Vučić zrezygnował, żeby trwać. Co się dzieje w Serbii?
Vučić nie zrezygnował, tylko ogłosił, że zrezygnuje. A to różnica. Poza tym to nie pierwszy raz, kiedy ogłosił rezygnację – tłumaczą analitycy serbskiej sceny politycznej. Bo w tym szaleństwie jest metoda
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ogłosił na wiecu 27 czerwca 2026 (na zdjęciu), że zamierza zrezygnować z urzędu przed końcem kadencji. W roli prezydenta przemawiał po raz ostatni. Razem z wyborami prezydenckimi mają odbyć się również wybory parlamentarne. Kadencja prezydencka Vučicia miała skończyć się w połowie przyszłego roku.
„Nie zrezygnował, tylko ogłosił, że zrezygnuje. Termin »w następnych tygodniach« w naszej rzeczywistości możemy interpretować jako od dwóch do 35 tygodni. Poza tym to nie pierwszy raz, kiedy ogłosił rezygnację. Jednym z powodów jest utrzymanie politycznych oponentów w niepewności co do jego kolejnych ruchów” – mówi analityk Srđan Cvijić, prezes Belgradzkiego Centrum Polityki Bezpieczeństwa. – „Często mówi rzeczy bez pokrycia, żeby zająć przestrzeń medialną”.
Jaki może być plan Vučicia?

Komentarze