0:00
Prawa autorskie: Jakub Wlodek / Agencja GazetaJakub Wlodek / Agenc...
02 listopada 2020

Raport z sieci. Koniec epoki wielbienia PiS-u. Rekordowy Hołownia, spadki Konfederacji

Protesty kobiet, które zaczęły się 22 października, zmieniły dynamikę poparcia dla partii i polityków w Polsce. Obserwujemy to nie tylko w sondażach opinii publicznej, ale także w mediach społecznościowych - analiza Anny Mierzyńskiej

Wydrukuj

Szymon Hołownia, lider ruchu Polska 2050, ma rekordowe wyniki na Facebooku – jego najpopularniejszy film, z komentarzem do oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego, został wyświetlony 4 miliony razy.

Rekordy odnotowuje również Krzysztof Bosak (Konfederacja) – tyle że w spadkach.

Z zestawienia wyników polityków i partii z mediów społecznościowych widać wyraźnie, że dzień ogłoszenia wyroku drastycznie ograniczającego prawo aborcyjne przez Trybunał Konstytucyjny Przyłębskiej był politycznym przełomem.

Chyba po raz pierwszy w historii prowadzenia fanpage'a przez PiS post na ich timeline'e zebrał prawie dziesięciokrotnie więcej negatywnych reakcji niż pozytywnych – i to jaki post!

Ten z oświadczeniem Jarosława Kaczyńskiego oczywiście.

  • 107 tys. reakcji oznaczających złość (emotikon ze skrzywioną buźką),
  • 28 tys. reakcji obśmiewających wystąpienie prezesa,
  • wobec zaledwie 12 tys. polubień i 2 tys. serduszek.

Coś się skończyło – i jest to na pewno epoka sieciowego uwielbienia PiS-u.

Całe podium dla Hołowni

W ostatnich dniach bojowe nastroje ogromnej liczby Polaków wobec rządzących znalazły swoje odzwierciedlenie w sondażach opinii publicznej.

Z opublikowanych ostatnio wyłania się określony trend: mamy wyraźny spadek poparcia dla PiS, nieco mniejszy dla Konfederacji.

Wzrost notuje Platforma Obywatelska, ale przede wszystkim Polska 2050, czyli ugrupowanie Szymona Hołowni. W poparciu Lewicy natomiast nie odnotowano specjalnych różnic, w porównaniu do wcześniejszych wyników.

Dziewięć kont na Facebooku

Znacznie więcej emocji widać w sieci. Aby zaobserwować, jakie zmiany w poparciu społecznym dla polityków przyniosły trwające protesty, przeanalizowałam dziewięć kont na Facebooku. Są to fanpage'e: Szymon Hołownia, Polska 2050, Rafał Trzaskowski, Ruch Wspólna Polska, Platforma Obywatelska, Krzysztof Bosak, Konfederacja, Lewica, PiS.

Rosnąca (na tej platformie społecznościowej) nieprzerwanie od sierpnia Konfederacja właśnie straciła pozycję lidera i znalazła się w trendzie spadkowym. Wzrost zaangażowania odbiorców widać u Rafała Trzaskowskiego i Platformy Obywatelskiej, ale sieciowy lider ostatnich dni był tylko jeden: Szymon Hołownia.

"Generał, który do przelewania krwi bohatersko wysyła innych; który mówi: jestem wart tego, byście się za mnie nawet pozabijali. Bo to ja jestem Waszym Kościołem, Waszą świętością. Jestem polskim narodem, Waszą historią. Wszystkim, co macie. Beze mnie – koniec z Wami. Kaczyński albo śmierć" – tak opisywał Jarosława Kaczyńskiego, w reakcji na jego oświadczenie lider ugrupowania Polska 2050.

I dodawał: - "W państwie, które widziało zabójstwo Marka Rosiaka, Pawła Adamowicza, podżeganie zamiast szukania dróg wyjścia – to zbrodnia stanu. (…) Nie jest pan naszym bogiem, panie Kaczyński".

To wystąpienie Hołowni, opublikowane na jego fanpage'u 28 października, zostało wyświetlone do 2 listopada 4 mln razy. Udostępniono je prawie 65 tys. razy, a zareagowano pod nim 106 tys. razy.

Nic dziwnego, że to właśnie ten film znalazł się na najwyższym miejscu w zestawieniu najpopularniejszych wpisów, w okresie od rozpoczęcia protestów aż do dziś 2 listopada, wśród 9 badanych przez nas kont.

Kolejne miejsca na podium w tym zestawieniu też są zajęte przez Hołownię.

Na drugim miejscu znajduje się jego wystąpienie z 23 października, w którym skomentował on zaostrzenie prawa aborcyjnego: ma 3,9 mln wyświetleń, 61 tys. udostępnień, 96,5 tys. reakcji.

Na trzecim miejscu – transmisja live Hołowni, tuż po wyemitowaniu oświadczenia Kaczyńskiego w telewizjach, z 27 października po południu: 3,5 mln wyświetleń, 40,6 tys. udostępnień, 99,5 tys. reakcji.

Trzaskowski na FB na razie daleko od lidera

Dopiero na czwartym miejscu znalazł się wspomniany wcześniej post PiS z oświadczeniem prezesa Kaczyńskiego, który wygenerował bardzo dużą liczbę reakcji (głównie negatywnych), ale był znacznie rzadziej niż posty Hołowni udostępniany.

Na piątym miejscu – znów Hołownia, z kolejnym live'em z tego samego dnia, 27 października.

Na szóstym – post Rafała Trzaskowskiego, z infografiką zawierającą wypowiedź powstańczyń warszawskich, w której wyraziły oburzenie tym, że Kaczyński wygłaszając oświadczenie miał w klapie marynarki wpięty znaczek Polski Walczącej.

Poza tym Szymon Hołownia ma jeszcze jeden live z tego okresu, z ponadmilionową oglądalnością, z 22 października (1,6 mln wyświetleń).

Porównałam te wyniki do najlepszych osiągnięć na koncie Rafała Trzaskowskiego, także na FB. Tu maksymalna oglądalność filmu wyniosła 480 tysięcy i dotyczyła apelu Wandy Traczyk-Stawskiej, powstańczyni warszawskiej, która 1 listopada zwróciła się do warszawiaków o upamiętnienie pamięci poległych powstańców, mimo zamkniętych cmentarzy.

Filmy Trzaskowskiego z protestów kobiet miały podobne wyniki: 23 października - 428 tys., 30 października - 416 tys. Jak widać, przewaga Hołowni nad Trzaskowskim, w docieraniu do użytkowników Facebooka, jest ogromna.

Lider ruchu Polska 2050 po raz kolejny pokazał, że w sytuacjach kryzysowych potrafi najszybciej ze wszystkich aktywnych polityków znaleźć słowa, które oddają emocje społeczne. Podobnie wyglądało to przecież w kampanii prezydenckiej – Hołownia, nowy wówczas na scenie politycznej, wybił się właśnie na Facebooku, po ogłoszeniu przez rząd lockdownu z powodu koronawirusa.

Nowa sytuacja zaskoczyła wtedy wszystkich kandydatów na prezydenta, ale Hołownia odnalazł się w niej najszybciej – i zyskał nowych zwolenników, ostatecznie zajmując trzecią pozycję w wyborach.

Teraz Hołownia pokazuje, że nie tylko umie nazywać społeczne emocje, ale też wskazywać kierunek działania. W swoich rekordowych nagraniach nie tylko komentował to, co się wydarzyło, ale też mówił swoim zwolennikom, co robić dalej: protestować i „podtrzymywać w sobie ogień” aż do wyborów, które mogą być „za pół roku albo za dwa lata”.

Tego elementu – wskazywania kierunku dalszej drogi, bardzo istotnego w sytuacji kryzysowej - brakuje dziś innym politykom. Nic dziwnego, że to Hołowni najszybciej rośnie dziś liczba fanów na FB.

Tylko 28 października przybyło mu ponad 17,5 tys. followersów, a od rozpoczęcia protestów – aż 65 tys. Taką dynamiką wzrostu nie może się pochwalić żadne z analizowanych przeze mnie kont.

Rafałowi Trzaskowskiemu w tym samym okresie przybyło 19,5 tys. fanów. Partiom (niezależnie od tego, na która spojrzymy) - jeszcze mniej.

Co ciekawe, PiS 27 października (dzień oświadczenia Kaczyńskiego) odnotował wzrost obserwujących o 1400 osób – ale patrząc na reakcje pod najważniejszym tego dnia postem tej partii, nie musieli to być wcale zwolennicy tego ugrupowania.

Ofensywa Konfederacji właśnie się załamała

Specyficzne rekordy pobił natomiast Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji, niedawny kandydat tej partii na prezydenta, od sierpnia znajdował się na fali wznoszącej, razem ze swoim ugrupowaniem.

Pisałam już wcześniej, że Konfederacja od wakacji kreuje bardzo wysoką aktywność, zarówno w realu, jak i w sieci, co przełożyło się na duże zainteresowanie jej kontami na Facebooku. Ale ten układ skończył się dokładnie w dniu ogłoszenia wyroku ws. prawa aborcyjnego.

Na koncie Konfederacji liczba dzienna nowych fanów, utrzymująca się przez wiele dni na poziomie kilku tysięcy, spadła do ok. 300-400, natomiast na fanpage'u Bosaka fani zaczęli znikać. 22 października zniknęło 875, 23 - 1271, 25 - 1210.

W sumie od początku protestów ubyło ich o ponad 5 tysięcy.

Techniczne możliwości wyjaśnienia tego zjawiska są dwie: albo jest to ruch organiczny, czyli naturalny odpływ followersów spowodowany zmianą sytuacji politycznej w Polsce, albo też Facebook, w ramach czyszczenia platformy z fake'owych kont, te pięć tysięcy użytkowników usunął.

Natomiast na koncie Konfederacji, choć nie odnotowano spadku obserwujących, wyraźnie spadło zaangażowanie odbiorców. Narzędzie analityczne, którego używam do monitorowania kont – Sotrender.com – używa tzw. wskaźnika INI, który oddaje zsumowane aktywności w obrębie analizowanego fanpage'a, a każdemu rodzajowi aktywności przyporządkowuje określną wartość (więcej w opisie metodologii na końcu tekstu).

Właśnie ten wskaźnik Konfederacja miała w ostatnich miesiącach bardzo wysoki i była liderem politycznej stawki – w dniach przed wyrokiem wskaźnik INI na jej koncie dochodził nawet do 700 tys. dziennie.

Po 22 października Konfederacja zachowała bardzo wysoką aktywność własną, czyli nadal publikuje dużo postów w ciągu jednego dnia, ale uśrednione INI spadło jej do 342 tys. i Konfederacja straciła pozycję lidera.

Zajął ją Szymon Hołownia, ze średnim INI za ten okres 483 tys. W tym samym okresie wzrosła też aktywność odbiorców pod postami Rafała Trzaskowskiego i – w mniejszym stopniu – Platformy Obywatelskiej.

Nie widać natomiast wzrostu zainteresowania przekazem Lewicy, mimo że w dużym stopniu właśnie partie lewicowe zaangażowane są w trwające protesty.

Zyskują silni liderzy

O czy mówią nam wszystkie te dane?

Po pierwsze: Polacy coraz bardziej intensywnie i wprost wyrażają swoją niechęć wobec PiS.

Po drugie: w sytuacji kryzysowej Polacy szukają lidera/liderki, a wtedy mają dla nich znaczenie nie organizacje partyjne, lecz konkretny człowiek.

Partie bez wyraźnego przywództwa (np. Lewica) bardzo na tym tracą. Zyskują te ugrupowania, które mają rozpoznawalnych, mocnych liderów. A jeśli jeszcze taki lider potrafi odczytywać społeczne emocje i mówić o nich adekwatnym językiem – zyskuje podwójnie. Stąd rekordowe wyniki Szymona Hołowni. To oczywiście przekłada się na poparcie partii w sondażach opinii publicznej.

Po trzecie: metoda Konfederacji, by budować wizerunek swego ugrupowania jako nieradykalnego, zajętego głównie wolnościową gospodarką, a nie ideologią, staje się nieskuteczna, gdy tylko zderza się z rzeczywistością. Miesiącami kreowany obraz pękł właśnie na drobne kawałki. A nowi fani – zniknęli.

METODOLOGIA

Analiza kont i aktywności na nich dokonywana jest za pomocą narzędzia analitycznego SoTrender. W raportach staram się podawać dane dotyczące zarówno liczby reakcji pod wpisami, jak i dane dotyczące tzw. wskaźnika aktywności, obliczanego przez Sotrender, nazwanego: Interactivity Index dla Facebooka oraz Activity Index dla Twittera. To wskaźnik zliczający wszystkie aktywności dziejące się w obrębie fanpage’a. Odzwierciedla on poziom zaangażowania odbiorców w treści publikowane na fanpage`u. Każda z aktywności posiada inną wagę. Aktywności dla Facebooka wartościowane są następująco: - Like - 1 - Komentarz - 4 - Post (status tekstowy lub status multimedialny, np. zdjęcie, link do YouTube) - 12 - Udostępnienie – 16 Jak informuje Sotredner: „różne wagi odzwierciedlają różne znaczenie poszczególnych rodzajów interakcji z treścią, oraz proporcje w występowaniu poszczególnych aktywności na Facebooku”.

Aktywności dla Twittera wartościowane są następująco: - Tweet użytkownika - 8 - Retweety i odpowiedzi użytkownika - 5 - Retweety - 3 - Polubienie - 1 - Odpowiedź - 4 - Wspomnienie – 2

Za pomocą tych wartości oblicza się wskaźnik aktywności na koncie: w badanym okresie oraz dla każdego z wpisów. Na jego podstawie Sotrender określa też najlepsze w analizowanym okresie wpisy.

Udostępnij:

Anna Mierzyńska

Analityczka mediów społecznościowych, specjalizuje się w analizie dezinformacji. Z OKO.press współpracuje od 2017 roku. Autorka książki "Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne