22 lipca o godz. 1.57 Senat przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym wbrew Konstytucji usuwającą sędziów wraz z Pierwszą Prezes prof. Gersdorf. PiS nie cofnął się mimo sprzeciwu wszelkich instytucji stojących na straży praworządności. I wielotysięcznych protestów w całym kraju

Za ustawą o Sądzie Najwyższym zagłosowali wszyscy obecni na sali senatorowie PiS oprócz Jarosława Obremskiego i prof. Aleksandra Bobki, wiceministra nauki, który zgłosił poprawkę wykreślającą z ustawy przerwanie kadencji Pierwszej Prezes SN. Obaj wstrzymali się od głosu. Przeciw byli senatorowie PO oraz niezrzeszeni Marek Borowski i Lidia Staroń.

PiS uchwalił ustawę o SN, pomimo że narusza Konstytucję w opinii m.in.: Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego, Naczelnej Rady Adwokackiej, Instytutu Nauk Prawnych PAN, Stowarzyszenia Sędziów Iustitia, a nawet biura legislacyjnego Senatu. W sprawie ustawy o SN – oraz uchwalonych wcześniej ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa – krytycznie wypowiedzieli się: większość europarlamentarzystów i przewodniczący Parlamentu Europejskiego, sekretarz generalny Rady Europy, komisarz praw człowieka Rady Europy, przewodniczący Komisji Weneckiej oraz wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, który zapowiedział uruchomienie wobec Polski artykułu 7 traktatu UE, mogącego skutkować sankcjami  finansowymi i zawieszeniem prawa głosu.

Senatorowie PiS zlekceważyli też tysiące osób protestujących w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce, w tym kilka tysięcy przed budynkiem Senatu.

Ustawa o Sądzie Najwyższym narusza Konstytucję co najmniej w pięciu punktach:

  • zasadę podziału władz (art. 10 ust. 1) oraz zasadę odrębności i niezależności władzy sądowniczej (art. 173 Konstytucji RP), dając Ministrowi Sprawiedliwości wpływ na wyłanianie sędziów SN;
  • zasadę nieusuwalności sędziów (art. 180 ust. 1.) – automatycznie przenosząc w stan spoczynku wszystkich sędziów SN poza tymi, których arbitralnie wskaże minister sprawiedliwości i zatwierdzi prezydent;
  • a także odsyłając w stan spoczynku w trakcie sześcioletniej kadencji (gwarantowanej przez art. 183. ust. 3);
  • zasadę niezawisłości sędziowskiej (art. 178 ust. 1.) – usuwając sędziów z urzędu, a także dając Ministrowi Sprawiedliwości wpływ na postępowania dyscyplinarne sędziów;
  • prawo do rozpatrzenia przez sąd sprawy bez uzasadnionej zwłoki (art. 45) – znacznie ograniczając liczbę stanowisk sędziowskich w SN.

Ostatnia decyzja należy do prezydenta. Może ustawę podpisać, zawetować lub odesłać do Trybunału Konstytucyjnego. W trakcie prac nad ustawą o SN jej podpisanie uzależnił od uchwalenia przez parlament nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa nakazującej wybierać sędziowskich członków rady większością 3/5 głosów. Parlament spełnił jego warunek.


Abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym