córka leśniczego


Szyszko zaciera ślady w sprawie „córki leśniczego”. Jego podwładni kręcą, a MSWiA milczy, kryjąc go

Minister Jan Szyszko usiłuje zatrzeć ślady nadużycia stanowiska w sprawie „córki leśniczego”. Jego podwładni robią wszystko, by nie ujawnić, kim jest nadawczyni listu i czego dotyczyła korespondencja, którą przekazał Mariuszowi Błaszczakowi. Solidarnie kryje go także MSWiA

Córka leśniczego nie była pierwsza. Autorka innego listu uzgadniała z ministrem Szyszko, że obejmie stanowisko. A potem wygrała konkurs

Od kilku dni wszyscy zastanawiają się, co było w tajemniczym liście „córki leśniczego”, który przekazał szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi minister Jan Szyszko. Politycy opozycji i internauci obstawiają, że było to CV i prośba o pracę. Redakcja OKO.press dostała inny list – obnażający mechanizm rozdawania stanowisk w resorcie u samego Szyszki