Prawa autorskie: Adam Stępień / Agencja GazetaAdam Stępień / Agenc...
28 kwietnia 2021

25 sędziów "starego" TK ostrzega przed wyrokiem Pawłowicz w sprawie TSUE: krok do polexitu

25 sędziów "starego" TK ostrzega, że decyzja Trybunału Przyłębskiej w tej sprawie będzie drastycznym aktem naruszenia zobowiązań państwa wobec UE i kolejnym krokiem do wyprowadzenia Polski z UE

28 kwietnia Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy wniosek Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższej dotyczący zgodności z konstytucją wykonywania postanowień Trybunału Sprawiedliwości UE.

Aktualizacja: Na wniosek RPO rozprawę odroczono do 13 maja.

Sprawa P 7/20 zawisła przed Trynunałem Przyłębskiej w wyniku pytania "Izby Dyscyplinarnej" w Sądzie Najwyższym z 9 kwietnia 2020 roku. Dzień wcześniej Wielka Izba TSUE wydała postanowienie, że Izba Dyscyplinarna ma nie działać w sprawach sędziów aż do wydania przez TSUE orzeczenia w sprawie ze skargi Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi na model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Sprawa będzie w TK rozpoznana w składzie pięcioosobowym. Składowi rozstrzygającemu przewodniczy Krystyna Pawłowicz, wcześniej posłanka PiS. Publicznie opowiadała się ona za rozpadem Unii Europejskiej (w 2012 roku) i określiła UE mianem "szmaty" (w 2016 roku). Oprócz niej w składzie zasiądą Bartłomiej Sochański, Zbigniew Jędrzejewski, Stanisław Piotrowicz i Justyn Piskorski (tzw. "dubler").

O wyłączenie sędzi Pawłowicz oraz sędziego Stanisława Piotrowicza, również byłego posła PiS, z rozpatrywania tej sprawy wnosił Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Argumentował, że liczne publiczne wypowiedzi Pawłowicz i Piotrowicza uprawdopodabniają, że nie będą oni obiektywni i bezstronni w sprawie dotyczącej wykonywania przez Polskę orzeczeń najważniejszego organu sądowego Unii Europejskiej. „Jako sędziowie TK mają oni dokonać oceny bezpośrednio wiążącej się z ich uprzednią aktywnością polityczną oraz aktami, które uchwalali jako członkowie kolegialnych organów. Ich działalność przyczyniła się do nielegalnych zmian w wymiarze sprawiedliwości i wywołania głębokiego kryzysu konstytucyjnego” – podkreślił RPO.

25 sędziów "starego" TK w stanowisku z 27 kwietnia ostrzega, że: "wydanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego pociągającego za sobą odmowę stosowania w Polsce podstawowych przepisów traktatowych UE, w obecnie wyznaczonym składzie i bez podjęcia dialogu orzeczniczego z TSUE, będzie drastycznym aktem naruszenia zobowiązań państwa członkowskiego i kolejnym krokiem w kierunku wyprowadzenia naszego państwa z Unii".

Stawką wykonywanie orzeczeń TSUE

Izba Dyscyplinarna w SN skierowała wniosek o zbadanie, czy zgodne z konstytucją jest art. 4 ustęp 3 zdanie 2 Traktatu o Unii Europejskiej, który mówi o zasadzie lojalności w związku z artykułem 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który daje Trybunałowi Sprawiedliwości UE kompetencję do zarządzania środków tymczasowych.

Zaskarżony do TK Artykuł 4.3. Traktatu o UE brzmi:

  • Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów.
  • Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.
  • Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii.

Artykuł 279 Traktatu o funkcjonowaniu UE brzmi: "W sprawach, które rozpatruje, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może zarządzić niezbędne środki tymczasowe".

Za rządów Zjednoczonej Prawicy TSUE zarządzał środki tymczasowe w głośnych i doniosłych sprawach:

  • w 2018 roku w sprawie wycinki Puszczy Białowieskiej,
  • w 2018 roku w sprawie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym obniżających wiek przejścia sędziów w stan spoczynku,
  • w kwietniu 2020 roku w sprawie dotyczącej nowego, represyjnego modelu odpowiedzialności dyscyplinarnej dla sędziów; TSUE orzekł, że Izba Dyscyplinarna nie może działać w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Po wydaniu postanowienia dotyczącego Izby Dyscyplinarnej władze zaczęły używać Izby Dyscyplinarnej do znoszenia immunitetu w postępowaniach karnych prowadzonych wobec sędziów znanych z obrony praworządności: Beaty Morawiec i Igora Tulei.

25 sędziów "starego" TK zabiera głos

Oprócz RPO, głos w sprawie wniosku Izby Dysycplinarnej do TK zabrało 25 sędziów "starego" TK w stanie spoczynku: Stanisław Biernat, Teresa Dębowska-Romanowska, Kazimierz Działocha, Lech Garlicki, Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Adam Jamróz, Stefan Jaworski, Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wojciech Łączkowski, Ewa Łętowska, Marek Mazurkiewicz, Andrzej Mączyński, Janusz Niemcewicz, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Stanisław Rymar, Ferdynand Rymarz, Andrzej Rzepliński, Jerzy Stępień, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Mirosław Wyrzykowski, Bohdan Zdziennicki, Andrzej Zoll, Marek Zubik.

W stanowisku z 27 kwietnia piszą, że "w razie orzeczenia przez TK o niezgodności wskazanych przepisów traktatowych z Konstytucją, przestaną być one stosowane w Polsce, a tym samym powstanie pozorna podstawa dla nierespektowania zarządzeń tymczasowych TSUE, w tym zarządzeń nakazujących wstrzymanie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego".

Przypominają, powołując się na swój moralny obowiązek, że w sprawie o tak doniosłym znaczeniu:

  • sprawa wymaga rozpoznania w pełnym składzie TK, a nie w składzie pięcioosobowym;
  • w składzie orzekającym nie powinna zasiadać, a co więcej przewodniczyć składowi, sędzia, która jako czynny polityk wielokrotnie wyrażała publicznie w sposób brutalny swoje negatywne nastawienie do Unii Europejskiej i członkostwa Polski w Unii (chodzi o Krystynę Pawłowicz);
  • w składzie orzekającym znajduje się inna osoba, wybrana na zajęte już miejsce sędziowskie, czyli tzw. "dubler" (chodzi o Justyna Piskorskiego);
  • przypominają, że obowiązkiem Trybunału Konstytucyjnego przed wydaniem orzeczenia jest wystąpienie do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym wykładni zaskarżonych przepisów traktatowych (TK o to nie wystąpił).
  • wskazują na stanowisko RPO dotyczące wyłączenia sędziów Pawłowicz i Piotrowicza.

Tu wpisz swoją treść

Stanowisko sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

z 27 kwietnia 2021 r.

W dniu 28 kwietnia 2021 r. Trybunał Konstytucyjny będzie rozpoznawał na rozprawie sprawę o sygn. akt P 7/20 odpowiadając na pytanie prawne dotyczące zgodności z Konstytucją art. 4 ust. 3 zdanie 2 Traktatu o Unii Europejskiej (zasada lojalności) w związku z art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (kompetencja Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) do zarządzania środków tymczasowych).

W razie orzeczenia o niezgodności wskazanych przepisów traktatowych z Konstytucją, przestaną być one stosowane w Polsce, a tym samym powstanie pozorna podstawa dla nierespektowania zarządzeń tymczasowych TSUE, w tym zarządzeń nakazujących wstrzymanie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku uważają za swój moralny obowiązek wyrażenie swojego stanowiska w sprawie P 7/20:

1/ Ze względu na dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego sprawa wymaga rozpoznania w pełnym składzie Trybunału, a nie w składzie pięcioosobowym (art. 37 ust. 1 pkt 1 lit. e/ ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed TK);

2/ W składzie orzekającym nie powinna zasiadać, a co więcej przewodniczyć składowi, sędzia, która jako czynny polityk wielokrotnie wyrażała publicznie w sposób brutalny swoje negatywne nastawienie do Unii Europejskiej i członkostwa Polski w Unii. Osoba taka powinna zostać wyłączona z udziału w rozpoznawaniu sprawy (art. 39 ust. 2 pkt 2 wskazanej ustawy). Ponadto w składzie orzekającym znajduje się inna osoba, wybrana na zajęte już miejsce sędziowskie, jak to wynika z wyroku TK z 3 grudnia 2015 r., K 34/15;

3/ Jeżeli ta, czy takiego rodzaju sprawa, miałyby być rozpoznawana przez TK zgodnie z regułami prawa polskiego i prawa europejskiego, obowiązkiem Trybunału Konstytucyjnego jest przed wydaniem orzeczenia wystąpienie do TSUE z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym wykładni zaskarżonych przepisów traktatowych. To unijny Trybunał jest bowiem upoważniony do dokonywania wiążącej i ostatecznej interpretacji przepisów prawa unijnego (art. 19 ust. 1 zdanie 2 TUE; art. 267 akapit 1 i 3 TFUE; wyroki TK: z 11 maja 2005 r., K 18/04, pkt III 1.11 oraz z 16 listopada 2010 r., SK 45/09, pkt III, 2.6);

4/ Na pełną aprobatę zasługuje stanowisko wyrażone w piśmie procesowym Rzecznika Praw Obywatelskich z 14 kwietnia 2021 r. (https://www.rpo.gov.pl/pl/content/zawieszenie-izby-dyscyplinarnej-sn-uzupelniajace-stanowisko-rpo-dla-tk).

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku stwierdzają, że wydanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego pociągającego za sobą odmowę stosowania w Polsce podstawowych przepisów traktatowych UE, w obecnie wyznaczonym składzie i bez podjęcia dialogu orzeczniczego z TSUE, będzie drastycznym aktem naruszenia zobowiązań państwa członkowskiego i kolejnym krokiem w kierunku wyprowadzenia naszego państwa z Unii.

Stanisław Biernat, Teresa Dębowska – Romanowska, Kazimierz Działocha, Lech Garlicki, Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Adam Jamróz, Stefan Jaworski, Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wojciech Łączkowski, Ewa Łętowska, Marek Mazurkiewicz, Andrzej Mączyński, Janusz Niemcewicz, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Stanisław Rymar, Ferdynand Rymarz, Andrzej Rzepliński, Jerzy Stępień, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Mirosław Wyrzykowski, Bohdan Zdziennicki, Andrzej Zoll, Marek Zubik

To nie jedyny "wybuchowy" wniosek o kontrolę konstytucyjności przepisów unijnych traktatów.

Premier Mateusz Morawiecki skierował liczący 129 stron wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 3/21 po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości UE 2 marca wyroku w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Sądu Najwyższego. Chce, żeby TK zbadał, czy zgodne z konstytucją są przepisy Traktatu o Unii Europejskiej.

W wywiadzie dla OKO.press, wniosek premiera do TK skrytykował zastępca RPO, dr hab. Maciej Taborowski. Ocenił, że to "kolejne ogniwo łańcucha, taśmy technologicznej, które mają doprowadzić do legalizacji bezprawia i arbitralności przy nominacji sędziów, obok działania nowych izb w Sądzie Najwyższym, ustawy kagańcowej i nadużywanych postępowaniach dyscyplinarnych i karnych wobec sędziów. Chodzi o domknięcie systemu powoływania sędziów i jego zalegalizowanie na poziomie krajowym. A przy okazji Polska jest wyprowadzana z systemu prawnego UE, bo atakowana jest oś ponadnarodowego systemu prawa unijnego i fundament współpracy w ramach UE".

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Badaczka w Polskiej Akademii Nauk, Rethink.CEE fellow think tanku The German Marshall Fund oraz Re:Constitution Fellow.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne