Po reportażu „Czarno na białym” TVN24, w którym księża oskarżają abp. Głódzia o mobbing, wierni zorganizowali protest pod gdańską kurią. Protestujących natychmiast „zdemaskowała” TVP. „Abp Głódź jest siłą konserwatywną i propolską w Gdańsku, która bardzo przeszkadza wielu interesom zarówno władz miasta Gdańska, jak i interesom niemieckim”

„Kampania przeciwko abp. Głódziowi jest przemyślana i zorganizowana” – przestrzega komentator tygodnika „Sieci” Jacek Maciejewski.

„Zdaniem komentatorów to schemat już znany: najpierw atak medialny, publiczny lincz, potem rzekome protesty wiernych pod hasłami walki o dobro Kościoła” – dopowiada autor materiału w „Wiadomościach” TVP, Krzysztof Nowina- Konopka (znany m.in. z materiału o Tusku, którego skojarzono z Hitlerem).

Materiał pt. „Kto protestował przed gdańską kurią” wyemitowano w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP 3 listopada 2019 roku.

„Pojawia się pytanie o prawdziwe intencje protestujących” – zauważa Nowina-Konopka. W materiale występuje prof. Ewa Graczyk, jedna z protestujących: „Interesuje mnie, żeby w Polsce był ludzki i mądry Kościół. Sprawy Kościoła są bardzo ważne dla dobra Polski”. Nowina-Konopka szybko demaskuje Graczyk. Okazuje się, że brała ona udział w Marszu Równości w Gdańsku przebrana za „tęczową Madonnę” i niosła „wulgarny transparent”.

Inni protestujący też mogą mieć niecne intencje. Albo być przez kogoś inspirowani:

„Nic dziwnego, że abp Głódź jest celem ataku. Jest on tą siłą konserwatywną i propolską w Gdańsku, która bardzo przeszkadza wielu interesom zarówno władz miasta Gdańska, jak i interesom niemieckim” – przekonuje Maciejewski.

Na dowód, że prawdziwych katolików nie przekonują burdy pod kurią, przytoczono wypowiedzi dwojga gdańszczan:

„Trzeba mieć więcej faktów” – mówi kobieta. „To skarga kilkunastu księży, a w diecezji u nas jest dużo więcej księży” – mówi mężczyzna (to prawda, w diecezji jest 710 księży).

„Odzyskajmy nasz Kościół”

O dymisję abp. Sławoja Leszka Głódzia apelowało 3 listopada ok. 100 wiernych Kościoła katolickiego, poruszonych materiałem w „Czarno na białym” TVN 24 o mobbingu w gdańskiej kurii.

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Te słowa z Ewangelii św. Mateusza Jezus kieruje do każdego z nas. Nie mówi w nich o tym, żebyśmy modlili się za naszych przełożonych, żebyśmy ich wspierali, kłaniali im się w pas” – mówiła podczas manifestacji pod gdańską kurią Justyna Zorn. „Chrystus mówi, że mamy się troszczyć o tych najmniejszych, o ofiary pedofilii. Mamy się troszczyć o prześladowanych księży. Mamy zabiegać o te wszystkie osoby, które odeszły z Kościoła zgorszone tym, co się dzieje. Stoję tutaj, żeby wyrazić solidarność z tymi wszystkimi, którzy zostali zranieni przez arcybiskupa, jego arogancję, zaniechanie, przemoc słowną i psychiczną”

„Nie uważam, że nazywanie zła »złem« jest systemowym atakiem na duchowieństwo. Kiedy mamy odwagę nazwać rzeczy po imieniu, możemy też, uzdrowić to, co jest złe, chore i słabe. Bez tego nie ma powrotu do ewangelicznych korzeni” – mówiła Zorn.

Inny uczestnik zgromadzenia: „Jestem osobą wierzącą i nie zgadzam się z tym, co dzieje się w gdańskim Kościele. To jest nasze dobro wspólne, a ten protest to głos wsparcia osób świeckich, który jest niezwykle ważny. Głos wsparcia dla księży, którzy z jakichś powodów bali się przeciwstawić temu, co dzieje się w archidiecezji gdańskiej, czyli przemocy psychicznej wobec księży, braku wyjaśnienia przypadków pedofilii wśród duchownych. Być może jest już na to za późno, ale dzisiejsze wydarzenie pokazuje, że doszliśmy do momentu krytycznego”.

Zgromadzeni wspólnie modlili się i czytali Pismo Św. Rozmowy z protestującymi pod kurią przeprowadziła gdańska „Gazeta Wyborcza”.

Oburzeni doniesieniami o Głódziu napisali także list to papieża Franciszka, w której apelują o rezygnację arcybiskupa z funkcji: „Jako wierni Kościoła Gdańskiego, w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła Katolickiego, nie możemy dłużej milczeć. Od długiego czasu jesteśmy głęboko przekonani, że Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, Metropolita Gdański, stracił moralną wiarygodność, niezbędną do pełnienia posługi biskupa diecezjalnego i jest dla wiernych przyczyną zgorszenia”.

Protesty katolików

To nie jedyny protest wierzących przeciwko poczynaniom Kościoła katolickiego w Polsce. Wypowiedziom abp. Marka Jędraszewskiego i innych biskupów o osobach LGBT wielokrotnie sprzeciwiał się katolicki magazyn „Kontakt”, związany z warszawskim KiK. W odpowiedzi na bezczynność biskupów powstała inicjatywa „Zranieni w Kościele”, czyli świecka pomoc psychologiczna dla ofiar przemocy.

W październiku 2018 roku katolicy protestowali w Watykanie podczas synodu, domagając się dopuszczenia do głosu świeckich, przede wszystkim kobiet:

O tym, że abp Głódź powinien zostać ukarany, mówił skrajnie konserwatywny publicysta, Tomasz Terlikowski: „Wiedza o tym, jak arcybiskup zachowuje się wobec swoich podwładnych, jest powszechna od czasów objęcia przez niego Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. Później tak samo było w diecezji warszawsko-praskiej, teraz tak jest w Gdańsku.

To, że ksiądz arcybiskup zachowuje się skandalicznie, że mobbingu nie można usprawiedliwić jego święceniami, nie ulega wątpliwości”.

„Przemoc, niszczenie, destrukcja”

„Sub secreto – dupku jeden – jesteś gówno, jesteś jak to opakowanie, beczkę soli musisz jeszcze zjeść…” – to tylko jedna z wielu obelg, które usłyszał ks. Piotr od arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Ksiądz tę i inne zniewagi, których doświadczył od przełożonego w trakcie kilkutygodniowej pracy w kurii gdańskiej, opisał w 2013 roku w skardze przesłanej nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce. O sprawie było głośno już wtedy dzięki reportażowi “Wprost”. Ale do dzisiaj w gdańskiej diecezji nic się nie zmieniło.

W czwartek 24 października TVN24 wyemitował reportaż, według którego abp Głódź wciąż poniża podległych mu księży, zastrasza ich, wymusza przekazywanie mu datków i prezentów oraz przyjmuje łapówki w zamian za kościelne stanowiska.

Kilkunastu duchownych, z którymi rozmawiali reporterzy TVN24, opowiadało, że zbyt małe opłaty wiązały się z  publicznym upokarzaniem przez abp. Głódzia.

Wszyscy mówili o strachu przed wizytą biskupa. Jeden z nich w związku z mobbingiem myślał o samobójstwie.

“Przemoc, niszczenie, destrukcja. Przemoc, która sprawia, że jak ktoś spotyka się z arcybiskupem, cieszy się, że to nie on został ochrzaniony, zniszczony, ośmieszony, tylko że to jego sąsiad. To jest jedno z moich trudniejszych doświadczeń” – opowiadał.

Według TVN24 ksiądz Piotr kilka tygodni temu przesłał swoją skargę kolejnemu nuncjuszowi w Polsce, abp. Salvatore Penacchio. Ten jak dotąd nie skontaktował się z innymi ofiarami abp. Głódzia.

Pilnujemy rozdziału Państwa od Kościoła.
Daj na tacę OKO.press.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

    • Jan Helak

      Tak dla ścisłości, jako osoba, która przyjęła sakrament bierzmowania, podkreślam, że to nie (arcy)biskup nadaje imię na bierzmowaniu. Imię wybiera sobie sama osoba przyjmująca sakrament – tak było nawet na przełomie lat 60. i 70., kiedy do bierzmowania przystępowali uczniowie 4. klasy szkoły podstawowej – dokładnie rok po I Komunii św. czyli 11-latkowie. A w praktyce wyglądało to tak, że obok biskupa stał asystujący mu ksiądz z listą bierzmowanych, który przy każdej osobie odczytywał z listy jej imię chrzestne i nowe imię z bierzmowania. Tyle wspólnego ma biskup z nadaniem nowego imienia. Natomiast fakt, że biskup komuś tam udzielił jakiegokolwiek sakramentu, nie ma nic wspólnego z kondycją moralną tegoż biskupa, a my, wierni, możemy co najwyżej ubolewać, że przyjęliśmy sakrament z rąk niegodnego szafarza.

      BTW: jeśli uważasz, że fakt udzielenia akurat TOBIE sakramentu jest wyznacznikiem moralności szafarza, to niestety grzeszysz pychą. A pycha, czyli poczucie bycia lepszym od innych, jest grzechem głównym nr 1 – bo jest matką pozostałych sześciu: chciwości, gniewu, lenistwa etc. Dlaczego tak jest – sam pomyśl.

  1. Mateusz Głazowski

    Wśród winnych są jeszcze wegetarianie i weganie, a biskupa flaszki bronić będą zaciekle. Co z tego, że cham ale swój cham. "Zasłużeni" posłowie w osobach Pawłowiczówna, Tarczyński i inni świecili przykładem. Należy pamiętać sytuację kiedy jeden tzw. zwyczajny poseł wrzeszczał z mównicy sejmowej "zdradzieckie mordy". Tam są takie standardy. Dziwi mnie tylko zachowanie tych wiernych, którzy przyjmują sakramenty z brudnych rąk generała arcybiskupa.

  2. Krzysztof Skladanowski

    Purpuratów ten protest tak boli i tak ich dotyka, jak mucha latająca nad talerzem wyśmienitego jadła. Oni wiedzą, że są bezkarni, a Glódź spokojnie doczeka swojej emeryturki. Jedyny protest katolików, jaki może ich zaboleć, to zaprzestanie dawania na tacę i puste szkolne sale na katechezie.

    • Piotr Nowak

      Masowe niedawanie na tace będzie prędzej skutkować tym, że w zwykłych parafiach (gdzie zapewne jest też dużo porządnych, pracowitych księży) kapłani poniżej proboszcza nie będą mieć środków do nawet skromnego egzystowania jak miałoby to ugodzić w biskupie pałace i limuzyny.

  3. Piotr Nowak

    Dobrze demaskować kłamstwa TVPiS i butę biskupstwa, ale inna sprawa, że rzeczywiście wydaje mi się, że za za protestami przed kurią nie stały środowiska katolickie, wśród organizatorów gdańskich protestów jest mało albo zupełny brak wierzących praktykujących katolików zaangażowanych w życie parafii i przyjmujących doktrynę katolicką w osobistym życiu codziennym i zatroskanych o los swojej społeczności wiernych, raczej aktywiści innych ideowo środowisk. Jak się mylę to chętnie wysłucham argumentów obalających moje wątpliwości.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!