0:00
11 marca 2022

Zełenski: "Od początku wojny było jasne, że między Ukraińcami i Polakami nie ma granic" [SŁOWO W SŁOWO]

"Uważa się, że cyfra siedem przynosi szczęście. Właśnie siedmiu sąsiadów ma Ukraina. Czy daje to nam szczęście? Odpowiedź dzisiaj zna już cały świat, a zwłaszcza 78 ukraińskich dzieci, które zginęły od rosyjskich rakiet i ostrzałów", mówił Wołodymyr Zełenski w polskim Sejmie

Wydrukuj

"Razem jest nas 80 mln, razem możemy wszystko. Jest to historyczna misja Polski, historyczna misja Ukrainy być liderami, być razem, wyciągnąć Europę z tej przepaści, z tego zagrożenia. By Europa nie stała się ofiarą", mówił 11 marca 2022 w polskim Sejmie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas uroczystego zgromadzenia posłów i senatorów z okazji 23. rocznicy przystąpienia Polski do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.

11.03.2022 Warszawa , ul Wiejska , Sejm . Poslowie i senatorowie podczas Zgromadzenia Narodowego z okazji 23 rocznicy wstapienia Polski do NATO .
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
Posłowie i senatorowie podczas Zgromadzenia Narodowego z okazji 23 rocznicy wstąpienia Polski do NATO. Przemówienie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Fot. Agencja Wyborcza

Zełenski dziękował za pomoc, jakiej Polacy udzielili Ukraińcom, podkreślał bliskość i sojusz między naszymi państwami. Cytował Lecha Kaczyńskiego i Jana Pawła II.

Publikujemy przemówienie słowo w słowo.

Rozumiemy się wzajemnie, jak Europejczycy, jak rodzice

Drogi panie prezydencie, mój przyjacielu Andrzeju, szanowna pani marszałek Sejmu, szanowny panie marszałku Senatu, panie i panowie posłowie i senatorowie, szanowni panie i panowie, bracia i siostry Polacy.

Gdy zostałem prezydentem w 2019 roku, odczuwało się wtedy, że będziemy musieli z Polską przejść długą drogę. Było chłodno w naszych relacjach. Tak się złożyło. Ale ja chciałem przejść tę drogę szybko, drogę do ciepłych relacji, bo jesteśmy takimi narodami. Wiedziałem, że z natury jesteśmy sobie bliscy, Ukraińcy i Polacy.

Pamiętam moje pierwsze spotkania z Andrzejem Dudą. Od spotkania do spotkania wszystko się zmieniało. Chłód znikał. Rozumieliśmy się wzajemnie, jak Ukrainiec z Polakiem, jak Europejczycy, jak przyjaciele, rodzice, którzy lubią swoje rodziny i rozumieją, że nasze dzieci mają żyć w świecie jednakowych, dobrych wartości, naszych wspólnych wartości. Mają żyć w świecie, gdzie narody są niezależne, gdzie panuje wolność, gdzie ważna jest rodzina i gdzie nie ma prawa do wojny.

Bracie, nie zostaniesz z wrogiem sam na sam

Uważa się, że cyfra siedem przynosi szczęście. Właśnie siedmiu sąsiadów ma Ukraina. Czy daje to nam szczęście? Odpowiedź dzisiaj zna już cały świat, a zwłaszcza 78 ukraińskich dzieci, które zginęły od rosyjskich rakiet i ostrzałów. Sąsiada, który przyniósł na naszą ziemię biedę i wojnę, sąsiada, który działa bez Boga.

Gdy jest ktoś, kto bije jak bydlę, trzeba mieć kogoś, na kogo można liczyć. I gdy ktoś atakuje twój dom, ten ktoś wyciągnie do ciebie pomocną dłoń.

Nad ranem 24 lutego nie miałem wątpliwości, kto będzie taką osobą, kto powie mi: bracie, nie zostaniesz z wrogiem sam na sam. I tak się stało.

Jestem za to wdzięczny.

Polscy bracia i siostry są z nami. I to jest oczywiste.

Już pierwszego dnia wojny było jasne, że między Ukraińcami i Polakami nie ma granic, jakichkolwiek - fizycznych, historycznych, osobistych, ludzkich. Po 16 dniach tej wojny wspierają się: ukraińska duma i polski honor, ukraińska odwaga w bojach i polska szczerość. Pozwalają nam powiedzieć, że między naszymi narodami jest już pokój, pokój między rodzinami, pokój między braćmi. I chciałbym, żeby te słowa usłyszeli nasi wspólni sąsiedzi, Białorusini. Jesteśmy bliscy sobie, jesteśmy sąsiadami, jesteśmy między braćmi, powinniśmy również z wami, Białorusinami, być braćmi. I oczywiście osiągniemy to.

Szanowni państwo, bracia i siostry, Polacy, bardzo długo zainteresowane strony próbowały nam wmawiać, że Polacy i Ukraińcy żyją daleko od siebie. Po co to robili?

Kaczyński: dzisiaj Gruzja, potem Ukraina, potem Polska

Przypomnę słowa śp. prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego powiedziane w Tbilisi w 2008 roku: "Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a potem być może przyjdzie czas na moje państwo, na Polskę".

24 lutego stało się to straszne jutro dla Ukrainy, o którym mówił prezydent Kaczyński. I dzisiaj walczymy, aby dla państw bałtyckich i dla Polski takiego złego czasu nie było. Walczymy razem, bo mamy siły. Pamiętajmy: razem jest nas 80 mln, razem możemy wszystko. Jest to historyczna misja Polski, historyczna misja Ukrainy być liderami, być razem, wyciągnąć Europę z tej przepaści, z tego zagrożenia. By Europa nie stała się ofiarą.

Szanowni panie i panowie, możemy to zrobić. Widzieliśmy wczoraj, jak i o czym mówiły państwa UE, widzieliśmy, kto jest rzeczywistym liderem i kto walczy o połączoną Europę, o wspólne europejskie bezpieczeństwo, a kto próbował nas powstrzymać, kto próbował was powstrzymać. Rozumiemy, dlaczego Polacy tak bardzo potrafią walczyć razem z innymi, walczyć o wolność, za wolność, za Europę.

Pamiętamy straszną tragedię smoleńską z 2010 r., pamiętamy, jak były badane okoliczności tej katastrofy. Wiemy, co to oznaczało dla was i co oznaczało dla was milczenie tych, którzy wszystko to wiedzieli dokładnie, ale cały czas oglądali się jeszcze na naszego sąsiada.

Jesteście jak rodzina

Bracia i siostry, Polacy, czuję, że już zbudowaliśmy niezwykły sojusz, być może na razie nieformalny, ale jest to sojusz, który wyrasta z realiów, a nie napisany na papierze. Jest to sojusz, który wychodzi z ciepła naszych serc, a nie z pseudopolityków na szczytach.

To, jak przyjęliście naszych ludzi, których ratowaliście na swojej ziemi przed złem, które przyszło na ziemię, ponad 1,5 mln obywateli Ukrainy jest u was, przede wszystkim kobiety i dzieci. Nie czują się tutaj na obczyźnie, spotkali się w polskich rodzinach z delikatnością, z braterską dobrocią. Nic za to nie chcecie, robicie to z dobrego serca, tak jak między przyjaciółmi, rodziną.

Dlatego zwracam się tak po prostu: przyjacielu Andrzeju, droga Agato, myślę, że już się połączyliśmy, połączyliśmy zgodnie ze słowami wielkiego Polaka Jana Pawła II, że będziemy wspólnie zdobywać i tworzyć wolność. Jestem przekonany, że będziemy bronić wolności razem z wami, tyle i ile będzie trzeba.

Jestem wdzięczny za pomoc, jaką już otrzymaliśmy od waszego państwa, od waszego narodu. Jestem wdzięczny za wysiłek, który czynicie, abyśmy mogli zabezpieczyć ukraińskie niebo. Wierzę, że uda nam się doprowadzić do tego bardzo ważnego dla nas celu.

Jeżeli Bóg da i zwyciężymy w tej wojnie, to podzielimy się z wami naszym zwycięstwem, z naszymi braćmi i siostrami, jest to nasza wielkość, ale jest to też wasza wielkość. Jest to walka o naszą wolność, ale też walka o waszą wolność. Jest to wspólna historia wielkich narodów. Daj Boże nam zwyciężyć.

Niech żyje wolna Polska, niech żyje wolna Ukraina.

Udostępnij:

Redakcja OKO.press

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne