W tej historii jest pewna niefrasobliwość lekarzy, ale przede wszystkim mowa o tym, ile szkody mogą uczynić media, przede wszystkim społecznościowe. A konkretnie wpis pewnego młodego polityka, który z pewnością chciał dobrze
Ale zacznijmy od początku.
31 lipca 2025 roku w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu zespół pod kierownictwem prof. Dawida Murawy przeprowadził pierwszy w regionie zabieg zwany w skrócie PIPAC (Pressurized Intraperitoneal Aerosol Chemotherapy – dootrzewnowa chemioterapia podciśnieniowa aerozolem).
Terapii poddanych zostało czterech pacjentów. Były to osoby z rozsianą chorobą nowotworową, u których pojawiły się liczne przerzuty w otrzewnej (otrzewna to rodzaj worka, w którym mieszczą się nasze trzewia, a więc m.in. jelita). Chorzy ci w tej fazie choroby nie nadawali się już do operacji.
Zmiany nowotworowe w otrzewnej są trudne do leczenia. Stąd poszukiwania metody, by zwiększyć skuteczność tradycyjnej chemoterapii.
Zmiany nowotworowe w otrzewnej są trudne do leczenia. Stąd poszukiwania metody, by zwiększyć skuteczność tradycyjnej chemoterapii.
„Widzę to tak” to cykl, w którym od czasu do czasu pozwalamy sobie i autorom zewnętrznym na bardziej publicystyczne podejście do opisu rzeczywistości. Zachęcamy do polemik.
Biolog, dziennikarz. Zrobił doktorat na UW, uczył biologii studentów w Algierii. 20 lat spędził w „Gazecie Wyborczej”. Współzakładał tam dział nauki i wypromował wielu dziennikarzy naukowych. Pracował też m.in. w Ambasadzie RP w Waszyngtonie, zajmując się współpracą naukową i kulturalną między Stanami a Polską. W OKO.press pisze głównie o systemie ochrony zdrowia.
Biolog, dziennikarz. Zrobił doktorat na UW, uczył biologii studentów w Algierii. 20 lat spędził w „Gazecie Wyborczej”. Współzakładał tam dział nauki i wypromował wielu dziennikarzy naukowych. Pracował też m.in. w Ambasadzie RP w Waszyngtonie, zajmując się współpracą naukową i kulturalną między Stanami a Polską. W OKO.press pisze głównie o systemie ochrony zdrowia.
Komentarze