Stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia domaga się natychmiastowego wyłączenia się Zbigniewa Ziobry z nadzoru nad śledztwem ws. afery Piebiaka. "W ostatnich dniach zaniechano realizacji w trybie niecierpiącym zwłoki czynności związanych z zabezpieczeniem istotnych dowodów przestępstwa" - piszą prokuratorzy

„Zachowania ujawnione przez portal Onet.pl winny stać się przedmiotem natychmiastowej reakcji ze strony prokuratury, której obowiązkiem jest stanie na straży prawa i strzeżenie praworządności” – pisze stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia w liście otwartym do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Istniejący aktualnie ustrój prokuratury nie daje zdaniem prokuratorów żadnych gwarancji wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, a potwierdzają to opieszałe działania prokuratury w ostatnich kilku dniach.

Dlatego Lex Super Omnia domaga się, aby Zbigniew Ziobro, jako Prokurator Generalny, zrezygnował z przysługujących mu uprawnień nadzorczych i całkowicie wyłączył się od sprawy, w tym także od pozyskiwania informacji o jej prowadzeniu. Stowarzyszenie chce także m.in. wyłączenia od nadzoru nad sprawą Prokuratora Krajowego, Zastępców Prokuratora Generalnego i wszystkich osób  sprawujących funkcje kierownicze w Prokuraturze Krajowej.

O aferze Piebiaka pisaliśmy szeroko w ostatnich dniach. Dotychczas ujawnione wątki afery podsumowujemy w tekście „Kasta” w ministerstwie sprawiedliwości.

O sytuacji w całkowicie uzależnionej od władzy politycznej prokuraturze można przeczytać w raporcie przygotowanym przez Stowarzyszenie Lex Super Omnia:

Poniżej cały list otwarty prokuratorów ze stowarzyszenia Lex Super Omnia do Zbigniewa Ziobry.


Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia z wielkim oburzeniem przyjęło informacje zawarte w publikacjach portalu Onet.pl o hejterskich działaniach podejmowanych w podległym Panu Ministerstwie Sprawiedliwości, mających na celu zdyskredytowanie sędziów występujących w obronie niezależności sądownictwa oraz niezawisłości sędziowskiej i podważenie autorytetu władzy sądowniczej.

Jeszcze większą konsternację wzbudziło to, iż działania te były podejmowane przez bliskich Pana współpracowników, w tym osobę pełniącą funkcję Pana zastępcy. Jego dymisja potwierdza jedynie fakt, iż opisane w mediach zdarzenia mają uzasadnienie faktyczne.

W związku z powyższym zachowania ujawnione przez portal Onet.pl winny stać się przedmiotem natychmiastowej reakcji ze strony prokuratury, której obowiązkiem jest stanie na straży prawa i strzeżenie praworządności.

Konieczne jest zatem niezwłoczne wszczęcie postępowania przygotowawczego w tej sprawie i podjęcie przez prokuraturę, a ściślej rzecz ujmując przez konkretnych prokuratorów wyznaczonych do prowadzenia sprawy, profesjonalnych działań, które w sposób zdecydowany, rzetelny i obiektywny wyjaśnią istotne okoliczności, pozwolą na dokonanie ich właściwej oceny prawnokarnej, a także ujawnią i zidentyfikują wszystkich sprawców.

Istniejący aktualnie ustrój prokuratury, w którym Minister Sprawiedliwości w Pana osobie sprawuje jednocześnie urząd Prokuratora Generalnego, tak krytykowany przez nasze Stowarzyszenie nie daje żadnych gwarancji wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, a potwierdzają to opieszałe działania prokuratury w ostatnich kilku dniach, gdy zaniechano realizacji w trybie niecierpiącym zwłoki czynności związanych z zabezpieczeniem istotnych dowodów przestępstwa.

Z tych też powodów, w celu zapewnienia warunków do merytorycznego i wolnego od nacisków politycznych przeprowadzenia śledztwa w tak bulwersującej sprawie,  domagamy się:

  1. Rezygnacji przez Pana jako Prokuratora Generalnego z przysługujących uprawnień nadzorczych i całkowitego wyłączenia się od sprawy, w tym także od pozyskiwania informacji o jego prowadzeniu.
  2. Wyłączenia od nadzoru nad sprawą Prokuratora Krajowego, Zastępców Prokuratora Generalnego i wszystkich osób  sprawujących funkcje kierownicze w Prokuraturze Krajowej.
  3. Wyznaczenie do prowadzenia postępowania przygotowawczego prokuratorów z długoletnim doświadczeniem zawodowym, charakteryzujących się niezależnością i zachowujących najwyższe standardy etyczne i zawodowe.
  4. Zagwarantowanie im właściwych warunków do prowadzenia postępowania zarówno w sferze logistyczno-technicznej, jak i zapewnienia autonomiczności podejmowania decyzji.
  5. Całkowitej rezygnacji z realizacji czynności nadzorczych w tej sprawie, zaś w przypadku nadzoru procesowego wyznaczenie do niego również prokuratora z właściwym doświadczeniem oraz charakteryzującego się niezależnością.
  6. Podjęcie wskazanych decyzji w trybie natychmiastowym.

Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia

Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Komentarze

  1. Mateusz Głazowski

    Żadne wezwania do przyzwoitego zachowania nie zrobią na Ziobrze wrażenie. Nie zastosuje się do nich. Ten osobnik nie ma pojęcia czym jest moralność i honor. Podporządkował sobie prokuraturę wszystkich szczebli i co, teraz miałby patrzeć z boku jak rozwija się dochodzenie.

  2. Empereur de Pologne

    Ziobro powinien mieć dożywotni zakaz zbliżania się do jakichkolwiek stanowisk publicznych, ale dopóki PiS jest u władzy, tak długo Ziobro będzie na stanowisku. I od niczego się nie wyłączy, bo nie po to dostał wszystkie swoje uprawnienia, żeby ich nie wykorzystywać do realizacji partyjnego interesu.

  3. Jerzy Zajadło

    A co to znaczy w jego przypadku "wyłączyć się ze sprawy"? Przecież to farsa. Po prostu wyznaczy de facto do prowadzenia sprawy prokuratora, który zrobi dokładnie to, cze oczekuje.

  4. Adrian Janecki

    Zgadzam się z tytułem. Ziobro dla dobra sprawy powinien zostawić nadzór Prokuratorowi Krajowemu. Z resztą o ile pamiętam, to taka opcja już była w przekazie rządowym. Ale stowarzyszeniu Lex Super Omnia, nawet Krajowy przeszkadza. I co mają znaczyć słowa o prokuratorach "charakteryzujących się niezależnością"? Czyli co, takich co sprzyjają opozycji i w czasach rządów PO-PSL ukręcali łeb każdej sprawie z ich udziałem? Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Czemu nie żądają aby Ziobro podał się do dymisji? Bo mają doświadczenie i wiedzą, że oskarżanie całego ministerstwa z powodu prywatnych działań jednego wiceministra, to farsa! I że nie ma podstaw (na razie) do takich oskarżeń. A czemu piszę na razie? Bo to polityka, a to brudna gra. Nawet na prawicy ludzie się zastanawiają – a może…? Ale dopóki to rozgrywki pomiędzy sędziami z kasty, to nie ma to takiego znaczenia… Tak czy inaczej sprawę należy wyjaśnić! Może po wyborach, tą sprawę wykorzysta jedna frakcja w PiS przeciw drugiej (ziobrystów) w wewnętrznej grze. A ogólnie w walce z "kastą". Propozycja Kodeksu Etycznego jest bardzo sensowna. Ale czas pokaże.

  5. Ryszard Andrzejak

    @ Adrian Janecki
    Dziś słyszę o propozycji "szefa" stworzenia "kodeksu postępowania/występowania sędziów na portalach społecznościowych". Jest to podobne, ba nawet tożsame z zachowaniem polityków PiS i ich akolitów przy gaszeniu afery "lotniczej" byłego już, na szczęście, marszałka Kuchcińskiego. Będzie KODEKS i po sprawie, a wydawałoby się, że w życiu należy być PORZĄDNYM jak mówił prof. Bartoszewski. Okazuje się, że w walce o utrzymanie się przy władzy słowo to znaczy ZERO.

  6. Jerzy Pawelski

    @Adrian Janecki
    Nie rozumiem, czemu nadal się tu udzielasz. Oczywiście, mamy wolność słowa, ale twoja prymitywna propisowska propaganda nie działa tu kompletnie na nikogo, więc piszesz trochę sobie a muzom. Psychoprawicowcy, gdy chcą zażyć takiej propagandy, nie zaglądają tutaj, tylko otwierają TVP, wpotylice, zalezna i tym podobne.
    Tu zaglądają ludzie raczej myślący, więc twoje twierdzenia, że wysocy pisowscy funkcjonariusze państwowi zaszczuwający niewygodnych sędziów to "rozgrywka pomiędzy członkami kasty" (brzmi to mniej więcej jak rozgrywka d…y z batem, albo dowcipy o zomowcu który raportował "oskarżony wielokrotnie z rozmachem uderzał głową o moją pałkę"), albo udawanie pierwszego naiwnego, który nie wierzy, że bolszewik Ziobro nie miał pojęcia co robi jego prawa ręka, przez niego samego wybrana i awansowana (sam stosował podobne metody już wobec kolegów na studiach…) wzbudzi tutaj co najwyżej wzruszenie ramion. Tak samo jak próby wzbudzania zaufania przez pseudopochwały dla redaktorów czy innych komentujących.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press