strajk w LOT


„Za wszelką cenę zachowywać jedność”. Pytamy Monikę Żelazik, jak nie dać się złamać podczas strajku

„Trzeba przełączyć się na myślenie, że to dopiero trzeci czy czwarty dzień, nie martwić się o dziesiąty. To długotrwały proces i chociaż ze środka wszystko może wyglądać beznadziejnie, to z każdym dniem coś się zmienia” – mówi OKO.press Monika Żelazik, szefowa Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego LOT. Poprosiliśmy ją o rady dla strajkujących

Stewardessy i piloci z PLL LOT: Drodzy nauczyciele, macie nasze pełne poparcie!

„Jesteście wzorem i przykładem dla dzieci i młodzieży. Uczycie ich historii, ale teraz przyszedł czas na tworzenie własnej” – piszą do nauczycieli związkowcy z PLL LOT, których głośny ubiegłoroczny strajk zakończył się sukcesem. „Poczujcie, jak wiele osób wspiera Wasze decyzje. Życzymy Wam pomyślności, aby była to historia z happy endem, taka jak nasza”

Zwycięstwo związkowców w walce o oczywistość. Strajk się zakończył, kryzys praw pracowniczych trwa

1 listopada zawarto porozumienie kończące strajk w LOT. Zarząd przywrócił do pracy Monikę Żelazik i 67 osób zwolnionych za strajk. Wycofał też wobec nich żądania pieniężne. Spełnienie elementarnych warunków, które umożliwią dalsze rozmowy, wymagało 2 tygodni dramatycznego strajku. To miara kompromitacji prezesa, ale i kryzysu praw pracowniczych w Polsce

„Zarządzanie poprzez strach”. Pracownicy LOT mówią, jak prezes Rafał Milczarski traktuje ludzi

Rafał Milczarski studiował ekonomię w Cambridge, wcześniej kończył elitarną katolicką szkołę, znaną z tuszowania pedofilii i sadyzmu mnichów. Dziś piloci i personel porównują go do dyktatora i żalą się, że nie ma pojęcia o realiach ich zawodu, wymagając pracy 20 dni z rzędu czy odmawiając prawa do zasiłku chorobowego