Magdalena Olga Olszewska


„Gdybym urodziła nieślubne dziecko w Czeczenii, to by mnie zabili”

„Nikt tak długo nie siedział w ośrodku detencyjnym w Kętrzynie, jak ja. Kiedy wyszłyśmy, córeczka miała prawie dwa lata. Byłam w zamknięciu i bez żadnej nadziei, że już zaczynałam wariować. Godzinami obejmowałam córkę i płakałam, ale psycholog zawsze mówiła, że nic mi nie jest” - opowiada Czeczenka, która uciekła do Polski, bo nie chciała dokonać aborcji

„W sumie to gorsze niż więzienie”. Młody piłkarz z Ghany zamknięty w ośrodku dla cudzoziemców

„Najgorsze jest czekanie. Czekasz, czekasz, czekasz. To gorsze niż więzienie, nie wiesz, za co siedzisz ani jaki jest wyrok. Widziałem dorosłych facetów leżących na podłodze i płaczących, bo nie wiedzieli co z nimi będzie. Jeden powiedział mi, że wolałby już nie żyć” - o życiu w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców opowiada młody piłkarz - imigrant z Ghany

„Żeby syn nie budził się zlany potem, tak jak ja”. Historia Hamida, który czeka na azyl

Najstarszy syn rzadko wychodził z pokoju. Ciągle leżał na łóżku z głową pod kocem, a na widok strażników trzęsły mu się ręce i nogi, ale nie uciekał, tylko go tak jakby wbijało w ziemię. To był ten, co go napadli funkcjonariusze służb w naszym byłym kraju – opowiada uciekinier, który trafił do zamkniętego ośrodka dla cudzoziemców w Polsce.