0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Aleksandra PerzyńskaFot. Aleksandra Perz...

Takie mają być ustalenia po spotkaniu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara z rodzinami kilkunastu osób, które zginęły w wyniku interwencji policji w latach 2016-2023. Cała lista ofiar policyjnych interwencji, zrobiona przez rzecznika praw obywatelskich Marcina Wiącka, liczy 111 nazwisk.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie komentowało spotkania. To, co wiemy o nim, powiedzieli nam przedstawiciele strony społecznej.

Do Warszawy przyjechały 2 kwietnia 2025 rodziny współpracujące z Fundacją im. Igora Stachowiaka. Igor zginął z rąk policjantów we Wrocławiu w 2016 roku. Sprawców skazano tylko za nadużycie uprawnień na 2-2,5 roku więzienia. Fundację założył ojciec Igora Stachowiaka, Maciej i mec. Wojciech Kasprzyk, który prowadzi sprawy śmierci po interwencji policji.

Ma ich tyle, że widzi już, jak działa system chronienia policjantów przed odpowiedzialnością.

A to dowody nie zostaną zebrane, a to zaginą akta, a to biegły wyda opinię wybielająca policjantów, bo sam był kiedyś policjantem. A to nie da się odczytać nagrania wideo, bo „nie ma sprzętu”… W ten sposób, nawet jeśli nie uda się zwalić winy na samego zmarłego (że był słabego zdrowia, więc umarł), to przynajmniej nie będzie można ustalić, dlaczego umarł i czy ktoś się do tej śmierci przyczynił.

25 zaleceń, jak skutecznie ustalić prawdę

Sprawy z lat 2016-23 dotyczą głównie młodych mężczyzn, którzy nie podporządkowali się poleceniom policji i w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonej operacji obezwładnienia zostali uduszeni albo śmiertelnie pobici, lub rażeni paralizatorem.

Na podstawie doświadczeń ze śledztw policyjnych i postępowań prokuratorskich, Fundacja wskazała 25 rekomendacji, co robić, by śledztwo w podobnych sprawach mogło być skuteczne. Rekomendacje te już pozytywnie zaopiniowała dla prokuratury Helsińska Fundacja Spraw Człowieka. Min. Bodnar zapowiedział, że lista będzie przedmiotem obrad na najbliższym posiedzeniu Rady Krajowej Prokuratury.

  1. Niezwłoczne, w dniu zdarzenia zabezpieczenie mundurów funkcjonariuszy;
  2. Niezwłoczne, w dniu zdarzenia pobranie krwi funkcjonariuszy i przebadanie jej na zawartość alkoholu i środków psychoaktywnych;
  3. Niezwłoczne, w dniu zdarzenia pobranie wymazów spod paznokci funkcjonariuszy policji;
  4. Niezwłoczne, w dniu zdarzenia zabezpieczenie telefonów komórkowych prywatnych i służbowych funkcjonariuszy a w szczególności sms i wszystkich komunikatorów;
  5. Niezwłoczne, w dniu zdarzenia zabezpieczenie notatników służbowych funkcjonariuszy;
  6. Ustalenie historii przebiegu służby funkcjonariuszy – w szczególności pod kątem tego, czy mieli kiedykolwiek kontakt/konflikt z osobą, względem której prowadzona była interwencja, ustalenia, czy względem funkcjonariusza toczyło się postępowanie dyscyplinarne i z jakiego powodu, ale także zwolnienie z tajemnicy zawodowej psychologa policyjnego w celu ustalenia czy dany funkcjonariusz miał problemy adaptacyjne, problemy z zachowaniami agresywnymi – jeżeli korzystał z pomocy w/w psychologa;
  7. Zabezpieczenie wpisów SWD [System Wspomagania Dowodzenia] policji i służb ratunkowych;
  8. Zabezpieczanie raportów / meldunków składanych na koniec służby;
  9. Zabezpieczanie wszelkich rozmów (audio) prowadzonych z dyżurnym, z zawiadamiającym, komendantem, osobami biorącymi udział w tych czynnościach, ustalenie kim był zgłaszający, co powiedział, jaki cel interwencji wskazał, jak opisał/ocenił stan osoby, wobec której miała być ona podjęta, jakie informacje przekazał oficer dyżurny policjantom, którzy podjęli interwencję – analiza komunikacji, zapisy: 112, CPR, SWD do tych przekazanych, a następnie wymienianych pomiędzy dyżurnym a patrolem (przed, w tracie i po);
  10. Wykonanie sekcji zwłok w terminie nie późniejszym niż 24 h od zgonu oraz nagranie w wersji audio i wideo przeprowadzania sekcji zwłok;
  11. Zabezpieczenie BTS – połączeń i logowań funkcjonariuszy w dniu zdarzenia;
  12. Zabezpieczanie kamer nasobnych;
  13. Zabezpieczanie kamer z budynków miejsca zgonu, również tych, należących do podmiotów prywatnych;
  14. Zabezpieczenie urządzeń typu Taser, MTN, MTP [służących do rażenia prądem]
  15. Zabezpieczenie kamer z radiowozu i służb ratunkowych;
  16. Zabezpieczenie trasologii przejazdu pojazdów funkcjonariuszy policji i ratownictwa medycznego i ustalenie czasu od momentu poinformowania patrolu do czasu dojechania przez nich na miejsce zdarzenia;
  17. Niezwłoczne rozdzielenie funkcjonariuszy policji i przeprowadzenie czynności przesłuchań ich, ratowników, służb ratunkowych etc. wyłącznie przez prokuratora wraz z utrwaleniem tego przesłuchania w formie co najmniej audio w celu oceny ich wiarygodności i prewencyjnego zabezpieczenia postępowania przed uzgadnianiem przez nich wspólnej wersji;
  18. Zdjęcia oraz nagranie materiału wideo przy oględzinach w miejscu zgonu wraz z opisem miejsca zgonu.
  19. Dokonanie oględzin osób uczestniczących w zdarzeniu – też policjantów oraz przebadanie ich przez lekarza sądowego w celu ustalenia ich fizycznych możliwości, uszkodzenia ciała i mechanizmu ich powstania;
  20. Analiza wykorzystania dostępnych środków przymusu bezpośredniego, w tym siatki obezwładniającej, kaftana bezpieczeństwa, trasera z wystrzeliwanymi diodami;
  21. Każdorazowe powołanie biegłego – taktyka i techniki interwencji, biegły od oceny wiarygodności zeznań policjantów, uczestników, świadków.
  22. Obligatoryjna ocena wiktymologiczna pokrzywdzonego/zmarłego, też analiza jego zachowania podczas interwencji;
  23. Powołanie zespołu prokuratorów bezpośrednio sprawujących nadzór nad tego typu postępowaniem przygotowawczym.
  24. W przypadku zlecenia przez prokuraturę czynności dotyczących postępowania przygotowawczego policji, nie może wykonać ich jednostka, w której pracują bądź pracowali funkcjonariusze bezpośrednio biorący udział w zdarzeniu ani dokonywać tych czynności w budynku tej jednostki.
  25. Obligatoryjne, niezwłoczne wyznaczenie prokuratury innej niż właściwa miejscowo, w okręgu innym niż miało miejsce zdarzenie.

Prokurator Kwiatkowska notuje

Rekomendacje Fundacji dotyczą przyszłych zdarzeń. Mają też działać prewencyjnie. Pozostaje jednak sprawa mataczonych śledztw. Ich listę opublikowaliśmy 1 kwietnia na podstawie danych uzyskanych w Prokuraturze Generalnej.

Przeczytaj także:

Proceder był systemowy: władza PiS nie powstrzymywała brutalności policji, a jeśli dochodziło do tragedii, zamiatała ją pod dywan, bo zależało jej na posłuszeństwie funkcjonariuszy. A policjant, którego władza wybawiła z kłopotów, będzie jej wierny. Ponieważ zaś władza nie dopatrywała się niczego nagannego w sposobie interwencji, nie można było na tej podstawie uczyć policjantów, czego robić nie wolno. I spirala przemocy się nakręcała.

Dlatego RPO naliczył aż 111 przypadków śmierci w trakcie lub po interwencji policji.

Każde ze śledztw oglądane osobno może wyglądać na nieporadne i przez to nieskuteczne. Kiedy patrzy się na nie razem, widać już system i krzyczącą niesprawiedliwość. Rodziny zabitych pozostały z tym same – zwracała na to uwagę była zastępczyni RPO Hanna Machińska. Podkreślała, że bez rozliczenia tych spraw Policja nie będzie w stanie poprawnie działać.

Na podstawie artykułu z OKO.press

„Mówiliśmy ministrowi to samo, co powtarzamy od roku. Że w tych śledztwach jest zbyt wiele nieprawidłowości, by to tak zostawić. Ale ty razem były z nami rodziny. Ludzie opowiadali, co spotkało ich bliskich i jak wyglądało śledztwo. Na ministrze zrobiło to wrażenie. Znał te sprawy, ale zaskoczyła go skala zaniedbań i manipulacji w czasie postępowań.

Ważne, że prokurator Katarzyna Kwiatkowska, której zespół zajmuje się badaniem działań prokuratury w latach 2016-23, wszystko dokładnie notowała. Po kolei – wszystkie problemy z każdego postępowania” – opowiada mec. Kasprzyk.

„Szliśmy po prostu po kolei według spraw, które dzień wcześniej opisało OKO.press. Ludzie z ministerstwa mieli wasz tekst wydrukowany i my też”

– dodaje Kasprzyk.

To duże szczęście, że te wydruki były – 2 kwietnia OKO.press nie działało; chcieliśmy pokazać Czytelnikom i Czytelniczkom, że bez ich wsparcia nie będziemy w stanie funkcjonować, a wtedy OKO.press w ogóle nie będzie.

Czy ruszą sprawę śmierci Igora Stachowiaka?

„Jest jakaś nadzieja, że coś się ruszy” – skomentował Maciej Stachowiak po wyjściu ze spotkania.

Mec. Kasprzyk dodaje, że teraz trzeba będzie regularnie pytać Ministerstwo i Prokuraturę, aby weryfikować, co się udało ustalić. Każda ze spraw jest zawiła, rozplątanie nieścisłości i nieuczciwości wymagać będzie wysiłku i determinacji. Strona społeczna musi pilnować, by tego nie zabrakło.

Kasprzyk mówi też, że ze spotkania wyniósł, iż nawet sprawa Igora Stachowiaka, która w 2023 roku zakończyła się niewielkimi wyrokami „za przekroczenie uprawnień”, może być wznowiona. Nawet jeśli – po przedstawieniu w 2024 roku nowych dowodów świadczących o zabójstwie – poznańska prokuratura odmówiła wznowienia postępowania. „Bo ostatnie słowo należy do Prokuratury Krajowej, a ta się jeszcze nie wypowiedziała” – mówi mec. Kasprzyk. – „Dziwne to wszystko jest, bo po co w takim razie wysyłali sprawę do Poznania. No jeszcze jest jakaś nadzieja na sprawiedliwość”.

Rozpacz pod Ministerstwem i Samoobrona?

Kiedy delegacja rodzin przez prawie dwie godziny rozmawiała z Bodnarem, dalsi krewni i znajomi czekali przed Ministerstwem. Na płocie postawili duże zdjęcia portretowe zmarłych. Opowiadali, jak to jest, kiedy bliska osoba nie żyje, są świadkowie, nagrania, a śledztwo i tak jest umorzone. Jak zbierali dowody, zabiegali o ekspertyzy – jak te dowody pokazywała telewizja. Ale prokuratura nie reagowała. „Jakby byli ślepi”.

Do grupy dołączyli bliscy ofiar, które, choć zginęły nie z rąk policji, to też nie doczekały się sprawiedliwości.

Ich opowieść za każdym razem była podobna: wszyscy w miejscowości wiedzą, kto może być sprawcą. Ale wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie zebrać dowodów. Nie wyłapuje nieścisłości w zeznaniach, często nie jest w stanie nawet wezwać na przesłuchanie kluczowych osób, nie zabezpiecza dowodów – tak jak w sprawach policyjnych śmierci. Rodziny zostają same. Zdaniem zebranych jest tak dlatego, że domniemany, znany wszystkim sprawca ma dobre kontakty w policji albo jest krewnym/powinowatym kogoś w prokuraturze.

Do zgromadzonych przemawiał Jerzy Andrzejewski, w biało-czerwonym krawacie Samoobrony (stara się o rejestrację partii „Samoobrona Odrodzenie Andrzeja Leppera”).

Jak mówi mec. Kasprzyk, pan Andrzejewski zaofiarował się z pomocą, kiedy Fundacja im Stachowiaka szukała nagłośnienia na miejscu w Warszawie (Fundacja jest z Dolnego Śląska). Szukali też kogoś do pomocy, bo zakładali, że wejdą do Ministerstwa na rozmowy, a publiczność zostanie pod bramą.

Andrzejewski przemawiał długo, jednak nie w imieniu Fundacji Stachowiaka, nie znał jej postulatów. Reprezentował swoje Stowarzyszenie Pomocy Osadzonym. Opowiadał, jak źle się dzieje ludziom, którzy za drobne wykroczenia trafiają do więzienia, jak są wykorzystywani i poniżani – a przecież powinni odbywać karę w systemie dozoru elektronicznego.

W końcu ktoś zauważył, że celem protestu nie jest ulżenie doli przestępców, ale sprawiedliwość dla zabitych: „Mnie nie obchodzi, jak mają więźniowie, mnie chodzi o to, by zabójcy mojego dziecka trafili do więzienia.

A tu i tak nie ma sprawiedliwości, ci wszyscy urzędnicy są tacy sami”.

„No to się zgadzamy” – odpowiedział Andrzejewski.

Zebrani, wbrew lekkiemu optymizmowi mec. Kasprzyka i Macieja Stachowiaka (obecna ekipa przynajmniej rozumie problem, ekipa Ziobry rozmawiać nie chciała, a los rodzin ofiar lekceważyła) rozchodzili się z przekonaniem, że dla nich sprawiedliwości nie ma.

Fot. Aleksandra Perzyńska:

Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
Protest rodzin osób poszkodowanych przez policję
;
Na zdjęciu Agnieszka Jędrzejczyk
Agnieszka Jędrzejczyk

Z wykształcenia historyczka. Od 1989 do 2011 r. reporterka sejmowa, a potem redaktorka w „Gazecie Wyborczej”, do grudnia 2015 r. - w administracji rządowej (w zespołach, które przygotowały nową ustawę o zbiórkach publicznych i zmieniły – na krótko – zasady konsultacji publicznych). Do lipca 2021 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Laureatka Pióra Nadziei 2022, nagrody Amnesty International, i Lodołamacza 2024 (za teksty o prawach osób z niepełnosprawnościami)

Komentarze