17 listopada 2022

Skutki rosyjskich ataków. Ukraina potrzebuje sprzętu do napraw uszkodzonej sieci energetycznej

Armia rosyjska nadal próbuje zniszczyć system energetyczny Ukrainy. Ukrenergo utrzymuje kontrolę nad systemem energetycznym, ale do napraw potrzebuje pomocy — brakuje części zamiennych i sprzętu.

17 listopada około godziny 8:52 alarm lotniczy ogłoszono na prawie całym terytorium Ukrainy, z wyjątkiem tymczasowo okupowanego Krymu. Alarm trwał w chwili pisania tego tekstu.

15 listopada — według zaktualizowanych informacji — armia rosyjska zaatakowała Ukrainę za pomocą 96 rakiet wystrzeliwanych z powietrza i morza (X-101, X-555, "Kalibr"), kierowanych pocisków lotniczych X-59, dronów szturmowych Shahed-136/131, Orion, Orlan-10.

To już szósty i największy zmasowany atak na infrastrukturę energetyczną kraju od początku października. “W kolejnym akcie terrorystycznym przeciwko państwu ukraińskiemu wzięło udział 14 samolotów Tu-95, okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej oraz irańskie i rosyjskie drony” – podaje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Rakiety wybuchały w Kijowie oraz obwodach kijowskim, lwowskim, charkowskim, winnickim, żytomierskim, połtawskim, wołyńskim, rówieńskim, chmielnickim, kirowohradzkim oraz innych regionach.

Ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła 75 pocisków manewrujących (X-101, X-555, "Kalibr"), dwa pociski kierowane X-59, 10 "Shahed-136/131", jeden rosyjski dron uderzeniowy "Orion" i jeden "Orlan-10".

Szef Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej Serhij Popko powiedział, że tylko w obwodzie kijowskim jednostki obrony powietrznej zestrzeliły 18 pocisków z 21.

System NASAMS daje radę

Prezydent Wołodymyr Zełenski w środę wieczorem podziękował zachodnim partnerom m.in. za nowoczesny system obrony powietrznej NASAMS, który dobrze się sprawdził. “Z 10 wypuszczonych – 10 trafień” – powiedział. NASAMS były dostarczone do Ukrainy 7 listopada.

Głównym celem rosyjskiego ataku znowu były obiekty infrastruktury krytycznej, ale rakiety trafiały też w budynki mieszkalne. W całym kraju wprowadzono awaryjne wyłączenia prądu.

Prezes Ukrenergo Wołodymyr Kudrycki określił sytuację, jako “najpoważniejszą w tej wojnie". “Atak przeprowadzono w momencie szczytowego zużycia energii, tak by energetykom trudniej było poradzić sobie z obciążeniem. Energetycy już naprawiają uszkodzone obiekty, aby wznowić dostawy prądu” – mówił Kudrycki.

15 obiektów energetycznych uszkodzonych

Rakiety uszkodziły 15 obiektów infrastruktury energetycznej Ukrainy. Odłączonych od dostaw było ponad 7 milionów odbiorców. W szpitalach oraz innych budynkach publicznych uruchomiono generatory prądu.

Rano, 16 listopada, dostawy prądu były przywrócone w 7 obwodach, w 4 regionach nadal go nie było

— podaje “Ekonomiczna Prawda”.

Zmasowany atak rakietowy spowodował też przerwy w dostawie prądu w kilku regionach Mołdawii.

Ukrenergo poinformowało, że w całej Ukrainie nastąpią nie tylko planowe, ale i awaryjne wyłączenia prądu. Mer Winnicy Serhij Morhunow, powołując się na zarząd lokalnej sieci energetycznej (“Winnyciaobłenergo”), ostrzegł mieszkańców obwodu, że należy spodziewać się dłuższych przerw dostawach energii.

“Trzeba mieć zapasy wody, jedzenia, trzymać naładowane power banki.

Najważniejsze jest teraz przywrócenie równowagi w systemie energetycznym. Oszczędzajcie zużycie. Z powodu braku prądu mogą wystąpić problemy z kursowaniem pojazdów elektrycznych” – mówi Morhunow.

500 górników pod ziemią

W Krzywym Rogu ataki rakietowe uszkodziły zasilanie czterech kopalń. Pod ziemią ugrzęzło 566 górników. Akcja ratunkowa trwała prawie 4 godziny. Zakończyła się około 20:10, udało się uratować całą załogę.

Po atakach rakietowych 15 listopada amerykański Institute for the Study of War ocenił, że: “Kreml prawdopodobnie celowo zaplanował zmasowaną kampanię rakietową na Ukrainę w oczekiwaniu na wystąpienie prezydenta Zełenskiego na szczycie G20, biorąc pod uwagę, że wielokierunkowa kampania rakietowa wymaga znacznego przygotowania wojskowego”.

Według ISW masowe ataki pokazują, że Kreml nie zamierza prowadzić realnych negocjacji w celu zakończenia wojny.

Analitycy ISW uważają jednak, że rosyjskie zapasy broni rakietowej są na wyczerpaniu i prawdopodobnie Rosjanie będą musieli zmniejszyć bombardowanie krytycznej infrastruktury Ukrainy.

Do 1 listopada wojska rosyjskie poważnie uszkodziły około 40 proc. całej infrastruktury energetycznej Ukrainy, w tym elektrociepłownie i elektrownie wodne. Pisaliśmy wcześniej, jak Ukraińcy bronią sieci energetycznych przed atakami Rosji i czego im brakuje.

Z inicjatywy ministra energetyki Hermana Hałuszczenko zwołano nadzwyczajne posiedzenie Międzynarodowej Energetycznej Rady Konsultacyjnej Wysokiego Szczebla z udziałem unijnej komisarz ds. energii Kadri Simson i ministrów z Polski, Słowacji, Czech oraz przedstawiciele rządów Grecji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii, Danii, Estonii, Belgii, Holandii, Rumunii, Austrii.

Hałuszczenko zaapelował o przekazanie Ukrainie dodatkowego sprzętu, który pozwoli na przeprowadzenie zarówno szybkich napraw, jak i przywrócenie stabilnej pracy systemu energetycznego, biorąc pod uwagę zniszczenia na dużą skalę.

Nowy ostrzał

W nocy z 16 na 17 listopada wojska rosyjskie ostrzelały obwód dniepropietrowski ciężką artylerią i rakietami "Grad". Ponad 70 pocisków trafiło w 4 gminy, poinformował szef regionalnej administracji wojskowej Walentyn Rezniczenko.

Największe skutki ostrzału są w Nikopolu. Uszkodzonych zostało 20 domów, ponad 10 budynków gospodarczych, budynek uczelni, gazociąg i linie energetyczne. Energetycy naprawiają już linie. Uszkodzony został również obiekt infrastruktury energetycznej, co spowodowało wyłączenie przepompowni. 6 tys. odbiorców jest bez prądu, ponad 40 tys. rodzin zostało bez wody.

Udostępnij:

Krystyna Garbicz

Jest dziennikarką, reporterką, „ambasadorką” Ukrainy w Polsce. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne