Magdalena Kołodziej


Okazali niezadowolenie. Wolno „wzmożonym pseudopatriotycznie oprychom”? Wolno i obywatelom

Sześć osób, które urządziły tę pikietę nie ukrywało twarzy ani nazwisk. Byli po prostu niezadowoleni z umorzenia śledztwa w sprawie napaści na 14 kobiet, które z hasłem „Faszyzm Stop” stanęły na drodze Marszu Niepodległości. Niby tylko jedna kobieta straciła przytomność, ale jednak trochę to wkurzające. "Kraj nam się faszyzuje" - tłumaczyli

Prokuratura nie przesłuchała narodowców atakujących kobiety, ale wie, że nie chcieli pobić

Mężczyźni, którzy bili, wyzywali i pluli na 14 demonstrantek, nie zostaną przesłuchani i nie usłyszą zarzutów. Według prokuratury ich napaść „nie była objęta umyślnością” „nakierowana była na mniej newralgiczne części ciała”; skąd prokuratura to wie bez przesłuchania sprawców?
U protestujących stwierdzono: naderwanie kręgosłupa, uraz głowy, przekrwienia

PiS celowo zaplanował zamieszanie w Sejmie rok temu? To może wynikać z zeznań posłanki Pawłowicz

Poszlaki o celowym działaniu są wyraźne w zeznaniach posłów PiS, złożonych w śledztwie w sprawie wydarzeń 16 grudnia 2016. Zeznania ujawnił w swoim orzeczeniu sędzia Igor Tuleya. Wykluczenie z obrad posła PO Michała Szczerby też mogło być celowe. Posłanka Pawłowicz zeznała, że o przeniesieniu obrad wiadomo było od rana. Nikt jej kłamstwa nie zarzucił

Prokuratura ma wznowić śledztwo w sprawie wydarzeń w Sejmie w grudniu 2016. Sąd nie zgadza się, by je umorzyć

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w poniedziałek decyzję stołecznej prokuratury umarzającej śledztwo dotyczące tego, jak PiS uchwalał budżet na ten rok. Prokuratura ma sprawdzić, czy posłowie PiS składali fałszywe zeznania. „Pogwałcono aksjologię państwa republikańskiego” - mówił sędzia Igor Tuleya