Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ma kilka doradczyń, których dorobek zawodowy i kompetencje nie są publicznie znane. A MON nie chce ich ujawnić. Może ktoś z czytelników OKO.press, coś o nich wie?

Wczoraj na portalu OKO.press pisaliśmy o zewnętrznych ekspertach Ministerstwa Obrony Narodowej i ich zarobkach. Większość doradców to osoby publicznie znane: wieloletni współpracownicy szefa MON, byli członkowie komisji weryfikacyjnej WSI (której Macierewicz przewodniczył za poprzednich rządów PiS) i parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej (któremu szefował w latach 2010–15), a także byli pracownicy IPN i działacze polonijni.

Ale na liście ekspertów MON są również osoby, o których dotychczasowej działalności i kompetencjach trudno znaleźć jakiekolwiek informacje.

To Joanna Charytoniuk, której za usługi analityczno-doradcze świadczone przez sześć i pół miesiąca resort wypłaci łącznie 34 tys. zł, i Aleksandra Śliwoska, która za pięciomiesięczne doradztwo otrzyma blisko 30 tys. zł.

Obie wydawały opinie „w zakresie sytuacji kadrowej MON”. W internecie znaleźliśmy kilka kobiet o takich nazwiskach, ale żadna z nich nie przedstawia się jako doradczyni ministerstwa, a prowadzona przez nie działalność raczej nie wskazuje na to, by mogły służyć resortowi radą w sprawach kadrowych. Zapytaliśmy więc MON, kim są konsultantki ministra – jakie mają doświadczenie zawodowe.

Podpułkownik Jarosław Zeidler z Wydziału Informacji Publicznej MON odpowiedział nam, że Charytoniuk i Śliwoska nie są etatowymi pracownicami resortu i świadczone przez nie usługi „nie wiążą się z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób, ani nie łączą się z przygotowywaniem decyzji dotyczących innych podmiotów”. Nie wykonują więc funkcji publicznych, a co za tym idzie – informacja o ich doświadczeniu zawodowym nie jest informacją publiczną.  



Z informacji uzyskanych w MON przez OKO.press wynika, że minister Macierewicz ma także troje stałych, etatowych doradców. To Krzysztof Łączyński (zatrudniony w listopadzie 2015 r., z wynagrodzeniem miesięcznym w wysokości 12 tys. zł), Katarzyna Szymańska-Jakubowska (pracuje od listopada ub. roku, z pensją w wysokości 10 tys. zł) i Małgorzata Stafecka (w resorcie od lutego, z blisko 5,7 tys. zł pensji).

Z tej trójki tylko Łączyński jest osobą publicznie znaną. To wieloletni znajomy Macierewicza. W latach 70. uczestniczył w organizowanej przez niego akcji pomocy dla robotników z Ursusa, prześladowanych przez ówczesne władze. Za poprzednich rządów PiS, gdy Macierewicz był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Łączyński kierował jego gabinetem. Zasiadał także w komisji weryfikacyjnej WSI. Potem pracował w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jako kontroler w NIK. Od niedawna jest członkiem rad nadzorczych dwóch spółek produkujących sprzęt dla wojska: PIT-Radwar oraz PCO SA.



O stałych doradczyniach Macierewicza nie udało nam się znaleźć pewnych informacji (jedyna Katarzyna Szymańska-Jakubowska, jaką znaleźliśmy w sieci i rejestrach publicznych to była właścicielka salonu kosmetycznego, a Małgorzata Stafecka – była właścicielka zakładu ślusarskiego, obecnie prowadząca gospodarstwo rolne). Zapytaliśmy więc MON także o ich doświadczenie zawodowe.

Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od ppłk Jarosława Zeidlera, wynika, że MON musi ujawniać jedynie nazwiska członków gabinetu politycznego ministra, ich daty urodzenia oraz informacje o: miejscu pracy, źródłach dochodów i działalności gospodarczej prowadzonej w trzyletnim okresie poprzedzającym zatrudnienie w resorcie.

Pytany o to, czy Katarzyna Szymańska-Jakubowska, zatrudniona w MON, to ta sama osoba, która niegdyś prowadziła zakład kosmetyczny, ppłk Zeidler zapewnił nas, że doradczyni Macierewicza „nie prowadziła żadnego zakładu publicznego”. I odesłał nas do strony internetowej Biuletynu Informacji Publicznej.

Na stronie internetowej BIP informacji o Krzysztofie Łączyńskim nie ma wcale. O Katarzynie Szymańskiej-Jakubowskiej można dowiedzieć się tylko, że ma 46 lat i w ciągu trzech lat przed zatrudnieniem w MON, pracowała jako asystentka społeczna w biurze poselskim Antoniego Macierewicza. Nic w tym czasie nie zarabiała i nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej. O Małgorzacie Stafeckiej wiadomo tylko, że ma 61 lat i przez ostatnie trzy lata nie wykazywała żadnej aktywności zawodowej.



Doradcy szefa MON – zarówno ci udzielający porad doraźnie, jak i ci służący radą stale – to ważne osoby. Od ich kompetencji i doświadczenia zależeć może sprawność działania ministerstwa, a co za tym idzie – także stabilność i bezpieczeństwo państwa. Dlatego zwróciliśmy się do ekspertów z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, którzy wspierają nas w sprawach związanych z dostępem do informacji publicznej (m.in. w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym przeciwko Telewizji Polskiej SA), o ocenę czy resort miał prawo odmówić nam informacji o doświadczeniu zawodowym czterech doradczyń Macierewicza. Jeśli okaże się, że jednak mamy prawo poznać te dane, będziemy domagać od się od MON ich ujawnienia.

Tymczasem zwracamy się do naszych Czytelników i Czytelniczek: jeśli ktoś z Państwa wie, kim są tajemnicze doradczynie Antoniego Macierewicza, jakie mają wykształcenie i doświadczenie zawodowe – piszcie do nas na adres [email protected]


Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!