowe filary:

  • szeroko zakrojone testy, do których wykonywania zostanie zaangażowane wojsko zorganizowane w 33 ekipy testujące (w tej chwili Czechy robią 13,6 tys. testów na milion mieszkańców, co daje im 14 miejsce w Europie wśród większych państw);
  • aplikacji, która pozwoli na ustalenie, z kim kontaktowała się osoba zakażona i odizolowanie tych kontaktów (osoba z pozytywnym wynikiem testu będzie się rejestrowała w systemie dobrowolnie).

Austria: aplikacja i stopniowe otwieranie

Ze względu na sąsiedztwo z północnymi Włochami Austria zaczęła wprowadzać restrykcje już 10 marca i udało jej się spłaszczyć krzywą zachorowań. Wykryto 14 412 przypadków SARS-CoV-2, od 27 marca zaczęła spadać liczba nowych, a liczba aktywnych przypadków spadła o prawie 3,5 tys.

Już w pierwszym tygodniu kwietnia kanclerz Sebastian Kurz ogłosił plan stopniowego powrotu do normalności.

  • 13 kwietnia zostały otworzone sklepy do 400 m, sklepy ogrodnicze i markety budowlane – ale jednocześnie wprowadzono nakaz noszenia maseczek w sklepach i w transporcie publicznym.
  • w Wiedniu otworzono dla pieszych niektóre ulice w dzielnicach, gdzie jest mało parków, są wąskie chodniki i/albo mieszka dużo seniorów – po to, żeby każdy mieszkaniec miasta mógł się wybrać na spacer;
  • do końca kwietnia zostanie podjęta decyzja, kiedy będą mogły rozpocząć działalność firmy usługowe;
  • na początku maja rząd zdecyduje, co z letnim wypoczynkiem;
  • pod koniec czerwca zostanie zniesiony zakaz imprez masowych (oczywiście jeśli wirus nie zacznie się na nowo rozprzestrzeniać.

Zapowiadając ten harmonogram kanclerz Kurz (przemawiający w maseczce i za szybą z pleksiglasu) ostrzegł, że wszystko może ulec zmianie, jeśli zmianie w złą stronę ulegną statystyki i faza II będzie związana z większą ilością testów – w tej chwili Austria robi 17,4 tys. testów na milion mieszkańców, co daje jej 10. miejsce w Europie wśród większych państw.

Już teraz Austriacy mogą korzystać z aplikacji Stopp Corona, którą przygotował austriacki Czerwony Krzyż. Działa ona na tej samej zasadzie, jak planowana aplikacja czeska – osoba zakażona zgłasza to w systemie, który informuje mających z nią kontakt w ostatnim czasie. Czerwony Krzyż planuje uzupełnić w najbliższym czasie aplikację o nowe funkcjonalności.

Do 2 kwietnia ściągnęło ją 130 tys. Austriaków.

Niemcy: dyskusja wśród naukowców i polityków

Niemcy są krajem bardzo dotkniętym przez epidemię: mają już 134 tys. wykrytych zakażeń, ale najwyższą liczbę przypadków zanotowali 27 marca jak Czechy i jak Austrii spada im liczba nowych zakażeń, a także liczba zakażonych.

Do kwestii przejścia do drugiej fali walki z koronawirusem podchodzą bardzo metodycznie – i demokratycznie. Dyskusję, jak to zrobić, zapoczątkowała Narodowa Akademia Nauk Leopoldina.

Opublikowała ona 13 kwietnia 19-stronicowy dokument, w przygotowywaniu którego brało udział 26 naukowców: ekonomistów, etyków, filozofów, socjologów. Prezydent Leopoldiny Gerald Haug powiedział tygodnikowi „Der Spiegel”: „Chcieliśmy w burzliwej debacie na temat koronawisrusa przyjąć spokojną i zrównoważoną postawę, aby pokazać obywatelom optymistyczną perspektywę”. Ta perspektywa wyjścia z kryzysu jest w dokumencie podkreślana – dla zdrowia psychicznego zmęczonych lockdownem, ale też dlatego, że dzięki niej obywatele będą bez frustracji i buntu stosować się do ograniczeń, które jeszcze trzeba utrzymać.

Uczeni z Leopoldiny proponują:

  • obserwowanie epidemii w czasie rzeczywistym i dostosowywanie reguł do sytuacji;
  • szerokie testowanie i osób zakażonych, i ozdrowieńców w przeciwciałami (Niemcy od początku epidemii robili dużo testów, z wynikiem 20,6 tys. na milion mieszkańców są czwarci wśród większych europejskich państw);
  • użycie aplikacji na smartfony do śledzenia kontaktów, z zachowaniem zasad prywatności i dobrowolności;
  • jak najszybsze otworzenie szkół, przedszkoli i uniwersytetów, bo nauka z domu pogłębia nierówności edukacyjne – najpierw do szkoły powinni wrócić uczniowie starszych klas, w najwyżej 15-osobowych grupach i w maseczkach, odpoczywający na osobnych przerwach;
  • każdy obywatel powinien nosić maseczkę i zakładać ją tam, gdzie nie ma szans na zachowanie minimalnej odległości, także w komunikacji publicznej;
  • handel i usługi, także gastronomiczne, powinny zostać otwarte, jeśli liczba nowych zakażeń będzie niska;
  • ci, którzy mogą pracować z domu, niech nadal pracują z domu, jeśli to nie jest możliwe, trzeba zorganizować pracę zmianową.
  • koncerty i wydarzenia sportowe mogłyby się odbywać również z zachowaniem zasady odległości wśród publiczności.

Niemieccy akademicy proponują również ulgi podatkowe i podatek solidarnościowy dla najmniej zarabiających oraz skończenie z podatkiem solidarnościowym na wschodnie landy i zalecają, żeby gospodarka kierowała się zasadami zrównoważonego rozwoju.

W swoim Wielkanocnym przemówieniu kanclerz Merkel powiedziała, że w jej dalszych decyzjach będzie brała pod uwagę opracowanie Leopoldiny.

Ale potem zaczęła się dyskusja: szef Instytutu Roberta Kocha Lothar Wieler powiedział mediom, że i on, i minister zdrowia nie zgadzają się z pomysłem, by szybko otwierać podstawówki, bo dzieciom trudno jest przestrzegać wymaganej odległości.

Różne zdania mają także politycy: premier Bawarii jest za restrykcjami, szef rządu Północnej Nadrenii Westfalii za ich szybkim zniesieniem. Na telekonferencji z kanclerz Merkel 15 kwietnia udało się uzgodnić, że:

  • 20 kwietnia zostaną otwarte sklepy do 800 m kw, salony samochodowe, księgarnie i sklepy rowerowe;
  • 4 maja salony fryzjerskie (z zachowaniem zasad higieny), do szkół wrócą również uczniowie ostatnich klas przygotowujący się do egzaminów;
  • stosowanie maseczek jest zalecane w komunikacji publicznej i na zakupach;
  • do 31 sierpnia zakazane są duże imprezy.

Kolejne decyzje niemiecki rząd podejmie 30 kwietnia.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Miłada Jędrysik

Miłada Jędrysik – dziennikarka, publicystka. Przez prawie 20 lat związana z „Gazetą Wyborczą". Była korespondentką podczas konfliktu na Bałkanach (Bośnia, Serbia i Kosowo) i w Iraku. Publikowała też m.in. w „Tygodniku Powszechnym", kwartalniku „Książki. Magazyn do Czytania". Była szefową bazy wiedzy w serwisie Culture.pl. Od listopada 2018 roku do marca 2020 roku pełniła funkcję redaktorki naczelnej kwartalnika „Przekrój".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne