Rząd wprowadza stan zagrożenia epidemicznego. Co to dla nas oznacza? Na 10 dni zamknięte będą Polskie granice, każda osoba wracająca do Polski musi poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Na 14 dni zamykamy bary, restauracje i kawiarnie. Zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób

„To jest ostatni moment na zdecydowane działania” – mówił na konferencji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Wraz z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem spraw wewnętrznych Mariuszem Kamińskim ogłosili wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Wszystko na podstawie rozporządzenia, które jeszcze dziś, 13 marca 20202, będzie opublikowane w dzienniku ustaw, a jutro w nocy wejdzie w życie. Oto działania, które mają zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce:

  • zamknięcie granic Polski na 14 dni. Obywatele Polscy, którzy wrócą do kraju z zagranicy, muszą poddać się czternastodniowej kwarantannie;
  • międzynarodowe połączenia kolejowe i lotnicze zostają wstrzymane w nocy z soboty 14 marca na niedzielę 15 marca 2020;
  • utrzymany zostaje ruch czarterowy, którym Polacy przebywający zagranicą mogą wrócić do Polski;
  • zakaz wjazdu cudzoziemców do Polski. Mogą przyjechać jedynie ci, którzy wcześniej byli z Polską związani, np. osoby, które mają ważne pozwolenie na pracę. Muszą również przejść czternastodniową kwarantannę;
  • restauracje, bary i kawiarnie zostają zamknięte. Mogą prowadzić jedynie działalność na dowóz i na wynos;
  • zakazane zostają zgromadzenia powyżej 50 osób, w tym państwowe i religijne;
  • zamknięte zostają sklepy w galeriach handlowych, które nie są sklepami spożywczymi

Granice zostają zamknięte na 10 dni. Decyzję można przedłużyć o 20 kolejnych dni, potem o następne 30.

Bary i restauracje zamknięte

Bary i restauracje będą zamknięte na 14 dni, decyzja o ewentualnym przedłużeniu tego terminu ma być podjęta w drugim tygodniu trwania zakazu.

Mariusz Kamiński mówił, że 99 proc. osób w kwarantannie zachowuje się odpowiedzialnie. Według niego naruszenie kwarantanny stwierdzono tylko w kilkunastu przypadkach.

Granice zostają zamknięte od niedzieli. Rząd opublikuje w tej sprawie dwa rozporządzenia. Pierwsze dotyczy przywrócenia kontroli na wszystkich granicach. Drugie wprowadza znaczące ograniczenia poruszania się dla cudzoziemców. Część lądowych przejść granicznych zostanie zamknięta. Które – dowiemy się z rozporządzenia. Na otwartych, kontrole będzie przeprowadzać straż graniczna, wspomagać ją będzie wojsko.

„Jeżeli nie jesteś obywatelem naszego kraju, to nie jest czas na wycieczki, na odwiedziny u znajomych” – mówił minister Kamiński.

Gdzie kwarantannę spędzać będą osoby, które do Polski jednak przyjadą? Przy wjeździe do Polski wypełniać będą kartę pobytu. Jeżeli miejsca pobytu nie mają, obowiązkiem wojewody jest im takie miejsce zapewnić.

Minister Szumowski poinformował też, że od poniedziałku działać będzie szykowana sieć szpitali zakaźnych, która zakłada przynajmniej jeden szpital zakaźny w województwie.

Co z mszami?

Dziennikarze mieli okazję zadać tylko kilka pytań, nie znamy więc jeszcze wielu szczegółów – wciąż czekamy na opublikowanie rozporządzeń w Dzienniku Ustaw. Szczególnie nasuwa się pytanie – co z niedzielnymi mszami?

Na konferencji ogłoszono ograniczenie zebrań publicznych powyżej 50 osób. Premier podkreślał, że dotyczy to również uroczystości religijnych. Nie wiemy natomiast, w jaki sposób zostanie ono wyegzekwowane. Msze mogą się odbywać.

Jak kościoły będą ograniczały liczbę osób na mszach? Co grozi za naruszenie zakazu? Na te pytania nie mamy odpowiedzi.

Na decyzję rządu błyskawicznie zareagował Kościół i ogłosił, że do rozporządzenia się dostosuje.

„W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, w tej wyjątkowej sytuacji, proszę biskupów diecezjalnych o wydanie decyzji, aby podczas każdej Mszy św. i nabożeństw wewnątrz kościoła mogło przebywać maksymalnie 50 osób” – czytamy w oświadczeniu Episkopatu.

Niestety, z oświadczenia nie dowiemy się, w jaki sposób będzie to egzekwowane. Trudno wyobrazić sobie zawracanie „nadliczbowych” wiernych do domu. Rodzi to też kolejne zagrożenie zakażeniem osób, które w egzekwowanie rozporządzenia będą zaangażowane.

Co z wyborami?

Inne pytanie, którego nie udało się zadać, to co z wyborami prezydenckimi? Gdyby został wprowadzony w Polsce stan nadzwyczajny, wybory zostałyby przesunięte automatycznie. O stanie wyjątkowym nie było jednak mowy. Jasne jest jednak, że w obecnej sytuacji przeprowadzenie wyborów prezydenckich w zaplanowanym terminie, czyli 10 maja będzie skrajnie trudne. Brytyjski premier Boris Johnson właśnie odroczył termin wyborów lokalnych, które – podobnie jak polskie wybory – miały odbyć się w maju.

Ograniczenie kontaktów jest koniecznością

W OKO.press regularnie piszemy, że każdy dzień zwłoki we wprowadzaniu radykalnych środków ostrożności, to potencjalnie tysiące nowych zachorowań i wzrastająca liczba przyszłych ofiar wirusa.

Piątek, 13 marca 2020 jest dziesiątym dniem epidemii w Polsce, licząc od zdiagnozowania pierwszego przypadku w Zielonej Górze 4 marca i 52. dniem epidemii w skali globalnej. Na świecie padł ponury rekord. Tragiczne wiadomości płyną z Włoch 2547 nowych zarażeń, 250 osób zmarło.

Europa jest w tej chwili światowym centrum pandemii koronawirusa – ogłosił na konferencji prasowej dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Ghebreyesus.

Na jakiej podstawie to wszystko?

Rząd posłużył się ustawą z 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Definiuje ona „stan zagrożenia epidemicznego” jako: „sytuację prawną wprowadzoną na danym obszarze w związku z ryzykiem wystąpienia epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań zapobiegawczych”.

Taki stan wprowadza minister zdrowia w porozumieniu z ministrem „do spraw administracji publicznej, na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego” (art. 46.2).

Ustawa pozwala na wprowadzenie wielu ograniczeń dotyczących m.in. przemieszczania się, obrotu określonymi przedmiotami (w tym spożywczymi), ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji i zakładów pracy oraz ograniczenie zgromadzeń.

  • Przeczytaj, jakie ograniczenia pozwala wprowadzić ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego

    1. czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,
    2. czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,
    3. czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów
      pracy,
    4. zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,
    5. obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie
      ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych,
      usługowych, handlowych lub innych obiektów,
    6. nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków
      transportu do działań przeciw-epidemicznych przewidzianych planami
      przeciwepidemicznymi,
    7. obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3 oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień ochronnych.

Natychmiast po konferencji premiera pojawiły się komentarze, że jest to de facto stan wyjątkowy. Polska Konstytucja przewiduje trzy stany nadzwyczajne (stan wyjątkowy, stan klęski żywiołowej i stan wojenny).

Przepisy ustaw o stanach nadzwyczajnych są bardziej szczegółowe niż ustawa o epidemiach. Jest w nich wprost napisane, że pozwalają one na ograniczenie części praw człowieka. Stan wyjątkowy pozwala też na wprowadzenie cenzury prewencyjnej oraz zatrzymywanie osób, które posługują się immunitetem.

„Na obszarze, na którym został wprowadzony stan wyjątkowy, ograniczeniom wolności i praw człowieka i obywatela podlegają wszystkie osoby fizyczne zamieszkałe lub przebywające tam chociażby czasowo” (art. 15.1 ustawy o stanie wyjątkowym)

art. 21 ustawy o klęskach żywiołowych wymienia 21 różnych ograniczeń praw człowieka. Należą do nich: zakaz przeprowadzania strajku czy zakaz organizowania lub przeprowadzania imprez masowych.

 

Zostań w domu. Myj ręce. Dbaj o innych.
OKO.press pilnuje zdrowia Polek i Polaków.

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Komentarze

  1. Karol Wielki

    O wyborach teraz nikt nie myśli. Cała władza jest zaangażowana w powstrzymanie pandemii. Dzięki temu, oraz sprawnym służbom i odpowiedzialnym zacchowaniom społeczeństwa, Polska może przejść przez ten kryzys w miarę bezpiecznie, bez setek ofiar.

  2. Przemysław Wojdat

    Jak jesteście rzetelni to wspomnijcie o Francji , gdzie wielbiony przez wielu tutaj Macron wyborów w tym tygodniu nie odwołał mimo ofiar i chyba już z 3 tysięcy zarażonych. Wspominacie jedynie o wyszydzanym tu wielokrotnie Johnsonie jak to mądrze zrobił że odwołał.

  3. Paweł Zając

    Czyli jednak kler posłuchał marszałka polnego koronnego. Wystarczyło jasno i grzecznie im powiedzieć co robić przez kogoś ważnego. Obstawiam że kościoły będą puste. Brawo dla rządu, jak zamykać ten burdel(polske naszą kochaną z bandą ujadających lewaków) przed pandemią to konkretnie.

    • Krzysztof Skladanowski

      Już widzę księży stojących przy wejściu i liczących ile osób wchodzi, a po 50. zamykających drzwi przed następnymi. Ktoś tu sobie jaja z pogrzebu robi.

  4. Roman Mus

    Jeśli chodzi o wybory, to proponuję: odwołajmy na 4 lata, bo przegramy. Swołocz, znaczy się społeczeństwo, zapomni, że TVPiS dostała 2 miliardy i zagłosuje jak trzeba.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!