Nowe prawo: Alkohol na cenzurowanym. Branża jest za, tylko małe browary boją się o byt
„Jesteśmy na przegranej pozycji” – mówi jeden z browarników. Proponowane przepisy idą daleko w zakazie promocji piwa, również tego kraftowego. Ale w niektórych przypadkach mogłyby jeszcze dalej. Nowe prawo alkoholowe obejmuje też nocną prohibicję w całym kraju.
Prawie cała branża alkoholowa wspiera wprowadzenie nocnej prohibicji ujęte w projekcie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Za przyjęciem nowego prawa zagłosowali już posłowie, teraz zajmie się nim Senat.
Przedsiębiorcy niemal bez wyjątku chwalą ograniczenia spożycia alkoholu w Polsce — mimo że popsuje im to biznes. Sprawa rozbija się jednak o szczegóły, a emocje budzi przede wszystkim całkowity (choć z wyjątkami) zakaz promocji i reklamy alkoholu.
Wyjątkowe traktowanie pod tym względem wywalczyli winiarze, wskazując na potrzebę promocji niewielkich, rodzinnych winnic. O wyłączenie spod niektórych zapisów ustawy walczą też małe browary. Ich właściciele boją się, że bez możliwości informowania o swoich produktach przepadną w konkurencji z potężnymi koncernami, warzącymi bardzo tani trunek.

Komentarze