0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Nie ma środowiskowej zgody na łączenie polityki wobec starości i niepełnosprawności, jest za to przekonanie o potrzebie bliższej koordynacji obu polityk. W praktyce są one jednak prowadzone oddzielnie, a partnerzy społeczni działający na rzecz osób starszych i osób z niepełnosprawnościami żyją we własnych światach, mając niewielki wpływ na grę polityczną – pisze dr hab. Paweł Kubicki, kierownik Katedry Polityki Społecznej w Szkole Głównej Handlowej. Publikujemy jego analizę jednego z centralnych wyzwań polskiej polityki społecznej.

Sześć rozmów o polityce

W lutym 2024 roku przeprowadziłem sześć rozmów z liderkami i liderami organizacji społecznych oraz ekspertkami i ekspertami z tego obszaru. W każdej z rozmów pytałem o to, jakie są wyzwania dla nowego rządu, jak powinna wyglądać polityka w obszarze niepełnosprawności i starości oraz o specyficzną grupę osób starszych z niepełnosprawnością. Dodatkowo interesowało mnie czy widzą oni jakąś specyfikę sytuacji życiowej oraz podejścia swoich organizacji w zależności od momentu wystąpienia niepełnosprawności – od urodzenia i wczesnego dzieciństwa oraz w starości.

Moi rozmówcy to:

  • Wiesława Borczyk, Ogólnopolska Federacja Stowarzyszeń Uniwersytetów Trzeciego Wieku;
  • Anna Chabiera, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich;
  • Krzysztof Kotyniewicz, Polski Związek Głuchych (PZG);
  • Krzysztof Kurowski oraz Tomasz Przybyszewski, Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych (PFON);
  • Damian Reśkiewicz, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach;
  • Monika Zima-Parjaszewska, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI).

Wnioski z rozmów uzupełnione o moją własną ocenę stały się podstawą tego opracowania, za które ponoszę pełną odpowiedzialność.

Osoby starsze z niepełnosprawnością – ile ich jest?

Przed omówieniem wniosków z rozmów, doprecyzujmy termin „osoby starsze z niepełnosprawnością”.

Bazując na danych administracyjnych, można uzyskać jedynie informacje o niepełnosprawności prawnej, czyli liczbie osób posiadających odpowiednie orzeczenie. W badaniach kwestionariuszowych należy najpierw zoperacjonalizować samą niepełnosprawność, a potem odpowiednio sformułować pytanie. Współcześnie najczęściej dotyczy ono długotrwałych ograniczeń w wykonywaniu codziennych czynności. W najprostszej formie może to być jedno pytanie o przynajmniej półroczne ograniczenia w wykonywaniu codziennych czynności, tzw. GALI (ang. Global Activity Limitation Index), które dosyć dobrze mierzy występowanie niesprawności organizmu, ale nie jest zbyt precyzyjne w określaniu przyczyn i skali potrzeb. Stąd niekiedy stosuje się dodatkowe pytania i skale doprecyzowujące, zarówno jeśli chodzi o typ trudności, np. z poruszaniem się czy widzeniem, jak i zakres ograniczeń, np. w samodzielnym myciu się, robieniu zakupów.

Idealne ze względu na skalę badania są spisy powszechne obejmujące całość populacji, nie mają one jednak rozbudowanej liczby dodatkowych pytań o sytuację życiową, standardowe badania kwestionariuszowe mają z kolei ograniczoną próbę badawczą. Ponadto w przypadku osób z niektórymi niepełnosprawnościami, np. osób komunikujących się niewerbalnie, czy osób z niepełnosprawnością intelektualną, ale też osób starszych ze zmianami dementywnymi standardowe narzędzie badawcze nie znajdzie zastosowania. Krótko mówiąc, jakaś część populacji osób z niepełnosprawnościami najczęściej nie bierze udziału w badaniach kwestionariuszowych obejmujących ogół populacji czy osoby z innymi niepełnosprawnościami. Co więcej, nie ma dobrych danych pozwalających rozróżnić, ile z tych osób zestarzało się z niepełnosprawnością, a dla ilu jest to sytuacja całkiem nowa, bo stali się niepełnosprawni na starość.

W przypadku danych liczbowych dotyczących Polski podstawowym źródłem informacji na temat ogółu osób starszych z niepełnosprawnością jest Narodowy Spis Powszechny (NSP) z 2021 roku.

„Według wstępnych wyników NSP 2021 liczba osób niepełnosprawnych w wieku 60 lat i więcej wyniosła 3 445,4 tys. i była większa niż w 2011 roku o 932,5 tys. osób (wzrost o 37,1 proc.). Osoby niepełnosprawne w wieku 60 lat i więcej w 2021 roku stanowiły 63,2 proc. wszystkich osób niepełnosprawnych” (Główny Urząd Statystyczny, 2023).

W tym znalazło się 1 977,4 tys. osób z niepełnosprawnością prawną, co ma kluczowe znaczenie np. w przypadku obliczania liczby osób uprawnionych do danego świadczenia. Osób wyłącznie z niepełnosprawnością biologiczną, czyli deklarujących ograniczenia sprawności, ale nieposiadających odpowiedniego orzeczenia, co pokazuje dodatkową skalę zapotrzebowania na wsparcie, odnotowano 1 468 tys.

W przypadku Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia (EHIS) z 2019 roku w kwestionariuszu, poza szeregiem pytań o stan zdrowia i sprawność, wykorzystano trzy odrębne miary niepełnosprawności. Jedną prawną, w postaci posiadania orzeczenia, i dwie biologiczne: 1) związaną tylko z poważnymi ograniczeniami funkcjonowania oraz 2) jakimikolwiek ograniczeniami, czyli zgodnie z metodologią Eurostatu (Główny Urząd Statystyczny, 2021, pp. 61–62). W tym ostatnim przypadku, czyli przy zastosowaniu najszerszej definicji niepełnosprawności biologicznej, dotyczyła ona 22,6 proc. ogółu populacji, ale już 40,2 proc. w wieku 60-69 lat, 57 proc. w wieku 70-79 lat i 79 proc. osób powyżej 80. roku życia.

Niezależnie od przyjętej miary oraz źródła danych widać jednak bardzo wyraźnie, że mówimy o relatywnie dużej populacji, stanowiącej większość osób niepełnosprawnych. Niesprawność organizmu rośnie wraz z wiekiem, a w przypadku osób powyżej 80. roku życia dotyczy już zdecydowanej większości.

Co więcej, jeśli uwzględnimy prognozy demograficzne dla Polski, liczba starszych osób niepełnosprawnych będzie w najbliższych latach znacząco rosła. Zgodnie z wyliczeniami przeprowadzonymi w ramach projektu pn. Ustawa o wyrównywaniu szans osób z niepełnosprawnościami na danych EHIS z 2014 roku (dane z 2019 nie były jeszcze wtedy udostępnione) oraz danych SHARE za rok 2017 dla populacji 50+ „liczba osób starszych (65+) z niepełnosprawnościami wzrośnie z blisko 4,9 mln w 2020 r. do 6,6 mln w 2040 r. (o 36 proc.). Liczba osób 65+ z poważnym ograniczeniem w codziennym funkcjonowaniu zwiększy się o 970 tys., czyli o 45 proc. (do poziomu 3,1 mln), zaś liczba osób w tym wieku z lżejszymi ograniczeniami wzrośnie o prawie 800 tys. (o 29 proc.) i wyniesie ponad 3,5 mln w 2040 r.”. W przypadku osób sędziwych powyżej 85. roku życia przyrost będzie najbardziej dynamiczny „z 714 tys. w 2020 r. do ponad 1,4 mln w 2040”.

Przeczytaj także:

Oddzielne instytucje

Wracając do polityki wobec osób starszych z niepełnosprawnościami, trzeba zaznaczyć, że wraz z nowym rządem mamy oddzielnego ministra ds. polityki senioralnej w ramach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (Marzena Okła-Drewnowicz), którego zakres obowiązków obejmuje:

  • przeprowadzanie analiz i ocena skuteczności rozwiązań prawnych w zakresie polityki senioralnej;
  • koordynacja działań organów administracji rządowej w zakresie monitorowania sytuacji osób starszych;
  • inicjowanie, wspieranie i promowanie rozwiązań z zakresu polityki senioralnej;
  • opracowywanie propozycji kierunków rozwoju polityki senioralnej;
  • opracowywanie i opiniowanie projektów aktów prawnych i innych dokumentów rządowych w zakresie polityki senioralnej;
  • wykonywanie innych zadań zleconych przez Radę Ministrów albo Prezesa Rady Ministrów.

Zlikwidowano natomiast odrębny departament polityki senioralnej, który powstał pod presją organizacji seniorskich i przez ostatnie lata znajdował się w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Większość zadań została przeniesiona do departamentu pomocy społecznej, co wydaje się niezbyt fortunne. Przede wszystkim ze względu na fakt, że polityka wobec osób starszych dalece wykracza poza pomoc społeczną. Również z poziomu departamentu pomocy społecznej będzie realizowana współpraca z Ministrem ds. Polityki Senioralnej, czyli wspomnianą Minister Okłą-Drewnowicz. Tworzy to pewien dualizm prawno-organizacyjny, gdzie tzw. minister bez teki uzgadnia zadania z departamentem, którego głównym zadaniem jest pomoc społeczna.

W swoich pracach minister będzie mogła korzystać z nowo wybranej Rady ds. polityki senioralnej, której inauguracyjne posiedzenie odbędzie się 1 marca. Do zadań tego ciała doradczego będzie należeć między innymi inicjowanie oraz opracowywanie kierunków działań adresowanych na rzecz osób starszych w Polsce, a także przedstawianie Ministrowi propozycji rozwiązań. Warto też wspomnieć, że rady ds. seniorów istnieją na wszystkich szczeblach samorządu terytorialnego, od rad wojewódzkich po rady miejskie i gminne. Co jest o tyle istotne, że ustawą z dnia 9 marca 2023 roku o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy o samorządzie województwa (Dz. U. 2023 poz. 572) zadania z zakresu polityki senioralnej stały się zadaniem własnym JST.

I choć w radach ds. osób starszych mogą i pewnie często uczestniczą także osoby z niepełnosprawnościami, nie oznacza to, że niepełnosprawność sama w sobie jest istotnym tematem i obszarem działania takich rad. Między innymi dlatego, że istnieje odrębna Krajowa Rada Konsultacyjna ds. Osób Niepełnosprawnych podległa Pełnomocnikowi Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych i jednocześnie Sekretarzowi Stanu w MRPiPS. Obecnie funkcję tą pełni Łukasz Krasoń, a za ostatniej kadencji PiS był to Paweł Wdówik. Istnieją też wojewódzkie i powiatowe społeczne rady ds. osób niepełnosprawnych działające na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 roku o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Tym samym mamy dwa ośrodki władzy i dwie przynajmniej częściowo niezależne polityki zaczynając od poziomu ministerialnego, aż po samorząd lokalny.

Oddzielne strategie

Istnieje też odrębna strategia na rzecz osób starszych pod nazwą Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. Bezpieczeństwo – Uczestnictwo – Solidarność przyjęta w 2018 roku i od tamtego czasu rzadko przywoływana w debacie publicznej. Wyróżniono w niej podgrupę osób starszych z niepełnosprawnościami, a dokładniej i językowo całkowicie sprzecznie z KPON „niesamodzielnych osób starszych”, wskazując na cztery kluczowe punkty:

  • Zmniejszanie skali zależności od innych poprzez ułatwienie dostępu do usług wzmacniających samodzielność oraz dostosowanie środowiska zamieszkania do możliwości funkcjonalnych niesamodzielnych osób starszych.
  • Zapewnienie optymalnego dostępu do usług zdrowotnych, rehabilitacyjnych i opiekuńczo-pielęgnacyjnych dostosowanych do potrzeb niesamodzielnych osób starszych.
  • Sieć usług środowiskowych i instytucjonalnych udzielanych niesamodzielnym osobom starszym.
  • System wsparcia nieformalnych opiekunów niesamodzielnych osób starszych przez instytucje publiczne.

Odpowiednikiem w obszarze niepełnosprawności jest Strategia na rzecz osób z niepełnosprawnościami 2021-2030 z lutego 2021 roku, która wyznacza 8 obszarów priorytetowych (1: Niezależne życie, 2: Dostępność, 3: Edukacja, 4: Praca, 5: Warunki życia i ochrona socjalna, 6: Zdrowie, 7: Budowanie świadomości, 8: Koordynacja).

Zarówno w części diagnostycznej, jak i opisie priorytetów pojawiają się sporadycznie odwołania do osób starszych, ale bez wyodrębnienia działań wobec tej grupy, a raczej podkreślenia, że jest ona też obejmowana w ramach programowania polityki.

Rozmowa o wartościach

Przechodząc do meritum tekstu i rozpoczynając omówienie uwag rozmówców, chciałbym wskazać, że zwracali oni uwagę na szerszy kontekst całej dyskusji, a mianowicie wartości/postawy, jakimi kierują się ludzie. Nie tylko w odniesieniu do tworzących prawo polityków, ale też tzw. biurokracji pierwszego kontaktu, czyli osób wdrażających nowe rozwiązania, a wreszcie odbiorców w postaci osób z niepełnosprawnościami. Najmocniej wybrzmiało to w wypowiedziach Anny Chabiery, ale przewija się u każdego z rozmówców.

W przypadku osób z niepełnosprawnościami takim postulowanym przez liderki i liderów drogowskazem była Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych (KPON), a szerszymi ramami zmiana paradygmatu niepełnosprawności na oparty na prawach człowieka. W przeciwieństwie do kierowania się paradygmatem medycznym, gdzie zwraca się uwagę głównie na niesprawność organizmu. Mocno podkreślano też kwestię podmiotowości osób z niepełnosprawnościami i potrzebę wzmocnienia ich decyzyjności.

Jako anegdotę można dodać, że ten umowny „drogowskaz” według aktywistów wypowiadających się w innych wywiadach, jakie przeprowadziłem na przełomie 2020/2021 roku, został przez Polskę ratyfikowany trochę przypadkiem, jako akt niewymagający od razu wydatków budżetowych, a dobrze wyglądający wizerunkowo.

"sprzyjającym elementem była taka, była, no ta opcja polityczna, która wtedy rządziła w Polsce – Platforma Obywatelska (…) to nie myślę tutaj o jakimś pozytywnym, aktywnym udziale, natomiast, no była to taka siła polityczna, która nie miała jakichś wyraźnych aksjomatów, aksjologii, poza tym takim, że się dołączamy do nurtu cywilizacyjnego zachodniego (…) Więc generalnie dało się przeprowadzić trochę niektóre procesy jak przez masło (…) takie było nastawienie, fajnie, jest konwencja to fajnie. Niewiele to zmieni, w sensie nie zmusza nas od razu do jakiejś nie wiadomo jakiej pracy, więc przyjmijmy, żeby być, no taki, jak każdy inny porządny kraj europejski, mieć to jednak ratyfikowane. No i to przeszło. I moim zdaniem tak jest do dzisiaj i tak było właśnie za czasów Platformy, trochę tak jest za PiS-u” – mówił jeden z aktywistów.

„Natomiast nie mam też złudzeń, że dla rządzącej wtedy partii był to dosyć istotny ruch polityczny, tzn. ratyfikowanie konwencji międzynarodowej, poświęconej osobom z niepełnosprawnościami i mogło być, na pewno było postrzegane również, jako dobry ruch polityczny, zjednujący sobie środowisko, które w zasadzie nie do końca wiadomo czemu, chyba bardzo długo było postrzegane jednak, jako wyborcy strony konserwatywnej (…) Bo umówmy się, nikt tej konwencji wtedy szczególnie nie czytał” – mówił liderka jednej z organizacji pozarządowych.

W przypadku osób starszych proponowano, by polski rząd zaangażował się w uchwalanie analogicznego dokumentu, jakim byłaby Konwencja o prawach osób starszych. Postulatem Wiesławy Borczyk na tu i teraz było wpisanie w istniejącą ustawę o osobach starszych dokładniejszej definicji polityki senioralnej (obecnie zgodnie z art. 4: ogół działań organów administracji publicznej oraz innych organizacji i instytucji, które realizują zadania i inicjatywy kształtujące warunki godnego i zdrowego starzenia się), ale też odpowiednie umocowania kompetencji z tego obszaru docelowo w odrębnym ministerstwie, a od zaraz w ministerialnym departamencie. Wskazywano również na konieczność poszerzenia perspektywy tego, czym zajmuje się polityka senioralna, by wyjść ze swego rodzaju duopolu perspektywy pomocy społecznej i niesamodzielności z jednej (wykluczonych), a UTW oraz dużej aktywności społecznej z drugiej i uwzględniać całe spektrum działań osób starszych, w tym w obszarze edukacji oraz rynku pracy.

W dyskusje o wartościach wchodzą też najbardziej kluczowe środowiskowe debaty dotyczące roli rodziny i wyceny pracy opiekuńczej, z czym wiąże się spór o podwyżkę renty socjalnej, kwestie asystencji osobistej, ale i skala procesu deinstytucjonalizacji oraz bon senioralny. Inaczej mówiąc, rozważania jak powinien wyglądać podział obowiązków i kosztów między jednostkę, jej rodzinę i bliskich, samorząd lokalny oraz władze centralne. Od odpowiedzi na te pytania, także jeśli chodzi o poglądy polityków, zależy realna szansa wprowadzenia pewnych rozwiązań, np. promujących świadczenia pieniężne i samowystarczalność gospodarstwa domowego z osobą z niepełnosprawnością, potraktowanie priorytetowo usług środowiskowych, czy postawienie na mieszkalnictwo wspomagane.

Kluczowe wyzwania

Jeśli chodzi o kluczowe wyzwania, to po części są to kwestie odziedziczone po poprzednich rządach, w tym na pierwszych miejscach jest deinstytucjonalizacja (w uproszczeniu: odejście od całodobowych instytucji na rzecz mieszkalnictwa wspomaganego i usług w miejscu zamieszkania) oraz reforma systemu orzecznictwa, który jest uznawany za przestarzały i niezgodny z KPON. System taki powinien nie tylko wskazywać, kto jest osobą niepełnosprawną z prawnego punktu widzenia, ale też pozwolić lepiej kierować wsparcie, a tym samym diagnozować potrzeby różnych osób.

Pojawiły się jednak głosy, że w perspektywie najbliższej kadencji nie uda się wprowadzić tu większych zmian i lepiej bazować na niedawno wprowadzonej ustawie o świadczeniu wspierającym i tamtejszej skali potrzeb i ją uznać, jako punkt wyjścia do dalszych prac. Np. wiążąc ze skalą potrzeb wsparcia w obszarze aktywizacji zawodowej i rynku pracy. Jednocześnie rozmówcy raczej dobrze oceniali samo świadczenie, wskazując na ewentualne potrzeby modyfikacji narzędzia do oceny potrzeb i skali wsparcia.

Przy okazji można zacytować opinię sugerującą, że rozwiązanie to zostało uchwalone w odpowiedzi na kolejny protest sejmowy z 2023 roku: „Okoliczności jej przygotowania (ustawy o świadczeniu wspierającym – dopisek PK) sprawiały wrażenie politycznej odpowiedzi na sejmowy protest dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów zainicjowany 6 marca 2023 roku, którzy domagali się podwyższenia kwoty renty socjalnej do wysokości płacy minimalnej. Reakcją rządu była konferencja prasowa w dniu 17 marca 2023 roku, na której wraz z wybranymi partnerami społecznymi zadeklarował porozumienie. A tydzień później w piątek 24 marca 2023 roku pojawił się już projekt”.

Pozwoliło to zdjąć temat podwyżki renty socjalnej zarówno z agendy medialnej, jak i politycznej. W mojej prywatnej ocenie protest co najwyżej przyśpieszył wprowadzenie tego rozwiązania i wspomógł wytworzenie woli politycznej do procedowania ustawy, bo idea świadczenia skierowanego bezpośrednio do osób z niepełnosprawnościami i kompensującego podwyższone koszty funkcjonowania była dyskutowana i analizowana od dawna.

Trochę inaczej ma się sytuacja z przywoływaną wyżej podwyżką renty socjalnej, która została wpisana do postulatów wyborczych Koalicji Obywatelskiej w czasie bycia opozycją, czyli jest tematem „odziedziczonym” z poprzedniej kadencji, kiedy to została zgłoszona jako projekt obywatelski, ale trochę na własne życzenie. Nie powinno też dziwić, że obecnie po przejściu PiS do opozycji jest entuzjastycznie popierana przez tą partię.

Wśród moich rozmówców przeważyła opinia, że choć podwyżka jest zasadna, to dyskusyjna jest jej wysokość, a przede wszystkim nie powinna dotyczyć tylko rencistów socjalnych. Wiąże się to także z urealnieniem wysokości pozostałych świadczeń pieniężnych.

Wśród poruszanych tematów pojawił się także lepszy dostęp do ochrony zdrowia, w tym przede wszystkim specjalistów i rehabilitacji, a także większa stabilność wielu form wsparcia, które obecnie są dostępne głównie w formie projektów, np. jak w przypadku obiecywanej w trakcie kampanii wyborczej asystencji osobistej.

Gotowe rozwiązania

Wskazywano także, że w przypadku osób z niepełnosprawnościami rząd ma cały pakiet rozwiązań przygotowywanych w ramach trzech dużych projektów systemowych: włączenie wyłączonych, Aktywni niepełnosprawni oraz tzw. projektu ustawowego o wdrażaniu KPON. W każdym z tych projektów istnieją gotowe rozwiązania czy to w postaci standardów czy gotowych projektów aktów prawnych, które można po ewentualnej aktualizacji skierować do konsultacji publicznych i wdrożenia. Poza ustawą przywoływano tu między innymi wspierane podejmowanie decyzji zastępujące ubezwłasnowolnienie czy centrum komunikacji dla osób głuchych.

Takiego pakietu nie ma w odniesieniu do osób starszych, stąd raczej skupienie się na wypracowaniu ram prawno-instytucjonalnych i pogłębionej diagnozie już istniejących rozwiązań. Wspólnym zagadnieniem istotnym dla obu środowisk były natomiast rozwiązania z zakresu deinstytucjonalizacji i wsparcia środowiskowego.

Jeśli chodzi o dostrzeganie specyfiki osób starszych z niepełnosprawnością, to warto podkreślić praktyczną rozdzielność polityki senioralnej i polityki na rzecz niepełnosprawności, ale też aktywności organizacyjnej w tym zakresie, np. PFON nie brał udziału w tworzeniu strategii na rzecz osób starszych, a Federacja UTW w konsultowaniu strategii na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Koła terenowe PSONI mimo znajomości organizacji działających na rzecz osób starszych też w praktyce nie realizowały wspólnych projektów. Co nie oznacza praktycznej pracy z osobami starszymi z niepełnosprawnościami, ale raczej w ramach działań kierowanych do ogółu członków, np. w ramach PZG, PSONI czy UTW. W przypadku PSONI, mimo iż dostrzega się obawy co do przyszłości dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną i w praktyce diagnozuje się konkretne trudności z ich wspieraniem, to większym problemem jest starzenie się i starość ich rodziców i opiekunów. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, trochę z konieczności i braku innej oferty, zazwyczaj pozostają całe swoje życie w prowadzonych przez PSONI czy to w Zakładach Aktywizacji Zawodowej (ZAZ), Środowiskowych Domach Samopomocy (ŚDS), czy Warsztatach Terapii Zajęciowej (WTZ), bo żadna z lokalnych aktywności skierowanych do ogółu osób starszych nie uwzględnia starzenia się z niepełnosprawnością intelektualną. W konsekwencji Koła PSONI same radzą sobie z konsekwencjami starzenia się osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Odrębność doświadczeń i potrzeb

Rozmówcy dostrzegali też odrębność doświadczeń i potrzeb w przypadku osób starszych, które stały się niepełnosprawne dopiero od niedawna w postaci mniejszego dostosowania się do nowej sytuacji i ograniczeń sprawności, niż u osób z niepełnosprawnością do urodzenia. W szczególności, gdy ograniczenie sprawności nie było efektem procesu starzenia się, a skutkiem jakiegoś urazu. Przykładem były tu np. osoby głuche, które nauczyły się w dzieciństwie Polskiego Języka Migowego i te, które nie miały takiej możliwości w starości, osoby poruszające się na wózku czy osoby niewidome. W tym ostatnim przypadku ciekawym przykładem oferty dla osób starszych są tygodniowe turnusy organizowane przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi z nauką podstaw funkcjonowania w życiu codziennym bez użycia wzroku, w tym obsługi komputera, podstaw orientacji przestrzennej, czy wykonywania czynności dnia codziennego.

Z drugiej strony wskazywano, że osoby starsze, żyjące z niepełnosprawnością od niedawna, często mają wsparcie ze strony rodziny i większe zasoby wypracowane w ciągu życia, gdy – przynajmniej część – osób z niepełnosprawnością od urodzenia nie wypracowała takich zasobów na starość, plus po śmierci swoich rodziców, często pełniących funkcję głównych życiowych opiekunów, stają się osamotnione. Co jest przedmiotem wielu zmartwień oraz dyskusji, jak zapewnić adekwatne do potrzeb wsparcie, np. w postaci wspólnot mieszkaniowych czy kręgów wsparcia i szerzej dyskusji nad deinstytucjonalizacją, jako realną alternatywą do domów pomocy społecznej.

Asystencja osobista – spór w wiek

Co ciekawe jedynym z niewielu bardziej pogłębionych rozważań zróżnicowania wsparcia, dla obu grup oraz ewentualnego uznania możliwości kontynuacji usługi przez osoby młodsze po osiągnięciu starości jest asystencja osobista. W ramach standardów projektowych wypracowanych przez „Aktywnych Niepełnosprawnych” usługę zaplanowano dla osób w wieku 7 – 65 lat, co było argumentowane odmienną specyfiką sytuacji życiowej i tym samym zapotrzebowania na wsparcie osób powyżej 65. roku życia, choć w praktyce było też prawdopodobnie podyktowane czynnikami ekonomicznymi i znacznie większymi kosztami usługi dostępnej dla całej populacji.

Warto zwrócić uwagę, że argument o potrzebie rozdzielenia tych dwóch grup osób pojawił się także w uwagach Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami (PFON) oraz PSONI do prezydenckiego projektu ustawy o asystencji osobistej skierowanego do osób pełnoletnich bez górnego limitu wieku: „Należy rozróżnić system asystencji senioralnej od asystencji osobistej osoby z niepełnosprawnością i wprowadzić równocześnie dwie odrębne regulacje. Specyfika tych dwóch grup jest w wielu aspektach różna i wymaga stosowania rozwiązań bardziej ukierunkowanych na różne potrzeby”. PSONI zwracało na to uwagę już w trakcie opracowywania Standardów asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami. Jednak z perspektywy Rzecznika Praw Obywatelskich wprowadzanie bariery wiekowej jest nieuzasadnione i może skutkować „opiekuńczą” narracją wobec asystencji senioralnej, w przeciwieństwie do bardziej partnerskiej asystencji dla osób młodszych lub wykluczenie określonych usług z puli usług dla osób starszych.

Rekomendacje i bariery

Podsumowując powyższe i przechodząc do rekomendacji, potrzebne jest:

  • Przemyślenie wartości, jakimi powinna się kierować polityka wobec osób starszych z niepełnosprawnościami – idealnie odwołując się do praw człowieka i równego traktowania;
  • Uporządkowanie fundamentów: orzecznictwo, deinstytucjonalizacja, konwencja o prawach osób starszych, definicja polityki senioralnej, koordynacja polityki na szczeblu rządu;
  • Zastanowienie się nad strategiami do roku 2030, co z obecnych zostaje, co jest aktualizowane, a co należy zmienić (w tym kluczowe przemyślenie i zmiana strategii deinstytucjonalizacji funkcjonującej pod nazwą Strategii Rozwoju Usług Społecznych);
  • Zrobienie przeglądu tego, co jest do zmiany w polityce wobec niepełnosprawności w oparciu o projekty systemowe, a wobec starości – o dostępne dane. I następnie wdrożenie – możliwie spójnych i kompleksowych – zmian. Powinno to być połączone z przeglądem i waloryzacją świadczeń pieniężnych, choć co i w jakiej kolejności wdrażać nie jest takie oczywiste.
  • Wzmocnienie koordynacji obu polityk, ale zachowanie ich rozdzielności, co oznacza brak wyodrębnienia oddzielnej polityki dla starszych osób z niepełnosprawnościami, ale raczej krzyżowe zainteresowanie tą grupą ludności w ramach każdej polityki;
  • Z perspektywy organizacji pozarządowych działających na rzecz osób z niepełnosprawnościami i na rzecz osób starszych postaranie się o częstszą współpracę i wymianę doświadczeń.

Jako bariery można zaś wskazać:

  • Ogólną złożoność obu polityk oraz fakt, że koszty wielu zmian (nie tylko ekonomiczne, ale społeczne i polityczne) ponoszone są od razu, a ewentualne korzyści są rozłożone na lata i mało widowiskowe, np. Konwencja o prawach osób starszych czy reforma orzecznictwa.
  • Duża złożoność polityk wpływa też na zainteresowanie mediów prostszymi i punktowymi rozwiązaniami, które można łatwo opisać. Z trochę innych powodów, bo przede wszystkim niewiary w sprawczość państwa, prostymi rozwiązaniami jest też bardziej zainteresowana spora część osób z niepełnosprawnościami – stąd gorące dyskusje nt. podwyżki renty socjalnej i brak podobnie gorącej debaty o reformie orzecznictwa czy deinstytucjonalizacji. W przypadku tej ostatniej ewentualnymi zmianami znacznie bardziej zainteresowane są samorządy.
  • Relatywnie duże koszty wielu rozwiązań, co ma także związek ze starzeniem się ludności. Prowadzi to do tzw. „za krótkiej kołdry” finansowej i konieczności wyboru grupy docelowej danych rozwiązań. Przy okazji może to prowadzić do konfliktów zarówno w ramach poszczególnych środowisk osób z niepełnosprawnościami – np. czemu tylko podwyżka rent socjalnych, jak i między młodszymi i starszymi – lepiej nie obejmować asystencją seniorów.
  • Dużą polaryzację polityczną sprzyjającą szukaniu „winnych” w przeciwnikach politycznych oraz „sukcesów” w swoich działaniach, a mniej budowaniu dobrej oraz długofalowej polityki publicznej.
  • Z perspektywy organizacji pozarządowych ich relatywną słabość, jako siły nacisku i presji społecznej – zarówno jeśli chodzi o organizacje seniorskie, jak i niepełnosprawnościowe.

Walko o zbyt krótką kołdrę

Puenta nie jest tylko moja, ale wynika z rozmowy z Redakcją OKO.press i jest spojrzeniem „z zewnątrz”. Potencjał „polityczny” rosnącej grupy osób starszych z niepełnosprawnością jest bardzo duży, ale raczej nie będzie wykorzystany. Potrzebne byłoby bowiem szukanie podobieństw i połączenie sił środowisk senioralnych i niepełnosprawnościowych. Tymczasem jedni często nie chcą patrzeć na siebie jako na seniorów, a drudzy nie widzą w sobie osób niepełnosprawnych. Co wynika z chęci uniknięcia dyskryminacji ze względu na wiek (ageizm) oraz niepełnosprawność (ableizm). W efekcie będąca na przecięciu grupa osób starszych z niepełnosprawnością może być dyskryminowana podwójnie, a środowisko osób z niepełnosprawnościami oraz osób starszych zostać ustawione nie jako sojusznicy, ale oponenci w walce o zawsze za krótką kołderkę z systemowym wsparciem.

;

Udostępnij:

Paweł Kubicki

Prof. SGH, kierownik Katedry Polityki Społecznej w Szkole Głównej Handlowej, współpracownik wielu organizacji pozarządowych działających na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Specjalizuje się w badaniach polityki publicznej, w szczególności wobec niepełnosprawności i starości.

Komentarze