Wybory w maju są po to, żeby Polacy i opozycja pomagali władzy, a nie przeszkadzali - parafrazą klasycznego już cytatu z Jarosława Kaczyńskiego można streścić przesłanie Andrzeja Dudy przed głosowaniem 10 maja. Zdradził je niechcący wicepremier Jarosław Gowin

Przyznajemy, OKO.press ma problem. Pisząc o majowych wyborach prezydenckich, mamy wrażenie, że analizujemy doniesienia na temat potwora z Loch Ness, bo pomysł, by głosować podczas epidemii wirusa zakażającego tysiące osób w całej Polsce jest równie fantastyczny i niedorzeczny, jak mityczny stwór ze Szkocji.

Ale jest jedna osoba w państwie, która w potwora święcie wierzy i chce Polaków gęsiego skierować wprost do jego paszczy. To prezes PiS Jarosław Kaczyński, który przełożenia wyborów nie bierze pod uwagę.

A jeśli Kaczyński czegoś chce, to w państwie rządzonym przez Prawo i Sprawiedliwość oznacza, że tak się stanie. Dlatego o wyborach pisać trzeba: dziś wydają się niedorzecznym snem, jutro będą rzeczywistością.

Tym bardziej że obóz władzy jest do nich coraz lepiej przygotowany. W środę 25 marca 2020 dowiedzieliśmy się od Jarosława Gowina, jaki najprawdopodobniej będzie przekaz Andrzeja Dudy w ostatnich tygodniach kampanii.

Marzenie o totalnej stabilizacji

Gowin był gościem Piotra Kraśki w poranku radia TOK FM. Pytany o majowe wybory, stwierdził:


Byłoby dobrze, żebyśmy mieli te wybory za sobą, żeby rządzący i politycy mogli skupić się tylko na ratowaniu osób dotkniętych epidemią i polskiej gospodarki. A jeśli przełożymy wybory, będziemy tkwić w tym zaklętym chocholim tańcu

Jarosław Gowin, TOK FM - 25/03/2020

TOK FM

Fot. Adrianna Bochenek / Agencja Gazeta


fałsz. Spór w demokracji to norma i rzecz nieodzowna, a nie chocholi taniec. System, w którym nie ma sporu z władzą, to autorytaryzm


Sens słów Gowina jest następujący: wybory należy przeprowadzić 10 maja, by przeciąć spór polityczny, a więc wybrać Andrzeja Dudę, żeby zagwarantować na kolejne lata jedność narodu, partii i władzy. Ma zapanować totalna stabilizacja, która w magiczny sposób rzekomo pomoże Polsce uporać się z koronawirusem i nieuchronnym kryzysem gospodarczym.

Wypowiedź Gowina pokazuje, na jakiej nucie będzie grał Andrzej Duda (uprawdopodobnia to fakt, że rzecznikiem sztabu prezydenta i jego spindoktorem jest Adam Bielan, wiceprzewodniczący Porozumienia, partii Gowina). Ta opowieść  może spodobać się wielu Polakom przestraszonym rozmiarami epidemii, ale nie zmienia to faktu, że to narracja fałszywa i groźna. Na kilku poziomach.

Pochodzi z Sieradza. Socjolog, redaktor, publicysta. Wieloletni dziennikarz i redaktor "Gazety Wyborczej".


Komentarze

    • Mateusz Głazowski

      Kaczyński wypowiadał się ostatnio (nie pamiętam dla jakich mediów, sorry) i przekaz był taki "Władzy zdobytej nie oddamy" dlatego rząd i prezydent muszą być z tej samej partii.

  1. Tomasz Kamiński

    Ciekawe, jak Zgromadzenie Narodowe miałoby odebrać przysięgę od Prezydenta po wyborach. Skoro Sejm nie jest w stanie się zebrać, to ma zdalnie odebrać ślubowanie?
    Wybory w takim czasie, to jak Olimpiada organizowana w czasie wojny

    • Marcin Wroc

      To by było dopiero w sierpniu, (miejmy nadzieję) już po wszystkim. Za wyborami w maju nie jestem dla jasności, ale irytuje mnie także co PO wyrabia w tej chwili upierając się właśnie przy fizycznych obradach Sejmu jutro! Żaden argument do mnie tu akurat nie trafia, sorry. Byle na przekór władzy i tyle. Przykro to stwierdzać bo nie tego dziś potrzebujemy. Już słyszę wrzask jaki by podnieśli, ze się naraża posłów gdyby to PIS forsował obrady w normalnym formacie.

  2. Josef Papug

    Lech Kaczyński, przez swą arogancję, brak wyobraźni i otaczanie sie potakiwaczami doprowadził do śmierci prawie 100 osób w Smoleńsku.
    Teraz, liczba trupów może być większa – tylko po to by obsłużyć arogancję, brak wyobraźni i otoczenie przydupasów jego brata.
    Tych dwóch braci to nie tylko nieszczęście dla rozwoju kraju, to też konkretne trupy.

  3. Andrzej Kolasa

    Ta wypowiedź J. Gowina to nic innego jak jawne odkrycie celu strategicznego nakreślonego ostatnio publicznie przez J. Kaczyńskiego – utrzymanie kontroli nad obecnie utrzymywanymi przez partię instytucjami państwa i dalsze działania w celu pełnego zapewnienia rządów autorytarnych. Jeśli ktokolwiek myśli po ostatnich wypowiedziach publicznych prezesa, że jakiekolwiek decyzje strategiczne podejmuje rząd, prezydent czy nawet sejm itp., to jest w głębokim błędzie. Te instytucje bezrefleksyjnie wdrażają strategiczne decyzje podejmowane przez prezesa partii. Trzeba było tylko 30 lat, aby stare wróciło?

  4. Andrzej Maciejewicz

    Mam nadzieję, że w miarę słabnięcia epidemi wyborcy zaczną rozumieć, że parcie do utrzymania terminu to pomysł zbrodniczy. Ocenią władzę PiS jako bezpośrednich wrogów obywateli i państwa. Twórców oligarchii, czerpiących ogromne zyski z tkwienia przy korycie. Sprawców podziału społeczeństwa, decydujących o przynależności do I lub II sortu. Mam nadzieę, że opozycja wreszcie się obudzi i rozpocznie postepowanie sądowe przeciw rządowym i partyjnym szubrawcom, nawołujacym do utrzymania majowego terminu. Bez względu na to, kiedy wybory się odbędą.

  5. Andrzej Maciejewicz

    Z przydługiego wywodu socjo-politycznego wynika, że PiS dąży do wyborów, aby po ustąpieniu epidemi "skupić się na ratowaniu osób… i… gospodarki". Skoro "po epidemi" to przed czym ma ratować? Czyżby miał na myśli reformy niszczonej od lat służby zdrowia. Już to przećwiczył na edukacji. Ratować gospodarkę…przed czym? Pewnie przed sabotazystami z UE lub Niemiec. Przed inwestorami zagranicznymi, którzy uciekli z Polski? A może przed balwanstwem przepisów spłodzonych w ostatnich latach, rozpasaniem i bezkarnością biurokracji, prywatą zw zawodowych i ignorancja członków rządu?.
    To pięknie, że OKO działa, ale widzę tu zbyt wiele publicystyki. Może coś konkretnego o gospodarce, nauce itd. Resort po resorcie. Powodzenia!.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!