Sędziowie z Krakowa w przededniu wejścia w życie ustawy kagańcowej przyjęli deklarację, że nadal będą niezależni i będą służyć tylko Rzeczpospolitej, bez względu na grożące im sankcje. W ramach protestu przeciwko ustawie sędziowie z innych miast rezygnują ze stanowisk

Uchwalona przez PiS ustawa kagańcowa – która wprowadza dla sędziów ostre sankcje za niezależność i za wykonanie wyroku TSUE z listopada 2019 i uchwały pełnego składu SN z 23 stycznia tego roku – wchodzi w życie jutro 14 lutego 2020.
Sędziowie za działalność orzeczniczą mogą być nawet wyrzucani z zawodu.

Ustawa ta ułatwi też szykanowanie i represje niezależnych sędziów oraz ułatwi PiS przejęcie kontroli nad starym, legalnym SN. Ustawa praktycznie likwiduje też samorząd sędziowski, który do tej pory stał na straży niezależności sędziów. PiS to zrobił, bo samorząd często przyjmował uchwały krytykujące „reformy” PiS w sądach. Pisaliśmy o tej ustawie w OKO.press:

I w związku z okrojeniem od jutra uprawnień samorządu sędziowskiego – to Zebrania i Zgromadzenia sędziów – sędziowie w całej Polsce zbierają się na ostatnie zebrania i przyjmują ostatnie uchwały w obronie niezależności sądów.

A w proteście przeciwko ustawie kagańcowej sędziowie w innych sądach rezygnują z zajmowanych do tej pory funkcji. Piszemy o tym w drugiej części tekstu.

Sędziowie przypominają PiS o prawie

Mocną uchwałę przeciwko ustawie kagańcowej przyjęło w środę 12 lutego Zebranie Sędziów Sądu Apelacyjnego. Sąd apelacyjny stoi najwyżej w strukturze sądów powszechnych. Uchwała jest mocna w przekazie i przejmująca. Sędziowie zapowiadają, że nie ulegną ustawie kagańcowej, nawet za cenę grożących im kar i sankcji. Przypominają w niej rotę ślubowanie sędziowskiego i zapewniają, że będą służyć prawdziwemu prawu oraz Rzeczpospolitej, a nie politykom.

Uchwałę cytujemy ją w całości:

„Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z niepokojem i dezaprobatą przyjmują stałe działania władz: wykonawczej i ustawodawczej, których skutkiem jest degradacja instytucjonalnego porządku prawnego w Rzeczypospolitej Polskiej, przejawiająca się w zniszczeniu autorytetu Trybunału Konstytucyjnego, w uzależnieniu osób zarządzających sądami powszechnymi bezpośrednio od Ministra Sprawiedliwości, w utworzeniu Krajowej Rady Sądownictwa podporządkowanej czynnikowi politycznemu, w upolitycznieniu procesu nominacyjnego sędziów oraz sądownictwa dyscyplinarnego.

Od 2015 roku jesteśmy świadkami zabiegów prawnych i faktycznych, które nie są podejmowane dla realizacji dobra wspólnego wszystkich obywateli, lecz są ukierunkowane na podporządkowanie instytucji Państwa doraźnym interesom politycznym.

Działania rządzących uniemożliwiają sędziom prawidłowe wykonywanie ich służby – wymierzania sprawiedliwości w zgodzie z własnym sumieniem, w sposób niezawisły, w oparciu wyłącznie o Prawo.

Kolejnym przejawem tych działań jest uchwalenie ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r., trafnie zwanej potocznie »ustawą kagańcową«. Konsekwencją wejścia w życie tej ustawy ma być ubezwłasnowolnienie sędziów nie tylko w zakresie ich wystąpień publicznych, lecz także orzeczniczych. Po raz pierwszy władze ustawodawcza i wykonawcza zakazują sędziom i sądom podejmowania niepożądanych przez rządzących czynności w ramach zwykłego procesu orzekania. Ustawa rozbudowuje sankcje dyscyplinarne wobec sędziów za czynności orzecznicze, w tym za czynności chroniące system prawny przed bezprawnymi naruszeniami innych władz.

Tzw. »ustawa kagańcowa« ma uniemożliwić sędziom prawidłowe stosowania prawa, w zgodzie z zasadami wynikającymi z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada 2019 r. oraz uchwały składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., a więc czynności wprost związane z procesem orzekania. Wyrażamy przekonanie, że Prawo uzyskuje swoją legitymację nie tylko poprzez jego uchwalenie przez większość sejmową, podpisanie przez Prezydenta RP i ogłoszenie w Dzienniku Ustaw, lecz także poprzez swoją treść. Ustawa musi pozostawać w zgodzie z zasadami wyrażonymi w Konstytucji RP, a od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej – także z zasadami wyrażonymi w prawie unijnym.

Prawo musi być słuszne i sprawiedliwie; musi realizować godziwe cele.

Ex iniuria ius non oritur – z bezprawia nie powstaje prawo.

Nasza, sędziów, legitymacja do sądzenia wynika z Prawa – z powołania na stanowisko sędziego po przeprowadzeniu przewidzianej prawem procedury, której akt nominacyjny Prezydenta jest jedynie (i aż) częścią. Aby ta legitymacja była realna zasady procesu nominacyjnego muszą być przejrzyste i nie poddane uzależnieniom politycznym”.

Sędziowie z Krakowa odnawiają rotę ślubowania

Sędziowie z Krakowa w uchwale odnowili też rotę ślubowania sędziowskiego i zapewniają, że nadal będą niezależni:

„Wyrażamy także przekonanie, że zachowanie przez nas legitymacji do zajmowania stanowiska sędziego wymaga od nas podporządkowania podstawowym zasadom zawartym w składanym przez nas przyrzeczeniu. Wymaga od nas właściwych postaw etycznych.

Wiemy, że jesteśmy sędziami tylko o tyle, o ile możemy obronić niezależność własną i sądów. Dlatego, wraz z wejściem w życie tzw. »ustawy kagańcowej«, ponownie zobowiązujemy się do dochowania wierności składanemu przez nas przyrzeczeniu sędziowskiemu. Zobowiązujemy się do podporządkowania wyłącznie Prawu, do postępowania zgodnego z zasadami niezależności i niezawisłości.

Podstawą naszej służby nigdy nie było, nie może być i nie będzie podporządkowanie woli politycznej – niezależnie od tego, kto będzie taką wolę wyrażał. Każdy z nas zobowiązuje się zatem »służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości« – bez względu na ryzyko grożących sankcji” – napisali w uchwale sędziowie z Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Sędziowie z Krakowa przyjęli też uchwałę wspierającą sędziego Pawła Juszczyszyna. Uważają, że jego zawieszenie przez Izbę Dyscyplinarną przy SN jest nieskuteczne, krytykują też prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego (nominata Ziobry), który odsunął Juszczyszyna od orzekania oraz podarł uchwały samorządu sędziów z Olsztyna.

Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Wszystkie uchwały z Krakowa są dostępne tutaj:

Uchwały krytykujące ustawę kagańcową, uznające uchwałę pełnego składu SN, czy krytykujące porządki PiS w sądach przyjęły w ostatnim czasie przyjęli również sędziowie ze Szczecina, Jeleniej Góry, Opola, Tych, Olesna, Lublina, Legnicy, Łodzi, czy Bełchatowa. Uchwały są dostępne pod tym adresem. Uchwały sędziów z Łodzi można przeczytać tutaj, a z Legnicy tutaj.

Sędziowie rezygnują przez ustawę kagańcową

Nie tylko poprzez uchwały sędziowie wyrażają swój sprzeciw przeciwko ustawie kagańcowej. Kilku sędziów dziś i wczoraj złożyło rezygnacje ze stanowisk funkcyjnych, które do tej pory pełnili w sądach. W środę 12 lutego głośno było o rezygnacji Stanisława Zabłockiego sędziego Sądu Najwyższego. W związku z ustawą kagańcową zrezygnował on z funkcji prezesa Izby Karnej SN i przejdzie na sędziowską emeryturę. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Okazuje się, że tak jak sędzia Zabłocki, z funkcji rezygnują też sędziowie z sądów powszechnych:

1. Sędzia Zdzisław Kawaluk z Sądu Okręgowego w Elblągu. W czwartek 13 lutego zrezygnował z funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Elblągu.

2. Sędzia Maciej Kawałko z Sądu Okręgowego w Szczecinie. Dziś, czyli 13 lutego zrezygnował on z funkcji wizytatora ds. karnych Sądu Okręgowego w Szczecinie.

W liście do sędziów Kawałko m.in. napisał: „Dzisiaj moje doświadczenie zawodowe i wiedza prawnicza nakazują mi jasno powiedzieć, że stanowione prawo, dotyczące ustroju sądów powszechnych, jest złe. Jest ono sprzeczne z Konstytucją RP i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym.

Jest też złe, gdyż godzi w istotę niezależności sądownictwa, likwidując resztki gwarancji niezawisłości sędziego, a także resztki samorządności sędziowskiej. Tworzy organy fasadowe, których funkcjonowanie będzie służyło realizacji woli Ministra Sprawiedliwości, a przecież jego wpływ na władzę sądowniczą powinien być minimalizowany, nie rozszerzany. Dodatkowo takim działaniom legislacyjnym towarzyszy ze strony osób piastujących najwyższe funkcje w państwie, fala wypowiedzi pod adresem władzy sądowniczej i sędziów, wypowiedzi zawierających nieprawdę, nadinterpretację, czy znieważające insynuacje. Ja się z tym nie mogę zgodzić”. I dodał, że dla sędziów „wierność ślubowaniu sędziowskiemu powinna być ważniejsza niż apanaże i szczeble kariery”.

  • Przeczytaj cały list sędziego ze Szczecina

    Szczecin, 13 lutego 2020 r.

    Koleżanki i Koledzy Sędziowie.

    Chciałbym Was zawiadomić tą drogą o podjętej przeze mnie decyzji i jej powodach.

    Z dniem dzisiejszym złożyłem rezygnację z funkcji wizytatora Sądu Okręgowego w Szczecinie. Nieskromnie uznaję, że powierzenie mi tej funkcji nastąpiło w oparciu o ocenę mojej dotychczasowej pracy i wykazywane doświadczenie zawodowe. Dzisiaj to moje doświadczenie zawodowe i wiedza prawnicza nakazują mi jasno powiedzieć, że stanowione prawo, dotyczące ustroju sądów powszechnych, jest złe. Jest ono sprzeczne z Konstytucją RP i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Jest też złe, gdyż godzi w istotę niezależności sądownictwa, likwidując resztki gwarancji niezawisłości sędziego, a także resztki samorządności sędziowskiej. Tworzy organy fasadowe, których funkcjonowanie będzie służyło realizacji woli Ministra Sprawiedliwości, a przecież jego wpływ na władzę sądowniczą powinien być minimalizowany, nie rozszerzany. Dodatkowo takim działaniom legislacyjnym towarzyszy ze strony osób piastujących najwyższe funkcje w państwie, fala wypowiedzi pod adresem władzy sądowniczej i sędziów, wypowiedzi zawierających nieprawdę, nadinterpretację, czy znieważające insynuacje.

    Ja się z tym nie mogę zgodzić. Kilka ostatnich lat zmian prowadzonych w sądownictwie pokazało, że pod szyldem reformy, wprowadza się regulacje prawne coraz dalej ingerujące w elementarne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej. Kolejne granice były co i rusz przekraczane, a mimo tego wielu z nas, w poczuciu odpowiedzialności za powierzone zadania, wypełniało swoje funkcje z pożytkiem dla sądów i sędziów. Jednak, wobec uchwalenia przez Sejm i podpisania przez Prezydenta RP ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, stanowiącej dalszą formę ingerencji w ustrój sądów, a także wobec ostatnich decyzji organów państwa instrumentalnie wykorzystujących obowiązujące regulacje prawne w sposób szkodzący dobru wspólnemu i porządkowi prawnemu, uznaję za konieczne rezygnację z pełnionej funkcji, jako znak sprzeciwu wobec takich niszczących sądownictwo działań. W moim przekonaniu aktualnie już naiwnością jest oczekiwać by ograniczenie się środowisk sędziowskich czy prawniczych do apeli, doprowadziło do opamiętania władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej, w ich prawotwórczych, represyjnych działaniach. Dlatego zamierzam pełnić służbę już wyłącznie jako sędzia, nie zaś jako współpracownik organów, instytucji i osób psujących polski porządek prawny. Uważam, że w obecnych realiach, rzeczywiste działania o ocalenie fundamentów Państwa Prawa mogą być podjęte tylko poza strukturami administracyjnymi.

    Przepraszam za trochę patetyczny ton tego pisma. Mam nadzieję, że moja decyzja zostanie właściwie odczytana też przez sędziów naszego Sądu, dla którego wierność ślubowaniu sędziowskiemu powinna być ważniejsza niż apanaże i szczeble kariery.

    SSO Maciej Kawałko

Sędzia Kawałko funkcję wizytatora pełnił osiem lat. Trzech sędziów ze Szczecina wezwało już innych sędziów, by nie przejmowali stanowiska po Kawałko. W odezwie do kolegiów – sędziów ze Szczecina napisali: – „Nie godzi się przyjmować funkcji złożonej w takich okolicznościach, w proteście przeciwko ograniczaniu niezależności sądów. Nie uznajemy argumentacji, że odmowa przyjęcia funkcji doprowadzi do przyjęcia jej przez innego sędziego o gorszych kwalifikacjach. To jest tylko usprawiedliwienie własnej koniunkturalnej postawy”.

3. Sędzia Monika Maćkowiak z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. W środę 12 lutego zrezygnowała ona z funkcji wiceprezeski Sądu Rejonowego w Bydgoszczy.

Na profilu Iustitii na Facebooku zacytowano jej oświadczenie:

„Nie widzę obecnie dla siebie miejsca w strukturze administracyjnej sądu, ponieważ moje jej postrzeganie diametralnie różni się od wizji obecnych władz. Nie widzę też efektywnych możliwości obrony niezawisłości i niezależności sędziowskiej z pozycji tzw. „funkcyjnego” w realiach narzuconych ustawą, która wejdzie w życie w najbliższy piątek. W tej sytuacji, jeśli rzeczywiście chcemy jeszcze skutecznie zawalczyć o ocalenie fundamentów Państwa Prawa możemy to zrealizować tylko poza strukturami administracyjnymi. W skali kraju, nie jestem jedyną osobą, która podjęła taką decyzję i sądzę, że będzie nas więcej” – napisała.

4. Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora z Sądu Rejonowego w Słupsku. W czwartek 13 lutego zrezygnowała ona z funkcji koordynatora do współpracy międzynarodowej i praw człowieka przy Sądzie Okręgowym w Słupsku.

Sędzia Hernatowicz-Sikora o swojej rezygnacji też poinformowała w liście do sędziów. Napisała m.in.: „ Dotąd zdobyte doświadczenie zawodowe w tym obszarze [współpracy międzynarodowej – red.], a także wiedza z obszaru praw człowieka nakazują mi jasno powiedzieć, że stanowione prawo, dotyczące ustroju sądów powszechnych, jest złe. Jest ono sprzeczne z Konstytucją RP i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Łamie także standardy praw człowieka, którym moja Ojczyzna dotąd zawsze służyła, a których ja jako Sędzia Rzeczypospolitej Polskiej jestem obowiązana strzec.

Ustawa, która wejdzie w życie z dniem jutrzejszym, pozbawia sędziów niezawisłości, bowiem pod groźbą wydalenia z zawodu zakazuje im wykonywania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku. Stanowi to naruszenie przez Polskę zobowiązań wobec Unii Europejskiej, przekreślając wynikającą z Traktatu o Unii Europejskiej i Konstytucji RP zasadę pierwszeństwa prawa unijnego przed normami prawa krajowego.

Wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za wydawanie orzeczeń sprzecznych z oczekiwaniami władzy politycznej. Ustawa łamie także Konstytucję RP, zakazując sędziom rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw. Ogranicza wolność słowa i prywatność sędziów oraz wprowadza mechanizm inwigilacji sędziów, ograniczając ich prawa do wolności wypowiedzi i wolności wyrażania opinii”.

Sędzia Joanna Hetnarowicz – Sikora w liście tłumaczy też powody swojej rezygnacji z tego stanowiska, ale zapowiada, że nadal będzie wierna rocie ślubowania sędziowskiego: „Zamierzam nadal pełnić służbę sędziowską jako szeregowy sędzia. Mam nadzieję, że moja decyzja zostanie odczytana przez sędziów naszego okręgu jako wyraz wierności ślubowaniu sędziowskiemu, a nie kapitulacja przed prawem krajowym, które łamie sędziom kręgosłupy”.

  • Przeczytaj cały list sędzi ze Słupska

    Słupsk, 13 lutego 2020 r.

    Koleżanki i Koledzy Sędziowie,

    Chciałabym Was zawiadomić tą drogą o podjętej przeze mnie decyzji i jej powodach.

    Z dniem dzisiejszym złożyłam rezygnację z funkcji koordynatora do spraw współpracy międzynarodowej i praw człowieka przy Sądzie Okręgowym w Słupsku.

    Wierzę, że powierzenie mi tej funkcji nastąpiło w oparciu o ocenę mojej dotychczasowej pracy i dotąd podejmowane starania w kierunku systematycznego rozwijania wiedzy i umiejętności w obszarze współpracy międzynarodowej. Dotąd zdobyte doświadczenie zawodowe w tym obszarze, a także wiedza z obszaru praw człowieka nakazują mi jasno powiedzieć, że stanowione prawo, dotyczące ustroju sądów powszechnych, jest złe. Jest ono sprzeczne z Konstytucją RP i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Łamie także standardy praw człowieka, którym moja Ojczyzna dotąd zawsze służyła, a których ja jako Sędzia Rzeczypospolitej Polskiej jestem obowiązana strzec.

    Ustawa, która wejdzie w życie z dniem jutrzejszym, pozbawia sędziów niezawisłości, bowiem pod groźbą wydalenia z zawodu zakazuje im wykonywania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku. Stanowi to naruszenie przez Polskę zobowiązań wobec Unii Europejskiej, przekreślając wynikającą z Traktatu o Unii Europejskiej i Konstytucji RP zasadę pierwszeństwa prawa unijnego przed normami prawa krajowego.
    Wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za wydawanie orzeczeń sprzecznych z oczekiwaniami władzy politycznej. Ustawa łamie także Konstytucję RP, zakazując sędziom rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw. Ogranicza wolność słowa i prywatność sędziów oraz wprowadza mechanizm inwigilacji sędziów, ograniczając ich prawa do wolności wypowiedzi i wolności wyrażania opinii. A przecież Konstytucja, a także szerokie orzecznictwo trybunałów europejskich, przyznają prawu do wyrażania opinii ochronę na gruncie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, również w odniesieniu do sędziów (porównaj sprawa Guja p. Mołdawii skarga nr 14277/04, sprawa Kudeszkina p. Rosji, skarga nr 29492/05, sprawa Baka p. Węgrom, skarga nr 20261/12). Wypowiedzi odnoszące się do wymiaru sprawiedliwości, poczynione w interesie publicznym mają szczególne znaczenie dla funkcjonowania demokracji,
    a tym samym w świetle standardów wynikających z art. 10 Konwencji podlegają specjalnej ochronie. Sądy dyscyplinarne mogą oceniać indywidualne wypowiedzi sędziów, jednakże z uwzględnieniem kontekstu tych wypowiedzi, motywów i okoliczności. Za niedopuszczalne należy uznać zatem generalne ograniczenie sędziom wolności słowa w sprawach sądownictwa. Ustawa likwiduje także samorządność sędziowską przekazując wszystkie decyzje dotyczące sądów i sędziów w ręce powołanych przez Ministra Sprawiedliwości prezesów, a także zakazując podejmowania sędziom uchwał krytykujących działania innych władz. Godzi w istotę niezależności sądownictwa, likwidując resztki gwarancji niezawisłości sędziego, a także resztki samorządności sędziowskiej. Tworzy organy fasadowe, których funkcjonowanie będzie
    służyło realizacji woli Ministra Sprawiedliwości, a przecież jego wpływ na władzę sądowniczą powinien być minimalizowany, nie rozszerzany. Dodatkowo takim działaniom legislacyjnym towarzyszy ze strony osób piastujących najwyższe funkcje w państwie, fala wypowiedzi pod adresem władzy sądowniczej i sędziów, wypowiedzi zawierających nieprawdę, nadinterpretację, czy znieważające insynuacje.
    Z punktu widzenia obywatela regulacje ustawy są bardzo groźne i poważnie mogą ingerować w realizację prawa do sądu. Realizacji tego ostatniego mają służyć m.in. właśnie przepisy o właściwości rozumiane szeroko, co obejmuje również transparentny i przewidywalny przydział spraw sędziemu do rozpoznania. Tymczasem uchwalone ustawą przepisy o jurysdykcji sędziego w zakresie ingerującym w przepisy o właściwości sądu, będące elementem prawa do
    sądu, ustawowego i konstytucyjnego wymogu określoności, transparentności, a przede wszystkim bezpieczeństwa prawnego i skutecznej ochrony prawnej, czy skutecznego środka odwoławczego nie spełniają.

    Wobec uchwalenia przez Sejm i podpisania przez Prezydenta RP ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, stanowiącej dalszą formę ingerencji w ustrój sądów, a także istotnie naruszającej fundamenty demokratycznego państwa prawnego, jakim jest niewątpliwie poszanowanie Konstytucji i standardów praw człowieka, wobec ostatnich decyzji organów państwa instrumentalnie wykorzystujących obowiązujące regulacje prawne w sposób szkodzący dobru wspólnemu i porządkowi prawnemu, uznaję za konieczne rezygnację z pełnionej funkcji. Jest to nie tylko wyraz mojego sprzeciwu wobec takich niszczących sądownictwo działań, ale także akt wynikający z niemożności dalszego sprawowania tej funkcji w zgodzie z zasadami sztuki prawniczej. Ustawa, która wchodzi w życie z dniem jutrzejszym, uniemożliwia mi bowiem jako koordynatorowi do spraw współpracy międzynarodowej i praw człowieka takie realizowanie tej funkcji, które pozwoli mi na służenie Państwu swą wiedzą w zgodzie z prawem międzynarodowym. Nie jestem także w stanie pełnić funkcji koordynatora także z tego względu, że funkcja ta z istoty swej zakłada współpracę z innymi podmiotami szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości, a więc także – z organami, instytucjami i osobami psującymi polski porządek prawny. Uważam, że w obecnych realiach, rzeczywiste działania o ocalenie fundamentów Państwa Prawa mogą być podjęte tylko poza strukturami administracyjnymi.
    Dlatego też zamierzam nadal pełnić służbę sędziowską jako szeregowy sędzia. Mam nadzieję, że moja decyzja zostanie odczytana przez sędziów naszego okręgu jako wyraz wierności ślubowaniu sędziowskiemu, a nie kapitulacja przed prawem krajowym, które łamie sędziom kręgosłupy. Jednocześnie wszystkich Państwa Sędziów zapewniam, że w każdej chwili liczyć możecie na moją pomoc i że z równym zaangażowaniem jak dotąd będę zgłębiać swą wiedzę z zakresu prawa unijnego i międzynarodowych praw człowieka. Na tym polu nadal aktywnie działać będę również w ramach Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”.

    Dziękuję Państwu za dotychczasową współpracę, która dla mnie była inspirującym doświadczeniem zawodowym i za zaufanie, którym mnie Państwo obdarzaliście.

    Sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku
    Joanna Hetnarowicz-Sikora

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Komentarze

  1. Andrzej Maciejewicz

    Na opuszczone, dobrze płatne stanowiska PiS już ma rezerwę kadrowa. Ogrodnicy, perukarze, pomocnicy aptekarza i różne łachudry z dyplomem mgr (jeszcze lepiej dr) praw. Jest też wielu nisko wynagradzanych profesorów. Może byc przecież min finansów człowiek bez wyższego wyksztalcenia. To są sprawdzone, bolszewickie wzory awansu społecznego.

Masz cynk?