Kolejna międzynarodowa, specjalistyczna instytucja oskarża rząd Prawa i Sprawiedliwości o lekceważenie standardów demokratycznego państwa prawa. Tym razem w obronie Adama Bodnara stanęło międzynarodowe zrzeszenie rzeczników praw obywatelskich IOI

“Zdecydowanie wzywamy Parlament i Rząd RP, aby postępowały zgodnie z zasadami międzynarodowymi. (…) Ograniczenie kompetencji i naciski na RPO to symptomy braku poszanowania i wsparcia dla mechanizmów rozliczania władz, dla polskiej konstytucji, najlepszych praktyk międzynarodowych oraz zasad państwa prawa” – napisali w opublikowanym wczoraj raporcie eksperci międzynarodowego związku rzeczników praw obywatelskich (IOI – International Ombudsman Institute), którzy w lipcu byli w Polsce i spotkali się z władzami, opozycją, sędziami TK oraz polskim RPO.

W przyjętym stanowisku podkreślili, że stosunek polskich władz do instytucji kierowanej przez Adama Bodnara jest o tyle nieuzasadniony, że polski RPO spełnia wszystkie wymogi Światowego Związku Krajowych Instytucji Ochrony Praw Człowieka. Autorzy raportu napisali wręcz, że “są pod wrażeniem pracy doktora Bodnara i jego biura”.

W raporcie sformułowany został szereg zaleceń dla polskich władz:

  • niezależność rzecznika nie może zostać naruszona za pomocą środków ustawodawczych, administracyjnych ani politycznych;
  • sprawą najwyższej wagi jest zapewnienie dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wystarczającego budżetu;
  • kompetencje Rzecznika należy rozszerzać, a nie zawężać;
  • Biuro Rzecznika powinno zachować dostęp do Trybunału i sądów.

Eksperci szczegółowo omówili ograniczanie skuteczności działania Rzecznika Praw Obywatelskich przez ograniczanie funduszy, dążenie do odwołania Adama Bodnara ze stanowiska oraz skutki konfliktu rządu z władzą sądowniczą dla możliwości działania RPO.


apel4


Sądownictwo

IOI wprost stwierdziło, że skuteczność działania RPO ogranicza trwający w Polsce kryzys konstytucyjny, ponieważ jednym z najważniejszych uprawnień rzecznika jest składanie do Trybunału własnych skarg konstytucyjnych oraz przyłączanie się do skarg składanych przez inne instytucje.

Cenzurowanie przez rząd wyroków Trybunału Konstytucyjnego oraz nowelizacje ustawy o TK spowalniające i blokujące jego pracę sprawiają – zdaniem ekspertów – że „wysiłek włożony w przygotowanie wniosków do Trybunału Konstytucyjnego przez Biuro Rzecznika może pójść na marne”.


Jeśli dojdzie do rozpatrywania ustawy ważnej będzie mnóstwo możliwości, żeby projektem się nie zająć. Na mocy nowego prawa wystarczą czterej sędziowie, żeby sprawę odroczyć na nieokreślony czas.

Adam Bodnar, Poranek w TOK FM - 30/06/2016

Poranek w TOK FM

fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta


prawda. Prawda. Politycy i powołani przez nich sędziowie mogą umorzyć każdą sprawę.


Ombudsmani wyrazili też zaniepokojenie faktem, że Prezydent RP bez żadnego uzasadnienia odmówił powołania dziesięciu sędziów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa. Za złą informację uznali również zapowiadaną przez rząd reformę sądownictwa i obniżenie wieku emerytalnego sędziów, co doprowadziłoby do usunięcia z urzędów ok. 40 proc. sędziów Sądu Najwyższego.



Finansowanie

W lutym 2016 r. sejmowa komisja finansów odrzuciła poprawkę do budżetu zwiększającą finansowanie biura RPO o 3,3 mln zł. Pieniądze miały pójść na dostosowanie budynku biura RPO do potrzeb osób niepełnosprawnych i na podwyżki dla jego pracowników, których wynagrodzenia po raz ostatni podnoszono  w w 2008 r.

Stał się dokładnie przeciwnie: Sejm zmniejszył budżet RPO łącznie o prawie 10 mln zł.

IOI skrytykował polityczne podłoże tej decyzji:”Inne instytucje otrzymały dość istotne podwyżki swoich budżetów, co sugeruje, że drastyczne zmniejszenie budżetu Rzecznika nie było spowodowane ogólnymi dążeniami do oszczędności w Polsce”.



Niezależność

W sierpniu (już po zakończeniu misji IOI w Polsce) katolicki Instytut Ordo Iuris ogłosił zbiórkę podpisów pod petycją w sprawie odwołania Adama Bodnara z funkcji Rzecznika. Powodem do odwołania było zaangażowanie Bodnara w sprawę łódzkiego drukarza, którego sąd skazał na grzywnę za odmowę wykonania usługi na rzecz fundacji wspierającej osoby LGBT. RPO opowiedział się po stronie fundacji, natomiast minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skrytykował decyzję sądu i nakazał prokuraturze ponowne zajęcie się sprawą.

Instytut Ombudsmana, w innych partiach raportu powściągliwy w ocenach, ocenił zachowanie polskich władz bardzo krytycznie.

“Byłoby całkowicie niedopuszczalne, aby taka petycja odniosła skutek, gdyż zgodnie z normami międzynarodowymi obrona praw osób ze środowiska LGBTI nie może być w żadnym wypadku uznana za naruszenie uprawnień przez p. Bodnara. Ponadto Unia Europejska konsekwentnie podkreśla, w tym w artykule 21 Karty Praw Podstawowych, prawo do niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną” – napisali eksperci.

Raport wspomina też ogólnikowo o zaniepokojeniu dotyczącym ustawy z maja, która pozwalającą na uchylenie immunitetu m.in. Rzecznikowi Praw Obywatelskich zwykłą większością głosów w Sejmie oraz o “personalnych atakach na RPO”. Może chodzić o zapowiedź posła PiS Stanisława Pięta, który we wrześniu zapowiadał złożenie wniosku o odwołanie Bodnara m.in. z powodu jego stanowiska w sprawie łódzkiego drukarza. Albo o wypowiedzi posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, które bezpodstawnie zarzucała Bodnarowi bronienie interesów “środowisk patologicznych” i ignorowanie potrzeb niepełnosprawnych.


Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press