17 stycznia 2020

"TVP robiła kampanię PiS". Nowoczesna zawiadamia prokuraturę. TVP: "Nie damy się zastraszyć!"

„Zawiadamiam prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym finansowaniu PiS” - napisał przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka. „Można zakwalifikować ogromne wsparcie dla TVP z budżetu państwa jako zapłatę za świadczone na rzecz PiS usługi reklamowe"

Nielegalne wspieranie PiS w kampanii wyborczej zarzuca TVP przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka. 17 stycznia 2020 zawiadomił w tej sprawie prokuraturę.

„TVP wykonała na rzecz partii PiS i utworzonego przez nią komitetu wyborczego usługę, której rynkowa wartość jest znacznych rozmiarów i można ją szacować w setkach tysięcy lub milionach złotych” - pisze.

Podobne zawiadomienie złożyły po wyborach do Parlamentu Europejskiego posłanki PO-KO. Po październikowych wyborach parlamentarnych prokuratura odpowiedziała, że nie zajmie się tą sprawą.

Tekst zilustrowaliśmy zdjęciem ze sztabu wyborczego PiS, które 13 października, w dniu wyborów, zamieściła na Twitterze Beata Mazurek, europosłanka PiS, a wcześniej rzeczniczka prasowa Klubu Parlamentarnego PiS. Z tyłu: prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski.

Posłowie PiS odpłacili TVP za pomoc w wygraniu wyborów?

„Zawiadamiam prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym finansowaniu partii Prawo i Sprawiedliwość oraz nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej komitetu wyborczego utworzonego przez tę partię w wyborach do Sejmu i Senatu 2019 r.” - napisał przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka w zawiadomieniu.

Chodzi o „nieodpłatne świadczenie usług reklamowych na rzecz partii i komitetu wyborczego przez Telewizję Polską S.A.". Zarzuca TVP, że złamała art. 49c ustawy o partiach politycznych i art. 507 kodeksu wyborczego.

Art. 49c

Kto:

1) przeznacza majątek partii politycznej na cele inne niż określone w art. 24 ust. 2, 2) w imieniu partii politycznej prowadzi działalność gospodarczą z naruszeniem przepisu art. 24 ust. 3,

3) przekazuje partii politycznej albo przyjmuje w imieniu partii politycznej środki finansowe lub wartości niepieniężne z naruszeniem przepisów art. 25,

4) dokonuje czynności skutkującej zmniejszeniem wartości zobowiązań partii politycznej będąc osobą inną aniżeli wymieniona w art. 25 ust. 1 i art. 25a ust. 1 lub z naruszeniem limitu wpłat, o którym mowa w art. 25 ust. 4,

podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych.

Art. 507. (Przekazywanie i przyjmowanie niedozwolonych wartości niepieniężnych)

Kto, w związku z wyborami, udziela komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w jego imieniu korzyść majątkową o charakterze niepieniężnym inną niż nieodpłatne usługi polegające na rozpowszechnianiu plakatów i ulotek wyborczych przez osoby fizyczne, pomocy w pracach biurowych udzielanej przez osoby fizyczne, wykorzystanie przedmiotów i urządzeń, w tym pojazdów mechanicznych, udostępnianych nieodpłatnie przez osoby fizyczne, nieodpłatne udostępnianie miejsc do ekspozycji materiałów wyborczych przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej w zakresie reklamy - podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych.

Szłapka uważa, że przyjęta niedawno ustawa o tzw. rekompensacie za utracone wpływy z abonamentu, która przyznaje mediom publicznym 1,95 mld zł, to tak naprawdę zapłata za wsparcie w kampanii wyborczej:

„Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy zostali wybrani dzięki wsparciu TVP, zdecydowali o przyznaniu mediom publicznym w 2020 r. dotacji w wysokości 1,95 mld zł (ustawa przyjęta przez Sejm 9 stycznia br.), czyli kwoty dwukrotnie wyższej od tej przyznanej w 2017 r. (88-89% dotacji dla mediów publicznych otrzymuje TVP).

Można zakwalifikować to ogromne wsparcie dla TVP jako zapłatę za świadczone na rzecz Prawa i Sprawiedliwości oraz komitetu wyborczego utworzonego przez tę partię usługi reklamowe w okresie kampanii wyborczej, wypłacone nie z kasy partii czy funduszu wyborczego, a nielegalnie z budżetu państwa".

Ze szczególnym wskazaniem na „Wiadomości”

„Nie ulega wątpliwości, że w kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu 2019 r. TVP działała jednoznacznie i konsekwentnie na rzecz jednej partii politycznej, tj. Prawa i Sprawiedliwości, oraz jednego z komitetów wyborczych, tj. KW Prawo i Sprawiedliwość, korzystając ze wszystkich dostępnych jej środków i kanałów” - pisze Szłapka.

Przewodniczący Nowoczesnej powołuje się m.in. na raport agendy OBWE (pisaliśmy o nim tutaj), monitoring Towarzystwa Dziennikarskiego oraz wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich. I szczególnie podkreśla rolę „Wiadomości”, które „są głównym serwisem informacyjnym TVP, nadawanym w paśmie największej oglądalności i każda informacja mająca charakter agitacji lub reklamy ma wymierną, wysoką wartość finansową”.

Zewnętrzne źródło
"TVP robiła kampanię PiS". Nowoczesna zawiadamia prokuraturę. TVP: "Nie damy się zastraszyć!"
Zewnętrzne źródło
"TVP robiła kampanię PiS". Nowoczesna zawiadamia prokuraturę. TVP: "Nie damy się zastraszyć!"
Zewnętrzne źródło
"TVP robiła kampanię PiS". Nowoczesna zawiadamia prokuraturę. TVP: "Nie damy się zastraszyć!"
Zewnętrzne źródło
"TVP robiła kampanię PiS". Nowoczesna zawiadamia prokuraturę. TVP: "Nie damy się zastraszyć!"

Szef TAI: „To kampania pogardy”

Szłapce odpowiedział na Twitterze szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski: „Inwektywy, fałszywe oskarżenia, szczucie. Trwa polityczna kampania pogardy, której celem jest zniszczenie wolnych mediów w Polsce. Nie damy się zastraszyć!”.

TAI realizuje materiały informacyjne m.in. dla "Wiadomości".

Prokuratura nie podejmuje sprawy TVP

W lipcu 2019 podobne zawiadomienie złożyły posłanki Koalicji Obywatelskiej: Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) oraz Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). Zarzuciły TVP, że łamie kodeks wyborczy i ustawę o krajowej. „TVP prowadziła agitację na rzecz partii PiS” - pisały.

Co się stało z tamtym zawiadomieniem? 2 września 2019 Iwona Śledzińska-Katarasińska złożyła w prokuraturze dodatkowe wyjaśnienia. „Bardzo szczegółowe” - jak mówi posłanka w rozmowie z OKO.press. Po czym 16 października 2019 dostała decyzję o odstąpieniu od podjęcia sprawy. Prokuratura nie podała uzasadnienia.

„Świadczy to tylko i wyłącznie o czysto mechanicznym i politycznym potraktowaniu sprawy przez prokuraturę” - mówi OKO.press Iwona Śledzińska-Katarasińska. „To, że otrzymałam zawiadomienie z datą dopiero 16 września świadczy o tym, że prokuratura nie do końca była przekonana, kto wygra wybory” - dodaje.

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne