0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Jakub Porzycki / Agencja GazetaJakub Porzycki / Age...

Rzecznik Praw Obywatelskich w sprawie krakowskiej sędzi Beaty Morawiec wysłał pismo do Bogdana Święczkowskiego, zaufanego Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. Sędzia Morawiec to prezeska stowarzyszenia niezależnych sędziów Themis, które obok stowarzyszenia sędziów Iustitia broni praworządności w Polsce i jest ostrym krytykiem „reform” ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Prokuratura Krajowa chce, by Izba Dyscyplinarna przy SN uchyliła jej immunitet, bo zamierza postawić jej zarzuty karne za przyjęcie rzekomej łapówki w postaci telefonu za korzystny wyrok i za rzekomo fikcyjną umowę na ekspertyzę dla krakowskiego sądu apelacyjnego.

Prokuratura złamała chroniący sędzię immunitet, weszła do jej domu i pod groźbą przeszukania zabrała jej służbowy laptop. Zdaniem prawników oraz byłego prezesa TK i byłego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla najście na dom sędzi było bezprawne.

Sędziowie bronią Beaty Morawiec

Ważny w tej sprawie jest kontekst. Sędzia nie tylko angażuje się w obronę wolnych sądów jako prezeska Themis, ale też wygrała nieprawomocnie proces cywilny z ministrem Ziobrą. Minister ma przeprosić za oczerniający sędzię komunikat, który wydano po odwołaniu Morawiec z funkcji prezeski Sądu Okręgowego w Krakowie. Sędziowie uważają, że również z tego powodu Morawiec mogła stać się celem dla prokuratury.

Dlatego do zarzutów, które chce stawiać jej prokuratura trzeba podchodzić z dużą rezerwą. Tym bardziej, że - jak pisała „Rzeczpospolita” - była księgowa Sądu Apelacyjnego w Krakowie miała dostać propozycję od prokuratorów, by obciążać zeznaniami znanych krakowskich sędziów.

Przeczytaj także:

RPO: działania prokuratury mogą być formą represji

Wątpliwości wobec postępowania karnego Prokuratury Krajowej podziela również Rzecznik Praw Obywatelskich. W liście do Bogdana Święczkowskiego podpisanym przez zastępcę RPO Stanisława Trociuka wypunktowano najważniejsze wątpliwości. To obawy, że postępowanie prokuratury może:

  • Naruszać konstytucyjną wolność słowa sędzi Morawiec.
  • Naruszać jej dobre imię.
  • Ingerować w sferę jej sędziowskiej niezawisłości.
  • Naruszać jej prawo do rzetelnego procesu w sporze z ministrem Ziobrą.
  • Naruszać jej immunitet i tajemnicę narady sędziowskiej (w laptopie który zabrała jej prokuratura sędzia ma notatki z prowadzonych spraw, projekty wyroków etc.).

RPO przypomina, że sędzia wielokrotnie, publicznie krytykowała zmiany w sądach wprowadzanie przez władzę PiS. Wypowiadała się o tym jako prezeska stowarzyszenia Themis, które domaga się poszanowania niezawisłości sędziowskiej. Zaś władza negatywnie reaguje na krytykę.

"Powstaje wrażenie, że wszczęcie postępowania i wniosek o uchylenie immunitetu sędziowskiego jest formą represji za wyrażane przez nią oceny" – pisze w liście do Bogdana Święczkowskiego RPO.

Podkreśla również, że sędzia może wypowiadać się w sprawie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, podziału władz, pełnych gwarancji niezawisłości sędziów i sądów. "Debata o tych kwestiach wchodzi w zakres interesu publicznego i podlega ochronie, co jednoznacznie stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka" – zaznacza RPO.

W liście do Prokuratora Krajowego zwrócono też uwagę, że Beata Morawiec w środowisku sędziowskim i w społeczeństwie „jest osobą powszechnie znaną i szanowaną”, więc „działania prokuratury mogą wywoływać także wrażenie, że podjęte zostały w zamiarze wywarcia wpływu na te środowiska celem zaprzestania wyrażania krytyki i w istocie dążą do wywołania efektu mrożącego”.

„Stają się równocześnie pożywką do kontynuowania medialnej kampanii, obniżającej autorytet sądownictwa w społeczeństwie, a z uwagi na jego rolę osłabiającą nie tylko trzecią władzę, ale całość struktur państwa”

– podkreśla w liście RPO.

Rzecznik zwraca ponadto uwagę na fakt, że sędzia jest w sporze sądowym z ministrem sprawiedliwości, który jest też szefem prokuratury, która chce sędzię oskarżyć. "W tych okolicznościach powstaje zatem wyrażana także w środkach masowego przekazu obawa o nadużywanie pozycji ministra oraz pośredni lub bezpośredni wpływ na podległych mu prokuratorów, w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego Prokuratora Generalnego" – zauważa RPO.

I jeszcze jedna wątpliwość Rzecznika wyrażona w liście do Prokuratora Krajowego:

„Wskutek ewentualnego uchylenia immunitetu sędziowskiego, sędzia może zostać odsunięta od orzekania. Rodzi się obawa, że działania podjęte przez prokuraturę, mogą być motywowane chęcią pozbawienia sędzi możliwości orzekania przez długi okres i z tego powodu być formą kolejnej represji o charakterze indywidualnym, podjętym także z intencją wpłynięcia na całe środowisko sędziów polskich"

– zaznacza RPO.

RPO: Izba Dyscyplinarna nie może orzekać

To nie koniec zarzutów i wątpliwości wobec postępowania Prokuratury Krajowej wobec sędzi Beaty Morawiec. Rzecznik chce, by prokuratura wycofała swój wniosek o uchylenie immunitetu z Izby Dyscyplinarnej. Przypomina, że TSUE w kwietniu 2020 roku zawiesił prace tej Izby do czasu rozpoznania sprawy dotyczącej jej statusu. Izba interpretuje jednak zawieszenie wąsko uznając, że dotyczy ono tylko zawieszenia rozpoznania spraw dyscyplinarnych sędziów. W związku z tym normalnie rozpoznaje wszystkie pozostałe sprawy.

Pracę Izby Dyscyplinarnej - wykonując orzeczenie TSUE - zawiesiła była prezes SN Małgorzata Gersdorf, ale po tym, gdy skończyła się jej kadencja, Izbę odmroził tymczasowy prezes SN Kamil Zaradkiewicz.

RPO przypomina jednak, że TSUE zawiesił pracę całej Izby Dyscyplinarnej - a nie tylko dyscyplinarki sędziów. Wynika to z tego, że TSUE przede wszystkim zawiesił przepisy powołujące do życia Izbę Dyscyplinarną.

„Należy to interpretować jako zawieszenie działalności tej Izby w odniesieniu do całości jej kompetencji orzeczniczej względem sędziów. Jest to tożsame z tymczasowym zawieszeniem sprawowania przez sędziów Izby Dyscyplinarnej ich funkcji do czasu ogłoszenia ostatecznego wyroku TSUE”

– przekonuje RPO.

W związku z tym w jego ocenie Izba nie może rozpoznać wniosku o uchylenie immunitetu sędzi Morawiec, a prokuratura powinna wstrzymać się z takim wnioskiem do czasu wyroku TSUE.

RPO liczy, że Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski odpowie na te zarzuty i wątpliwości.

„W szczególności proszę uprzejmie o przedstawienie informacji, jakie kroki zostały podjęte w celu realnego zagwarantowania, że na postępowanie prowadzone przez prokuraturę nie ma wpływu ani wyrażana przez sędzię krytyka zmian wprowadzanych w polskim wymiarze sprawiedliwości, w tym również i krytyka bezpośredniego podporządkowania prokuratury urzędującemu politykowi; ani spór sądowy, który prowadzi z Prokuratorem Generalnym, przełożonym wszystkim prokuratorów w Polsce"

– podsumowuje list Rzecznik Praw Obywatelskich.

Izba Dyscyplinarna bierze się za Morawiec i sędziego Igora Tuleyę

Prokuratura Krajowa raczej wniosku z Izby Dyscyplinarnej nie wycofa. A ta go rozpozna 12 października. Wcześniej Izba - 5 października - rozpozna odwołanie prokuratury od odmowy uchylenia immunitetu dla symbolu wolnych sądów, sędziego Igora Tulei. Jemu prokuratura chce postawić absurdalne zarzuty za to, że wpuścił dziennikarzy na wygłoszenie orzeczenia krytycznego dla posłów PiS.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Przeczytaj także:

Komentarze