Czysta fikcja zamiast czystego transportu. Nowe SCT nie działają, na kolejne możemy czekać lata
Zarówno katowicka, jak i szczecińska Strefa Czystego Transportu nie zdają egzaminu. Obie powstały na niewielkim obszarze i nie ma szans, by poprawiły jakość powietrza. Po krakowskim referendum i odwołaniu prezydenta miasta nie ma co liczyć na więcej?
Po Krakowie i Warszawie swoje Strefy Czystego Transportu wprowadziły kolejne miasta. Na ograniczenia we wjeździe starych, najmocniej zanieczyszczających powietrze pojazdów zdecydowały się Szczecin i Katowice.
Obie te SCT są małe, obowiązują na niewielkim obszarze centrum. W obu przypadkach mieszkańcy mogą liczyć na ulgowe traktowanie. Przez to w praktyce strefy nie będą miały żadnego wpływu na jakość powietrza — zwracają uwagę prawnicy z zajmującej się sprawami środowiskowymi Fundacji Frank Bold.
Fundacja zwróciła się do wojewodów: śląskiego i zachodniopomorskiego o unieważnienie uchwał o SCT. Jak argumentują — lepiej je rozmontować, a potem wprowadzać skuteczne rozwiązania, niż utrzymywać obecne nieskuteczne prawo.

Komentarze