Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru zabytków zespół szkół przy ul. Emilii Plater w Warszawie, w którym działa Teatr Komuna Warszawa. Stołeczny Ratusz planował tam budowę 125-metrowego wieżowca. Terenu dawnych szkół bronili artyści, widzowie, społecznicy. OKO.press śledzi sprawę od początku
Ochroną konserwatorską objęto modernistyczne budynki tzw. tysiąclatki oraz Liceum im. Klementyny Hoffmanowej. Kompleks powstał na początku lat 60. w centrum Warszawy na terenach byłego Ogrodu Pomologicznego według projektu Jerzego Baumillera i Jana Zdanowicza. Z wnioskiem o ochronę wystąpił Społeczny Opiekun Zabytków.
W uzasadnieniu decyzji konserwator Marcin Dawidowicz podkreślił wyjątkowość układu urbanistycznego oraz artystyczną, historyczną i społeczną wartość kompleksu. „O wartości artystycznej zespołu świadczy dopracowana pod względem funkcjonalnym, jak i estetycznym nowatorska kompozycja zespołu. (…) jest on również nośnikiem wartości naukowych. Stanowi cenne źródło wiedzy na temat koncepcji urbanistycznych realizowanych na terenie warszawskiego Śródmieścia. (…) Jednocześnie stanowi świadectwo budownictwa oświatowego na przełomie lat 50. i 60. XX w., w tym szczególnie ogólnopolskiej akcji budowy tzw. szkół-tysiąclatek” – stwierdził konserwator.
Dla stołecznego Ratusza, który jest właścicielem dawnych szkół, przez wiele lat liczyła się wyłącznie wartość inwestycyjna działek, położonych w pobliżu Dworca Centralnego, na tyłach dawnego hotelu Marriott, obecnie Presidential. Miasto już od lat 90. planowało je sprzedać prywatnym inwestorom pod budowę dwóch wieżowców. Ostatnio wyceniano je na 150 mln zł.
W 2014 roku szkoły przeniesiono do innych lokalizacji, a urzędnicy przez kolejne cztery lata promowali ten teren na międzynarodowych targach nieruchomości w Cannes. W materiałach pojawiała się koncepcja wysokościowego centrum biurowo-usługowego „Porta Varsovia”. Pomimo prestiżowej lokalizacji, nabywca się nie znalazł.
Kiedy w 2017 roku po protestach mieszkańców wojewoda mazowiecki z PiS uchylił miejscowy plan zagospodarowania dopuszczający tu wieżowce nawet do 160 metrów, wydawało się, że miasto odpuściło. Trzy lata później pusty budynek tysiąclatki wydzierżawiono Teatrowi Komuna Warszawa, który stworzył w nim Społeczną Instytucję Kultury organizującą 150 wydarzeń rocznie, m.in. spektakle, koncerty, pokazy filmów, rezydencje artystyczne i warsztaty. Okoliczni mieszkańcy zaczęli korzystać z boiska, wyremontowanego ze środków budżetu obywatelskiego. W kwietniu tego roku w budynku użytkowanym przez Komunę otwarto Turnus – kawiarnię i galerię sztuki współczesnej.
Następnym krokiem miało być utworzenie na miejscu szkół Kwartału społeczno-kulturalnego EP 29-31. Koncepcja kwartału przygotowana przez artystów i ekspertów zdobyła nagrodę mieszkańców w X edycji Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy. Przewidywała zachowanie istniejącej zieleni i otwarcie przestrzeni na potrzeby całego Śródmieścia. Obok teatru, w budynku dawnego Liceum im. Hoffmanowej planowano uruchomienie Szkoły Zawodów Przyszłości i Warszawskiego Centrum Rezydencji Artystycznych. Miał też powstać Ogród Miejski, nawiązujący do tradycji istniejącego przed wojną Ogrodu Pomologicznego (szkółki drzew i krzewów).
Nieoczekiwanie w 2025 roku miasto wróciło do planów inwestycyjnych. W projekcie „Planu ogólnego m.st. Warszawy” dla działki przy ul. Emilii Plater 31 (tam, gdzie działa Teatr Komuna Warszawa) dopuszczono zabudowę do 125 metrów wysokości. Na sąsiedniej działce (E. Plater 29) planowana była zabudowa do 15 metrów. Dyrektor artystyczny Komuny Grzegorz Laszuk alarmował w OKO.press, że budowa wieżowców będzie wyrokiem śmierci dla tego fragmentu miasta.
– Między wieżowcami w tej części Śródmieścia potrzebne jest miejsce na kulturę, rekreację i sport. To miejsce służy społeczności lokalnej. Kwartał EP 29-31 byłby miejscem różnorodnym i dostępnym, w przeciwieństwie do komercyjnych lub niedostępnych cenowo przestrzeni, które zaczynają dominować w centrum – podkreślał Laszuk.
Wcześniej deweloper związany z archidiecezją warszawską przeforsował budowę 170-metrowego wieżowca na działce parafii św. Barbary, naprzeciwko kompleksu szkół. Projekt, określany mianem „Nycz Tower” – od nazwiska metropolity Kazimierza Nycza – wywołał protesty mieszkańców, ale ostatecznie uzyskał pozwolenie na budowę.
Komuna zorganizowała szeroką akcję na rzecz zachowania funkcji kulturalnych i rekreacyjnych w kompleksie dawnych szkół. Pod petycją przeciwko planom wysokiej zabudowy podpisało się blisko 6 tys. osób.
Po publikacji w OKO.press ratusz przekonywał, że działalność kulturalna w kompleksie dawnych szkół nie jest zagrożona. Argumentem miało być przedłużenie dzierżawy dla Komuny Warszawa o kolejne pięć lat oraz wpis budynków do Gminnej Ewidencji Zabytków. Tyle że gminna ewidencja nie chroni obiektu przed wyburzeniem – stanowi jedynie potwierdzenie jego wartości urbanistycznych i architektonicznych.
Niepokój artystów i społeczników budziło także to, że miasto wciąż powoływało się na studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego z 2006 roku oraz projekt Strategii Warszawa 2040+, które dopuszczają w tym rejonie „możliwość lokalizacji dominant o wysokości większej niż 100 m". O przyszłości tego miejsca miał zdecydować plan miejscowy, ale prace nad nim wciąż trwają.
Dopiero więc decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków, podlegającego merytorycznie Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przekreśliła plany miasta, kończąc okres niepewności. Wpis do rejestru oznacza bowiem bezterminową ochronę obiektu. Wyklucza rozbiórkę, a każda istotna ingerencja w strukturę budynku wymaga zgody konserwatora.
Teraz Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego, które zbierało uwagi do planu miejscowego, będzie musiało zmienić projekt w zakresie kwartału przy Emilii Plater. Chyba że miasto – jako właściciel gruntu – zdecyduje się odwołać od decyzji konserwatora. W obliczu społecznego poparcia dla zachowania funkcji kulturalnej w tym miejscu taki scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny. Rada Warszawy ma czas do końca czerwca na ostateczne zatwierdzenie planu.
Co dalej z projektem kwartału? Ochrona konserwatorska oznacza, że wszelkie plany adaptacji dawnych szkół do nowych funkcji będą wymagały zgody konserwatora. Budynek dawnego liceum wymaga pilnego remontu, jego stan techniczny z roku na rok się pogarsza. Potrzebne będą nowe środki finansowe. Jednocześnie ustabilizowanie sytuacji otwiera szansę na pozyskanie funduszy, m.in. norweskich, i realizację projektu.
– Mimo upływu prawie 70 lat ta architektura nadal działa znakomicie. To najlepszy sprawdzian jakości projektu. Dawna szkoła stała się dziś zieloną enklawą w sercu miasta – miejscem teatru, warszawskim centrum rezydencji performatywnych, przestrzenią sportu, a od niedawna także siedzibą Turnus Cafe. Jeśli uda się odnowić dawną Hoffmanową i stworzyć tam Szkołę Zawodów Przyszłości, ogród miejski oraz centrum aktywności lokalnej, powstanie jedna z najciekawszych sąsiedzkich przestrzeni w Śródmieściu – cieszy się Grzegorz Laszuk.
Tymczasem Komuna Warszawa zaprasza w niedzielę 24 maja na piknik „Jesteśmy zabytkiem / Najlepsze miejsce!”. W programie m.in.: spacer historyczno-architektoniczny, wystawa prac studentów architektury krajobrazu SGGW, spektakl taneczny grupy Faza Dance Company oraz wolne kino letnie z pokazem filmów niezależnych.
Publicysta, kurator teatralny, dramaturg. Absolwent teatrologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w latach 1994-2012 dziennikarz działu kultury „Gazety Wyborczej”. Laureat Nagrody im. Zbigniewa Raszewskiego dla najlepszego polskiego krytyka teatralnego (1995). Opublikował m.in. antologie polskich sztuk współczesnych „Pokolenie porno i inne niesmaczne utwory teatralne” (2003) i „Made in Poland. Dziewięć sztuk teatralnych z Polski” (2006), a także zbiór wywiadów z czołowymi polskimi ludźmi kultury „Bitwa o kulturę #przyszłość” (2015), wyróżniony nagrodą „Gazety Wyborczej” w Lublinie „Strzała 2015”. Od 2014 związany z TR Warszawa, gdzie odpowiada za rozwój linii programowej teatru oraz pracę z młodymi twórcami i twórczyniami.
Publicysta, kurator teatralny, dramaturg. Absolwent teatrologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w latach 1994-2012 dziennikarz działu kultury „Gazety Wyborczej”. Laureat Nagrody im. Zbigniewa Raszewskiego dla najlepszego polskiego krytyka teatralnego (1995). Opublikował m.in. antologie polskich sztuk współczesnych „Pokolenie porno i inne niesmaczne utwory teatralne” (2003) i „Made in Poland. Dziewięć sztuk teatralnych z Polski” (2006), a także zbiór wywiadów z czołowymi polskimi ludźmi kultury „Bitwa o kulturę #przyszłość” (2015), wyróżniony nagrodą „Gazety Wyborczej” w Lublinie „Strzała 2015”. Od 2014 związany z TR Warszawa, gdzie odpowiada za rozwój linii programowej teatru oraz pracę z młodymi twórcami i twórczyniami.
Komentarze