„Wybrano najlepszą formułę do tego, żeby zwyciężyć jesienią w wyborach" - mówi OKO.press Katarzyna Lubnauer. - „Każda osoba, która może być interesująca, może przynosić głosy i podpisuje się pod programem KO, będzie bardzo poważnie rozpatrywana jako kandydat"

Zarząd Krajowy PO ustalił w czwartek ostatecznie, w jakiej formule Platforma wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych. Będzie to formuła Koalicji Obywatelskiej (PO-N-IP), bez SLD i PSL.

„Idziemy do tych wyborów jako Koalicja Obywatelska, ale nie koalicja partii politycznych, tylko tych wszystkich ludzi, którzy podzielają nasz światopogląd” – zadeklarował Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Dodał: „Chcemy otworzyć listy Koalicji Obywatelskiej o obywateli, ludzi aktywnych, o społeczników, o ekspertów, o samorządowców, o organizacje pozarządowe.

Szukamy i znaleźliśmy nową formułę ekspresji tego wszystkiego, co aktywne, ofensywne, zasadnicze, praworządne, demokratyczne i europejskie. Chcemy koalicji demokratów i patriotów”.

Podstawą programową Koalicji będzie zaprezentowany przez Schetynę tzw. sześciopak, czyli pakiet kilkunastu propozycji ujętych w sześciu hasłach: „zdrowe powietrze – Polska bez smogu”, „jeden gospodarz regionu” (chodzi o likwidację urzędu wojewody i przekazanie jego uprawnień marszałkowi województwa), „Polska seniora – troska i aktywność”, „edukacja przyszłości – szkoła bez chaosu”, „darmowy bilet dla ucznia” oraz „orliki, schetynówki i drogi rowerowe”.

Jedna z liderek KO, przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnaer, mówi OKO.press: „Mieliśmy bezpartyjnych kandydatów w wyborach samorządowych i do Parlamentu Eropejskiego, teraz robimy z tego filozofię działania”.

O tym, kto znajdzie się na listach, Lubnauer mówi: „Musi mieć te same wartości i poglądy, musi też być osobą wiarygodną, należeć do ludzi dobrej woli”.

Co jeszcze powiedział Schetyna:

  • „koalicja partyjna zakończyła swój żywot”, kończy z rozmowami na szczeblu partyjnym;
  • odpowiedzialnością za niepowodzenie projektu szerokiej koalicji obarczył PSL: „decyzja PSL kończy historię Koalicji Europejskiej”;
  • 20 proc. miejsc na listach Koalicja Obywatelska przeznaczy dla osób spoza partii politycznych;
  • miejsca 5. i ostatnie dostaną osoby rekomendowane przez samorządowców;
  • w formule KO „wszyscy się zmieszczą”;
  • w wyborach do Senatu chcę, by partie opozycyjne nie wystawiały kandydatów przeciwko sobie.

Już w piątek po Forum Programowym Koalicji Obywatelskiej pisaliśmy o strategii Schetyny: „Jeśli nie uda się zbudować koalicji różnych partii, to zbudujemy koalicję ludzi o różnych poglądach. Schetyna nadal chce iść szerokim frontem, ale mają to zapewnić nie szyldy partyjne, ale nazwiska”.

Wielokrotnie w OKO.press nawoływaliśmy do umożliwienia obywatelskim kandydatkom i kandydatom startu z list opozycyjnych partii: „Szczęśniak: Bardzo przepraszam, ale nie chcę mieć samych polityków na listach„, „Michał Wawrykiewicz: Czas otworzyć politykę na aktywistów, ekspertów, organizacje pozarządowe„.

Poniżej cała rozmowa z Katarzyną Lubnauer z klubu PO-KO.


Agata Szczęśniak, OKO.press: Grzegorz Schetyna ogłosił dziś: „Tym razem nie budujemy koalicji partii, a koalicję obywateli – samorządowców, aktywistów, ekspertów. Dlatego powołujemy do życia #KoalicjaObywatelska – partnerstwo tych, którzy ciężko pracują na rzecz dobra wspólnego”. Czy taka formuła pomoże opozycji wygrać wybory?

Katarzyna Lubnauer, wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska: W sytuacji, jaką mamy, wybrano najlepszą formułę do tego, żeby zwyciężyć jesienią w wyborach. Chcieliśmy szerokiej koalicji, ale jeśli nie mam chęci jednego z partnerów, taka otwarta, obywatelska formuła jest najlepsza. 

Otwarcie się na ludzi spoza partii jest naturalne dla Koalicji Obywatelskiej, jak sama nazwa wskazuje, zawsze byliśmy otwarci na obywateli. Na tych Polaków, którzy niekoniecznie są zrzeszeni w partiach politycznych.

Tę formułę stworzyliśmy wcześniej — nie zaczyna jej dzisiejsze wystąpienie Grzegorza Schetyny. 

Mieliśmy bezpartyjnych kandydatów w wyborach samorządowych i do PE, teraz robimy z tego filozofię działania.

Tworzymy, a właściwie stworzyliśmy już, ale obecnie go redagujemy, program, pod którym może się podpisać bardzo wielu Polaków. Szóstka Schetyny jest opowieścią o nowej Polsce, kraju najlepszym do życia.

Wobec decyzji PSL-u wydaje się naturalnym, że tworzymy koalicję centrową otwartą na samorządowców, na ludzi NGO-sów, na wszystkich ludzi dobrej woli, tych którzy akceptują naszą wizję Polski.

Kim będą ci ludzie? Skąd ich weźmiecie? Mają się sami zgłaszać?

Z samorządowcami już współpracujemy. W sztabie KO jest prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Bardzo wielu bezpartyjnych samorządowców miało poparcie koalicji, która powstała na jesieni na wybory samorządowe. Częściowo ci ludzie już są wokół nas. 

W wyborach do Parlamentu Europejskiego startował od nas Michał Wawrykiewicz z Wolnych Sądów.

Wawrykiewicz mówił po wyborach: „Na czele [list] stanęły sprawdzone, znane osoby, ale jednak już wiekowe, które bardzo wielu wyborcom źle się kojarzyły”. I podkreślał, że społeczników było za mało, żeby stworzyć jakościową zmianę.

Na pewno takich ludzi powinno być zdecydowanie więcej. Dlatego, jak zadeklarował dziś Grzegorz Schetyna, 20 procent miejsc na listach przeznaczymy dla osób spoza polityki, spoza partii politycznych. Piąte i ostatnie miejsca obsadzimy według wskazań samorządowców. 

Dla polityków Wiosny, SLD i PSL drzwi są dalej otwarte?

Każda osoba, która może być interesująca, może przynosić głosy i podpisuje się pod programem, ma poglądy reprezentowane przez „szóstkę Schetyny”, będzie bardzo poważnie rozpatrywana jako kandydat. Musi mieć te same wartości i poglądy, musi też być osobą wiarygodną, należeć do „ludzi dobrej woli”. 

Każda taka osoba będzie mogła w sposób otwarty prezentować swoje poglądy na różne kwestie? Też światopoglądowe?

Mamy program i musimy być spójni. Jednym z zarzutów stawianych nam w wyborach europejskich było to, że były w KE sprzeczne zdania. Program jest po to, żeby każda osoba, która wchodzi do KO, podpisywała się pod katalogiem wspólnych wartości. 

A oferta nasza musi być i dla mieszkańca wsi, i miasta, dla każdego zwolennika szerokiego centrum czy lewicy, na człowieka, dla którego ważna jest pozycja Polski na świecie i dobra jakość usług  publicznych. Polaka, który myśli, tak jak my, że rozwój bierze się z pracy, samorządy powinny być silne, prawa kobiet są oczywistością, a czyste powietrze bez smogu jest prawem niezbywalnym każdego Polaka. 

Tak aby każdy człowiek dobrej woli, zwolennik demokracji odnalazł się jako wyborca Koalicji Obywatelskiej. Bo nie stać nas na stracone głosy na opozycji.

Kontrolujemy władzę. Prowokujemy opozycję.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!