0:00
0:00

0:00

Wyjaśniamy

Skąd się wzięło 56 płci? Śledztwo OKO.press

“Czy oto są dwie pucie?” - pytał Karol Nawrocki w kampanii prezydenckiej, pomstując na uwolnienie genderu z binarnego podziału na kobietę i mężczyznę. Nas zastanawia coś zupełnie innego. Skąd wzięło się przekonanie polskiej prawicy, że oto Unia Europejska, lewica i różnego rodzaju aktywiści chcą wymusić na Polkach i Polakach uznanie 56 płci? Gdyby Karol Nawrocki naprawdę chciał walczyć z pączkującymi płciami, musiałby zamachnąć się na amerykańskie BigTechy. A dokładnie powinien skierować swój gniew w stronę Marka Zuckerbega, który w 2014 wykorzystał koniunkturę na równość i umożliwił użytkownikom platformy Facebook customizację - w żargonie gier komputerowych dostosowanie - swojego genderu na niemal nieskończenie wiele opcji. Dodajmy, że były to opcje synonimiczne, z perspektywy czasu dość groteskowe, które tylko tworzyły wrażenie obfitości. Ogłaszając zmiany, Facebook chwalił się, że chce walczyć o równość na świecie. Co zostało z tych deklaracji 12 lat później? I dlaczego w tej dyskusji wcale nie chodzi o to, ile jest płci, ale co i kiedy opłaca się korporacjom? Projekt Gen.EU jest współfinansowany przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowiska Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

W skrócie

    Podoba Ci się ten format? Wesprzyj nas!

    Jeśli podoba Ci się ten format i chcesz zobaczyć więcej takich materiałów, możesz nas wesprzeć. Dzięki Twojej pomocy tworzymy niezależne, rzetelne dziennikarstwo.

    Wesprzyj

    Komentarze